1 sierpnia 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Psychiatra dziecięcy Konin

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Zaczyna się Światowy Tydzień Karmienia Piersią
    Niemożliwe do podrobienia, nie tylko odżywia, ale też zapewnia ochronę immunologiczną, tanie i wygodne w użyciu - to tylko niektóre zalety mleka matki. Okazją do przypomnienia o nich jest rozpoczynający się w piątek Światowy Tydzień Karmienia Piersią.
    Więcej

    Niemożliwe do podrobienia, nie tylko odżywia, ale też zapewnia ochronę immunologiczną, tanie i wygodne w użyciu - to tylko niektóre zalety mleka matki. Okazją do przypomnienia o nich jest rozpoczynający się w piątek Światowy Tydzień Karmienia Piersią.

    Z tegorocznych badań ankietowych (wzięło w nich udział blisko 3,5 tys. kobiet w ciąży i matek), przeprowadzonych w ramach edukacyjnego programu "1000 pierwszych dni dla zdrowia" wynika, że 55 proc. badanych kobiet w pierwszej ciąży uważa, że nauczy się karmić piersią w ciągu pierwszego tygodnia życia dziecka. Blisko jedna czwarta (24 proc.) badanych kobiet uważa też, że karmienie piersią to naturalna umiejętność.

    Tymczasem z badań przeprowadzonych przez Instytut – Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka oraz Fundację NUTRICIA w marcu 2011 roku, wynika, że prawie wszystkie mamy zaczynają karmić tuż po narodzinach dziecka, ale aż 32 proc. przerywa karmienie po wystąpieniu pierwszych trudności, już w pierwszym miesiącu życia dziecka. W piątym miesiącu życia dziecka wyłącznie piersią karmiło już tylko 11 proc. mam.

    Anna Piotrowicz, położna z 12-letnim doświadczeniem ze szpitala w Wołominie a zarazem certyfikowany doradca laktacyjny, jest jednak optymistką. "Prowadzona od wielu lat promocja karmienia piersią wykształciła już pozytywny trend, jest wręcz moda na karmienie piersią. Powstaje coraz więcej szpitali przyjaznych dziecku, gdzie promuje się naturalne karmienie, a współczesne mamy są świadome, że ludzkie mleko to unikalna substancja, której nie da się zastąpić żadną sztuczną mieszanką" - powiedziała.

    Dlatego, jej zdaniem, dzieci prawidłowo karmionych w sposób naturalny będzie przybywało.

    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca by niemowlę było karmione wyłącznie piersią przez pierwszych sześć miesięcy życia, a w trakcie rozszerzania diety nawet do drugiego roku życia.

    Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią (polska organizacja pozarządowa, skupiająca przedstawicieli medycyny m. in. z Instytutu Matki i Dziecka, Instytutu Żywności i Żywienia, PAN-u oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego) podkreśla, że zgodnie ze współczesną wiedzą karmienie piersią, "jest jedynym sposobem żywienia niemowląt i małych dzieci zapewniającym im optymalny stan zdrowia i rozwój".

    Jak przekonuje Komitet, kobiecy pokarm to substancja: unikalna, żywa, "dostosowującą swój skład w każdej chwili do potrzeb wzrastającego organizmu noworodka, niemowlęcia i małego dziecka". "Jest wspaniałą, swoistą gatunkowo, niemożliwą do podrobienia substancją odżywczą, a dodatkowo zapewnia ochronę immunologiczną dziecku na cały okres karmienia, a nawet później" - podkreślają eksperci.

    Wskazują też, że "karmienie piersią stwarza unikalną, pozytywną więź między matką a dzieckiem", a poza tym jest tanie i wygodne. "Mleko matki jest zawsze świeże, ciepłe, w każdej chwili gotowe do podania dziecku" - podkreśla Komitet.

    Do ekologów może ponadto trafić argument, że karmienie piersią jest "przyjazne dla środowiska, jest niewyczerpanym i odnawiającym się źródłem pożywienia".

    Autorzy kampanii edukacyjnej "1000 pierwszych dni dla zdrowia" przypominają ponadto, że karmienie piersią nazywane jest "naturalną szczepionką", bo chroni dziecko przed infekcjami, pomaga zapobiegać poważnym chorobom cywilizacyjnym. W przypadku zaś karmiących kobiet zmniejsza się ryzyko wystąpienia niektórych rodzajów nowotworów sutka i jajników.

    Światowy Tydzień Karmienia Piersią jest obchodzony od 1990 r. z inicjatywy międzynarodowej organizacji World Alliance Breastfeeding Action (WABA), która dąży do upowszechnienia karmienia piersią na świecie, zwracając przy tym uwagę na korzyści, jakie z tego wynikają – dla dzieci, matek i państwa.

    Tydzień rozpoczyna się 1 sierpnia, w celu upamiętnienia daty podpisania we Florencji w 1990 r. Deklaracji Innocenti, która zobowiązuje sygnatariuszy do ochrony, promowania i wspierania karmienia piersią. Tę inicjatywą WHO i UNICEF podpisało 29 krajów, w tym Polska.

  • Bąblowica – ryzyko zakażenia
    Czy kontakt dziecka z psami, z przedmiotami znalezionymi na ziemi może doprowadzić do zarażenia? Jak ewentualnie można to sprawdzić? Czy na takim etapie, czyli około 2 miesięcy można by coś wykryć testami serologicznymi z krwi?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Drogi Doktorze, mam pytanie i ogromną prośbę o podpowiedź. Mianowicie, jakiś czas temu byliśmy wraz z żoną z synkiem na spacerze w lesie. Dopóki nie dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego jak bąblowica uważałem, że las to najbezpieczniejsze miejsce do spacerów z dzieckiem. Mały po drodze złapał jakąś szyszkę, potem patyczek kawałek kory i jak to dziecko wziął do buzi na kilka sekund, zanim zdążyłem mu to zabrać. Poza tym kilka razy odwiedziliśmy moich rodziców, którzy mieszkają nieopodal lasu i mają psy (odrobaczane), z którymi mały miał kontakt, tzn. został polizany, głaskał itp. Moje pytanie jest następujące: czy mogę obawiać się, że podczas tych sytuacji mogło dojść do zarażenia? Jak ewentualnie mogę to sprawdzić? Czy na takim etapie, czyli około 2 miesięcy można by coś wykryć testami serologicznymi z krwi? Z góry dziękuję z odpowiedź. Zdesperowany tata.

    Odpowiedział

    dr med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Rozumiem i szanuję Pana troskę o syna. Uspokoję Pana, że choć zarażenie jest możliwe, to ryzyko zarażenia bąblowicą w naszym kraju jest ogólnie bardzo małe. W całej Polsce zgłoszono w 2012 roku tylko 28 przypadków bąblowicy. Nie zanotowano ani jednego zgonu z jej powodu. Dla porównania w tym samym czasie zdarzyło się 36 500 wypadków drogowych, w których zginęło ponad 3520 osób. Mimo to nikt rozsądny nie rezygnuje z jazdy samochodem. Czynności związane z bardzo małym ryzykiem uważamy za bezpieczne, zatem spacery po lesie są bezpieczne. Poza tym bąblowica rozwija się powoli przez wiele lat i prawidłowo leczona jest uleczalna.

    Głównym źródłem bąblowicy dla człowieka są niemyte, surowe pokarmy skażone odchodami zarażonych psów i lisów. Ludzie w Polsce najczęściej zarażają się poprzez spożycie niemytych owoców leśnych, np. jagód, które mogą być skażone jajami bąblowca. Do zarażenia może także dojść poprzez przypadkowe spożycie jaj tasiemców, np. spożycie gleby zanieczyszczonej odchodami zakażonych zwierząt, rzadko poprzez bezpośredni kontakt z psami (jaja tasiemca mogą się znajdować na sierści, pysku i języku zakażonych zwierząt).

    Psy Pana rodziców są odrobaczane, więc nie powinny stanowić zagrożenia. Jeżeli chodzi o badania serologiczne to są one bardzo niedoskonałe - wyniki często są fałszywie dodatnie i trudne do interpretacji. Uważam, że nie ma potrzeby ich wykonywania w opisanej przez Pana sytuacji. Warto natomiast stopniowo nauczyć synka zachowań higienicznych i unikania brania wszystkiego do buzi. Porada lekarska i badania będą uzasadnione w razie pojawienia się objawów mogących wskazywać na chorobę pasożytniczą.

    Podsumowując, proszę na spokojnie porównać ryzyko spaceru w lesie z ryzykiem jazdy samochodem i nadal udawać się na rodzinne spacery po lesie.

  • Działanie i znaczenie kliniczne fenspirydu
    Dlaczego pediatrzy tak często zalecają takie leki, jak Pulneo i Elofen? Moja córka, niezależnie na co chorowała - od kataru i przeziębienia do zapalenia oskrzeli oraz ucha - ciągle pediatra zalecał ww. leki.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Dlaczego pediatrzy tak często zalecają takie leki, jak Pulneo i Elofen. Moja córka, niezależnie na co chorowała - od kataru i przeziębienia do zapalenia oskrzeli oraz ucha - ciągle pediatra zalecał ww. leki. W końcu zmieniliśmy lekarza, bo zestaw Elofen plus Clemastinum był, według nas, nadużywany. O co chodzi z Pulneo? Dlaczego jest on teraz dostępny bez recepty? Czy ten lek w ogóle działa, bo nie zauważyłem do tej pory jego pozytywnego działania na moją córkę.

    Odpowiedział

    dr Jarosław Woroń
    specjalista farmakologii klinicznej

    Jeżeli chodzi o stosowanie fenspirydu w konkretnym przypadku nie mogę się do tego odnieść, gdyż nie znam podstaw, które spowodowały decyzję lekarza leczącego o włączeniu tego leku, który występuje pod różnymi nazwami handlowymi.

    Mogę jednak powiedzieć, że nie należy łączyć fenspirydu (Elofen) z klemastyną, gdyż obydwa leki mają działanie przeciwhistaminowe, obydwa penetrują przez barierę krew-mózg i połączenie takie może być przyczyną występowania działań niepożądanych, np. senność, splątanie, nie przynosząc dodatkowych korzyści terapeutycznych.

    Co do dostępności leku bez recepty jest to decyzja administracyjna podjęta na podstawie złożenia przez podmiot odpowiedzialny (producenta leku) wymaganej dokumentacji.

    Oczywiście fenspiryd w infekcjach dróg oddechowych wykazuje wyłącznie działanie objawowe.

  • Odzwierzęce choroby pasożytnicze a szczepienia niemowląt
    Mój 7-miesięczny synek był u dziadków, którzy mają wychodzącego kota. Martwię się, gdyż nieszczególnie dbają o higienę. Po jakim okresie ujawnia się toksoplazmoza i inne choroby odzwierzęce?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mój 7-miesięczny synek był u dziadków, którzy mają wychodzącego kota. Martwię się, gdyż nieszczególnie dbają o higienę. Po jakim okresie ujawnia się toksoplazmoza i inne choroby odzwierzęce? Czy jeśli się zaraził, a choroba będzie miała przebieg bezobjawowy, mogę synka w bezpieczny sposób zaszczepić za kilka dni?

    Odpowiedział

    dr med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Toksoplazmoza nabyta jest bardzo częstą, odzwierzęcą chorobą pasożytniczą, która jest przenoszona drogą pokarmową, czyli przez jedzenie, napoje lub brudne ręce. U zdrowych ludzi nabyta toksoplazmoza przebiega najczęściej bezobjawowo, rzadziej niecharakterystycznie (gorączka z powiększeniem węzłów chłonnych) i ustępuje samoistnie bez leczenia. Wyjątkowo rzadko daje powikłania oczne i mózgowe (<1% przypadków).

    Toksoplazmozą można zarazić się tylko raz w życiu. Jej okres wylęgania wynosi około od 5 do 23 dni. Źródłem zakażenia najczęściej jest żywność: surowe mięso zarażonych zwierząt zawiera otorbione pasożyty, tzn. torbiele rzekome. Surowe warzywa i jarzyny mogą być skażone z zewnątrz kałem kotów zawierającym oocysty. Ponieważ koty wydalają oocysty Toxoplasma gondii jedynie przez około 2 tygodni po zarażeniu, jest bardzo prawdopodobne, że kot dziadków przebył toksoplazmozę już dawno temu i obecnie nie stanowi jakiegokolwiek zagrożenia. Układ immunologiczny dziecka jest wystarczająco sprawny już od chwili urodzenia. Zdrowy noworodek, rodząc się, przechodzi z jałowego środowiska macicy do środowiska zewnętrznego, gdzie styka się z miliardami bakterii i nie zagraża to jego zdrowiu. Układ odpornościowy dojrzewa w pełni przez dwa pierwsze lata życia i po tym okresie przebieg toksoplazmozy nabytej nie różni się od obserwowanego u dorosłych. Zdrowe niemowlęta i małe dzieci zakażone toksoplazmozą po urodzeniu, co zdarza się bardzo rzadko, chorują zdecydowanie łagodniej niż przy zakażeniu wrodzonym.

    W klinice chorób zakaźnych dzieci, w której pracuję, nie było w ciągu ostatnich 10 lat konieczności hospitalizacji ani jednego małego dziecka z powodu nabytej toksoplazmozy. Toksoplazmoza jest groźna dla kobiet ciężarnych, bo może przeniknąć do płodu oraz osób z obniżoną odpornością, np. po leczeniu nowotworów lub zakażonych HIV.

    Drugą chorobą pasożytniczą przenoszoną przez koty jest toksokaroza. Pasożyt ten przypadkowo może zarażać ludzi, wywołując tzw. zespół larwy wędrującej trzewnej. Zarażenia dotyczą najczęściej dzieci do 10. roku życia. Choroba w uproszczeniu polega na wykluciu się ze zjedzonych jaj pasożyta mikroskopijnych larw, które wnikają z przewodu pokarmowego do krwi i osadzają się w różnych narządach człowieka, co wyzwala miejscowy odczyn zapalny. Ponieważ krew z przewodu pokarmowego trafia najpierw do wątroby, zdecydowana większość pasożytów jest zatrzymywana w tym narządzie i nie dostaje się do ważniejszych narządów. Z tego powodu toksokaroza zwykle przebiega łagodnie, objawiając się przemijającymi stanami podgorączkowymi, powiększeniem wątroby i śledziony oraz wysypkami np. typu pokrzywki. We krwi stwierdza się dużo granulocytów kwasochłonnych, co się określa jako eozynofilię. Jedynie przy masywnych zarażeniach, co zdarza się rzadko, jest możliwe pokonanie przez larwy bariery wątroby i zajęcie istotnych narządów np. mózgu i oka, co może prowadzić do poważnych powikłań (np. padaczka, zaburzenia widzenia). Są to przypadki bardzo rzadko spotykane w Polsce. Niemniej wskazane jest przestrzeganie zasad higieny. Podstawowymi działaniami zapobiegawczymi są mycie rąk oraz regularne odrobaczanie psów i kotów. Po szczegóły odsyłam do załączonego piśmiennictwa.

    Co do szczepień ochronnych, to można je bezpiecznie przeprowadzić nawet w okresie wylęgania chorób zakaźnych, zatem proszę zaszczepić synka w planowym terminie.

    Podsumowując, toksoplazmoza nabyta jest niegroźna dla dziecka z prawidłową odpornością, a same obawy o jej wystąpienie to zbyt mało, by odwlekać terminowe szczepienia ochronne.