30 września 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Okulista Sieradz

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Blisko pół miliona Polaków w kolejce na operację zaćmy
    W Polsce wykonuje się ponad dwa razy mniej zabiegów usunięcia zaćmy, niż wynosi średnia w UE. Na tę operację czeka niemal 500 tys. Polaków, a średni czas oczekiwania wynosi 500 dni – alarmowali w czwartek lekarze na konferencji prasowej w stolicy.
    Więcej

    Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta

    W Polsce wykonuje się ponad dwa razy mniej zabiegów usunięcia zaćmy, niż wynosi średnia w UE. Na tę operację czeka niemal 500 tys. Polaków, a średni czas oczekiwania wynosi 500 dni – alarmowali w czwartek lekarze na konferencji prasowej w stolicy.

    Eksperci podkreślali, że jeżeli nakłady na finansowanie tych zabiegów nie wzrosną, to w 2020 r. kolejka oczekujących pacjentów wyniesie już 1 mln - ze względu na starzenie się społeczeństwa liczba przypadków zaćmy będzie bowiem stale rosła.

    „Szacuje się, że w Polsce zaćmę ma od 800 tys. do ponad 1160 tys. osób. Biorąc pod uwagę kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, możemy rocznie zoperować tylko ok. 20% z nich plus 15% dodatkowo w placówkach prywatnych” – powiedziała prof. Iwona Grabska-Liberek, kierownik kliniki okulistyki Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Według niej w 2013 r. zaćmę zoperowano u ok. 180 tys. pacjentów. „W Europie nigdzie nie czeka się tak długo na wykonanie operacji zaćmy jak w Polsce” - dodała.

    Specjalistka przypomniała, że zgodnie z nowym projektem rozporządzenia ministra zdrowia (z dnia 12.08.2014 r.) do leczenia zaćmy ze środków publicznych kwalifikować mieliby się jedynie pacjenci, których ostrość wzroku nie przekroczy 0,4. Zaznaczyła, że Polskie Towarzystwo Okulistyczne ocenia to kryterium jako „bardzo złe”.

    Jak wyjaśnił dr Andrzej Dmitriew z Katedry i Kliniki Okulistyki Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, taka ostrość wzroku oznacza, że pacjent ma zachowane 40% prawidłowego widzenia. „Taka osoba ma problem z rozpoznaniem twarzy, może mieć problem z nalaniem wody do szklanki i wieloma innymi prozaicznymi sytuacjami życiowymi" – tłumaczył specjalista.

    Prof. Grabska-Liberek dodała, że zaćma coraz częściej dotyczy osób aktywnych zawodowo, ponieważ przesuwa się nasz wiek emerytalny. „Tymczasem taka ostrość widzenia wyklucza kompletnie u pacjentów możliwość pracy zawodowej” - powiedziała.

    Zaznaczyła, że nie ma kraju europejskiego, w którym finansowanie operacji zaćmy ze środków publicznych byłoby uzależnione od sztywno ustalonej granicy ostrości widzenia. „Zaćmę operuje się w momencie, gdy – w ocenie pacjenta - wpływa ona istotnie na pogorszenie ostrości widzenia” – wyjaśnił dr Dmitriew.

    W odpowiedzi na pytanie o to, czy zaproponowane przez MZ kryterium kwalifikacji do zabiegu usunięcia zaćmy zostanie wprowadzone, rzecznik prasowy resortu Krzysztof Bąk poinformował, że obecnie trwa analiza uwag zgłoszonych w toku konsultacji publicznych do tego projektu oraz ustalanie ostatecznego kształtu rozporządzenia. Zapewnił, że na tym etapie procesu legislacyjnego kryterium kwalifikacji do zabiegu usunięcia zaćmy jest jedynie propozycją.

    Specjaliści obecni na czwartkowej konferencji podkreślali, że zaćma jest najczęstszym powodem pogorszenia widzenia u osób po 60.-70. roku życia; odpowiada łącznie za 50% przypadków ślepoty.

    „Na szczęście okulistyka jest obecnie na takim poziomie, że nawet w najbardziej zaawansowanych przypadkach zaćmy, kiedy pacjent praktycznie nie widzi już światła, jesteśmy w stanie przywrócić mu wzrok – albo całkowicie, albo w dużej części” – zaznaczył dr Dmitriew.

    Wyjaśnił, że sama operacja usunięcia zaćmy, która polega na zastąpieniu zmętniałej soczewki pacjenta sztuczną, trwa ok. 15-30 minut. Specjalistyczna aparatura pozwala wykonywać jedynie małe nacięcie powierzchni oka rzędu 2 mm.

    Poza tym wszczepiając sztuczną soczewkę nie tylko usuwa się zaćmę, ale można też zastosować soczewkę korygującą różne inne wady wzroku, jak krótko- czy dalekowzroczność bądź astygmatyzm - wymieniali eksperci. Nie są to jednak soczewki finansowane przez NFZ.

    „Niestety, w naszym systemie opieki zdrowotnej paradoksem jest to, że osoba ubezpieczona, która ma prawo do wykonania operacji usunięcia zaćmy w ramach NFZ, nie może dopłacić za wszczepienie soczewki, która dodatkowo skoryguje u niej np. astygmatyzm” – powiedział dr Dmitriew. Według niego pacjent jest skazany bądź na wszczepienie standardowej soczewki, bądź musi ponieść koszty całej operacji, choć przysługuje mu sfinansowanie jej ze środków publicznych.

    „Pojawia się pytanie, dlaczego pacjent może po operacji pójść do optyka i zapłacić za okulary korygujące, a nie może dopłacić do soczewki, która rozwiązałyby mu problem na całe życie” – zastanawiał się specjalista.

    Na pytanie, dlaczego chorzy nie mogą dopłacać do lepszych soczewek, Sylwia Wądrzyk z Biura Prasowego NFZ poinformowała, że ustawa o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych nie przewiduje – z pewnymi wyjątkami - możliwości współpłacenia czy dopłaty do świadczeń finansowanych przez Fundusz.

  • Ośrodek dla niewidomych dzieci dzięki unijnym środkom
    Szkoła podstawowa i gimnazjum oraz pion terapeutyczny znajdą się w nowoczesnym Regionalnym Ośrodku Pomocy Niewidomym i Niedowidzącym, który powstanie wkrótce dzięki środkom unijnym w Ziemięcicach w powiecie tarnogórskim (Śląskie). Koszt przedsięwzięcia to 12 mln zł.
    Więcej

    Szkoła podstawowa i gimnazjum oraz pion terapeutyczny znajdą się w nowoczesnym Regionalnym Ośrodku Pomocy Niewidomym i Niedowidzącym, który powstanie wkrótce dzięki środkom unijnym w Ziemięcicach w powiecie tarnogórskim (Śląskie). Koszt przedsięwzięcia to 12 mln zł. Prace mają się rozpocząć już w październiku. Dzieci będą mogły rozpocząć naukę 1 września 2016 r.

    „W związku z oszczędnościami, które powstały wskutek uwolnienia środków z już zakończonych projektów w obszarze wsparcia infrastruktury edukacyjnej, zarząd województwa śląskiego postanowił wybrać projekt z listy rezerwowej” – powiedziała rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach Aleksandra Marzyńska.

    Placówka będzie kształcić dzieci i młodzież z obszaru całego województwa, która są niewidome i niedowidzące, ze sprzężoną niepełnosprawnością. Poza kształceniem, zapewni również rehabilitacją, opiekę i pielęgnację, wyżywienie i oraz zakwaterowanie dla podopiecznych i ich opiekunów. Możliwość kształcenia w ośrodku otrzyma 69 dzieci, z czego 36 zostanie zakwaterowanych w internacie.

    Budowa ośrodka w Ziemięcicach to projekt złożony przez Regionalną Fundację Pomocy Niewidomym z Chorzowa w naborze organizowanym jeszcze w 2008 r.

    „Zarząd województwa - mając na względzie wsparcie w pierwszej kolejności projektów, które kompleksowo rozwiązują problemy społeczne, czyli realizują nie tylko cele edukacyjne, ale również wpływają na poprawę warunków życia osób niepełnosprawnych – zdecydował o wyborze tego projektu z listy rezerwowej” – podkreśliła Marzyńska.

    Jak poinformował prezes fundacji Norbert Galla, w ramach inwestycji planuje się budowę szkoły z pionem terapeutycznym wraz z niezbędną infrastrukturą. Obiekt jest tak projektowany, aby w przyszłości możliwa była jego rozbudowa. Będzie się składał się z segmentu głównego z pomieszczeniami szkoły podstawowej oraz gimnazjum. Powstanie także pion terapeutyczny, część administracyjna i część techniczno-gospodarcza oraz internat.

    Budowa Regionalnego Ośrodka Pomocy Niewidomym i Niedowidzącym w Ziemięcicach jest wzorowana na rozwiązaniu niemieckiej Fundacji Instytutu Niewidomych Würzburg. Specyfiką ośrodka będzie podział budynku na moduły, każdy przeznaczony dla poziomu edukacji - określonej grupy wiekowej i dostosowany do jej rozwoju.

    Dla wszystkich dzieci dostępne będą pomieszczenia do terapii wzroku, pomieszczenia do terapii indywidualnej, pomieszczenie jadalne. Budynki będą w całości dostępne dla osób niepełnosprawnych, w szczególności poruszających się na wózkach inwalidzkich. Wokół ośrodka powstanie także park, boiska sportowe oraz tereny rekreacyjne.

    Realizacja tej inwestycji ma zwiększyć szanse młodzieży niepełnosprawnej na zdobycie kwalifikacji zawodowych oraz osiągnięcie maksymalnej samodzielności, a także na integrację społeczną.

    Założona w 1991 roku Regionalna Fundacja Pomocy Niewidomym w Chorzowie zajmuje się kompleksową rehabilitacją oraz wczesnym wspomaganiem rozwoju psychoruchowego dzieci niewidomych i niedowidzących ze sprzężoną niepełnosprawnością. W swoich placówkach lub w przestrzeni domowej tworzy przyjazne warunki rozwoju dla dzieci, którym dysfunkcje wzroku znacznie ograniczają poznawanie świata. Rehabilitacja psychologiczna, pedagogiczna, okulistyczna, neurologiczna i logopedyczna prowadzona jest na poziomie możliwości dziecka w jego środowisku domowym lub w placówce opiekuńczej.

  • Rada Przejrzystości o refundacji m.in. ranibizumabu
    22 września odbyło się 34. posiedzenie Rady Przejrzystości, podczas którego zostały przygotowane stanowiska i opinie ws. oceny ranibizumabu i kwasu ursodeoksycholowego, a także nt. zasadności finansowania ze środków publicznych, we wskazaniach innych niż ujęte w Charakterystyce Produktu Leczniczego, oktreotydu, sorafenibu i winorelbiny.
    Więcej

    22 września odbyło się 34. posiedzenie Rady Przejrzystości, podczas którego zostały przygotowane stanowiska i opinie ws. oceny ranibizumabu i kwasu ursodeoksycholowego, a także nt. zasadności finansowania ze środków publicznych, we wskazaniach innych niż ujęte w Charakterystyce Produktu Leczniczego, oktreotydu, sorafenibu i winorelbiny.

    Rada uznała za niezasadne objęcie refundacją ranibizumabu w leczeniu neowaskularnej (wysiękowej) postaci zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (AMD), w ramach programu lekowego „Leczenie neowaskularnej (wysiękowej) postaci zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (AMD) (ICD-10 H35.3)". Zamiasta tego Rada zaproponowała refundację tego leku w ramach programu lekowego pod warunkiem obniżenia kosztu leczenia ranibizumabem do kosztu leczenia afliberceptem. Wg Rady program powinien obejmować wszystkie substancje czynne zarejestrowane w tym wskazaniu, które będą finansowane w ramach nowej, wspólnej grupy limitowej i wydawane pacjentom bezpłatnie. Do tej opinii przychyla się prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych.

    Rada nie zgodziła się też na objęcie refundacją kwasu ursodeoksycholowego we wskazaniu: rozpuszczanie kamieni żółciowych u chorych z kamieniami nie przekraczającymi 15 mm, przepuszczalnymi dla promieni rentgenowskich, z zachowaną czynnością pęcherzyka żółciowego.

    Rada rekomenduje finansowanie oktreotydu w zakresie wskazań odmiennych niż określone w ChPL, tj. w guzach przysadki typu tyreotropinoma (TSH-oma) oraz kortykotropinoma zakwalifikowanych do kodu ICD-10: D44.3.

    Rada popiera też finansowanie świadczenia obejmującego podawanie sorafenibu w ramach programu leczniczego „Leczenie nowotworów podścieliska przewodu pokarmowego (GIST) (ICD-10: C15; C16; C17; C18; C20; C48) u pacjentów z nowotworami typu GIST w trzeciej linii leczenia po niepowodzeniu leczenia imatynibem i sunitynibem.

    Rada akceptuje również finansowanie winorelbiny w zakresie wskazań do stosowania lub dawkowania, lub sposobu podawania odmiennych niż określone w ChPL, tj. we wskazaniu: złośliwy międzybłoniak opłucnej (stadium zaawansowane) – kod ICD-10: C45.0.

  • MZ jednak wycofa się z pomysłu na "skrócenie kolejek" do leczenia zaćmy?
    – Złagodzimy kryteria. Na pewno ostrość widzenia nie będzie decydowała o tym, kto będzie przyjęty do operacji usunięcia zaćmy– zapowiada wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.
    Więcej

    Wiceminister Sławomir Neumann. Fot. Julia Mafalda Łobodzińska / Agencja Gazeta

    – Złagodzimy kryteria. Na pewno ostrość widzenia nie będzie decydowała o tym, kto będzie przyjęty do operacji usunięcia zaćmy– zapowiada w „Dzienniku Gazecie Prawnej” wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.


    Zgodnie z pierwotną propozycją resortu dostęp do tej operacji miały mieć tylko osoby w zaawansowanym stadium choroby, a decydujące miało być kryterium ostrości wzroku. Propozycja wywołała protesty lekarzy, Polskiego Związku Niewidomych oraz pacjentów.

    Resort zdrowia chce wobec tego – czytamy w „DGP” – omówić z lekarzami standardy i kryteria, które powinny być brane pod uwagę przy ustalaniu dostępu do tej procedury.

    – Urzędnicy nie powinni zza biurka przesądzać o tym, kogo należy operować. Powinien o tym decydować lekarz – mówi prof. Jerzy Szaflik, b. konsultant krajowy ds. okulistyki.

  • Kontrowersyjny pomysł ministerstwa zdrowia
    Propozycja Ministerstwa Zdrowia, by kryterium do kwalifikacji leczenia zaćmy był pomiar ostrości widzenia (≤0,4), a nie, jak było dotychczas, autonomiczna decyzja lekarza poparta subiektywnymi odczuciami pacjenta, to bardzo kontrowersyjny pomysł – uważa Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.
    Więcej

    Propozycja Ministerstwa Zdrowia, by kryterium do kwalifikacji leczenia zaćmy był pomiar ostrości widzenia (≤0,4), a nie, jak było dotychczas, autonomiczna decyzja lekarza poparta subiektywnymi odczuciami pacjenta, to bardzo kontrowersyjny pomysł – uważa Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.

    Propozycja, która znalazła się w projekcie rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, w nieuprawniony sposób obniży dostępność leczenia, skazując pacjentów na leczenie finansowane z własnych środków. Poza tym istotnie obniży to komfort życia osób starszych, a w wielu przypadkach wręcz wykluczy ich z życia zawodowego, zwiększając koszty transferów socjalnych.

    Zaćma jest chorobą cywilizacyjną, coraz częściej występującą m.in. w związku z wydłużającą się średnią długością życia. Zdecydowana większość operacji (66,5%) przeprowadzana jest wśród osób w grupie wiekowej 61–80 lat. Problem ten dotyczy jednak także osób młodszych – według statystyk Narodowego Funduszu Zdrowia, blisko 10 proc. operacji (czyli blisko 20 tys.) zostało wykonanych w grupie osób w wieku 18–60 lat.

    Schorzenie to stwarza wiele problemów pracownikom. Jak wynika z danych ZUS, w 2013 r. z uwagi na zaćmę jedna osoba przebywała na zwolnieniu lekarskim średnio ok. 22 dni, co przy grubo ponad 17 tys. zwolnieniach daje w sumie 400 tys. dni „chorobowego”.

    Przyjęcie kryterium ostrości widzenia na poziomie 0,4 jako kwalifikacja do operacji zaćmy miałoby wpływ na działalność przedsiębiorców i pracowników.

    Wiele osób posiadających prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, a zatem uprawnionych do uzyskania bezpłatnego świadczenia gwarantowanego w zakresie chirurgicznego usunięcia zaćmy, reprezentuje zawody, do których wykonywania konieczne jest posiadanie aktualnego okresowego badania lekarskiego. Odpowiednie zaświadczenie wydaje lekarz medycyny pracy, m.in. na podstawie poświadczenia przez okulistę zdolności do pracy, w tym ostrości wzroku do dali (z korekcją lub bez) w zakresach pomiędzy 0,5 a 0,8. Są to np.:
    • zawodowi kierowcy
    • kierujący pojazdem samochodowym, podlegający ustawie o transporcie drogowym
    • motorniczowie
    • pracujący na wysokości powyżej 3 metrów
    • zajmujący się monitoringiem prac wymagających szczególnej sprawności, np. przy obsłudze pulpitów sterowniczych, sygnalizatorów, w centrach kontroli, operatorzy sprzętu drogowego, budowlanego, robót ziemnych
    • operatorzy urządzeń podnośnikowych
    • obsługujący maszyny w ruchu i inne urządzenia grożące urazem
    • wykonujący pracę związaną z posługiwaniem się bronią.

    Aktualny projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia pozbawia ich prawa do świadczenia gwarantowanego, a co za tym idzie możliwości wykonywania dotychczasowej pracy. Zwiększa także koszty państwa w zakresie wydatków na zasiłki dla bezrobotnych i różne inne świadczenia społeczne, związane z ubóstwem osób pozostających bez pracy.

    Należy także zwrócić uwagę na fakt, że przyjęcie kryterium ≤0,4 jest całkowicie niezgodne z wiedzą medyczną z zakresu okulistyki. Towarzystwa naukowe na całym świecie w swoich standardach postępowania w zakresie kwalifikacji do chirurgicznego zabiegu usunięcia zaćmy stoją na stanowisku, iż ostrość wzroku nie może być jedynym kryterium. Dlatego też decyzja o zakwalifikowaniu do operacji powinna być podjęta przez lekarza w oparciu o subiektywną ocenę pacjenta, dotyczącą odczuwania przez niego pogorszenia wzroku.