16 kwietnia 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Kardiolog Lublin

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

   Dalej »
Lekarz Dariusz Dunia

Internista, Kardiolog

Choroby wewnętrzne, Kardiologia

Lekarz Piotr Fic

Internista, Kardiolog

Choroby wewnętrzne, Kardiologia

Dr n. med. Ryszard Grzywna

Internista, Hipertensjolog, Kardiolog

Choroby wewnętrzne, Hipertensjologia, Kardiologia

   Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Będzie multimedialna platforma edukacyjna dla pacjentów po zawale
    3,3% Polaków doświadczyło w swoim życiu zawału. Ryzyko nawrotu problemów sercowo-naczyniowych w tej grupie pacjentów zależy od stopnia przestrzegania zasad profilaktyki wtórnej oraz regularnego przyjmowania leków.
    Więcej

    3,3% Polaków doświadczyło w swoim życiu zawału. Ryzyko nawrotu problemów sercowo-naczyniowych w tej grupie pacjentów zależy od stopnia przestrzegania zasad profilaktyki wtórnej oraz regularnego przyjmowania leków. Chorzy muszą do końca życia zrezygnować z palenia tytoniu, ograniczyć spożycie alkoholu, stosować odpowiednią dietę oraz dbać o aktywność fizyczną. Aby ułatwić dostęp do rzetelnych informacji na temat prewencji chorób krążenia, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne wkrótce planuje uruchomić multimedialną platformę edukacyjną dla pacjentów.

    Od wielu lat największym zagrożeniem życia Polaków są choroby układu krążenia, które odpowiadają za 46 proc. wszystkich zgonów. Co roku w naszym kraju z powodu zawału serca umiera prawie 200 tys. osób. Według danych GUS z 2009 roku doświadczyło go kiedykolwiek w swoim życiu 3,3 proc. Polaków. Pacjent, który przebył zawał serca, należy do grupy wysokiego ryzyka wystąpienia kolejnych problemów sercowo-naczyniowych.

    – Stan po przebytym zawale jest schorzeniem, które taki pacjent ma do końca życia. Musi się leczyć, musi stosować się do zaleceń lekarskich i prowadzić odpowiedni tryb życia. To bez wątpienia przełoży się na lepsze wyniki – mówi prof. Zbigniew Kalarus, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

    Każda osoba, która doświadczyła zawału, musi do końca życia ściśle przestrzegać zasad tzw. profilaktyki wtórnej. Konieczna jest stała farmakoterapia oraz okresowe badania kontrolne. Należy ograniczyć wszystkie czynniki ryzyka zaburzeń krążeniowych, czyli zaprzestać palenia tytoniu, ograniczyć spożycie alkoholu, zmniejszyć masę ciała, zastosować odpowiednią dietę oraz zwiększyć aktywność fizyczną. Prawdopodobieństwo powtórnego zawału zależy od stopnia przestrzegania zaleceń zdrowego stylu życia oraz regularnego przyjmowania leków.

    – Niestety, wiele osób w poczuciu dobrego stanu ogólnego stopniowo zmniejsza dawki stosowanych leków, stopniowo przestaje się stosować do zaleceń lekarskich i stopniowo rezygnuje z odpowiedniego trybu życia. Do wakacji planujemy uruchomić platformę edukacyjną dla pacjentów, aby zoptymalizować ich wiedzę w zakresie prewencji schorzeń kardiologicznych – dodaje Zbigniew Kalarus.

    Multimedialna platforma edukacyjna Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego funkcjonuje już od roku, jednak do tej pory była przeznaczona jedynie dla lekarzy.

  • Twój głos się liczy – wypełnij ankietę
    Podziel się swoim doświadczeniem choroby serca. Pomóż lekarzom lepiej się o Ciebie zatroszczyć.
    Więcej

    Wypełnij krótką ankietę i podziel się swoim doświadczeniem choroby serca. Pomóż lekarzom lepiej się o Ciebie zatroszczyć.

    Ankieta

    Na podstawie wyników zostaną podjęte stosowne kroki korygujące luki w działaniach edukacyjnych. Materiały z tej ankiety zostaną przedstawione m.in. na Konferencji Szpitali Promujących Zdrowie w Zabrzu, 26. maja br.

  • Upowszechnić rehabilitację ambulatoryjną po zawale
    Właściwa rehabilitacja kardiologiczna, obejmująca ćwiczenia fizyczne, o 13 proc. zmniejsza ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Lekarze postulują upowszechnienie jej w systemie ambulatoryjnym.
    Więcej

    Właściwa rehabilitacja kardiologiczna, obejmująca ćwiczenia fizyczne, o 13 proc. zmniejsza ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Lekarze postulują upowszechnienie jej w systemie ambulatoryjnym.

    Optymalny model rehabilitacji i wtórnej prewencji będzie jednym z głównych tematów XVIII Sympozjum Naukowo-Szkoleniowego Sekcji Rehabilitacji Kardiologicznej i Fizjologii Wysiłku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, współorganizowanego przez Śląskie Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu. Sympozjum potrwa w Ustroniu od czwartku do soboty.

    Jak poinformował dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacji i Prewencji dr Zbigniew Eysymontt, śmiertelność wewnątrzszpitalna w przebiegu zawału serca w Polsce jest jedną z najniższych w krajach OECD. W ciągu roku od zawału umiera jednak 15 proc. chorych. Wśród przyczyn lekarze wskazują naturalny przebieg choroby, schorzenia współistniejące, nieodpowiedni styl życia, przerywanie lub nieregularne stosowanie farmakoterapii. Jest to spowodowane w dużej mierze brakiem dostępu do programów rehabilitacji kardiologicznej.

    „Mamy na tyle miejsc w szpitalach rehabilitacyjnych, że możemy tam rehabilitować wszystkich pacjentów, którzy byli operowani, ale są jeszcze pacjenci po zawałach. Po leczeniu kardiologicznym, tzw. balonikowaniu, szybko wracają do normalnego życia, ale konieczna jest ich rehabilitacja i edukacja, najlepiej ambulatoryjna. Takich miejsc mamy w Polsce, niestety, o wiele za mało” – powiedział dr Eysymontt.

    Jak podkreślił, ambulatoryjna rehabilitacja jest tańsza od tej prowadzonej w warunkach szpitalnych. „Ma zalety dla określonej grupy pacjentów - tych bardziej aktywnych, którzy mają możliwości komunikacyjne. Najłatwiej wdrożyć ten model w dużych miastach” – dodał.

    Na sympozjum w Ustroniu złożą się też prowadzone przez seksuologa warsztaty dla lekarzy, podczas których będą się uczyć, jak rozmawiać z pacjentami po zawałach i operacjach serca o ich życiu seksualnym.

    „Wydawałoby się, że lekarze nie mają problemu z mówieniem z pacjentami o rzeczach najbardziej intymnych, ale po pierwsze - mają, po drugie - sam pacjent ma, czy jego rodzina. To trzeba umieć robić tak, żeby przyniosło korzyści, a nie traumatyzowało” – zaznaczył dr Eysymontt.