23 października 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Ginekolog Zielona Góra

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

   Dalej »
Lekarz Andrzej Baryła

Ginekolog onkolog, Ginekolog

Ginekologia onkologiczna, Położnictwo i ginekologia

   Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Czy moje wyniki badań są przeciwwskazaniem do zajścia w ciążę?
    Wyniki badań: toksoplazmoza IgG 509,1 (obecne), toksoplazmoza IgM 0,27 (nieobecne), różyczka IgG 415,4 (obecne), różyczka IgM 0,05 (nieobecne). CMV zarówno IgG, jak i IgM nieobecne. Czy mogę obecnie rozpocząć starania o dziecko?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Wyniki badań: toksoplazmoza IgG 509,1 (obecne), toksoplazmoza IgM 0,27 (nieobecne), różyczka IgG 415,4 (obecne), różyczka IgM 0,05 (nieobecne). CMV zarówno IgG, jak i IgM nieobecne. Czy mogę obecnie rozpocząć starania o dziecko? Czy ten poziom przeciwciał daje mi bezpieczeństwo co do różyczki i toksoplazmozy? Czy w takiej sytuacji należałoby się zaszczepić przeciwko różyczce?

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Przedstawione przez Panią wyniki świadczą o przechorowaniu w przeszłości toksoplazmozy i różyczki oraz nabyciu trwałej odporności na te choroby zakaźne. To bardzo dobra wiadomość, proszę zapomnieć przynajmniej o tych chorobach. Nie ma potrzeby już nigdy ani szczepić się przeciwko różyczce, ani powtarzać wspomnianych oznaczeń laboratoryjnych.

    Co do cytomegalii, to jest Pani niezakażona i powinna uważać na bliskie kontakty z małymi dziećmi, które są najważniejszym źródłem zakażeń CMV (np. ślina, mocz).

    Podsumowując, wymienione przez Panią choroby zakaźne nie stanowią obecnie jakiegokolwiek przeciwwskazania do starania się o dziecko.

  • Czy badanie w kierunku niedoboru α1-antytrypsyny można wykonać zaraz po narodzinach dziecka?
    Moja córka ma 3,5 roku, gdy miała 8 miesięcy zdiagnozowano u niej niedobór α1-antytrypsyny. Teraz jestem w 32. tygodniu ciąży, czy jest szansa, że urodzę zdrowe dziecko? Czy od razu po urodzeniu lekarze są w stanie zbadać moje maleństwo pod tym kątem?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Moja córka ma 3,5 roku, gdy miała 8 miesięcy zdiagnozowano u niej niedobór α1-antytrypsyny o fenotypie PiZZ. Teraz jestem w 32. tygodniu ciąży, czy jest szansa, że urodzę zdrowe dziecko? Czy od razu po urodzeniu lekarze są w stanie zbadać moje maleństwo pod tym kątem?

    Odpowiedziała

    dr med. Dorota Gieruszczak-Białek
    specjalista pediatrii, genetyki klinicznej
    Klinika Pediatrii
    Warszawski Uniwersytet Medyczny

    Szanowna Pani!
    Tak, jest szansa, że urodzi Pani zdrowe dziecko i można to zbadać po urodzeniu.

    Niedobór α1-antytrypsyny jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, dziedziczoną w sposób autosomalnie recesywny. Taki typ dziedziczenia oznacza, że choroba ujawnia się u homozygot (osób posiadających dwa zmutowane allele tego samego genu).

    Zwykle dzieje się tak, że osoby chore, będące homozygotami (tak jak Pani córeczka) dziedziczą po jednym nieprawidłowym (zmutowanym) genie od swoich rodziców, będących heterozygotami, czyli zdrowymi nosicielami jednego nieprawidłowego genu.

    W każdej kolejnej ciąży ryzyko wystąpienia choroby u dziecka jest stałe i wynosi 25%. 50% dzieci będzie zdrowymi nosicielami (heterozygotami), a 25% będzie miało oba prawidłowe (niezmutowane) geny.

    Tak więc, podsumowując, szansa na urodzenie zdrowego dziecka wynosi 75%.

    Badanie w kierunku niedoboru α1-antytrypsyny można i należy wykonać po narodzinach dziecka. Badaniem od którego rozpoczyna się proces diagnostyczny jest pomiar stężenia α1-antytrypsyny w surowicy. Jeżeli wynik ten jest nieprawidłowy, przeprowadza się dalsze badania, prowadzące do określenia fenotypu i genotypu.

    Zakładam, że po wykryciu choroby u córeczki, przeprowadzono u Państwa diagnostykę w celu potwierdzenia nosicielstwa choroby.
    Życzę wszystkiego dobrego.

  • Ceroidolipofuscynoza typu 2
    U dziecka mojej siostry zdiagnozowano ceroidolipofuscynozę typu 2. Czy ja powinnam przeprowadzić badania w kierunku nosicielstwa genu tej choroby? Sama mam dziecko - czy je też powinnam przebadać?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Po przeczytaniu waszego artykułu odnośnie do chorób genetycznych i poradnictwa genetycznego mam pytanie. W rodzinie - u dziecka mojej siostry zdiagnozowano ceroidolipofuscynozę typu 2. Z tego co zdążyłam się dowiedzieć choroba „aktywuje” się w przypadku, gdy oboje rodzice przekażą dziecku wadliwy gen. Idąc tym tropem, oznacza to, że moja siostra jest nosicielką takiego genu. I teraz pytanie, czy ja jako jej siostra powinnam przeprowadzić badania w kierunku nosicielstwa genu tej choroby? Sama mam dziecko - czy je też powinnam przebadać?

    Odpowiedziała

    dr med. Dorota Gieruszczak-Białek
    specjalista pediatrii, genetyki klinicznej
    Klinika Pediatrii
    Warszawski Uniwersytet Medyczny

    Szanowna Pani!
    Ceroidolipofuscynoza typu 2 jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, dziedziczoną w sposób autosomalnie recesywny. Tak jak Pani napisała, wykrycie choroby autosomalnie recesywnej u dziecka, oznacza, że rodzice są zdrowymi nosicielami zmutowanego genu. W bardzo rzadkich przypadkach (1-2%) zdarza się, że mutacja u dziecka powstaje de novo, czyli nie została odziedziczona od rodziców.

    Nie pisze Pani czy były przeprowadzone badania potwierdzające nosicielstwo u Pani siostry i ojca dziecka. Zakładam jednak, że Pani siostra jest nosicielką zmutowanego genu. Oznacza to, że jeżeli siostra odziedziczyła zmutowany (nieprawidłowy) gen od jednego z Waszych rodziców, to ryzyko występowania nosicielstwa u Pani wynosi 50%. Ponieważ choroba ta występuje niezwykle rzadko, jest bardzo mało prwadopodobne, żeby Pani mąż był również nosicielem zmutowanego genu, a tylko w takiej sytuacji można by mówić o ewentualnym ryzyku wystąpienia choroby u Państwa dzieci.

    Prawdopodobieństwo wystąpienia nosicielstwa u obojga z Państwa byłoby nieco większe, gdyby okazało się, że jesteście w jakimś stopniu spokrewnieni lub pochodzicie z tej samej, małej miejscowości. Wtedy warto zastanowić się nad przeprowadzeniem badań w kierunku nosicielstwa, o ile planujecie Państwo powiększenie rodziny.

    Obecnie, nie ma żadnych wskazań do badań u Pani dziecka. Z zasady nie przeprowadza się badań w kierunku nosicielstwa u zdrowych dzieci.

    Pani córka będzie mogła takie badanie wykonać po osiągnięciu pełnoletniości, o ile wyrazi taką wolę.

    Jeżeli nie udało mi się rozwiać Pani wszystkich wątpliwości lub pojawiły się nowe pytania, zachęcam do wizyty w poradni genetycznej.

  • Zakażenia układu moczowego u kobiet w ciąży
    Jestem w 16. tygodniu ciąży. Trafiłam do szpitala z zakażeniem dróg moczowych. W poniedziałek leukocyty były na poziomie 18. Zrobiono posiew, wyszedł jałowy.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jestem w 16. tygodniu ciąży. Trafiłam do szpitala z zakażeniem dróg moczowych. W poniedziałek leukocyty były na poziomie 18. Zrobiono posiew, wyszedł jałowy. Dziś powtórzono badanie moczu i leukocyty na poziomie 70. USG nerek wykazało minimalne złogi na prawej nerce. Czy przesuwający się piasek może powodować stan zapalny? Boli mnie w okolicy lędźwiowej i przy prawej pachwinie, głównie przy oddawaniu moczu! Podają mi antybiotyk Tarcefoksym.

    Odpowiedział

    dr n. med. Robert Drabczyk
    specjalista chorób wewnętrznych
    nefrolog
    Oddział Nefrologii i Stacja Dializ
    Szpital Wojewódzki, Bielsko-Biała

    Zakażenia układu moczowego są częste u kobiet. W okresie ciąży zachodzą zmiany adaptacyjne w układzie moczowym kobiety (zmniejszenie napięcia dróg moczowych, czego efektem jest poszerzenie kielichów, miedniczek i moczowodów, ucisk na moczowody przez powiększającą się macicę), które zwiększają ryzyko zakażeń układu moczowego.

    Postacie kliniczne zakażenia układu moczowego u ciężarnej kobiety i ich objawy kliniczne są, takie jak u kobiety niebędącej w ciąży. Zakażenie dolnego odcinka dróg moczowych (zapalenie pęcherza) objawia się dolegliwościami dyzurycznymi (częste oddawanie moczu, pieczenie lub ból podczas mikcji), natomiast zakażenie górnego odcinka (odmiedniczkowe zapalenie nerek) zwykle objawia się gorączką, bólem w okolicy lędźwiowej, nudnościami, wymiotami. Liczba leukocytów w moczu jest zwiększona. W przypadku zakażenia układu moczowego u ciężarnej postępowanie jest takie jak u kobiety niebędącej w ciąży, z wyjątkiem unikania badań obrazowych z użyciem promieni RTG oraz przeciwwskazania do stosowania niektórych antybiotyków.

    Z informacji zawartych w pytaniu wynika, że problemem jest zakażenie układu moczowego u kobiety będącej w 16. tygodniu ciąży. Badanie USG sugerowało obecność kamicy moczowej, która jest dodatkowym czynnikiem zwiększającym ryzyko zakażeń układu moczowego. Objawy kliniczne (ból w okolicy lędźwiowej i prawej pachwinie) mogą być wywołane (poza zakażeniem układu moczowego) kamicą moczową prawostronną (drobny złóg lub złogi przemieszczające się z nerki do pęcherza moczowego). Stosowany antybiotyk (cefotaksym pod nazwą handlową Tarcefoksym) jest uznany za bezpieczny i od lat jest stosowany w leczeniu zakażeń u kobiet w ciąży.

    Po wyleczeniu zakażenia należy po 2-3 tygodniach (od zakończenia leczenia) wykonać kontrolny posiew moczu, a następnie w odstępie miesiąca do zakończenia ciąży. Obecność bakteriomoczu u ciężarnej (nawet bez objawów zakażenia układu moczowego) jest wskazaniem do leczenia.

    Piśmiennictwo:

    Duława J.: Zakażenia układu moczowego. Vademecum. Medycyna Praktyczna, Kraków 1998
    Interna Szczeklika. Medycyna Praktyczna, Kraków 2014
  • Przebyłam toksoplazmozę przed ciążą. Czy jestem odporna?
    Wszystko przebiega prawidłowo. Ale w ramach badań ciężarnych ponowiono mi badania na toksoplazmozę. Aktualnie wyniki kształtują się następująco: IgG 242 IU/ml, IgM 17,6 IU/ml, awidność 0,24 - graniczna. Czy przy takich wynikach powinnam stosować Rovamycynę do końca tej ciąży?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    W marcu 2014 poroniłam ciążę. W ramach poszukiwania ewentualnej przyczyny wykonałam szereg badań, w tym w kierunku toksoplazmozy. Wynik z 01.04.2014 wskazywał na niedawne zakażenie IgG >400 IU/ml (dodatni >8,8), IgM 14,9 (dodatni >10), awidność 0,18 (niska <0,20). Widziałam się wtedy z lekarzem chorób zakaźnych. Powiedział, że tak wysokie miano IgG wskazuje, że zakażenie trwa już kilka tygodni, a może i miesięcy. Nie zapisał leczenia, kazał powtórzyć badania po 6 tygodniach. Po 6 tygodniach (13.05.2014) wykonałam badania w tym samym laboratorium. Otrzymałam wyniki: IgG 170, IgM 15,1, awidność 0,22 - graniczna. W związku ze spadkiem IgG i narastaniem awidności otrzymałam zgodę na wznowienie starań o dziecko.
    Kazano mi zapomnieć o toksoplazmozie. W czerwcu 2014 (w pierwszej połowie) zaszłam w kolejną ciążę. Aktualnie jestem w 15. tygodniu. Wszystko przebiega prawidłowo. Ale w ramach badań ciężarnych ponowiono mi badania na toksoplazmozę. Aktualnie wyniki kształtują się następująco: IgG 242 IU/ml, IgM 17,6 IU/ml, awidność 0,24 - graniczna.
    Czy przy takich wynikach powinnam stosować Rovamycynę do końca tej ciąży? Przyznam szczerze, że wcześniej się zupełnie nie przejmowałam, uważałam chorobę za przebytą, nabytą na pewno przed ciążą, więc nie zagrażającą temu dziecku. Ale od kilku dni wpadłam w totalną panikę, czy niechcący nie zaszkodziłam.

    Odpowiedział

    dr med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Jak sama Pani uczciwie przyznaje jest Pani w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego, gdy trudno o logiczne myślenie. Zapewniam Panią, że przebyła Pani toksoplazmozę przed obecną ciążą, jest Pani odporna i nie wymaga żadnego leczenia. Powtarzanie wyników w kolejnej ciąży było zbędne i tylko wprowadziło Panią w niepokój. Wyniki IgM bardzo często wychodzą fałszywie dodatnio i same niczego nie dowodzą.