19 września 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Ginekolog dziecięcy Bielsko-Biała

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Brak lekarzy spełniających wybrane kryteria.

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Czy można dziecku podawać Activię do picia w celu częstszego stolca?
    Czy można dziecku podawać Activię do picia w celu częstszego stolca?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czy można dziecku podawać Activię do picia w celu częstszego stolca?

    Odpowiedziała

    dr med. Dorota Gieruszczak-Białek
    specjalista pediatrii, genetyki klinicznej
    Klinika Pediatrii
    Warszawski Uniwersytet Medyczny

    Szanowna Pani/Panie!
    Nie mam szczegółowych danych na temat wieku dziecka i występujących u niego dolegliwości. Zakładam, bo tak jest najczęściej, że chodzi o zaparcie czynnościowe.

    Otóż, badanie, w którym oceniano skuteczność jogurtu probiotycznego z Bifidobacterium lactis (Activia) w leczeniu zaparcia czynnościowego nie potwierdziło korzystnego działania badanego jogurtu w porównaniu z placebo (tak samo wyglądający napój mleczny, bez dodatku probiotyków, czyli „dobrych bakterii”). Jednakże, w omawianym badaniu zwraca uwagę stosunkowo duży, korzystny efekt uzyskany przy stosowaniu placebo. Prawdopodobnie było to związane ze stosowanym jednocześnie, treningiem wypróżnień i większym niż na co dzień nadzorem rodziców.

    Warto więc, w tym miejscu podkreślić jak ważne w leczeniu zaparć są systematyczność i dbałość o regularność wypróżnień.

    Nie widzę więc przeciwwskazań do podawania Activii, o ile nie zastąpi ona właściwego postępowania (dietetycznego i farmakologicznego) w leczeniu zaparcia.

    Piśmiennictwo:

    Fermented milk containing Bifidobacterium lactis DN-173 010 in childhood constipation: a randomized, double-blind, controlled trial M.M. Tabbers, A. Chmielewska, M.G. Roseboom i wsp.: Pediatrics. 2011: 127: e1392-e1399
  • W jaki sposób sprawdzić, czy dziecko nie odziedziczyło celiakii?
    Niedawno w wieku 38 lat zdiagnozowano u mnie celiakię. Jak mogę sprawdzić, czy moje dziecko nie ma tej samej choroby. Czy koniecznie musi mieć biopsję jelita?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Niedawno w wieku 38 lat zdiagnozowano u mnie celiakię. Jak mogę sprawdzić, czy moje dziecko nie ma tej samej choroby. Czy koniecznie musi mieć biopsję jelita?

    Odpowiedziała

    dr med. Dorota Gieruszczak-Białek
    specjalista pediatrii, genetyki klinicznej
    Klinika Pediatrii
    Warszawski Uniwersytet Medyczny

    Szanowna Pani/Panie!
    Pragnę Panią/Pana uspokoić, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że sprawę da się rozstrzygnąć bez wykonywania biopsji.

    Istotnie, z racji rozpoznania choroby u Pani/Pana, córka znalazła się z grupie zwiększonego ryzyka (5-15%) wystąpienia celiakii. W związku z tym są wskazania do przeprowadzenia badań diagnostycznych w kierunku choroby trzewnej. Badaniem, które należy wykonać jest badanie genetyczne, w którym oznacza się antygeny zgodności tkankowej HLA-DQ2 i/lub HLA-DQ8 występujące odpowiednio u około 90-95% i 5-10% pacjentów z chorobą trzewną. Brak ww. antygenów zgodności tkankowej w zasadzie wyklucza rozpoznanie celiakii i ryzyko jej wystąpienia. Problemem może być dostępność bezpłatnych badań genetycznych. Odpłatnie można je wykonać w wielu laboratoriach genetycznych.

    Kolejnym nieinwazyjnym badaniem, które można i należy wykonać (zwłaszcza, jeżeli badania genetyczne są niedostępne lub stwierdzono obecność DQ2/8) jest oznaczenie przeciwciał przeciwko transglutaminazie tkankowej (TG2) i/lub przeciwciał przeciwendomysialnych (EMA) z jednoczesną oceną poziomu immunoglobulin A. Jeżeli oznaczenie przeciwciał będzie ujemne to należy je co jakiś czas powtarzać, o ile nie wykluczono celiakii badaniami genetycznymi.

    Jeżeli okazałoby się, że poziom ww. przeciwciał jest podwyższony o dalszym sposobie postępowania zadecyduje lekarz.

    Piśmiennictwo:

    Husby S., Koletzko S., Korponay-Szabó I.R. i wsp.: The ESPGHAN Working Group on Coeliac Disease Diagnosis: ESPGHAN guidelines for the diagnosis of coeliac disease in children and adolescents. An evidence-based approach. J. Pediatr. Gastroenterol. Nutr. 2012; 54: 136-160
  • Postępowanie przy podejrzeniu zakażenia Helicobacter pylori u dzieci
    Obecnie czekamy na wyniki testów z kału na Helicobacter pylori naszej dwójki dzieci (6 i 11 lat). Jeżeli dzieci będą miały wyniki testów dodatnie, a nie mają żadnych objawów, to czy również muszą przejść kurację antybiotykową? Chcielibyśmy uchronić dzieci przed taką kuracją. Czy jest może jakiś inny sposób dla dzieci?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam pytanie dotyczące bakterii Helicobacter pylori, którą u nas wykryto. Mieliśmy z mężem bóle żołądka i jesteśmy obecnie na kuracji antybiotykowej. Dlaczego? Mąż przechodzi kurację łagodnie, a ja bardzo źle się czuję (nudności, zawroty głowy). Oczywiście jest to do przeżycia, ale bardzo uciążliwe. Obecnie czekamy na wyniki testów z kału naszej dwójki dzieci (6 i 11 lat). Jeżeli dzieci będą miały wyniki testów dodatnie, a nie mają żadnych objawów, to czy również muszą przejść taką kurację? Nie jesteśmy zwolennikami antybiotyków, których obecnie się nadużywa i chcielibyśmy uchronić dzieci przed taką kuracją. Czy jest może jakiś inny sposób dla dzieci?

    Odpowiedziała

    dr med. Dorota Gieruszczak-Białek
    specjalista pediatrii, genetyki klinicznej
    Klinika Pediatrii
    Warszawski Uniwersytet Medyczny

    Szanowna Pani!
    Zacznijmy od dzieci. Na podstawie dostępnych informacji wnioskuję, że powodem wykonania badań u dzieci było stwierdzenie zakażenia u Państwa. Czyli, rozpoczęto diagnostykę… bez wskazań do jej przeprowadzenia.

    Zgodnie z obowiązującymi zaleceniami wskazaniami do diagnostyki w kierunku zakażenia Helicobacter pylori są objawy wymagające wykonania gastroskopii. W grupie dzieci bez objawów taką diagnostykę można rozważyć wśród krewnych pierwszego stopnia osób z rakiem żołądka, co w praktyce oznacza, że badanie można wykonać u dzieci, których rodzice chorowali bądź chorują na raka żołądka. Kolejnym wskazaniem do diagnostyki w kierunku zakażenia Helicobacter pylori może być oporna na leczenie niedokrwistość z niedoboru żelaza, po wykluczeniu innych przyczyn.

    Nie wiem, jaki rodzaj badania stolca został przeprowadzony u Państwa dzieci, więc trudno mi się do tego jednoznacznie odnieść. Jednakże w związku z trudnościami z wykonaniem wiarygodnego badania stolca i mocznikowego testu oddechowego, zalecanym sposobem wykrycia zakażenia Helicobacter pylori jest badanie histologiczne i test ureazowy, co wiąże się z koniecznością wykonania gastroskopii.

    Kolejna kwestia to wskazania do leczenia, samo wykonanie testu i uzyskanie dodatniego wyniku nie stanowi wskazania do leczenia.

    Podsumowując, nie sądzę, by u Państwa dzieci były wskazania do leczenia, ale o tym zadecyduje lekarz. Jeżeli jednak taka kuracja zostanie zlecona, to trzeba ją stosować ściśle według zaleceń.

    Co do działań niepożądanych, które występowały u Pani podczas leczenia, to niestety się zdarzają, na szczęście nie u każdego. Niektórym z działań niepożądanych możemy zapobiegać, na inne nie mamy wpływu, stosunkowo rzadko są one na tyle silne, że trzeba przerwać kurację.

    Zgadzam się z Panią, że w pewnych sytuacjach antybiotyki są nadużywane i niepotrzebnie stosowane (zwłaszcza w infekcjach układu oddechowego), nie należy jednak obawiać się ich przyjmowania, wtedy kiedy to konieczne.

    Piśmiennictwo:

    Koletzko S., Jones N.L., Goodman K.J. i wsp.: Evidence-based guidelines from ESPGHAN and NASPGHAN for Helicobacter pylori infection in children. JPGN. 2011; 53: 230-243
    prof. dr hab. n. med. Witold Bartnik, dr hab. n. med. Danuta Celińska-Cedro, prof. dr hab. n. med. Jan Dzieniszewski, prof. dr hab. n. med. Wiktor Łaszewicz, prof. dr hab. n. med. Tomasz Mach, dr n. med. Krzysztof Przytulski, prof. dr hab. n. med. Barbara Skrzydło-Radomańska: Wytyczne Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii dotyczące diagnostyki i leczenia zakażenia Helicobacter pylori. Medycyna Praktyczna. 2014; 05
  • Czym mogę zastąpić mięso w diecie niemowlaka?
    Czym mogę zastąpić mięso w diecie niemowlaka? Sama nie jadam mięsa i nie chcę podawać go dziecku.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czym mogę zastąpić mięso w diecie niemowlaka? Sama nie jadam mięsa i nie chcę podawać go dziecku.

    Odpowiedziała

    mgr Diana Wolańska
    dietetyk
    Zakład Profilaktyki Chorób Żywieniowozależnych z Poradnią Chorób Metabolicznych
    Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie

    Niemowlęta wegetariańskie otrzymujące właściwą ilość mleka matki lub preparatu mlekozastępczego rosną prawidłowo. Po wprowadzeniu pokarmów stałych, właściwy wzrost można zapewnić, dostarczając dobrych źródeł energii i składników pokarmowych.

    Pokarmy stałe należy wprowadzać w takim samym tempie jak u niemowląt niewegetariańskich, zastępując mięso przecierane przez sitko przecieranym tofu, roślinami strączkowymi (w formie przecieru i w razie potrzeby odsączone), jogurtem sojowym lub z krowiego mleka, gotowanym żółtkiem jajka i twarożkiem wprowadzane na odpowiednim etapie życia dziecka.

    W 7.-10. miesiącu życia można podać: mielone ziarna sezamu (tahini), słonecznika, dyni, orzechy (masło orzechowe), migdały, które można zmielić do gładkiej konsystencji, i stosować w małych ilościach, systematycznie dodając do zup i kaszek. Spośród roślin strączkowych poleca się soczewicę czerwoną/zieloną, następnie groch, cieciorkę, fasolę, tofu, w małych ilościach ziarno soi. Można również kiełkować nasiona, mielić i dodawać do posiłków.

    Ponadto w codziennej diecie powinny znaleźć się produkty zbożowe: kasza gryczana biała niepalona, kaszka krakowska, mąka sojowa, kasza jaglana, kasza quinoa oraz sukcesywnie rozszerzana gama warzyw i owoców.

    Wykluczając z diety dziecka mięso i ryby, trzeba zadbać o jej różnorodność. Mali wegetarianie najbardziej zagrożeni są niedoborami energii, białka, żelaza, cynku i witaminy B12.

    Stanowiska światowych towarzystw pediatrycznych są jednoznacznie, iż jest to całkowicie bezpieczny sposób żywienia pod warunkiem odpowiedniego zbilansowania diety, zwłaszcza w składniki niedoborowe. W tym celu należy się udać po poradę do wykwalifikowanego w tym temacie dietetyka oraz należy pozostawać pod opieką pediatry wykwalifikowanego w prowadzeniu dzieci wegetariańskich, co jest niezbędne do monitorowania prawidłowego wzrostu i rozwoju dziecka.

  • Gorzkie doświadczenia
    Według prawa każde dziecko z cukrzycą powinno zostać przyjęte do przedszkola, gdzie dyrekcja zapewni mu najwyższej klasy opiekę pedagogiczną i medyczną. Doświadczenia rodziców tych dzieci są jednak zupełnie inne.
    Więcej

    Według prawa każde dziecko z cukrzycą powinno zostać przyjęte do przedszkola, gdzie dyrekcja zapewni mu najwyższej klasy opiekę pedagogiczną i medyczną. Doświadczenia rodziców tych dzieci są jednak zupełnie inne – bywa, że dyrektorzy placówek odmawiają przyjęcia dziecka.

    Fot. Kamila Kubat / Agencja Gazeta

    Prawo stoi po stronie rodziców dzieci z cukrzycą. Maluchy przewlekle chore po spełnieniu kryteriów rekrutacyjnych mają prawo dostępu do wybranego przez rodziców przedszkola, do zdobywania przyjaciół, do zabawy z innymi dziećmi, do równego traktowania i w żadnym wypadku nie mogą być dyskryminowane ze względu na chorobę i sposoby jej leczenia. Mówiąc najprościej, dyrekcja nie może odmówić przyjęcia dziecka z cukrzycą. Co więcej, musi mu zapewnić odpowiednie warunki.

    Przepisy...

    - W sytuacji, gdy w przedszkolu jest dziecko przewlekle chore, dyrektor zobowiązany jest do przygotowania kadry pedagogicznej i innych pracowników do pracy z takim dzieckiem oraz stałego zapewnienia pomocy i wsparcia tak, aby zapewnić mu optymalne warunki pobytu – wyjaśnia Katarzyna Góralska, Mazowiecki Kurator Oświaty.

    Placówka ma obowiązek zorganizowania dla personelu szkolenia z zakresu postępowania z dzieckiem z cukrzycą oraz wypracowania procedur w porozumieniu z pielęgniarką lub lekarzem – zarówno w pracy na co dzień, jak też na wypadek zaostrzenia objawów lub ataku choroby.

    - W sytuacji, gdy w przedszkolu nie ma pielęgniarki, profilaktyczna opieka zdrowotna nad dzieckiem musi być zorganizowana w innej formie w ramach współpracy z podmiotami, które na podstawie z NFZ realizują świadczenia opieki zdrowotnej – przypomina Katarzyna Góralska.

    ...i rzeczywistość

    Przepisy w tym zakresie są oczywiste. Jednak między teorię a praktykę pada cień.

    - Niejednokrotnie słyszałam od rodziców, że dyrektorki przedszkoli robiły problemy z przyjęciem dziecka z cukrzycą. Zdarzały się nawet przypadki, kiedy w ogóle odmawiano przyjęcia malucha, zasłaniając się brakiem miejsc. Wszystko przez strach. Są przecież różne gwałtowne sytuacje. Bez odpowiedniej wiedzy nauczyciele są bezradni – mówi Wanda Jakubowska, szefowa Stołecznej Fundacji dla Dzieci z Cukrzycą.

    Znalezienie przedszkola z kadrą przeszkoloną pod kątem cukrzycy wcale nie jest proste. Na mapie Warszawy, dwumilionowej stolicy Polski, jest jedna taka placówka – Przedszkole nr 58 im. Czesława Janczarskiego. Co zatem mają powiedzieć rodzice z małych miast i wsi?

    Cukierkowo

    - Zdarzało się, że na 100 dzieci dwanaścioro było z cukrzycą. Rodzice przywozili nawet dziewczynkę z Otwocka, mieliśmy dzieci z Ursynowa, a przecież nasza placówka mieści się na Woli – mówi Natalia Turbiarz, dietetyczka z „pięćdziesiątki ósemki”.

    Skąd taki „poziom cukru” w przedszkolu? Przyczyna jest prosta: ani dyrektorka, ani nauczycielki nie obawiają się chorych dzieci. Wręcz przeciwnie.

    - Wszyscy w naszym przedszkolu potrafią zmierzyć poziom cukru oraz obsłużyć pompę insulinową – mówi Natalia Turbiarz.

    O krok dalej zamierzają pójść twórcy przedszkola „Cukierkowo” z fundacji o tej samej nazwie. Gmina Ursynów przekazała fundacji pałacyk z dużym ogrodem, w którym powstaje wyjątkowa placówka dla sześćdziesięciorga maluchów. Właśnie rozpoczął się pierwszy nabór. Opieka nad dziećmi będzie wyjątkowa.

    - Przynajmniej cztery razy dziennie nasi podopieczni będą mieli badanie poziomu cukru, przed posiłkiem i dwie godziny po. Zamierzamy serwować dzieciom aż pięć posiłków w ciągu dnia, bo tak jest najbardziej korzystnie dla ich zdrowia – mówi Ewa Urbańska, prezes Fundacji Cukierkowo.

    Problem w tym, że przedszkole nie będzie publiczne. Czesne wstępnie oszacowano na 1500 zł miesięcznie. Jak zapewniają przedstawiciele fundacji, cena wynika z zatrudnienia dużej liczby wyspecjalizowanych pracowników. Nie oznacza to jednak, że chore dzieci ubogich rodziców nie będą miały szans na przyjęcie do tej wyjątkowej placówki. Część miejsc będzie bowiem finansowana przez sponsorów.

    I na dzieciach z cukrzycą Cukierkowo nie zamierza poprzestać. W planach jest również przyjmowanie dzieci z celiakią, alergiami pokarmowymi i otyłością.