29 marca 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Kardiolog Ostrołęka

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • PTK postuluje zmianę systemu opieki nad chorymi po zawale
    Zmiana systemu opieki nad chorymi po zawale mogłaby zmniejszyć liczbę zgonów z powodów kardiologicznych o ok. 3,4 tys. rocznie - przekonuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne.
    Więcej

    Co 11. pacjent po zawale serca umiera w ciągu 12 miesięcy po wypisie ze szpitala - alarmuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne. Zmiana systemu opieki nad chorymi po zawale mogłaby zmniejszyć liczbę zgonów z powodów kardiologicznych o ok. 3,4 tys. rocznie - przekonuje PTK.

    Choroby układu krążenia wciąż stanowią poważne wyzwanie dla polskiego społeczeństwa - to z ich powodu umiera co druga osoba. Ocenia się, że liczba osób z rozpoznaną chorobą wieńcową sięga w Polsce 1,5 mln, 90 tys. Polaków rocznie zapada na zawał serca, a prawie 200 tys. jest hospitalizowanych z powodu innych postaci choroby niedokrwiennej serca. Ponadto, ok. 170 tys. osób rocznie trafia do szpitala z powodu niewydolności serca.

    W przygotowanym przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne opracowaniu "Optymalny model kompleksowej rehabilitacji i wtórnej prewencji" podkreślono, że w ciągu ostatnich piętnastu lat w Polsce rozwinięto inwazyjne metody leczenia ostrych zespołów wieńcowych, dzięki czemu znacząco zmniejszyła się śmiertelność pacjentów hospitalizowanych z powodu zawału serca. Śmiertelność wewnątrzszpitalna w przebiegu zawału serca w Polsce jest jedną z najniższych wśród krajów OECD.

    Mimo to ocenia się, że co jedenasty pacjent po zawale serca umiera w ciągu 12 miesięcy po wypisie ze szpitala. Jednym ze wskazanych przez PTK powodów takiego stanu rzeczy jest niedostateczna kontrola czynników ryzyka, co w dużym stopniu spowodowane jest brakiem dostępu do programów rehabilitacji kardiologicznej i wtórnej prewencji.

    Jak czytamy w dokumencie PTK, w Polsce nie istnieje nowoczesny i zintegrowany system kompleksowej rehabilitacji kardiologicznej i wtórnej prewencji. Choć w wielu regionach kraju działają ośrodki prowadzące kardiologiczną rehabilitację szpitalną lub rehabilitację w oddziale dziennym, istnieje rażąca dysproporcja w zakresie dostępności do tego typu świadczeń pomiędzy poszczególnymi województwami, a rozmieszczenie ośrodków jest całkowicie przypadkowe.

    Liczba pacjentów kierowanych na rehabilitację kardiologiczną w trybie stacjonarnym to niespełna 24 tys. rocznie, zaś w oddziale dziennym - ok. 4,5 tys. Tymczasem łączna liczba przypadków ostrego zespołu wieńcowego i operacji kardiochirurgicznych Polsce to sto kilkadziesiąt tysięcy rocznie, a PTK szacuje, że programami kompleksowej rehabilitacji i wtórnej prewencji powinno być objętych ok. 460 tys. osób.

    Towarzystwo postuluje, by pacjenci po hospitalizacji z powodu operacji kardiochirurgicznej, ostrego zespołu wieńcowego lub niewydolności serca byli poddawani rehabilitacji szpitalnej (stacjonarnej), rehabilitacji w oddziale dziennym lub rehabilitacji hybrydowej lub też brali udział w programie ambulatoryjnej edukacji i rehabilitacji kardiologicznej.

    "W cztery tygodnie po zakończeniu kompleksowej rehabilitacji należy ocenić kontrolę czynników ryzyka. Pacjenci, u których czynniki ryzyka nie będą wystarczająco kontrolowane mimo udziału w rehabilitacji stacjonarnej lub w oddziale dziennym, powinni być kierowani do ośrodków prowadzących program ambulatoryjnej edukacji i rehabilitacji kardiologicznej" - czytamy w dokumencie.

    W ocenie PTK do takich ośrodków powinni być kierowani również pacjenci po hospitalizacji z powodu stabilnej choroby niedokrwiennej serca. Przygotowane przez kardiologów propozycje zmian zakładają, że w dwa oraz cztery miesiące po zakończeniu rehabilitacji lub po zakończeniu ambulatoryjnego programu edukacji i rehabilitacji kardiologicznej pielęgniarka będzie dzwonić do pacjentów, by przypomnieć im o konieczności stosowania się do zaleceń lekarskich, w tym o konieczności regularnego stosowania zaleconych leków i prowadzenia zdrowego stylu życia.

    Po pół roku pacjent odbywałby końcową wizytę, w czasie której oceniane byłyby czynniki ryzyka, takie jak palenie tytoniu czy ciśnienie tętnicze, a także styl życia i wiedza pacjenta.

    PTK proponuje, by ośrodki prowadzące programy ambulatoryjnej edukacji i rehabilitacji kardiologicznej powstały przy szpitalach mających w swej strukturze oddział kardiologii lub chorób wewnętrznych, przy poradniach kardiologicznych lub przy większych poradniach podstawowej opieki zdrowotnej.

    Według szacunków PTK wdrożenie tych rozwiązań w całym kraju mogłoby zmniejszyć liczbę zgonów z powodów kardiologicznych w Polsce o blisko 3,4 tys. rocznie, liczby zawałów serca - o blisko 4 tys., a liczby hospitalizacji z powodów kardiologicznych - ponad 23 tys. rocznie.

  • Miażdżyca tętnic mózgowych i szyjnych
    Jestem po udarze pnia mózgu, tętnice szyjne - jedna 50%, druga 48%, ale najbardziej dokuczają mi nogi (pięta i tylna część nogi). Mam wysokie stężenie cholesterolu. Do jakiego lekarza powinnam się udać, a może powinnam zrobić badania – tylko jakie? Czy to może być miażdżyca? Mam kłopot z pamięcią i chodzeniem.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jestem po udarze pnia mózgu, tętnice szyjne - jedna 50%, druga 48%, ale najbardziej dokuczają mi nogi (pięta i tylna część nogi). Mam wysokie stężenie cholesterolu. Do jakiego lekarza powinnam się udać, a może powinnam zrobić badania – tylko jakie? Czy to może być miażdżyca? Mam kłopot z pamięcią i chodzeniem.

    Odpowiedział

    dr n. med. Jerzy Maciejewski
    specjalista chorób wewnętrznych
    Oddział Kardiologii
    Wielospecjalistyczny Szpital Miejski w Bydgoszczy

    Opis chorób wskazuje na miażdżycę tętnic mózgowych i szyjnych. Bardzo prawdopodobne, że występuje ona także w tętnicach Pani nóg. Podejrzewam, że przyjmuje Pani leki z powodu miażdżycy i wysokiego stężenia cholesterolu. Opisywane dolegliwości bólowe nóg mogą świadczyć o problemach innych, niż naczyniowe, np. kostne. Często taki ból powoduje ostroga piętowa - może się okazać wskazana konsultacja ortopedy.

    Dlatego celem dalszego leczenia warto byłoby wykonać USG dopler naczyń kończyn dolnych oraz zdjęcie rentgenowskie stóp. Proponuję dolegliwości przedstawić lekarzowi pierwszego kontaktu, celem zaplanowania dalszej diagnostyki i leczenia.

  • Zdrowo się odżywiam i uprawiam sport a mój cholesterol rośnie - dlaczego?
    Około 10 miesięcy temu zrobiłem sobie badania cholesterolu. Ważyłem wtedy 97 kg. Wyniki były tragiczne. Cholesterol całkowity 304, HDL 47, LDL 137, TG 360. Cukier na czczo - 150. Dramat. Poszedłem do lekarza rodzinnego, ten zapisał mi Ivistatynę i Avaminę, dał mi kilka ulotek i resztę kazał doczytać w internecie. Nie pozostało mi nic innego, jak wziąć sprawy w swoje ręce. Naczytałem się o dietach, ruchu itp. i do roboty. Zacząłem najpierw intensywnie spacerować, później pływanie, wreszcie bieganie.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam problem z interpretacją moich wyników. Mam 47 lat, nie palę od 8 lat, nie piję mocnych trunków (rzadko), za to lubię piwo. Około 10 miesięcy temu zrobiłem sobie badania cholesterolu. Ważyłem wtedy 97 kg. Wyniki były tragiczne. Cholesterol całkowity 304, HDL 47, LDL 137, TG 360. Cukier na czczo - 150. Dramat. Poszedłem do lekarza rodzinnego, ten zapisał mi Ivistatynę i Avaminę, dał mi kilka ulotek i resztę kazał doczytać w internecie (Leśna Góra i dr House tylko w TV). Nie pozostało mi nic innego, jak wziąć sprawy w swoje ręce. Naczytałem się o dietach, ruchu itp. i do roboty. Zacząłem najpierw intensywnie spacerować, później pływanie, wreszcie bieganie. Oczywiście brałem leki i dieta. Po ok. 5 miesiącach powtórzyłem wyniki - cholesterol całk. 232, HDL 76, LDL 135, TG 106, cukier na czczo ok. 100. Pomyślałem - super! działa! Nadal dieta, biegam ok. 4 razy w tygodniu po 4-5 km, na rowerze od maja zrobiłem tysiąc km. Moja waga dzisiaj to 86 kg. Odłożyłem leki, uznałem, że lepsze dieta i ruch. W tym tygodniu ze spokojem zrobiłem znowu wyniki. Po odebraniu poczułem się jak pacjent, który dowiedział się, że ma raka, cholesterol całk. 316!!!!! HDL 71, LDL 182, TG 313. Jestem zdruzgotany. Ponad pół roku haruję, biegam, odżywiam się (ciemny ryż, ryby, oliwa itp.), schudłem prawie 12 kg i mam wyższy cholesterol niż wtedy, kiedy ważyłem prawie 100 kg i wieczory spędzałem z piwkiem i golonką przed TV. Czy może mi ktoś pomóc to wyjaśnić? Na lekarza rodzinnego nie mogę liczyć i nie wiem co robić.

    Odpowiedziała

    dr hab. med. Teresa Nieszporek
    Katedra i Klinika Nefrologii, Endokrynologii i Chorób Przemiany Materii
    Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

    Stan, w którym stężenia lipidów i lipoprotein w osoczu przekraczają wartości uznane za pożądane nazywamy dyslipidemią. Dyslipidemie mogą być spowodowane chorobami wątroby, nerek, tarczycy lub stosowaniem niektórych leków i są to dyslipidemie wtórne. Znacznie częściej dyslipidemie rozwijają się w wyniku interakcji między predyspozycją genetyczną i czynnikami środowiskowymi. Do najczęstszych postaci tych zaburzeń należą hipercholesterolemia charakteryzująca się podwyższonym stężeniem cholesterolu całkowitego i frakcji LDL cholesterolu (LDL-C) oraz dyslipidemia aterogenna, w której występuje zwiększenie stężenia triglicerydów łącznie z obniżeniem stężenia frakcji HDL cholesterolu (HDL-C). Zaburzenia lipidowe mogą też występować pod postacią hiperlipidemii mieszanej. W postaci tej zwiększone jest zarówno stężenie LDL-C, jak i triglicerydów. Dyslipidemia jest istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju miażdżycy, a zatem przyczynia się do wystąpienia choroby niedokrwiennej serca, zawału serca i udaru mózgu.

    Postępowanie terapeutyczne w zaburzeniach lipidowych zależy od obliczonego dla każdego chorego (na podstawie specjalnych tabel) ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych oraz wyjściowych stężeń lipidów (cholesterolu całkowitego, LDL-C, HDL-C i triglicerydów). Zawsze wymagana jest modyfikacja stylu życia polegająca na zastosowaniu odpowiedniej diety (ograniczenie nasyconych kwasów tłuszczowych, cholesterolu, węglowodanów i alkoholu), zmniejszeniu masy ciała (u osób z nadwagą oraz otyłych) oraz zwiększeniu aktywności fizycznej. Postępowanie niefarmakologiczne przyczynia się do zmniejszenia ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych, lecz najczęściej nie powoduje całkowitej normalizacji stężenia lipidów, zwłaszcza gdy stężenia lipidów są znacznie podwyższone.

    U osób obciążonych dużym ryzykiem powikłań sercowo-naczyniowych zaleca się zatem leczenie farmakologiczne łącznie z modyfikacją stylu życia. Docelowe stężenie LDL-C zależy od obliczonego wcześniej ryzyka sercowo-naczyniowego. Dla osób obciążonych bardzo dużym ryzykiem należy dążyć do obniżenia LDL-C do wartości niższych 70 mg/dl lub zmniejszenia wyjściowej wartości LDL-C o połowę. Docelowe stężenie LDL-C dla osób obciążonych umiarkowanym ryzykiem powikłań wynosi 115 mg/dl.

    W opisanym przypadku badania profilu lipidowego osocza wykonane po zastosowaniu modyfikacji stylu życia i leczeniu farmakologicznym, które obejmowało lek zmniejszający stężenie lipidów oraz doustny lek przeciwcukrzycowy wykazały istotne zmniejszenie stężenia cholesterolu całkowitego, zwiększenie stężenia HDL-C, normalizację stężenia triglicerydów i zmniejszenie glikemii. Wyniki badań wykonanych po odstawieniu leków wykazały wyższe od wyjściowego stężenie cholesterolu całkowitego i LDL-C, ale też wyższe wartości HDL-C i niższe niż wyjściowe wartości triglicerydów, co wskazuje na pewien korzystny wpływ modyfikacji stylu życia na te ostatnie parametry. Stężenia lipidów w osoczu wykazują duże wahania osobnicze, zwłaszcza u osób z triglicerydemią.

    W celu uniknięcia błędnego wyniku próbkę krwi do badania należy pobrać po 12-godzinnym niespożywaniu pokarmów, co ma zwłaszcza znaczenie w pomiarze stężenia triglicerydów. W większości laboratoriów stężenie LDL-C wylicza się za pomocą odpowiedniego wzoru, znając stężenie cholesterolu całkowitego, HDL-C i triglicerydów i często przy zwiększonym stężeniu triglicerydów wynik może być obarczony błędem. Należałoby zatem ponownie oznaczyć stężenie lipidów w osoczu z zachowaniem 12-godzinnego przebywania na czczo, najlepiej w laboratorium, w którym LDL-C oznaczany jest bezpośrednio, a nie wyliczany ze wzoru. Gdy ponownie wykonane badania nadal będą nieprawidłowe, należy przypuszczać, że na zaburzenia lipidowe istotny wpływ mają czynniki genetyczne, a zatem, aby uzyskać docelowe stężenia lipidów, należy zastosować leczenie farmakologiczne. Nie należy rezygnować z dotychczasowych osiągnięć w zmianie stylu życia, gdyż właściwa dieta, zmniejszenie masy ciała oraz duża aktywność fizyczna przyczyniają się do zmniejszenia ryzyka powstania zmian miażdżycowych w naczyniach krwionośnych niezależnie od stężenia lipidów.

    Piśmiennictwo:

    Cybulska B., Szostak W.B., Kłosiewicz-Latoszek L.: Zapobieganie chorobom układu krążenia. [W:] Interna Szczeklika. Podręcznik chorób wewnętrznych. Medycyna Praktyczna, Kraków 2012: 149-162.
  • Czy statyny wpływają na masę ciała?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czy statyny wpływają na masę ciała?

    Odpowiedziała

    lek. med. Katarzyna Jamruszkiewicz
    specjalista medycyny rodzinnej
    Poradnia Lekarza POZ
    Szpital Specjalistyczny im. Rydygiera w Krakowie

    Podstawą leczenia hipercholesterolemii jest dieta. Należy o tym zawsze pamiętać!

    Leki stosuje się dopiero wówczas (poza szczególnymi przypadkami), gdy za pomocą modyfikacji stylu życia, a więc zmiany złych nawyków żywieniowych oraz aktywności fizycznej nie uda się zmniejszyć stężenia cholesterolu (głównie tzw. złego cholesterolu LDL) do pożądanych wartości. Docelowe wartości lipidogramu są inne w zależności od różnych czynników, w tym m.in. chorób towarzyszących.

    Statyny, podstawowe leki stosowane do leczenia hiperlipidemii mają, poza korzystnym działaniem, również skutki uboczne. Wśród działań niepożądanych statyn wymienia się biegunkę czy jadłowstręt, których wynikiem może być utrata masy ciała. Skutkiem ubocznym stosowania statyn może być również zwiększenie masy ciała. Leki te mogą także zaburzać stężenie glukozy we krwi (powodując jego wzrost lub spadek) i w ten sposób wpływać na masę ciała. Działania niepożądane statyn są jednak rzadkie i często przemijające.

    Zdyscyplinowany pacjent, stosujący się do zaleceń lekarskich, poza zażywaniem leków będzie również stosował odpowiednią dietę. Ograniczy tłuszcze zwierzęce, na rzecz spożywania większej ilości ryb czy warzyw, będzie się ruszał - i zapewne zmniejszy masę ciała. Pacjent, który uzna, że skoro zażywa „dobre leki na cholesterol”, może jeść wszystko - zwiększy masę ciała.

  • Czynniki powodujące zawał serca i udar mózgu
    Jakie czynniki powodują zawał, a jakie wylew? Mam hipercholesterolemię rodzinną, której niestety nawet silnymi lekami nie udaje się zmniejszyć.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jakie czynniki powodują zawał, a jakie wylew? Mam hipercholesterolemię rodzinną, której niestety nawet silnymi lekami nie udaje się zmniejszyć i szczerze powiedziawszy, wolałabym umrzeć na zawał niż mieć wylew.

    Odpowiedział

    dr n. med. Jerzy Maciejewski
    specjalista chorób wewnętrznych
    Oddział Kardiologii
    Wielospecjalistyczny Szpital Miejski w Bydgoszczy

    Zawał serca i udar niedokrwienny mózgu są głównie powikłaniem zmian miażdżycowych w odpowiednich naczyniach (wieńcowych lub mózgowych), mają zatem tę samą etiologię. Poznano ok. 300 czynników ryzyka wystąpienia tych chorób, przy czym najczęstsze z nich to: wiek (ryzyko wzrasta w miarę starzenia), płeć (męska), predyspozycje rodzinne i genetyczne oraz nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, zaburzenia glikemii (cukrzyca i stany przedcukrzycowe), otyłość, dna moczanowa, palenie papierosów, stres, brak aktywności fizycznej.

    Udar krwotoczny (czyli wylew krwi do mózgu) stanowi ok. 15% udarów. Predyspozycją do wystąpienia tego typu udaru są czynniki osłabiające ścianę naczyń mózgowych - w zasadzie te wymienione powyżej, wysokie wartości ciśnienia tętniczego, malformacje naczyniowe i tętniaki oraz urazy głowy.

    Czynniki powodujące miażdżycę w równym stopniu dotyczą naczyń wieńcowych i mózgowych.

    Obie te choroby mogą zatem wystąpić jako powikłanie miażdżycy.