1 września 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Kardiolog Ostrołęka

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Cholesterol ma związek z ryzykiem raka piersi
    Zależność między stężeniem cholesterolu a ryzykiem nowotworu piersi zaobserwowali brytyjscy naukowcy w wieloletnim badaniu na grupie ponad 660 tys. kobiet.
    Więcej

    Zależność między stężeniem cholesterolu a ryzykiem nowotworu piersi zaobserwowali brytyjscy naukowcy w wieloletnim badaniu na grupie ponad 660 tys. kobiet.

    Wyniki badania zaprezentowano podczas spotkania Frontiers in CardioVascular Biology (FCVB) 2014, które odbyło się w Barcelonie.

    Jak podkreślił dr Rahul Potluri z Aston University w Birmingham w Wielkiej Brytanii, obserwacja jego zespołu rodzi nadzieję na to, że w przyszłości w ramach prewencji raka piersi można będzie stosować statyny – leki obniżające poziom cholesterolu we krwi. Jednak potrzebne jest jeszcze wiele badań, które potwierdzą zasadność tego pomysłu – dodał.

    Dr Potluri i współpracownicy przeanalizowali dane zebrane wśród ponad 660 tys. kobiet z Wielkiej Brytanii, z czego u blisko 23 tys. stwierdzono hiperlipidemię. Nieco ponad 9,3 tys. zachorowało na raka piersi. Analiza wykazała, że wysokie stężenie cholesterolu we krwi wiązało się z wyższym o 64 proc. ryzykiem zachorowania na raka piersi.

    – To było badanie obserwacyjne, zatem nie możemy wnioskować, że wysoki poziom cholesterolu powoduje raka piersi, jednak ze względu na istotność wykazanej zależności wymaga ona dalszych badań – skomentował dr Potluri. Jak ocenił, aby to potwierdzić potrzebne jest badanie prospektywne, które będzie monitorować ryzyko zachorowania na raka piersi u kobiet z hipercholesterolemią i bez niej.

    – Jeśli związek między wysokim stężeniem cholesterolu a rakiem piersi zostanie potwierdzony, następnym krokiem będzie sprawdzenie, czy statyny – leki obniżające poziom cholesterolu we krwi – mogą zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania na ten nowotwór – dodał badacz.

    – Satyny są tanimi, szeroko dostępnymi i stosunkowo bezpiecznymi lekami – zaznaczył dr Potluri. Jego zdaniem za 10–15 lat można będzie potencjalnie przeprowadzić badania kliniczne, które sprawdzą wpływ tych leków na ryzyko występowania raka piersi. Jeśli okażą się skuteczne, będzie można je stosować w prewencji tego nowotworu, zwłaszcza w grupach wysokiego ryzyka, jak np. u kobiet z hipercholesterolemią.

  • Wywołają miażdżycę u świń, by skuteczniej pomóc pacjentom
    Pionierski projekt wywołania zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych świń – podobnych do zmian spotykanych u ludzi – realizują naukowcy w Centrum Badawczo-Rozwojowym American Heart of Poland w Kostkowicach (Śląskie).
    Więcej

    Pionierski projekt wywołania zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych świń – podobnych do zmian spotykanych u ludzi – realizują naukowcy w Centrum Badawczo-Rozwojowym American Heart of Poland w Kostkowicach (Śląskie).

    Dzięki temu będzie można skrócić drogę wdrażania nowych technologii i zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów. 316 tys. zł na realizację projektu przyznało placówce w ramach grantu „Sonata” Narodowe Centrum Nauki.

    Projekt przewiduje wywołanie zmian miażdżycowych w tętnicach polskiej świni domowej poprzez podanie do ich ścian rozpuszczonego cholesterolu oraz wpływ na jej gospodarkę lipidową. To otworzy drogę do testowania nowoczesnych technologii, jak stenty, czy rusztowania bioresorbowalne, które potem będą mogły być zastosowane w leczeniu ludzi.

    „Można obrazowo powiedzieć, że to zarażanie świń miażdżycą. Jeśli ten projekt się powiedzie, to będzie przełom. Pozwoliłoby to na testowanie nowych technologii na chorych naczyniach świń, co da nam szerszą wiedzę niż doświadczenia na zdrowych zwierzętach” – powiedział sprawujący nadzór naukowy nad CBR kardiochirurg prof. Andrzej Bochenek.

    „Jeżeli nasze badania zakończą się pozytywnie, to skuteczność technologii i terapii będziemy w stanie określić już na etapie eksperymentalnym, nie narażając tysięcy chorych na eksperymenty medyczne. Dziś, żeby wykazać skuteczność nowych stentów, trzeba je najpierw przetestować na 2-3 tys. chorych. Koszty takich badań są milionowe” – dodał szef projektu, kierownik Pracowni Doświadczalnej CBR dr Piotr Buszman.

    Dwa ośrodki na świecie mają możliwość prowadzenia eksperymentów na wyselekcjonowanych świniach z defektem genetycznym - skłonnością do szybkiego rozwoju miażdżycy. Model ten ma jednak wady, jedną z głównych są wysokie koszty. Ponadto hodowla zwierząt z defektem trwa długo, a zmiany miażdżycowe są mało zaawansowane i niepowtarzalne.

    Naukowcy z AHP zakładają, że zmiany w naczyniach polskich świń uda się zainicjować w ciągu pół roku, i to na określonych naczyniach – np. takich, na których zabiegi z anatomicznych powodów są trudne.

    Roztwór cholesterolu będzie podawany za pomocą cewnika, wprowadzanego do organizmu świni przez tętnicę udową. W cewniku będą się znajdować cienkie jak włos igły, przez które do naczyń wstrzyknięty zostanie cholesterol.

    Centrum Badawczo-Rozwojowe American Heart of Poland, powstałe 2 lata temu m.in. dzięki wsparciu środków z Unii Europejskiej, to jedyny w Polsce prywatny ośrodek wykonujący badania przedkliniczne i kliniczne w zakresie chorób układu krążenia. Działają w nim nowoczesne sale zabiegowe i operacyjne, w tym sala hybrydowa, gdzie wykonywane są zabiegi z jednoczesnym wykorzystaniem technik kardiologicznych i kardiochirurgicznych.

  • Tatiana Sosna-Sarno miała zawał... w spocie promocyjnym Narodowego Programu "Mam dobry Cholesterol"
    Kilka dni temu w mediach zawrzało. Portale plotkarskie donosiły, że Tatiana Sosna-Sarno, popularna w latach 80 i 90 aktorka, miała zawał. Konieczna była interwencja ekipy ratunkowej i natychmiastowa hospitalizacja.
    Więcej

    Kilka dni temu w mediach zawrzało. Portale plotkarskie donosiły, że Tatiana Sosna-Sarno, popularna w latach 80 i 90 aktorka, miała zawał. Konieczna była interwencja ekipy ratunkowej i natychmiastowa hospitalizacja. Jej stan miał być ciężki, jednak stabilny. Dziennikarze dzwonili z pytaniami o samopoczucie Tatiany, jednak rodzina i ona sama odmawiali komentarza.

    Wkrótce okazało się, że artystka nie doznała zawału, ale odegrała rolę kobiety dotkniętej zawałem w reklamie społecznej zrealizowanej dla Narodowego Programu „Mam dobry cholesterol”.


    "Zaangażowałam się bardzo świadomie w taką akcję - przyznaje aktorka. Jeżeli mogę swoją osobą pomoc innym i przy okazji jeszcze sobie, uświadomić ludziom w tym pędzącym świecie najważniejsze wartości i to, że trzeba naprawdę świadomie myśleć o przyszłości, o tym, że mamy dzieci, mamy wnuki... to zrobię wszystko co tylko mogę. Zdecydowałam się zostać twarzą i Ambasadorką Narodowego Programu "Mam dobry cholesterol" bo wysoki cholesterol to naprawdę problem społeczny. Co drugi dorosły Polak ma zawyżony jego poziom. To są miliony ludzi." - mówi Tatiana Sosna-Sarno, Ambasadorka programu.

    Program w pierwszym etapie zakłada zredukowanie liczby osób umierających na zawał o przynajmniej 10 procent. Regularnie ćwiczenia, zdrowa dieta i poddawanie się okresowym badaniom – oto przepis na odsunięcie ryzyka wysokiego cholesterolu.