16 kwietnia 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Kardiolog dziecięcy Bydgoszcz

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Jakie mogą być przyczyny agenezji ciała modzelowatego?
    Urodziłam dziecko z agenezją ciała modzelowatego. Mimo badań w poradni genetycznej, badań metabolicznych nie udało nam się do tej pory uzyskać odpowiedzi na pytanie, dlaczego nasze dziecko jest chore.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Urodziłam dziecko z agenezją ciała modzelowatego. Mimo badań w poradni genetycznej, badań metabolicznych nie udało nam się do tej pory uzyskać odpowiedzi na pytanie, dlaczego nasze dziecko jest chore. Dodam, że nie mamy obciążeń w wywiadzie rodzinnym ani w środowiskowym. Chcielibyśmy mieć kolejne dziecko. Jakie badania powinniśmy przejść i jak się przygotować do ciąży?

    Odpowiedziała

    dr med. Iwona Sawionek
    Oddział Neurologii i Pediatrii
    Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie

    Wady wrodzone powstają w trakcie rozwoju dziecka, kiedy jest jeszcze w łonie matki, a wszystkie elementy ciała dopiero stopniowo się kształtują (ciało modzelowate tworzy się między 8. a 20. tygodniem ciąży).

    Przyczyny wad wrodzonych można podzielić na dwie duże grupy: pierwszą, kiedy zaburzony jest plan genetyczny rozwoju, czyli jakaś nieprawidłowość w zakresie informacji genetycznej skutkuje tym, że budowanie konkretnego narządu ciała odbywa się według zmienionego, nieprawidłowego planu. Nieprawidłowość genetyczna może być dziedziczona lub nie. Nierzadko mamy do czynienia z nieprawidłowościami genetycznymi, które powstały po raz pierwszy w rodzinie u chorego dziecka (tzw. mutacje de novo). Takie mutacje nie są przekazywane przez rodziców. Badania genetyczne czasami pozwalają na znalezienie konkretnego rodzaju uszkodzenia. Nie są jednak w stanie ocenić wszystkich możliwych nieprawidłowości. U pacjentów z agenezją ciała modzelowatego mniej niż połowa ma potwierdzony rodzaj defektu genetycznego.

    Druga grupa przyczyn to ta, w której plan genetyczny jest dobry, natomiast jakiś czynnik przeszkodził w jego prawidłowej realizacji. Takim czynnikiem mogą być, np. wirusy, toksyny, różne choroby kobiety ciężarnej. W tym przypadku badania genetyczne są prawidłowe, a choroba nie ma charakteru dziedzicznego.

    Jeśli nie ma możliwości ustalenia czynnika odpowiedzialnego za chorobę, trudno jest jednoznacznie ocenić ryzyko wystąpienia podobnych problemów u rodzeństwa. W przypadku agenezji ciała modzelowatego istnieją opisy przypadków występujących rodzinnie.

    • Z całą pewnością warto porozmawiać z lekarzem genetykiem, powiedzieć o planach powiększenia rodziny, raz jeszcze przeanalizować wyniki wykonanych badań i spróbować ocenić stopień ryzyka.
    • Warto też przed ciążą zrobić bilans zdrowotny dla mamy i taty - tak aby jeszcze przed poczęciem wyrównać ew. niedobory lub inne problemy zdrowotne.
    • Przemyśleć tryb życia i sposób odżywiania. Jeśli są stosowane - zrezygnować z używek. Koniecznie zadbać o kondycję fizyczną, jeśli nie było czasu na odpoczynek i trochę sportu, warto o tym pomyśleć dla obojga rodziców.
    • Tak zaplanować ciążę, żeby pierwszy trymestr nie wypadał w sezonie powszechnego panowania infekcji, nie narażać się w tym czasie na kontakty z dużą grupą ludzi, np. w supermarkecie, ewentualnie zaplanować przed ciążą szczepienie przeciw grypie.

    Osobiście zawsze gorąco kibicuję mamom moich pacjentów, które decydują się na kolejne dziecko. Wiele z nich taką decyzję podejmuje, chociaż nie jest ona łatwa. Każde dziecko jest darem i zadaniem, a jednocześnie niespodzianką i tajemnicą. Ważna jest wspólna decyzja obojga rodziców i przekonanie, że wspólnie są w stanie podjąć to wyzwanie akceptując potencjalne ryzyko.

    Piśmiennictwo:

    Amiel-Tison C.: Neurologia perinatalna. Wrocław 2008
    OMIM®Online Mendelian Inheritance in Man®. An Online Catalog of Human Genes and Genetic Disorders Updated 9 April 2014
  • Wskazania do konsultacji logopedycznej i psychologicznej
    Synek siostry ma ponad 2,5 roku, nie mówi, wydaje tylko gardłowe dźwięki, nie rozumie wydawanych poleceń, na wołanie po imieniu reaguje dopiero po którymś razie. Porozumiewa się poprzez ciągnięcie kogoś za ubranie. Nie znosi słowa 'nie' lub 'nie wolno', denerwuje się wtedy i płacze.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Niepokoi mnie zachowanie synka siostry? Od urodzenia przyglądałam się, bo chociaż każde dziecko rozwija się w swoim tempie, to jednak wydawało mi się, że nie powinno być takiej różnicy. Od początku bardzo dużo spał, jak go położyli w łóżeczku, tak leżał w drugim pokoju i nie domagał się towarzystwa, dopiero gdy był głodny. Późno zaczął siedzieć, nie wyciągał rączek po grzechotki, nie gaworzył, nie odpowiadał uśmiechem, żeby się uśmiechnął, trzeba było wydawać warczące dźwięki. Chodzić zaczął w wieku 17 miesięcy. Teraz ma ponad 2,5 roku, nie mówi, wydaje tylko gardłowe dźwięki, nie rozumie wydawanych poleceń, na wołanie po imieniu reaguje dopiero po którymś razie. Porozumiewa się poprzez ciągnięcie kogoś za ciuchy, tam gdzie czegoś chce. Nie znosi słowa 'nie' lub 'nie wolno', denerwuje się wtedy i płacze. Biega po mieszkaniu, rozpędzając się i waląc od ściany do ściany, rzuca i trzaska zabawkami, uwielbia trzaskać drzwiami. Odnosi się wrażenie, że robi to specjalnie, bo wtedy się uśmiecha. Wyłącza się podczas oglądania bajek, a gdy go coś w bajce zachwyci, to wstaje biegnie uderzyć w ścianę. Je tylko przy bajkach dla odwrócenia uwagi. Gdy się go przytula lub bierze na ręce, to mam wrażenie, że jest taki sztywny i się odsuwa. Kiedy wchodzi jakaś osoba do pokoju, to jej nie zauważa, dopiero gdy jego mama mówi „zobacz kto przyszedł”. Bratowa chodzi z nim na kontrole do pediatry, ale u nas jest za każdym razem inna lekarka, więc nie sadzę, żeby ktoś zwrócił uwagę na zachowanie małego. Proszę mi powiedzieć, czy to może być autyzm i czy nietaktem byłoby zwrócić uwagę, bo naprawdę szkoda mi tego malucha.

    Odpowiedziała

    mgr Dorota Ponikło
    psycholog
    Ośrodek Wczesnej Pomocy Psychologicznej w Krakowie

    Rozumiem niepokój Pani o bratanka. Z dużą uwagą obserwuje Pani jego rozwój i ma istotne zastrzeżenia do zachowania dziecka na przestrzeni czasu. Brak gaworzenia, wyciągania rąk do kogoś lub po coś, nieodpowiadanie uśmiechem na uśmiech, zbyt długie okresy snu w stosunku do czasu czuwania w okresie niemowlęcym są sygnałem, że rozwój emocjonalno-społeczny dziecka może mieć przebieg nieprawidłowy. I wtedy już należy poradzić się psychologa.

    Jeżeli 2,5-letnie dziecko miało zbadany słuch i dobrze słyszy, a wybiórczo reaguje na własne imię, wydaje tylko gardłowe dźwięki i nie powtarza sylab, nie mówi po swojemu, czyli że ma własne określenia na konkretne rzeczy, zjawisko to jest wskazaniem, aby udać się na konsultację logopedyczną, Dodatkowo, gdy dziecko to potrzebuje mocnych bodźców słuchowych lub dotykowych na wyrażenie własnych emocji, nie poszukuje wsparcia i ukojenia w ramionach najbliższych, a wręcz kontakt cielesny jest odbierany przez malucha jako trudny, niepożądany - dziecko sztywnieje, to kolejny sygnał, aby poszukać pomocy psychologa. Czy te zachowania chłopca wskazują na autyzm, to oceni lekarz psychiatra, po obserwacji dziecka, rozmowie z rodzicami i konsultacji z psychologiem.

    Zaburzenia rozwojowe u małych dzieci mają dynamiczny przebieg, bo i też rozwój różnych jego umiejętności odbywa się bardzo szybko, choć w indywidualnym rytmie. Pani bratanek swoim trudnym zachowaniem na pewno nie ułatwia opieki i wychowania swoim rodzicom, którzy prawdopodobnie często słyszą wokół, że „on z tego wyrośnie” bądź „niewychowane dziecko”.

    Myślę, że spokojne wyrażenie swojego niepokoju i wskazanie miejsca konsultacji psychologicznej nie powinno urazić rodziców dziecka. Bezpłatną pomoc psychologiczną można uzyskać w każdej miejskiej, powiatowej lub gminnej poradni psychologiczno-pedagogicznej, nie trzeba skierowania od lekarza. Prawni opiekunowie dziecka telefonują i umawiają się na termin ze specjalistą. Im wcześniej dziecko zostaje objęte wsparciem jego rozwoju, tym efektywniejsza jest pomoc i lepsze jej rezultaty. Specjaliści od prawidłowego rozwoju dziecka dysponują wieloma metodami i formami pracy z dzieckiem.

  • Rytmiczne ruchy ciała u małego dziecka
    Mojej rocznej córeczce od jakiegoś czasu zdarza się uderzać główką o poduszkę, łóżeczko czy ścianę. Powtarza ten ruch kilka razy, nawet gdy sprawia jej to ból, zapłacze, a mimo to robi to samo.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mojej rocznej córeczce od jakiegoś czasu zdarza się uderzać główką o poduszkę, łóżeczko czy ścianę. Powtarza ten ruch kilka razy, nawet gdy sprawia jej to ból, zapłacze, a mimo to robi to samo. Czasem sama siebie uderzy rękoma w główkę - „masochistycznie”, mimo że ją to zaboli, powtarza tę czynność. Martwimy się z mężem, żeby nie zrobiła sobie krzywdy... Czy to przejściowy etap jej rozwoju czy niepokojący objaw jakiejś choroby? Dodam, że córka jest dzieckiem bardzo pogodnym, kontaktowym, dobrze się rozwija, szybko uczy.

    Odpowiedziała

    lek. med. Magdalena Miernik-Jaeschke
    Psychiatra dzieci i młodzieży
    NZOZ Centrum Dobrej Terapii

    Rytmiczne ruchy ciała (zwykle jest to kiwanie, kręcenie lub uderzanie główką albo kołysanie tułowiem) występują u około 20% prawidłowo rozwijających się dzieci między 6. a 24. miesiącem życia i przeważnie ustępują do 3. roku życia. Jeśli dziecko rozwija się poza tym prawidłowo i nie przejawia innych niepokojących zachowań, wówczas nie ma powodu do obaw.

    Rytmiczne ruchy obserwuje się zwykle przed zaśnięciem i w trakcie zasypiania, ale mogą pojawić się również w innych sytuacjach. Takie zachowanie może pełnić kilka funkcji:

    • dziecko samo siebie uspokaja w sytuacji nadmiernego pobudzenia lub też przeciwnie - dostarcza sobie dodatkowych bodźców, gdy ma ich za mało,
    • „odreagowuje” nadmiar emocji,
    • zwraca na siebie uwagę opiekunów,
    • lub próbuje złagodzić dolegliwości somatyczne - np. ból przy zapaleniu ucha lub ząbkowaniu.

    Rodzice często martwią się, że dziecko, uderzając główką w ścianę lub inną powierzchnię zrobi sobie krzywdę. Jest to jednak prawdopodobne tylko u dzieci, które cierpią na poważne zaburzenia rozwojowe, natomiast prawidłowo rozwijające się dzieci „kontrolują” siłę takiego uderzenia i nie są w stanie poważnie się zranić, oczywiście o ile nie uderzą w ostry kant czy wystający fragment. Trzeba więc zawsze się upewnić, czy w otoczeniu dziecka nie znajdują się takie elementy i zabezpieczyć je. Gdy dziecko zaczyna uderzać w twarde powierzchnie, można spróbować założyć mu na główkę miękką czapeczkę, która złagodzi uderzenia, a występująca wówczas zmiana charakteru tego bodźca, może również zniechęcić dziecko do kontynuacji tej czynności. Można również podjąć próby odwrócenia uwagi malucha, włączyć mu ulubioną muzykę z rytmicznymi elementami, potańczyć z nim albo pobawić się, wykorzystując rytmiczne czynności (np. klaskanie, bębnienie). Takie rytmiczne aktywności warto dziecku zapewnić nie tylko wtedy, gdy już zaczyna uderzać główką, lecz w ogóle wprowadzić do stałego repertuaru zabaw. Dobrze jest ogólnie zadbać o odpowiednią ilość ruchu w ciągu dnia, aby dziecko miało okazję do zmęczenia się i rozładowania „nadmiaru energii”.

    W przypadku Pani córeczki należałoby w pierwszej kolejności wykluczyć, czy coś jej nie dolega, zwłaszcza że uderzając się w główkę popłakuje. Może w ten sposób sygnalizować, że coś ją boli. Wskazana byłaby zatem wizyta u prowadzącego ją pediatry, który wykluczy lub zdiagnozuje ewentualny problem somatyczny. Jeśli okaże się, że dziecku nic nie dolega, a nadal będzie uderzało główką, proszę wypróbować opisane wyżej sposoby postępowania.

    Jeśli mimo tego problem będzie się nasilał albo gdy pojawią się jakiekolwiek inne niepokojące Panią zachowania lub objawy, proszę ponownie skonsultować się z pediatrą, który w razie konieczności skieruje dziecko do dalszej diagnostyki.

  • Dojrzewanie płciowe dziewcząt
    Mam córkę, która 8 lat skończy w lipcu, jest duża jak na swój wiek, ale wydaje się, że trochę za szybko dojrzewa. Martwią mnie jej piersi, nabierają kształtu, jak na ten wiek za duże. Czy to jest powód do niepokoju?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam córkę, która 8 lat skończy w lipcu, jest duża jak na swój wiek, ale wydaje się, że trochę za szybko dojrzewa. Martwią mnie jej piersi, nabierają kształtu, jak na ten wiek za duże. Czy to jest powód do niepokoju? I jeżeli tak szybko dojrzewa, to w jakim wieku dostanie miesiączkę?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Ewa Krajewska-Siuda
    endokrynolog, pediatra
    Poradnia Endokrynologiczna
    Centrum Medyczne Enel-Med
    Centrum Leczenia Chorób Serca i Naczyń Unicardia

    Fizjologicznie dziewczynki rozpoczynają dojrzewanie płciowe w 8. roku życia. Kolejne etapy pokwitania to: powiększanie gruczołów piersiowych (brodawki przybierają ciemnoróżowe zabarwienie, pierś i brodawka są uniesione, czasami bolesne), pojawienie się owłosienia łonowego i pachowego. Charakterystyczny dla tego okresu jest także intensywny okres wzrastania zwany skokiem pokwitaniowym. Gdy zostanie osiągnięta tzw. masa ciała krytyczna, a tkanka tłuszczowa zajmuje ¼ masy ciała może wystąpić pierwsza miesiączka. Czas ten jest zmienny osobniczo i trudno go precyzyjnie przewidzieć. W populacji warszawskich dziewcząt średni wiek pierwszej miesiączki to 12,7 roku.

    Opisane przez Panią objawy są typowe dla wczesnej fazy dojrzewania płciowego i nie wymagają diagnostyki endokrynologicznej.

    Natomiast, jeżeli pokwitanie przebiega gwałtownie lub budzi Pani niepokój istotne wydają się odpowiedzi na następujące pytania:

    • jaki jest rodzinny model dojrzewania płciowego?
    • jakie jest roczne tempo wzrastania?
    • jaki jest wiek kostny?

    Warto podzielić się swoimi wątpliwościami z prowadzącym pediatrą, który na podstawie wywiadu z uwzględnieniem powyższych danych oraz badania lekarskiego zaleci obserwację fizjologicznego rozwoju płciowego u córki lub też uzna, że wskazana jest pełna diagnostyka endokrynologiczna.

    Piśmiennictwo:

    Romer T. E.: Endokrynologia kliniczna dla endokrynologa, internisty i pediatry. Springer PWN, Warszawa 1998.
  • Czy dziecko chore na ospę izolować od rodzeństwa?
    7-letnia córka zachorowała na ospę, dziś w nocy wyszły pierwsze krostki. Czy trzeba ją odizolować od młodszego rodzeństwa?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    7-letnia córka zachorowała na ospę, dziś w nocy wyszły pierwsze krostki. Czy trzeba ją odizolować od młodszego rodzeństwa? Mały ma 5 tygodni.

    Odpowiedział

    dr med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Tak, proszę w miarę możliwości odizolować córkę od reszty rodzeństwa. Obserwacje wskazują, że rodzinne zakażenia ospą wietrzną przebiegają ciężej niż nabyte poza domem. Inaczej mówiąc, zakażenia rodzinne są obarczone zwiększonym ryzykiem ciężkiego przebiegu choroby. Ponadto Pani najmłodszy synek z racji wieku niemowlęcego już należy grupy ryzyka. Proponuję, zatem odizolować chorą córkę od pozostałego rodzeństwa oraz, o ile to możliwe, zaszczepić przeciwko ospie wietrznej dzieci podatne na zachorowanie (to jest te, które jeszcze nie chorowały i nie były dotąd szczepione). Szczepionka podana do 72 godzin od kontaktu może zapobiec zachorowaniu, a podana do 5-7 dni od kontaktu złagodzić przebieg ospy wietrznej.

    Jest spora szansa, że najmłodszy synek nie zachoruje. Wówczas po ukończeniu 9. miesiąca życia można będzie go zaszczepić. Jeżeli jednak synek zachoruje, powinien zostać zaraz skonsultowany przez lekarza oraz otrzymać leczenie przeciwwirusowe (acyklowir).

    Piśmiennictwo:

    Atkinson W., Wolfe S., Hamborsky J.: CDC. Epidemiology and prevention of vaccine-preventable diseases. Wyd. 12, Washington DC, Public Health Foundation, 2011
    Charakterystyka Produktu Leczniczego Varilrix
    Gershon A.A.: Varicella-zoster virus infections. Pediatr. Rev., 2008; 29: 5-11.
    NCBI: The effectiveness of the varicella vaccine in clinical practice. N Engl J Med 2001 Mar 29; 344(13):955
    PubMed: Chickenpox (Varicella)
    Wikipedia: Chickenpox