30 września 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Lekarz rodzinny Rzeszów

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

   Dalej »
Lek. med. Adam Baranowski

Internista, Lekarz Rodzinny

Choroby wewnętrzne, Medycyna rodzinna

Lekarz Halina Bińkiewicz

Pediatra, Lekarz Rodzinny

Medycyna rodzinna, Pediatria

Lekarz Renata Bojarska

Lekarz Rodzinny, Pediatra

Medycyna rodzinna, Pediatria

lekarz Józef Fitowski

Dermatolog, Lekarz Rodzinny

Dermatologia i wenerologia, Medycyna rodzinna

lekarz Grażyna Grabowska-Dampc

Internista, Specjalista medycyny pracy, Lekarz Rodzinny

Choroby wewnętrzne, Medycyna pracy, Medycyna rodzinna

Lekarz Jan Grzybowski

Internista, Lekarz Rodzinny

Choroby wewnętrzne, Medycyna rodzinna

   Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Odżywianie po operacji bariatrycznej żołądka
    Chciałabym zapytać o odżywianie po operacji bariatrycznej żołądka? Czy należy nadal zmniejszać zapotrzebowanie kaloryczne, mimo że pacjent je małe porcje i mogą powstawać niedobory żywieniowe?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Witam, chciałabym zapytać o odżywianie po operacji bariatrycznej żołądka? Czy należy nadal zmniejszać zapotrzebowanie kaloryczne, mimo że pacjent je małe porcje i mogą powstawać niedobory żywieniowe? Czy konieczna jest suplementacja, a jeśli tak, to jakimi preparatami? Pozdrawiam, Ewa

    Odpowiedziała

    mgr Paulina Jamrozik
    dietetyk
    Gabinet Dietetyczny „MEDIS”

    Obecnie chirurgia bariatryczna jest najskuteczniejszą metodą leczenia otyłości patologicznej (olbrzymiej). Zgodnie z zaleceniami National Institutes of Health zabiegi bariatryczne zalecane są pacjentom z BMI (body mass index) >40 kg/m2 lub BMI >35 kg/m2 oraz chorobami współistniejącymi powstałymi jako następstwo otyłości: cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym, zaburzeniami lipidowymi, chorobą wieńcową, bezdechem sennym, zwyrodnieniem stawów.

    Niezależnie od rodzaju zastosowanego zabiegu bariatrycznego modyfikacja sposobu żywienia polega przede wszystkim na zmniejszeniu wartości kalorycznej diety oraz zmianie konsystencji, wielkości i rodzaju spożywanych posiłków. Charakter i skład diety uzależniony jest od okresu pooperacyjnego. Poniżej przedstawiam schemat żywienia po zabiegach bariatrycznych opracowany przez University of Nevada School of Medicine w 2009 roku:

    • 1-2 dni po zabiegu: płyny obojętne (bez dodatku cukru i kofeiny); płyny sączyć w ilości tolerowanej przez organizm, stopniowo zwiększając ich objętość do 1500 ml/d; unikać picia przez słomkę w celu zredukowania ilości połykanego powietrza.
    • 3-7 dni po zabiegu: kontynuować spożycie płynów obojętnych; stopniowo wprowadzać napoje odżywcze (chude mleko, jogurt naturalny, zmiksowane zupy); do odżywczych płynów można dodać sproszkowane białko serwatkowe lub izolowane białko sojowe (w ilości nie większej niż 20 g/porcję); wprowadzić suplementację preparatami witaminowo-mineralnymi (1 tabletka 2 razy dziennie).
    • 2-3 tygodnie po zabiegu: zwiększyć ilość wypijanych płynów obojętnych do 1500-1900 ml/d; płyny odżywcze stopniowo zastępować stałymi, wilgotnymi, miękkimi, mielonymi niskotłuszczowymi, wysokobiałkowymi produktami spożywczymi (ryby, chude mięso, jaja, niskotłuszczowy serek ziarnisty, gotowana fasola); spożywać 4-6 posiłków dziennie (zalecana objętość - ¼ filiżanki); w pierwszej kolejności należy spożywać białko w ilości 60 g/d.
    • 4-6 tygodni po zabiegu: stopniowo rozszerzać dietę poprzez wprowadzenie ugotowanych miękkich warzyw, miękkich i/lub obranych albo konserwowych owoców (bez dodatku cukru); włączyć jeden stały posiłek/produkt spożywczy o stałej konsystencji, o ile jest dobrze tolerowany; spożywać 4-6 posiłków dzienne (objętość ½ filiżanki), dostarczających w sumie 60-80 g białka; kontynuować spożycie płynów obojętnych w ilości 1500-1900 ml/d; płyny wypijać 30 minut przed posiłkiem lub 30-60 minut po posiłku; dokładnie przeżuwać pokarmy.
    • 7 tygodni po zabiegu i później: kaloryczność diety należy dostosować do wieku, masy ciała i wzrostu; spożywać posiłki zbilansowane, w skład których wchodzą: chude mięso, owoce, warzywa i produkty pełnoziarniste; unikać spożywania świeżych warzyw i owoców o dużej zawartości błonnika pokarmowego, jeśli są źle tolerowane, można je spożywać w postaci startej lub dobrze ugotowanej; spożywać 3 posiłki i 2 przekąski w ciągu dnia (objętość posiłku - 1 filiżanka); wypijać płyny obojętne w ilości 1500-1900 ml/d; płyny wypijać 30 minut przed posiłkiem lub 30-60 minut po nim; dokładnie przeżuwać pokarmy.

    W związku z występującymi niedoborami witamin i składników mineralnych u osób po przebytych operacjach bariatrycznych zaleca się rutynową suplementację witaminowo-mineralną, przede wszystkim u pacjentów po zabiegach typu gastric bypass. Najczęstsze niedobory po operacjach bariatrycznych obserwuje się w obrębie witamin z grupy B, wapnia i żelaza. Dlatego oprócz suplementacji należy zadbać o to, by nie zabrakło w diecie produktów będących źródłem powyższych składników. Witaminy z grupy B znajdują się główne w mięsie i jego przetworach, produktach zbożowych (kasze, ryż, makarony), rybach, produktach mlecznych, zielonych warzywach liściastych, owocach i nasionach roślin strączkowych. Wapń znajdziemy w produktach mlecznych, a żelazo w mięsie, razowych produktach zbożowych, natce pietruszki.

    Zabiegi bariatryczne są coraz bardziej popularną i skuteczną metodą w walce z otyłością olbrzymią. Nie zapominajmy jednak, że trwałe pozbycie się zbędnych kilogramów wiąże się z pooperacyjnym przestrzeganiem zaleceń dietetycznych oraz stopniową i systematyczną pracą nad zmianą stylu życia. Pacjenta otyłego powinno się objąć kompleksową opieką specjalistów: chirurga, trenera, psychologa i dietetyka, zarówno przed zabiegiem bariatrycznym, jak i po nim.

  • Hipercholesterolemia rodzinna późno wykrywana
    Hipercholesterolemia rodzinna to problem nawet 160 tys. osób w Polsce. Przeważnie jest późno wykrywana, a nieleczona może skrócić życie o 20-30 lat – alarmują eksperci z okazji Dnia Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej, który przypada 24 września.
    Więcej

    Hipercholesterolemia rodzinna to problem nawet 160 tys. osób w Polsce. Przeważnie jest późno wykrywana, a nieleczona może skrócić życie o 20-30 lat – alarmują eksperci z okazji Dnia Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej, który przypada 24 września.

    W Polsce jest obchodzony po raz pierwszy z inicjatywy Krajowego Centrum Diagnostyki i Leczenia Hipercholesterolemii Rodzinnej przy I Katedrze i Klinice Kardiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

    „Z tym schorzeniem powiązano całe spektrum mutacji. Najczęstsze dotyczą genu kodującego receptor dla LDL – opisano ich już ponad tysiąc siedemset” – powiedział dr Krzysztof Chlebus z I Katedry i Kliniki Kardiologii GUMed.

    Na świecie na hipercholesterolemię rodzinną cierpi od 14 do 34 milionów ludzi. Dr Chlebus zaznaczył, w Polsce brak dokładnych informacji na ten temat. Jednak, na podstawie ekstrapolacji danych z badań epidemiologicznych prowadzonych w Europie i USA szacuje się, że choroba może w naszym kraju dotyczyć od 80 tys. do ponad 160 tys. osób.

    Jak wyjaśnił kardiolog, poziom cholesterolu LDL u osób cierpiących na hipercholesterolemię rodzinną jest nienaturalnie wysoki – może wynosić od 200 do nawet 400 mg/dl (miligramów na decylitr krwi) u osób dorosłych, które dziedziczą mutację od jednego z rodziców (tzw. heterozygoty) i powyżej 600 mg/dl u osób, które dziedziczą ją od obojga rodziców (tzw. homozygoty). Tymczasem poziom LDL cholesterolu nie powinien przekraczać 115 mg/dl.

    Nieleczona choroba grozi przedwczesnym wystąpieniem miażdżycy naczyń i chorób układu sercowo-naczyniowego, które są groźne dla życia. Co ważne, ryzyko dotyczy również osób szczupłych, aktywnych fizycznie i dbających o dietę.

    „Osoby, które dziedziczą problem od obojga rodziców mają niezwykle dramatyczny przebieg choroby. Z reguły już w wieku kilkunastu, a nieraz i kilku lat, mają nasilone objawy miażdżycy tętnic, co manifestuje się najczęściej wczesnymi zawałami serca albo zaawansowaną chorobą wieńcową wymagającą nawet wykonania operacji tzw. by-passów serca” – wyjaśnił dr Chlebus.

    U ludzi, którzy mutację dziedziczą od jednego z rodziców, tryb życia ma bardzo duży wpływ na to, kiedy choroba się ujawni. Objawy choroby wieńcowej u mężczyzn pojawiają się zazwyczaj między 55. a 60. rokiem życia. „Niemniej jednak, u nieleczonych osób z tej grupy ryzyko zgonu między 20. a 40. rokiem życia jest nawet stukrotnie wyższe niż u ludzi zdrowych” – powiedział kardiolog.

    Specjaliści z Krajowego Centrum Diagnostyki i Leczenia Hipercholesterolemii Rodzinnej podkreślają, że choroby tej nie można wyleczyć, ale dzięki odpowiedniej terapii i stylowi życia można zatrzymać jej postęp, opóźnić wystąpienie powikłań i wydłużyć życie chorych. Warunkiem tego jest jednak wczesna diagnoza choroby.

    Tymczasem, hipercholesterolemia rodzinna jest chorobą rzadko rozpoznawaną. „Zdecydowana większość dotkniętych nią osób nie jest świadoma swojego schorzenia. Często rozpoznaje się ją i leczy dopiero po wystąpieniu powikłań np. zawału serca czy innych postaci chorób układu krążenia” – powiedziała dr Agnieszka Węgrzyn z Krajowego Centrum Diagnostyki i Leczenia Hipercholesterolemii Rodzinnej.

    W ocenie dr. Chlebusa konieczne jest zwiększenie świadomości występowania tej choroby w społeczeństwie oraz w środowisku medycznym, w tym wśród lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

    Do pacjentów, którzy powinni mieć wykonaną diagnostykę w kierunku hipercholesterolemii rodzinnej eksperci zaliczyli osoby, u których w rodzinie występowała przedwczesna choroba wieńcowa, a w szczególności zawały serca w młodym wieku.

    W badaniu fizykalnym u takich osób mogą się czasem pojawić guzki w obrębie ścięgien na piętach i dłoniach (tzw. kępki żółte ścięgien), żółtawe plamki wokół oczu (tzw. żółtaki płaskie powiek) oraz pierścień rogówki.

    Diagnostyka schorzenia polega na oznaczeniu pełnego lipidogramu, w tym stężenia we krwi cholesterolu całkowitego (ChC), cholesterolu LDL, cholesterolu HDL („dobry” cholesterol) oraz trójglicerydów (TG). Konieczne jest też wykluczenie innych chorób, które mogą podwyższać poziom cholesterolu LDL we krwi, jak np. choroba tarczycy lub nerek.

    Dr Węgrzyn zwróciła uwagę, że dla lekarzy zostały opracowane specjalne kryteria rekomendowane przez Stanowisko Forum Ekspertów Lipidowych w Polsce, które pomagają ocenić prawdopodobieństwo tego schorzenia.

    Ostateczne potwierdzenie hipercholesterolemii rodzinnej można uzyskać dzięki wykonaniu badania genetycznego.

    Ważne jest również to, że rozpoznanie choroby u jednego członka rodziny pozwala na prowadzenie badań przesiewowych wśród jego krewnych. Dzięki temu osoby chore mogą już od najmłodszych lat zostać objęte specjalistyczną opieką.

    „W leczeniu choroby kluczowe znaczenie ma farmakoterapia, ale musi ona ściśle współgrać z modyfikacjami stylu życia pacjenta. Dzięki temu możemy zapobiec lub bardzo opóźnić występowanie objawów choroby” - podsumował dr Chlebus. Chodzi przede wszystkim o unikanie palenia tytoniu, które znacznie zwiększa ryzyko miażdżycy, regularną aktywność fizyczną i stosowanie odpowiedniej diety.

    Hipercholesterolemia
    Hipercholesterolemia rodzinna. Jak rozpoznać? Jak leczyć?
    Jak ochronić siebie i rodzinę przed zawałem serca?
    Pobierz poradnik


    Więcej informacji na temat hipercholesterolemii rodzinnej, jej diagnozowania i leczenia można znaleźć na stronach internetowych - www.dzienhipercholesterolemii.pl lub www.hipercholesterolemia.com.pl.

  • Apteka w grzybowym kapeluszu
    Kurki mają więcej ß-karotenu niż np. marchewka, boczniaki wykazują silne działanie przeciwmiażdżycowe, a pieczarki mogą chronić przed depresją - mówi dr hab. Bożena Muszyńska z Katedry Botaniki Farmaceutycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.
    Więcej

    Kurki mają więcej ß-karotenu niż np. marchewka, boczniaki wykazują silne działanie przeciwmiażdżycowe, a pieczarki mogą chronić przed depresją. Grzyby nie tylko są smaczne, ale i zdrowe. W lesie zbierajmy jednak tylko te, które dobrze znamy - mówi dr hab. Bożena Muszyńska z Katedry Botaniki Farmaceutycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

    "Z zatruciami grzybami jest trochę tak, jak z wypadkami lotniczymi. Zdarzają się niezwykle rzadko, ale jak się już zdarzą, to wszyscy o nich mówią" - ocenia dr Muszyńska.

    Tymczasem opiewany smak i zapach grzybów nie jest ich jedynym atutem. Przede wszystkim zwierają one wiele substancji prozdrowotnych i leczniczych. "Uwagę na lecznicze właściwości grzybów w Europie, bo na świecie są stosowane od czasów prehistorycznych, zwrócono wraz z odkryciem penicyliny, której źródłem są właśnie grzyby. Takie samo pochodzenie, tzn. grzybowe, ma cyklosporyna zapobiegająca odrzuceniu przeszczepów przez system immunologiczny u osób po przeszczepach" - wyjaśnia rozmówczyni PAP.

    Warto sięgać po wszystkie grzyby jadalne - mówi dr Muszyńska - przede wszystkim po pieczarkę dwuzarodnikową, boczniaki, podgrzybki, koźlarze, kurki, maślaki, kanie. "W każdym grzybie kapeluszowym jest cały komplet witamin od B1 do B12, H, C, witaminy D, E, kwasy fenolowe o działaniu antyoksydacyjnym, polisacharydy działające immunostymulująco" - wylicza dr Muszyńska. Badania pokazują, że grzyby są też doskonałym źródłem makro- i mikroelementów np. cynku, magnezu, miedzi, selenu w porównaniu do pokarmu pochodzenia roślinnego i zwierzęcego.

    Zwykła kurka jest lepszym źródłem ß-karotenu niż marchewka czy pomidor. Pieczarka czy boczniak mogą wspomóc funkcjonowanie naszego serca. W Czechach ekstrakty z pieczarki są stosowane w leczeniu gruźlicy. Ugotowana pieczarka jest też jednym z najlepszych źródeł tryptofanu, który ma działanie antydepresyjne.

    "25 dag zupki z boczniaków, podawane codziennie pacjentom z hipercholesterolemią spowodowało, że po miesiącu mieli oni wręcz książkowe parametry. Dzieje się tak dlatego, że w tym gatunku, podobnie jak w pieczarce, znajduje się lowastatyna, która jest obecnie podstawowym lekiem stosowanym w leczeniu miażdżycy" - wyjaśnia dr Muszyńska.

    Wszystkie grzyby wielkoowocnikowe, tzn. które mają owocniki (trzon i kapelusz) wytwarzają też antybiotyki. W odkryciu ich właściwości całkiem nieświadomie pomogły naukowcom... łosie. "Zaobserwowano, że bardzo chętnie zjadają one napotkane w lesie muchomory czerwone. Naukowcy chcieli, więc sprawdzić, dlaczego po nie sięgają. Okazało się, że zwierzęta te cierpią, jak wszystkie ssaki, na robaczycę i muchomory ze względu na zawartość antybiotyku o działaniu przeciwrobaczym – muskarufiny - leczą tę przypadłość" - podkreśla rozmówczyni PAP.

    Również chitynę pochodzącą ze skorupiaków, stosowaną w produkcji glukozaminy - leku wspomagającego stawy - coraz częściej zastępuje się chityną z grzybów. W ten sposób oszczędzane są zagrożone gatunki tych zwierząt, a sama chityna uzyskiwana z grzybów jest lepsza, bo wiąże niekorzystne dla organizmu toksyny.

    "Najstarsze udowodnione właściwości grzybów to właściwości antynowotworowe. W Japonii w terapii antynowotworowej stosuje się polisacharydy z grzybów, jako leki wspomagające układ odpornościowy i pomagające przetrwać skutki uboczne chemioterapii, np. nudności, brak apetytu, utrata wagi, wypadanie włosów" - podkreśla rozmówczyni PAP.

    Szeroko w lecznictwie stosowane są też grzyby nadrzewne - huby. One również mają działanie przeciwnowotworowe, ale też przeciwstarzeniowe, przeciwzapalne.

    "Z punktu widzenia dietetycznego grzybów lepiej nie smażyć, tylko zjeść je w postaci ekstraktów wodnych czyli zup i sosów" - podkreśla dr Muszyńska.

    Zwraca uwagę, że zatrucia grzybami zdarzają się rzadko i wynikają zwykle z ignorancji, czyli nieznajomości grzybów. "Należy zbierać te grzyby, które się dobrze zna. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, co do znalezionego okazu, to lepiej go zostawić, a jeśli nie znamy grzybów zupełnie, to przecież sklepy obfitują w prozdrowotne pieczarki, boczniaki i twardziaki" - zaznacza rozmówczyni PAP.

  • Dieta bezglutenowa a redukcja masy ciała
    Czy dieta bezglutenowa jest dobra, jeśli chodzi o redukcję nadwagi? Czy można stosować zwykłą dietę i przeplatać ją z dietą bezglutenową?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czy dieta bezglutenowa jest dobra, jeśli chodzi o redukcję nadwagi? Czy można stosować zwykłą dietę i przeplatać ją z dietą bezglutenową?

    Odpowiedziała

    mgr Paulina Jamrozik
    dietetyk
    Gabinet Dietetyczny „MEDIS”

    Dieta bezglutenowa polega na wykluczeniu z diety glutenu - białka zapasowego zawartego w życie, pszenicy i jęczmieniu (wykluczeniu podlega również owies ze względu na ryzyko zanieczyszczenia innymi zbożami). Dieta ta jest przeznaczona dla osób, które nie tolerują glutenu (chorych na celiakię). Działający toksycznie gluten prowadzi do zaniku kosmków jelita cienkiego - maleńkich wypustek błony śluzowej, które zwiększają jego powierzchnię i są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych. W efekcie toksycznego działania glutenu wchłanianie pokarmu jest upośledzone, co prowadzi do wystąpienia różnorodnych objawów klinicznych. Jedyną metodą leczenia celiakii jest stosowanie przez całe życie ścisłej diety bezglutenowej. Gluten jest czynnikiem toksycznym w celiakii i alergii (zwłaszcza na pszenicę), ale także w niedawno opisanej przez naukowców i lekarzy nadwrażliwości (tzw. gluten sensitivity), która może dotyczyć nawet 6% populacji.

    Dieta bezglutenowa znajduje obecnie coraz szersze zastosowanie, w tym w dietach odchudzających. W świetle najnowszych badań dieta ta ma wiele zalet i korzystnie wpływa na organizm każdego konsumenta. Pomaga unormować wskaźnik BMI, a więc osiągnąć masę ciała uznawaną za prawidłową w stosunku do wzrostu - zarówno w przypadku nadwagi, jak i niedowagi. Ponadto w jej skład wchodzą zdrowe produkty, częste składniki diet odchudzających, takie jak pieczywo kukurydziane, kasza gryczana czy jaglana, o mniejszym indeksie glikemicznym niż zawierająca gluten pszenica. Decydując się na redukcję masy ciała za pomocą diety bezglutenowej lub z częściowym jej udziałem, należy zapoznać się dokładnie z charakterystyką diety, aby ewentualne błędy żywieniowe nie odbiły się negatywnie na zdrowiu. Należy również pamiętać, że najbezpieczniej podejmować odchudzanie pod okiem specjalisty, który pomoże pracować nad zmianą nawyków żywieniowych, by trwale zredukować nadmierną masę ciała. Poniżej przedstawiam podstawowe zasady zdrowego zastosowania diety bezglutenowej.

    Osoby na diecie bezglutenowej, oprócz ścisłej eliminacji glutenu z diety, obowiązują te same reguły żywieniowe, które są zalecane dla osób zdrowych.

    Zasady „5U” profesora Stanisława Bergera, które należy wykorzystywać w planowaniu diety bezglutenowej

    1 U - urozmaicenie
    W każdym posiłku należy spożywać produkty ze wszystkich grup żywnościowych. Dostarcza się wtedy organizmowi wszystkich składników pokarmowych, a tym samym zapobiega chorobom.

    2 U - umiarkowanie
    Każdy powinien jeść według swoich potrzeb, a dobrym tego wskaźnikiem jest utrzymanie właściwej masy ciała. Jeśli tyjemy, oznacza to, że jemy za dużo, a jeśli chudniemy - że jemy za mało w stosunku do naszych potrzeb.

    3 U - uregulowanie
    Należy się starać, by liczba i częstotliwość posiłków w ciągu dnia były w miarę stałe. Regularne odżywianie się pozwala na stałe dostarczanie energii naszemu organizmowi i na lepsze kontrolowanie uczucia głodu, a także zapobiega przejadaniu się. Zalecane jest spożywanie 3 głównych posiłków oraz 2 mniejszych. Przerwy pomiędzy posiłkami nie powinny być krótsze niż 3,5-4 godziny i nie dłuższe niż 6 godzin.

    4 U - unikanie
    Zaleca się unikanie nadmiaru tłuszczu, cukru, soli i alkoholu.

    5 U - uprawianie sportu
    Regularna umiarkowana aktywność fizyczna jest zalecana wszystkim, bez względu na problemy zdrowotne. Jeśli nie możemy uprawiać żadnego sportu, wskazane są przynajmniej codzienne spacery.

    Co i w jakich ilościach jeść?

    Codziennie

    • Do każdego posiłku bezglutenowe produkty zbożowe (5-6 porcji dziennie) - chleb i makaron bezglutenowy, najlepiej pełnoziarniste, a także ziemniaki, brązowy ryż, kaszę gryczaną i jaglaną (źródło węglowodanów i błonnika)
    • Warzywa i owoce (3-5 porcji dziennie) - są bogate w błonnik, witaminy, mikroelementy i przeciwutleniacze
    • Produkty mleczne (3-4 porcje dziennie) - mleko, biały ser, jogurty lub kefiry (dobre źródło białka, wapnia i witamin); wybierajmy te o zmniejszonej zawartości tłuszczu; jeśli nie tolerujemy laktozy lub mamy uczulenie na białko mleka krowiego, możemy skorzystać z zamienników produktów mlecznych
    • Tłuszcze (2 porcje dziennie po 10 g) - zawierają kwasy tłuszczowe i witaminy rozpuszczalne w tłuszczach; tłuszcze zwierzęce, takie jak masło, spożywajmy w niewielkich ilościach, natomiast wybierajmy tłuszcze roślinne: oliwę z oliwek i olej rzepakowy; pamiętajmy o kwasach omega-3, występujących np. w tłustych rybach, oleju lnianym i rzepakowym, które są najlepszym „smarem” dla naszego mózgu

    Kilka razy w ciągu tygodnia

    • Mięso i jego przetwory (w ilościach umiarkowanych, 2-3 razy w tygodniu) - mięso chude oraz chude bezglutenowe wędliny; podczas przygotowywania mięs korzystajmy z technik ograniczających dodawanie tłuszczu: gotowania, pieczenia, gotowania na parze, krótkiego podsmażania
    • W pozostałe dni dania z ryb i roślin strączkowych (fasoli, grochu, soi)
    • Jajka ograniczamy do dwóch razy w tygodniu