22 lipca 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Psychiatra Nowy Sącz

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Obsesyjne pragnienie dziecka
    Kocham dzieci, działam w różnych kampaniach na ich rzecz i myślę, że byłabym naprawdę dobrą mamą. Przez mój wybujały instynkt bardzo cierpię i zaniedbuję wiele spraw, głównie naukę.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam problem i nigdzie nie jestem w stanie znaleźć satysfakcjonującej odpowiedzi, dlatego piszę do Państwa i bardzo proszę o odpowiedź. Obsesyjnie pragnę dziecka. Nie jestem w stanie opisać słowami tego pragnienia. Myślę, że nie jest to „normalny” instynkt macierzyński, mogący pojawić się u kobiety w moim wieku (mam 22 lata), ponieważ ja ten instynkt mam właściwie od zawsze (...) Mając 17 lat poznałam mojego obecnego partnera i rok później rozpoczęliśmy współżycie. Zawsze się zabezpieczaliśmy, bo mimo że gorąco pragnęłam dziecka, wiedziałam, że jestem na nie za młoda. Obecnie mam 22 lata, studiuję. Nie mogę pozwolić sobie na dziecko ze względu na to, że wciąż się uczę, nie mam pracy, mieszkania i jestem na utrzymaniu rodziców, mój partner również, dlatego świadomie korzystamy z antykoncepcji. Jednak moja „obsesja” z roku na rok się wzmaga. Myślę o dziecku i ciąży dosłownie non stop. Cały czas przeglądam książki, blogi, fora dotyczące macierzyństwa, oglądam filmy o ciążach, porodach i wychowywaniu dzieci. Bardzo zaniedbuję przez to naukę i kontakty z ludźmi. Zamiast pouczyć się do kolokwium czy iść na imprezę wolę znajdować coraz to nowe filmy i książki o macierzyństwie. Chodząc po sklepach, odwiedzam te z dziecięcymi rzeczami i dosłownie chcę mi się wyć z rozpaczy, że jeszcze nie mogę pozwolić sobie na dziecko. Śnię o ciąży i dziecku niemalże codziennie. Snuję plany, ciągle wyobrażam sobie siebie jako mamę i analizuję sytuacje związane z dzieckiem niemalże cały czas w ciągu dnia. Upatruję w macierzyństwie cel i sens życia i jest mi okropnie ciężko, że wciąż nie mogę tego zrealizować.
    Kocham dzieci, działam w różnych kampaniach na ich rzecz i myślę, że byłabym naprawdę dobrą mamą. Przez mój wybujały instynkt bardzo cierpię i zaniedbuję wiele spraw, głównie naukę. Mimo że takie zachowanie jest generalnie „nieszkodliwe”, bardzo mnie męczy. Chciałabym choć na chwilę skupić się na czymś innym i znaleźć motywację do nauki. Bardzo proszę o jakieś wskazówki...

    Odpowiedziała

    dr med. Joanna Borowiecka-Karpiuk
    Specjalista psychiatra
    Centrum Dobrej Terapii

    Wobec opisywanego przez Panią nadmiernego zaabsorbowania kwestią posiadania dziecka oraz poczucia nieadekwatności i uciążliwości tego stanu, warto skorzystać z konsultacji u psychoterapeuty w celu próby dokładniejszego opisania tego co się z Panią dzieje i jakie mogą być ewentualne przyczyny takiego zaabsorbowania. Być może przydatne będzie wówczas rozważenie wskazań do podjęcia psychoterapii. Mogłaby ona pomóc Pani rozeznać się w roli i znaczeniu, jakie w Pani życiu pełni zespół różnych form przeżywania i zachowania, które Pani nazywa „instynktem macierzyńskim”. Między innymi jaką rolę odgrywał w dzieciństwie, jaką funkcję pełnił i pełni nadal w relacjach z innymi znaczącymi osobami, w podejmowaniu różnych zadań i wyzwań życiowych, w sposobach radzenia sobie z sytuacjami trudnymi. Bardzo istotne jest również zrozumienie znaczenia Pani przekonania, że w macierzyństwie „upatruje cel i sens życia”.

    W omawianej sytuacji dodatkowo niewykluczona byłaby także konsultacja psychiatryczna celem pełnej oceny Pani stanu zdrowia psychicznego oraz pełniejszego zrozumienia sytuacji, które Pani opisuje i którym towarzyszy Pani poczucie nieadekwatności, natrętnego nasuwania się określonych myśli, wycofywania się z podejmowanych zadań życiowych oraz ról społecznych i koncentrowania się na przeżywaniu określonych sytuacji oraz związanym z tym poczuciem dyskomfortu, czy cierpienia. W trakcie tej konsultacji w razie potrzeby uzyska Pani informacje o możliwościach i sposobach dalszej profesjonalnej pomocy w tym zakresie.

  • Leczenie nerwicy podczas ciąży
    Dzień dobry, mam 29 lat i choruję na nerwicę. Od stycznia biorę Mozarin 10 mg i on mi bardzo pomaga, mam go jeszcze brać minimum pół roku. Czy w tym czasie można starać się o dziecko, czy lepiej wstrzymać się do zakończenia terapii? Czy jest jakieś zagrożenie dla dziecka w moim stanie?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Dzień dobry, mam 29 lat i choruję na nerwicę. Od stycznia biorę Mozarin 10 mg i on mi bardzo pomaga, mam go jeszcze brać minimum pół roku. Czy w tym czasie można starać się o dziecko, czy lepiej wstrzymać się do zakończenia terapii? Czy jest jakieś zagrożenie dla dziecka w moim stanie?

    Odpowiedziała

    dr med. Joanna Borowiecka-Karpiuk
    Specjalista psychiatra
    Centrum Dobrej Terapii

    Jeśli to możliwe, okres planowanej próby zajścia w ciążę najlepiej byłoby odłożyć na czas, kiedy będzie można już odstawić leki psychiatryczne, w tym przypadku wspomniany w pytaniu escitalopram.

    Czasami jednak ze względu na aktualny stan zdrowia psychicznego oraz historię dotychczasowego przebiegu choroby i jej nawrotów, utrzymuje się leczenie farmakologiczne nawet do momentu zajścia w ciążę. Wtedy w okresie jej planowania systematycznie wykonuje się testy ciążowe – i po uzyskaniu dodatniego wyniku testu ciążowego odstawia leczenie farmakologiczne w możliwie najszybszy sposób.

    Leki najlepiej jest odstawić na okres całej ciąży, ale jeśli nie jest to możliwe, to przynajmniej na jej I trymestr. W wyjątkowych przypadkach, kiedy aktualny stan zdrowia psychicznego nie pozwala na odstawienie leków, leczenie farmakologiczne stosuje się nadal w możliwie jak najmniejszych dawkach.

    Do rozważenia także jest potrzeba i możliwość w tym okresie podjęcia leczenia psychoterapeutycznego. Dlatego optymalny okres planowania ciąży najlepiej uzgodnić ze swoim lekarzem psychiatrą, który zna dotychczasowy przebieg choroby, objawy w chwili jej wystąpienia i nasilenia oraz aktualny stan zdrowia psychicznego.

  • Które leki przeciwdepresyjne pozbawione są skutków ubocznych?
    Jakie są najnowocześniejsze leki przeciwdepresyjne, które nie wywołują skutków ubocznych?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jakie są najnowocześniejsze leki przeciwdepresyjne, które nie wywołują skutków ubocznych?

    Odpowiedziała

    dr med. Joanna Borowiecka-Karpiuk
    Specjalista psychiatra
    Centrum Dobrej Terapii

    Obecnie nie ma leków przeciwdepresyjnych, które pozbawione byłyby skutków ubocznych w stosunku do wszystkich przyjmujących je osób. Oczywiście poszczególne leki różnią się rodzajem i częstotliwością występowania po nich działań niepożądanych, jednak reakcja na przyjmowany lek jest indywidualna dla konkretnej osoby w danym momencie jej życia. Może się tak zdarzyć, że lek, po którym nie wystąpiły żadne skutki uboczne we wcześniejszym okresie leczenia, może je wywołać po ponownym jego włączeniu. Także dany lek może powodować nasilone objawy uboczne u jednej osoby i nie powodować żadnych niekorzystnych skutków u innej.

    Istotna jest tutaj także informacja, że jeśli pojawią się działania niepożądane danego leku przeciwdepresyjnego, to występują najczęściej w trakcie jego włączania i w pierwszych kilku, czy kilkunastu dniach jego zażywania i zazwyczaj stopniowo ustępują w trakcie jego dalszego przyjmowania. Czasami jednak wymagają modyfikacji dawki, czy zamiany jednego leku przeciwdepresyjnego na inny. Czasami także należy różnicować skutki uboczne danego leku z aktualnie występującymi objawami chorobowymi (np. pobudzenie, czy nadmierna senność).

    Dlatego przy włączaniu i kontynuacji przeciwdepresyjnego leczenia farmakologicznego ważna jest dobra współpraca pacjenta z prowadzącym lekarzem psychiatrą i informowanie go o ewentualnym wystąpieniu działań ubocznych danego leku, ale także o swoich obawach przed pojawieniem się takiego działania.

  • Padaczka alkoholowa
    Mój mąż 3 miesiące temu miał atak padaczki alkoholowej. Po 14-dniowym pobycie wyszedł ze szpitala i zażywał 2 razy dziennie Amizepin 200 mg. Wczoraj jednak postanowił, że przestaje brać proszki i juz 2 dni nie bierze. Czy w takim razie może wystąpić padaczka?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mój mąż 3 miesiące temu miał atak padaczki alkoholowej. Po 14-dniowym pobycie wyszedł ze szpitala i zażywał 2 razy dziennie Amizepin 200 mg. Wczoraj jednak postanowił, że przestaje brać proszki i juz 2 dni nie bierze. Czy w takim razie może wystąpić padaczka? Boję się, ponieważ mąż pracuje jako kierowca tira. Proszę o poradę i dziękuję

    Odpowiedziała

    dr med. Grażyna Zwolińska
    specjalista neurolog

    Padaczka alkoholowa to napady drgawkowe występujące w okresie zespołu abstynencyjnego u osób uzależnionych od alkoholu. Drgawki pojawiają się od kilku godzin do tygodnia po przerwaniu ciągu spożywania alkoholu. Są to najczęściej napady pierwotnie uogólnione, czyli duże napady padaczkowe. Rzadko występuje aura lub inne objawy ostrzegające przed napadem. Pacjent traci nagle świadomość, upada, występują skurcze mięśni całego ciała, prężenia, może dojść do przygryzienia języka, mimowolnego oddania moczu i stolca. U kilku procent pacjentów występuje stan padaczkowy, czyli liczne ataki, pomiędzy którymi pacjent nie odzyskuje przytomności, jest to stan zagrożenia życia. U 30% drgawki są wstępem do majaczenia alkoholowego. Ryzyko wystąpienia napadów padaczkowych jest trzykrotnie większe w chorobie alkoholowej i narasta w związku ze zwiększonym spożyciem alkoholu. Występuje u 15% osób uzależnionych od alkoholu i w 70% związana jest z alkoholowym zespołem abstynencyjnym.

    Pierwszy atak padaczki alkoholowej wymaga diagnostyki głównie wykonania tomografii komputerowej. Aby leczyć padaczkę alkoholową, konieczna jest detoksykacja alkoholowa i leczenie odwykowe. Aby włączyć leczenie przeciwpadaczkowe, konieczne jest przeprowadzenie rozmowy z pacjentem i poinformowanie go, że podczas takiego leczenia konieczna jest abstynencja ze względu na możliwe interakcje pomiędzy wprowadzonym leczeniem przeciwpadaczkowym a spożywanym alkoholem, które mogą spowodować wiele, także ciężkich objawów niepożądanych. Dlatego wydaje się, że w pierwszym rzędzie pacjent powinien zgodzić się na leczenie odwykowe. Padaczka alkoholowa u przeważającej większości pacjentów (utrzymujących abstynencję) nie jest chorobą trwałą, napady ustępują w ciągu kilkunastu dni od rozpoczęcia abstynencji. Natomiast u 25% staje się padaczką utrwaloną, najczęściej gdy są dodatkowe czynniki, jak urazy czaszkowo-mózgowe.

    Pacjent z rozpoznaną padaczką nie może mieć zawodowego prawa jazdy.

  • Czy zespół paranoidalny jest tożsamy ze schizofrenią paranoidalną?
    Czy zespół paranoidalny jest tożsamy ze schizofrenią paranoidalną? Czy druga choroba jest kontynuacją pierwszej?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czy zespół paranoidalny jest tożsamy ze schizofrenią paranoidalną? Czy druga choroba jest kontynuacją pierwszej? U pacjenta na początku stwierdzono zespół paranoidalny, po wielu latach trafia ponownie na hospitalizację i rozpoznana zostaje schizofrenia paranoidalna.

    Odpowiedziała

    dr med. Joanna Borowiecka-Karpiuk
    Specjalista psychiatra
    Centrum Dobrej Terapii

    Zespół paranoidalny nie jest tożsamy z objawami schizofrenii paranoidalnej, ale najprościej, choć z dużym uogólnieniem, można powiedzieć, że schizofrenia paranoidalna „zawiera w sobie” między innymi objawy zespołu paranoidalnego.

    Bardzo często objawy charakterystyczne dla zespołu paranoidalnego (stwierdzanego przy pierwszym rozpoznaniu zaburzeń z kręgu psychozy) rozwijają się w trakcie dalszej obserwacji klinicznej w zespół objawów charakterystycznych dla schizofrenii paranoidalnej. Warto tu nadmienić, że objawy zespołu paranoidalnego mogą być spowodowane innymi niż rozwijająca się schizofrenia paranoidalna przyczynami (np. ostre zatrucia, stosowane używki, nowotwory mózgu).

    Istotny jest także kod wg Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD 10 stawiany przy nazwie zespołu chorobowego. Jeśli zespołowi paranoidalnemu towarzyszy kod F20 jest to równoznaczne z rozpoznaniem schizofrenii paranoidalnej, najczęściej po raz pierwszy. Czasami także w praktyce klinicznej nazwę zespołu paranoidalnego z kodem F20 stosuje się przez dłuższy czas zamiennie do nazwy schizofrenii paranoidalnej, aby w uzasadnionych przypadkach ograniczyć problem stygmatyzacji związanej z nazwą schizofrenii paranoidalnej.