2 kwietnia 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Psychiatra dziecięcy Katowice

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Ochrona przed infekcjami i pasożytami
    U 9-letniego dziecka stwierdzono jaja glisty ludzkiej w kale. Oczywiście natychmiast zaczęliśmy kurację lekiem przepisanym przed pediatrę. Dziecko bierze także Encorton. Czy lek steroidowy może „chronić” pasożyta?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    U 9-letniego dziecka stwierdzono jaja glisty ludzkiej w kale. Oczywiście natychmiast zaczęliśmy kurację lekiem przepisanym przed pediatrę. Dziecko bierze także Encorton. Czy lek steroidowy może „chronić” pasożyta? Dziwi mnie skłonność dziecka do łapania wszelkich pasożytów (glista, kurzajki itp.). Zawsze badamy całą rodzinę i nawet bez dodatnich wyników odrobaczamy, ale to właśnie to dziecko z chorobą autoimmunologiczną ma jakieś niesamowite skłonności do łapanie różnych świństw. Dziecko bardzo dba o higienę, nie zdarza się, by nie umyła rąk po skorzystaniu z toalety. Czy jest jakaś profilaktyka poza starannym myciem rąk, warzyw i owoców?

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Jak rozumiem z Pani opisu, córeczka została skutecznie wyleczona z zarażenia pasożytniczego. Jest bardzo mało prawdopodobne, by dostępne, sprawdzone leki przeciwpasożytnicze (np. Zentel czy Vermox) okazały się nieskuteczne w stosunku do glisty. Glikokortykosteroidy przyjmowane przez córeczkę rzeczywiście obniżają jej odporność i sprzyjają przez to rozmaitym infekcjom, natomiast nie ma powodu (np. znanego mechanizmu czy obserwacji, które by to potwierdzały), by podejrzewać, że glikokortykosteroidy chronią glisty przed lekami przeciwpasożytniczymi. Podobnie choroba autoagresyjna (autoimmunizacja) córki osłabia jej odporność.

    Jeżeli chodzi o zarażenia pasożytnicze, bardzo istotne jest to, w jaki sposób je Państwo diagnozujecie. Z pytania wynika, że na podstawie badania kału na obecność jaj pasożytów. Niestety, całkiem często się zdarza, że mniej doświadczony personel laboratorium myli jaja glisty, które są bardzo małe, z niewinnymi resztkami pokarmowymi, takimi jak kulki tłuszczu i pyłki roślin i wydaje fałszywie dodatnie wyniki. Wówczas leczy Pani chorobę, której nie ma i zawyża liczbę problemów zdrowotnych córeczki. Proponuję, by przed kolejnym, ewentualnym leczeniem przeciwpasożytniczym wykonała Pani badania kału w wiarygodnym laboratorium, np. Sanepidzie.

    Leczenie całej rodziny to też jest przesada; zarażenie glistą bierze się ze zjedzenia dojrzałego jaja, które wpierw musi dojrzewać w glebie. Nie ma zatem możliwości zarażenia glistą od członków rodziny, to nie są owsiki, zatem nie ma uzasadnienia dla leczenia pozostałych członków rodziny. Można ewentualnie przeprowadzić diagnostykę w wiarygodnym laboratorium. Dalsze postępowanie będzie uzależnione od uzyskanych wyników.

    Co do profilaktyki, proponuję skorzystać z możliwie szerokiego indywidualnego programu szczepień ochronnych, dbać, by dziecko było właściwie odżywione, wysypiało się i zażywało sporo ruchu (szczegółowe zalecenia poniżej). Trzeba też nauczyć córeczkę zachowań higienicznych sprzyjających zachowaniu zdrowia: unikania kontaktu z chorymi oraz mycia rąk. Dowiedziono, że liczbę infekcji u dzieci można zmniejszyć poprzez:

    • Dbałość o właściwą, zbilansowaną dietę (niedobór wit. D, wit. C i cynku zwiększa podatność i częstość przeziębień)
    • Dbanie o właściwą higienę snu (niewyspane dzieci chorują częściej)
    • Zapewnienie dziecku dobrego klimatu emocjonalnego (stres zwiększa podatność na infekcje)
    • Unikanie chorych (w szczycie sezonu zachorowań lepiej nie wysyłać dziecka do przedszkola, unikać całowania dziecka przez odwiedzających krewnych, podawania ręki przeziębionym dzieciom itp.)
    • Nauczenie dziecka zachowań higienicznych (częste mycie rąk, zwłaszcza przed jedzeniem, unikanie dotykania okolic oczu, nosa i ust co ułatwia przeniesienia zakażenia)
    • Odpowiednie ubieranie dziecka - zarówno przechłodzenie, jak i przegrzanie jest niedobre
    • Zapewnienie odpowiedniej ilości ruchu
    • Ochronę dziecka przed dymem tytoniowym i zanieczyszczonym powietrzem (sprzyja zakażeniom układu oddechowego)
    • Corocznie szczepienie dziecka przeciwko grypie (ok. 15% zakażeń górnych dróg oddechowych, które przebiegają jako przeziębienia jest wywołany przez wirusy grypy, ponadto szczepionka chroni przed samą grypą, chorobą przebiegającą z wysoką gorączką, o wiele cięższą niż przeziębienie; przeciętne dziecko choruje na grypę nawet raz w roku).

    Jest nadzieja, że z wiekiem częstość zakażeń Pani córeczki zmniejszy - czas pracuje na Pani korzyść. Być może w przyszłości będzie można zmniejszyć dawki glikokortykosteroidów bądź zupełnie je odstawić. Warto też nauczyć córkę zachowań higienicznych sprzyjających zdrowiu.

    Podsumowując, nawyki higieniczne, w tym właściwa dieta, higiena snu i indywidualnie dobrany, rozszerzony pogram szczepień ochronnych powinny ograniczyć liczbę chorób. Jeżeli chodzi o pasożyty, by uniknąć niepotrzebnego leczenia, zarażenie powinno zostać potwierdzone przez wiarygodne laboratorium.

  • Znaczenie kliniczne oznaczenia aktywności amylazy w moczu
    U mojego 6-letniego syna wykonano podstawowe badania i niepokoi mnie wysoki poziom amylazy w moczu. Trzy badania dały wynik 700/650/800. Co to oznacza?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Piszę do was, bo mam wielki problem i nie wiem, jak go rozwiązać. U mojego 6-letniego syna wykonano podstawowe badania i niepokoi mnie wysoki poziom amylazy w moczu. Trzy badania dały wynik 700/650/800. Co to oznacza? Proszę o pomoc

    Odpowiedziała

    dr hab. n. med. Andrea Horvath
    Pediatra-gastrolog
    Klinika Pediatrii, WUM

    Szanowny Panie,
    podstawowe pytanie brzmi z jakiego powodu wykonywał Pan badanie aktywności amylazy w moczu u swojego syna. Z całą pewnością nie jest to rutynowe badanie, wchodzące w panel podstawowych badań przesiewowych, nawet u dzieci diagnozowanych z powodu nawracających bólów brzucha.

    Amylaza jest enzymem, który odpowiada za trawienie węglowodanów złożonych i produkowana jest przede wszystkim w trzustce. Znajduje się jednak także w śliniankach, wątrobie, komórkach mięśniowych i w tzw. białych krwinkach krwi (leukocytach). Prawidłowa aktywność alfa-amylazy w moczu w jednostkach układu SI nie powinna przekraczać 650 U/l. Zwiększona aktywność amylazy w moczu zawsze świadczy o jej wzroście we krwi.

    W różnicowaniu hiperamylazemii należy uwzględnić przede wszystkim wszelkie patologie trzustki. U dzieci wzrost aktywności amylazy pojawia się w trakcie zapalenia trzustki: zwykle pourazowym (klasyczny to rowerowy uraz brzucha), poinfekcyjnym (niektóre infekcje wirusowe mogą prowadzić do zapalenia), w przebiegu wad wrodzonych trzustki (mogą ujawnić się nawet w późniejszym wieku), kamicy lub genetycznie uwarunkowanych zespołach przebiegających z zapaleniem trzustki (diagnostykę genetyczną wykonuje się jedynie u dzieci z nawracającymi ostrymi zapaleniami trzustki, u których nie stwierdza się innej przyczyny prowadzącej do takich nawrotów). Ostre zapalenie trzustki jest jednak rzadkim schorzeniem u dzieci, przebiegającym zazwyczaj burzliwie, o ostrym początku i silnych bólach brzucha, które powodują, że wcześniej czy później dzieci te trafiają na oddziały szpitalne. Brak objawów u Pana syna wyklucza prawie w 100% takie zapalenie.

    Z innych przyczyn odpowiedzialnych za wzrost amylazy należy pamiętać o zaburzeniach w obrębie ślinianek (tj. zapalenie, uraz czy kamica). Także niektóre leki mogą wpływać na zwiększenie aktywności amylazy (np. kortykosteroidy), ale nie wspominał Pan, aby syn leczył się na coś przewlekle, zatem możemy wykluczyć i tę przyczynę.

    Jeśli syn ma jakiekolwiek dolegliwości bólowe, to proponuję rozszerzyć diagnostykę - o badanie USG z dokładną oceną trzustki i przewodu trzustkowego oraz panel enzymów trzustkowych we krwi (np. amylaza, lipaza, fosfataza), ale najlepiej zrobić to pod okiem specjalisty. Jeśli to przypadkowe znalezisko (być może poinfekcyjne), a dziecko nie zgłasza żadnych dolegliwości, proponuję spokojnie odczekać chwilę i powtórzyć badania za ok. miesiąc. W przypadku utrzymywania się zwiększonej aktywności enzymów trzustkowych (nawet na tak niskim poziomie) niezbędna będzie szersza diagnostyka.

    Życzę powodzenia,

    Piśmiennictwo:

    Bai H.X., Lowe M.E., Husain S.Z.: What have we learned about acute pancreatitis in children? JPGN 2011; 52: 262-270
    Lowe M.E., Greer J.B.: Pancreatitis in children and adolescents. Curr. Gastroenterol. Rep. 2008; 10(2): 128-135
  • Jak postępować z niemowlęciem, którego rodzic ma celiakię?
    Jestem mamą 6-miesięcznej dziewczynki, 3 lata temu zdiagnozowano u mnie celiakię. Jesteśmy na etapie rozszerzania diety i bardzo zależy mi na szybkim sprawdzeniu, czy córka również jest obciążona tą chorobą, tym bardziej że w ostatnim czasie zmniejszył się jej apetyt i bardzo mało przybrała na wadze. Czy jedynym sposobem są badania genetyczne?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jestem mamą 6-miesięcznej dziewczynki, 3 lata temu zdiagnozowano u mnie celiakię. Jesteśmy na etapie rozszerzania diety i bardzo zależy mi na szybkim sprawdzeniu, czy córka również jest obciążona tą chorobą, tym bardziej że w ostatnim czasie zmniejszył się jej apetyt i bardzo mało przybrała na wadze. Czy jedynym sposobem są badania genetyczne?

    Odpowiedziała

    dr hab. n. med. Andrea Horvath
    Pediatra-gastrolog
    Klinika Pediatrii, WUM

    Szanowna Pani,
    Celiakia jest chorobą uwarunkowaną wieloczynnikowo - czynniki genetyczne są niezbędnymi, ale nie jedynymi do jej zaistnienia. Zatem sama genetyka (nawet dodatnia!) nie jest wystarczająca, aby móc rozpoznać tę chorobę - mówi jedynie o predyspozycji genetycznej do jej powstania.

    Nie znamy do końca mechanizmów, które powodują, że u jednych chorych z dodatnim wynikiem testów genetycznych choroba się rozwija, a u innych nie. Jeśli dziecko spożywa odpowiednią ilość glutenu w diecie, może zostać wyindukowana reakcja immunologiczna prowadząca do zaniku kosmków w dwunastnicy i rozwoju choroby. Wtedy przy podejrzeniu celiakii oznacza się poziomy przeciwciał: przeciwendomyzjalnych (EMA) i/lub przeciwko transglutaminazie tkankowej (TTG) - oba typy przeciwciał powstają w aktywnej fazie choroby.

    Według współczesnych kryteriów rozpoznawania tej choroby: obecność objawów klinicznych sugerujących celiakię, dodatni wynik badania genetycznego oraz poziom TTG podwyższony 10-krotnie - pozwala odstąpić od biopsji dwunastnicy. Jeśli jednak, któryś z tych warunków nie jest spełniony, np. poziomy przeciwciał są niższe - wówczas nadal do rozpoznania celiakii niezbędna jest biopsja dwunastnicy (fragment błony śluzowej pobiera się w trakcie badania endoskopowego).

    Wracając do Pani córeczki, to niesłychanie wczesny wiek na ujawnienie się choroby - proszę pamiętać, że aby powstała wspominana wyżej odpowiedź immunologiczna prowadząca do zaniku kosmków, dziecko musi spożywać odpowiednią ilość glutenu w diecie. Wprawdzie nie napisała Pani, jak karmiona jest córka, ale na tym etapie zwykle dopiero zaczyna się wprowadzać niewielkie ilości glutenu, a więc czas na ujawnienie się choroby byłby zbyt krótki! Z drugiej strony odpowiedź układu immunologicznego dziecka jest zawsze indywidualna, więc skoro Panią coś niepokoi należy córkę skonsultować z lekarzem pediatrą - na pewno znając dziecko, podejmie właściwą decyzję co do konieczności wykonania diagnostyki na tym etapie rozwoju.

    Aby jednak Panią uspokoić, dodam tylko, że zwykle przy wprowadzaniu pokarmów uzupełniających do diety tempo przyrostów masy ciała dziecka zwalnia, zatem objawy u córeczki mogą być absolutnie niezwiązane z żadną chorobą. Przestrzegam także przed ustawianiem dziecka na diecie bezglutenowej - jedynie na podstawie badania genetycznego - byłby to błąd i skazywał dziecko na dietę eliminacyjną bez pewności, czy jest mu ona niezbędnie potrzebna do utrzymania pełni zdrowia.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!

    Piśmiennictwo:

    Husby S., Koletzko S., Korponay-Szabó I.R., Mearin M.L., Phillips A., Shamir R., Troncone R., Giersiepen K., Branski D., Catassi C., Lelgeman M., Mäki M., Ribes-Koninckx C., Ventura A., Zimmer K.P.; ESPGHAN Working Group on Coeliac Disease Diagnosis; ESPGHAN Gastroenterology Committee; European Society for Pediatric Gastroenterology, Hepatology, and Nutrition. European Society for Pediatric Gastroenterology, Hepatology, and Nutrition guidelines for the diagnosis of coeliac disease. JPGN 2012; 54(1): 136-160
  • 2 kwietnia - Dzień Wiedzy o Autyzmie
    Nie bądź zielony w temacie autyzmu, w kwietniu bądź niebieski - zachęcają Fundacja SYNAPSIS i Porozumienie Autyzm-Polska. 2 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Wiedzy o Autyzmie. Tego dnia wiele budynków w Polsce i na świecie będzie oświetlonych na niebiesko.
    Więcej

    Nie bądź zielony w temacie autyzmu, w kwietniu bądź niebieski - zachęcają Fundacja SYNAPSIS i Porozumienie Autyzm-Polska. 2 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Wiedzy o Autyzmie. Tego dnia wiele budynków w Polsce i na świecie będzie oświetlonych na niebiesko.

    Ogólnoświatowa inicjatywa "Na niebiesko dla autyzmu" rozpoczyna obchody Światowego Miesiąca Wiedzy na Temat Autyzmu. Celem akcji jest pomoc w zrozumieniu tej choroby i uwrażliwienie na problemy osób chorych.

    SYNAPSIS zachęca, by tego dnia podświetlić na niebiesko budynek, w którym się mieszka czy pracuje, założyć odzież w niebieskim kolorze lub dodać niebieski element do stroju, a przede wszystkim - by poszerzać wiedzę o autyzmie i edukować innych. Fundacja apeluje też o wpieranie lokalnych organizacji pozarządowych, które niosą pomoc osobom z autyzmem i ich rodzinom.

    Co roku 2 kwietnia na niebiesko oświetlonych zostaje kilka tysięcy budowli na świecie. W ubiegłych latach - jak informuje SYNAPSIS - do akcji włączały się m.in. Empire State Building, wodospad Niagara, a w Polsce np. budynek Sejmu, Pałac Kultury i Nauki, Most Śląsko–Dąbrowski, siedziby Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich, w Gdańsku Dwór Artusa i Fontanna Neptun, Jasna Góra, okna zamku w Malborku.

    Więcej informacji i kalendarium tegorocznych obchodów znaleźć można na stronie www.naniebiesko.org.pl.

    Akcję "Polska na niebiesko" propaguje również łódzka fundacja JiM. Na swoich stronach internetowych i na portalach społecznościowych zamieszcza zdjęcia znanych osób, piosenkarzy, aktorów z niebieskimi balonami; informuje, które budynki publiczne będą 2 kwietnia oświetlone na niebiesko, zachęca do założenia tego dnia niebieskich ubrań lub choćby wpięcia w nie niebieskiej wstążki, do zapalenia w domach niebieskiego światła.

    Zdaniem dyrektor warszawskiego Centrum Terapii Synergis Danuty Mazij, świadomość Polaków na temat autyzmu rośnie, kampanie społeczne przynoszą efekty, nadal jest jednak wiele do zrobienia. Wciąż wiedza związana z autyzmem często ogranicza się do stwierdzenia, że osoby z tym schorzeniem są „zamknięte w swoim świecie”, co nie jest prawdą.

    Mazij podkreśla, że podstawą do pomagania osobom z autyzmem jest wczesne wykrycie zaburzenia. Dlatego też z okazji Światowego Dnia Wiedzy o Autyzmie wiele poradni i placówek pracujących z dziećmi z tym zaburzeniem organizuje konsultacje dla rodziców, którzy mają wątpliwości, czy ich dziecko rozwija się prawidłowo. Lista placówek, które w kwietniu będą świadczyć takie usługi, zamieszczona jest na stronie www.Poradnikautystyczny.pl.

    W Europie żyje ok. 5 mln osób z autyzmem, co oznacza, że zaburzenie dotyka jedną osobę na 150; oznacza to, że w Polsce może żyć nawet ok. 260 tys. osób z autyzmem, jednak wiele z nich może nie mieć prawidłowej diagnozy. Obecnie nie ma danych na temat występowania tego zaburzenia w kraju.

  • Czy zapalenie oskrzeli może wywołać nawrót astmy po kilku latach?
    Mój 10-letni syn od kilku lat chorował na astmę, która objawia sie męczącym kaszlem. Odkąd poszedł do szkoły stopniowo odstawiono wszystkie leki. Przez 2,5 roku nie miał ww. objawów. Tydzień temu zachorował na wirusowe zapalenie oskrzeli. Dostał antybiotyk. Niestety zaraz po leczeniu kaszel i katar wróciły na nowo. Czy możliwe jest, że to zapalenie oskrzeli wywołało nawrót astmy po kilku latach?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Dzień dobry. Mój 10-letni syn od kilku lat chorował na astmę, która objawia sie męczącym kaszlem. Odkąd poszedł do szkoły stopniowo odstawiono wszystkie leki. Przez 2,5 roku nie miał ww. objawów. Tydzień temu zachorował na wirusowe zapalenie oskrzeli. Dostał antybiotyk. Niestety zaraz po leczeniu kaszel i katar wróciły na nowo. Pediatra stwierdził, że nie ma już zapalenia i osłuchowo jest czysto. Czy możliwe jest, że to zapalenie oskrzeli wywołało nawrót astmy po kilku latach? Czy powinniśmy wrócić do leczenia?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Grażyna Durska
    Zakład Medycyny Rodzinnej
    Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie
    Poradnia alergologiczna „Podgórna” w Szczecinie

    Typowe objawy astmy to napadowy suchy kaszel, świszczący oddech, uczucie braku powietrza oraz ucisku w klatce piersiowej pojawiające się po wysiłku, emocjach, pod wpływem działania czynników atmosferycznych, takich jak: wiatr, mgła, niskie temperatury otoczenia.

    Objawy chorobowe mogą budzić pacjenta 2-3 godziny po zaśnięciu lub we wczesnych godzinach porannych. W okresie zaostrzeń, zwykle w trakcie osłuchiwania płuc, słyszalne są zmiany charakterystyczne dla skurczu oskrzeli. U małych dzieci mogą występować wyłącznie ekwiwalenty astmy, tzn. świszczący oddech lub napadowy suchy kaszel bez charakterystycznych zmian osłuchowych, pojawiające się w sytuacjach wcześniej opisanych.

    Około 80% przypadków astmy dziecięcej to astma atopowa, w której objawy chorobowe wywołane są uczuleniem na alergeny powietrznopochodne, znacznie rzadziej alergeny pokarmowe.

    Czynnikiem zaostrzającym chorobę mogą być infekcje, zwłaszcza wirusowe.

    Nie napisała Pani czy syn chorował na astmę alergiczną, czy objawy wywoływane były wyłącznie infekcjami. Zakażenia wirusowe nie poddają się antybiotykoterapii, więc być może infekcja stwierdzona u syna była zakażeniem o etiologii bakteryjnej?

    Odpowiadając na Pani pytanie, nie można wykluczyć nawrotu wcześniejszej choroby, ale bardziej prawdopodobne wydaje się występowanie kaszlu poinfekcyjnego.

    Kaszel taki może utrzymywać się nawet kilka tygodni po infekcji. Charakterystyczne jest stopniowe zmniejszanie się jego nasilenia. Zazwyczaj objawy mijają same, czasami niezbędne jest okresowe włączenie wziewnych glikokortykosteroidów.

    W przypadku utrzymywania się kaszlu ponad 6 tygodni lub wcześniej, jeśli dojdzie do nasilenia objawów wskazana byłaby konsultacja lekarza pulmonologa lub alergologa.

    Piśmiennictwo:

    Bielecka T., Feleszko W., Ziółkowski J.: Przewlekły kaszel u dzieci - kiedy do specjalisty? Pediatria po dyplomie. 2012; 16,6: 46-52.
    Chmielewska-Szewczyk D.: Astma wczesnodziecięca - postępowanie w zaostrzeniach i okresach remisji. Alergia. 2010; 3/45: 19-21.
    Emeryk A., Bręborowicz A., Lis G.: Astma i choroby obturacyjne oskrzeli u dzieci. Elsevier Urban&Partner, 2010.
    Hassmann-Poznańska E.: Pediatria po dyplomie. 2011 Wydanie Specjalne: Katar: 25-32.
    Yanushevych M., Feleszko W., Bartosiewicz W.: Farmakoterapia infekcji górnych dróg oddechowych. Terapia. W gabinecie lekarza rodzinnego. 2013; XXI, 12(298): 7-13.