5 marca 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Ginekolog dziecięcy Bielsko-Biała

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Brak lekarzy spełniających wybrane kryteria.

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Czy z przeziębionym dzieckiem mogę wychodzić na dwór?
    Czy można wyjść z dzieckiem na dwór, gdy jest trochę przeziębienie, tzn. ma katar i lekko kaszle, ale nie ma zapalenia płuc ani oskrzeli i nie gorączkuje.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Chciałbym zapytać, czy można wyjść z dzieckiem na dwór, gdy jest trochę przeziębienie, tzn. ma katar i lekko kaszle, ale nie ma zapalenia płuc ani oskrzeli i nie gorączkuje.

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Tak, można wyjść z dzieckiem na dwór. Proszę pamiętać, by odpowiednio ubrać dziecko, tak by nie było mu ani zimno, ani zbyt ciepło i wychodzić regularnie na spacery.

    Po pierwsze, nie udowodniono, by przebywanie w domu przyspieszało wyzdrowienie z przeziębienia, po drugie przebieg kliniczny przeziębienia - niektóre objawy, np. kaszel może się utrzymywać przez kilka tygodniu po ustąpieniu innych objawów, co jest związane z nadreaktywnością oskrzeli na różnorodne bodźce, np. chłodne powietrze czy kurz.

    Kolejna sprawa to praktyka: małe dzieci bardzo często chorują na wirusowe zakażenia górnych dróg oddechowych, które popularnie nazywamy przeziębieniami, nawet 8-12 razy w roku. Ponieważ większość tych zakażeń występuje w okresie jesienno-zimowym, dzieci bywają przeziębione przez całą zimę - czy zatem miałyby stale przebywać w domu?

  • Leczenie i diagnostyka glistnicy
    Proszę o pomoc odnośnie do glisty ludzkiej u 4,5-rocznej dziewczynki. 04.12.2014 r. dostała Zentel, po 3 tyg. drugą dawkę Zentelu. Od 25.12.2014 r. przez siedem nocy były wymioty i bóle brzucha. Ponowne badania znowu wykazały glistę. 31.12.2014 r. lekarz przepisał Vermox 2x1 przez trzy dni, po dwóch tygodniach wyniki badań były takie same. Kolejna dawka Veroxu 2x1 przez trzy dni. Po kolejnych dwóch tygodniach znowu wróciły wymioty i bóle brzucha.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Proszę o pomoc odnośnie do glisty ludzkiej u 4,5-rocznej dziewczynki. 04.12.2014 r. dostała Zentel, po 3 tyg. drugą dawkę Zentelu. Od 25.12.2014 r. przez siedem nocy były wymioty i bóle brzucha. Ponowne badania znowu wykazały glistę. 31.12.2014 r. lekarz przepisał Vermox 2x1 przez trzy dni, po dwóch tygodniach wyniki badań były takie same. Kolejna dawka Veroxu 2x1 przez trzy dni. Po kolejnych dwóch tygodniach znowu wróciły wymioty i bóle brzucha. Wykonano badania - próby wątrobowe, USG jamy brzucha i wszystko jest ok - tylko ta glista w organizmie dziecka. Proszę o poradę co dalej, bo nie wiem, co mam robić. Zaznaczam, że nie daję jej żadnych cukierków.

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Jeśli dobrze zrozumiałem z Pani opisu córeczka była już 3-krotnie leczona przeciwko pasożytom. Jest bardzo mało prawdopodobne, by tak dobre leki, jak Zentel czy Vermox okazały się nieskuteczne w stosunku do glistnicy. Jest też zastanawiające dlaczego ani jeden pasożyt nie został wydalony. Najważniejsze to w jaki sposób diagnozuje Pani glistnicę. Domyślam się, że kontrolne badania polegają na badaniu kału na obecność jaj pasożytów. Niestety, całkiem często zdarza się, że mniej doświadczony personel laboratorium myli jaja glisty, które są bardzo małe, z niewinnymi resztkami pokarmowymi, takimi jak kulki tłuszczu i pyłki roślin i wydaje fałszywie dodatnie wyniki. Obecność bólów brzucha także nie dowodzi glistnicy, bo ich przyczyn jest wiele, np. alergie i nietolerancje pokarmowe. Przeciwnie, pasożyty stanowią obecnie jedną z rzadszych przyczyn bólów brzucha u dzieci.

    Proponuję, by przed dalszym leczeniem przeciwpasożytniczym wykonała Pani badania kału w wiarygodnym laboratorium, np. Sanepid. Dalsze postępowanie będzie uzależnione od jego wyniku.

  • Niedoczynność przysadki mózgowej
    Moja córka ma 14 lat i ma niedoczynność przysadki mózgowej. Czy to groźne i co to za choroba?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Moja córka ma 14 lat i ma niedoczynność przysadki mózgowej. Czy to groźne i co to za choroba? Bardzo dziękuję za odpowiedź.

    Odpowiedziała

    dr n. med. Ewa Krajewska-Siuda
    endokrynolog, pediatra
    Poradnia Endokrynologiczna
    Centrum Leczenia Chorób Serca i Naczyń Unicardia

    Niedoczynność przysadki mózgowej związana jest z niedostatecznym wydzielaniem jednego lub kilku hormonów, uwalnianych przez przysadkę mózgową. Przysadka mózgowa jest gruczołem położonym w środkowym dole czaszki. Zbudowana jest z wyspecjalizowanych komórek wytwarzających hormony stymulujące takie gruczoły dokrewne, jak tarczyca, nadnercza, gonady. Najczęściej stwierdza się niedobór hormonu wzrostu, który występuje u 1 na 3-4 tys. osób.

    Przyczyny niedoczynności przysadki mogą być związane z:

    • zaburzeniami rozwojowymi i wrodzonymi
    • nowotworami okolicy podwzgórzowo-przysadkowej
    • zmianami zapalnymi mózgu
    • urazami głowy
    • udarami przysadki

    Objawy niedoczynności przysadki zależą od wieku i płci osoby, u której wystąpiła niedoczynność oraz od niedoboru określonych hormonów.

    Najczęściej występujące objawy to:

    • niski wzrost i opóźnienie wzrastania u dzieci
    • zaburzenia miesiączkowania
    • niepłodność, impotencja
    • niskie ciśnienie tętnicze
    • zmniejszone stężenie glukozy we krwi
    • blada, sucha skóra

    Leczenie niedoczynności przysadki polega na wyrównaniu niedoborów hormonalnych. Stosuje się odpowiednie hormony obwodowe:

    • rekombinowany ludzki hormon wzrostu u dzieci z niedoborem wzrostu
    • doustne preparaty L-tyroksyny przy niedoborze hormonów tarczycy
    • doustne glikokortykosteroidy przy niedoczynności nadnerczy
    • preparaty testosteronu (u mężczyzn) i estrogenów z gestagenami przy niedoczynności gonad.

    Leczenie substytucyjne jest najczęściej przewlekłe i prowadzone do końca życia, a leczenie hormonem wzrostu - do czasu zakończenia procesu wzrastania.

    Pacjenci wymagają okresowej kontroli endokrynologicznej przez całe życie.

    Piśmiennictwo:

    Prabhakar V.K., Shalet S.M.: Aetiology, diagnosis, and management of hypopituitarism in adult life. Postgrad. Med. J. 2006; 82: 259
    Schneider H.J. i wsp.: Hypothalamopituitary dysfunction following traumatic brain injury and aneurysmal subarachnoid hemorrhage. A systematic review. JAMA, 2007; 298: 1429-1438
  • Torbielki w splocie naczyniówkowym i przestrzenie przymózgowe
    Synek do 8. miesiąca w rozwoju ruchowym był leniwy, potem ruszył naraz z pełzaniem, siadaniem, a potem raczkowaniem i wstawaniem. W 6. miesiącu ze względu na to, że się nie przewracał na plecy i brzuszek wykonałam USG przezciemiączkowe. Wtedy wszystko było ok., z wyjątkiem torbielki 4 mm, w lewym splocie naczyniówkowym.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mój synek urodził się 10.01.2014 r. po długim ciężkim porodzie naturalnym, który zakończył się cesarką. Synek urodził się z Apgar 10, wzrost 49, waga 2670 w 38. tygodniu (1. dnia 38. tyg., dodam, że miałam długie cykle). Synek do 8. miesiąca w rozwoju ruchowym był leniwy, potem ruszył naraz z pełzaniem, siadaniem, a potem raczkowaniem i wstawaniem. Obecnie ma rok. W 6. miesiącu ze względu na to, że się nie przewracał na plecy i brzuszek wykonałam USG przezciemiączkowe. Wtedy wszystko było ok., z wyjątkiem torbielki 4 mm, w lewym splocie naczyniówkowym - ale powiedziano, że nic się nie dzieje. Teraz jak skończył rok powtórzyłam USG i torbielka ma 2 mm, ale przestrzenie podtwardówkowe w okolicach czołowych nieznacznie poszerzone. Szer. 7 mm w okolicach pośrodkowych i tylnych poniżej 5 mm, a szczelina pośrodkowa nieposzerzona, reszta opisu ok. Ogólnie lekarze uważają mnie za panikarę, ale to moje jedyne późne dziecko i boję się, że coś przeoczę. Czy powinnam ponowić USG po raz 3? Czym spowodowane są i jakie zagrożenia niosą torbielki i te poszerzenia? Czy te poszerzenia to inaczej wodniaki? Czy ma to związek z wodogłowiem lub innymi chorobami? Proszę o pomoc. Dodam, że synek urodził się z obwodem główki 31 cm. Gdy miał 2,5 mies. obwód wynosił 39, w 3. miesiącu 40 cm, w 4. miesiącu 41cm, w 5. miesiącu 43 cm. Potem nie mierzono i obecnie obwód głowy wynosi 48 cm, wzrost 71 cm, a waga 8100 g. Zdarza się, że synek jak siedzi na foteliku i np. ogląda coś w TV, np. piosenkę, bajkę, to prostuje nóżki, rączki i rusza piąstkami paluszkami, tak jakby zaciskał i otwierał piąstkę.

    Odpowiedziała

    dr med. Iwona Sawionek
    Oddział Neurologii i Pediatrii
    Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie

    Pytanie dotyczy kilku problemów. Postaram się kolejno w punktach odnieść do poruszonych kwestii:

    1. Obecność torbielek w splocie naczyniówkowym, które zmniejszają się wg oceny USG, może być pozostałością po przebytym niedotlenieniu. Torbielki tego rodzaju nie wymagają leczenia. Z czasem stają się mniejsze lub zanikają. Z opisu wynika, że były problemy w okresie okołoporodowym, ale dziecko urodziło się w stanie dobrym. Można więc przypuszczać, że maluszek zniósł poród prawidłowo (skoro uzyskał 10 pkt). Mógł natomiast mieć problemy w okresie przedporodowym, np. nieco gorszy przepływ przez łożysko. Problemy z okresu przedporodowego są najczęstszą przyczyną kłopotów tego rodzaju.
    2. Przestrzenie przymózgowe opisane w podanym badaniu USG mieszczą się w dopuszczalnej normie. Przyjmujemy, że do 10 mm nie jest to nieprawidłowość.
      Koniecznie natomiast należy poprosić swojego lekarza pediatrę o aktualne pomiary i wykonanie wykresu przyrostów obwodu głowy oraz przyrostów masy ciała na siatkach centylowych. Po analizie danych należy podjąć decyzję co do kontroli USG oraz ew. sposobu żywienia (masa ciała 8100 g dla 12. mż. to mniej niż 3. centyl).
    3. To co zwraca uwagę i może budzić niepokój, to „lenistwo” maluszka. Jeżeli tempo nabywania nowych umiejętności jest nieharmonijne, to warto skorzystać z konsultacji terapeuty NDT Bobath w poradni rehabilitacyjnej. Terapeuta oceni nie tylko, co potrafi dziecko, ale powie również, jaka jest jakość ruchu dziecka i czy tempo rozwoju jest prawidłowe. Jeśli chłopczyk rzeczywiście przebył niedotlenienie, to ten fakt może mieć wpływ na tempo jego rozwoju. Wczesna stymulacja przynosi zazwyczaj dobre efekty.
      Warto też pokazać synka w poradni dla dzieci zdrowych, tak aby lekarz pediatra mógł obejrzeć dziecko. Na wizytę u pediatry dobrze będzie zabrać domowe nagranie wideo z opisywanym zachowaniem dziecka. I oczywiście książeczkę zdrowia z siatkami centylowymi.
    4. Dodatkową sprawą jest problem oglądania telewizji przez roczne dziecko. Osobiście preferuję i zalecam rodzicom inne rodzaje aktywności stymulujące rozwój dziecka.

    Piśmiennictwo:

    Amiel-Tison C.: Neurologia perinatalna. Elservier 2008
    Dosman C.F. i wsp.: Wiek występowania kamieni milowych we wczesnej ocenie rozwoju dziecka. Medycyna Praktyczna Pediatria 2014/01
  • Zwiększyła się liczba odmów poddania dzieci szczepieniom
    Z wstępnych danych wynika, że w 2014 r. do ponad 12 tys. zwiększyła się liczba odmów poddania dzieci szczepieniom obowiązkowym - powiedział rzecznik GIS Jan Bondar. W 2013 r. liczba ta wynosiła 7,2 tys.
    Więcej

    Z wstępnych danych wynika, że w 2014 r. do ponad 12 tys. zwiększyła się liczba odmów poddania dzieci szczepieniom obowiązkowym - powiedział rzecznik GIS Jan Bondar. W 2013 r. liczba ta wynosiła 7,2 tys.

    W Polsce wciąż duża jest tzw. wyszczepialność dzieci i młodzieży, która przekracza 95 proc. Oznacza to, że taki odsetek tej populacji poddawany jest szczepieniom obowiązkowym, refundowanym z budżetu. Jednak z roku na rok zwiększa się liczba rodziców odmawiających tych szczepień, choć są bezpłatne.

    Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny wynika, że jeszcze w 2011 r. złożono około 3 tys. odmów zaszczepienia dzieci, w 2012 r. było już ich 5,3 tys. a w 2013 r. – 7,2 tys. W 2014 r. rodzice złożyli już 12,7 tys. odmów.

    Jako powód rodzice podają infekcję u dziecka, nawet przeziębienie. W takiej sytuacji faktycznie nie można szczepić, podanie preparatu trzeba odłożyć. Później jednak ci sami rodzice też nie zgłaszają swych dzieci na szczepienie.

    Prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń w Warszawie dr Paweł Grzesiowski powiedział PAP, że jego zdaniem faktyczne liczba dzieci niezaszczepionych jest mniejsza, ponieważ część odmów co roku jest przez niektórych rodziców powtarzana. - Trzeba zatem pamiętać, że jest to liczba odmów, a nie liczba dzieci, która nie została zaszczepiona – dodaje.

    Specjalista przyznaje, że jest to niepokojące, gdyż w następnych latach może być coraz więcej odmów, a wraz z nimi - niezaszczepionych dzieci. - Epidemiami rządzi prosta matematyka. Gdy nie zostanie zaszczepionych 20-30 tys. dzieci, wtedy do 100 tys. zwiększy się tzw. populacja wrażliwa, czyli podatna na zakażenia.

    Na terenie kraju mogą wtedy pojawić się ogniska epidemiczne, szczególnie krztuśca oraz odry. Do Polski mogą również zostać zawleczone infekcje przez podatne na zakażenie osoby wyjeżdżające do innych krajów – ostrzega dr Grzesiowski.

    Według specjalisty należy liczyć się z tym, że liczba rodziców uchylających się od poddania dzieci szczepieniom nadal będzie rosnąć.

    Z badań socjologa Uniwersytetu Warszawskiego dr Tomasza Sobierajskiego wynika, że w naszym kraju od 10 do 12 proc. rodziców jest przeciwnych szczepieniom. - Ten odsetek osób jest wciąż niewielki, ale stale się powiększa. Przed kilkoma laty jedynie 7 proc. badanych było przeciwnych szczepieniom – powiedział specjalista.

    Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar przypomina, że rodzice, którzy nie spełniają obowiązku szczepień mogą zostać ukarani grzywną do 1500 zł albo karą nagany. Powiedział PAP, że w 2014 r. wszczęto ponad 220 takich postępowań.

    Dr Paweł Grzesiowski uważa, że lekarze mogą tylko namawiać do szczepień, ale nie mogą zmuszać do nich. - Nie mogą również jedynie ograniczać się do podania zdawkowej informacji o szczepieniach i mieć spokojne sumienie, że o tym w ogóle wspomnieli – twierdzi prof. Andrzej Radzikowski z Warszawskiego Uniwersytety Medycznego.

    Specjalista przestrzega, by lekarze pamiętali, że gdy niezaszczepione dziecko zachoruje, rodzice mogą wrócić z pretensjami, że nie byli dostatecznie poinformowani o potrzebie szczepień.

    Prof. Ewa Bernatowska z kliniki immunologii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie przypomina, że dzięki wciąż dobrze działającemu programowi szczepień ochronnych Polska jest krajem wolnym od wielu groźnych zakażeń. Od 1984 r. nie odnotowano ani jednego przypadku polio, choroby, która w latach 50. XX w. powodowała liczne zgony oraz trwałe kalectwo na skutek paraliżu mięśni rąk i nóg. - Od 30 lat nie było u nas zachorowań na błonicę, a od 29 lat nie zdarzył się tężec noworodkowy – dodaje.

    - Musimy jednak pamiętać, że w środowisku jest mnóstwo bakterii i wirusów, które tylko czekają na okazję, by zebrać swoje żniwo – podkreśla dr Grzesiowski wskazując, że zagrożone są zarówno dzieci, jak i dorośli.

    - Niektóre szczepionki podajemy dopiero od 20–30 lat, więc osoba w wieku 50 lat, która nie przeszła określonych chorób zakaźnych, nie jest na nie odporna. Epidemia wyrównawcza przebiega tak jak finał WOŚP. Wolontariusz zbierając pieniądze do puszki tylko wypatruje, czy ulicą idzie ktoś, kto nie ma serduszka. Tak samo działa mechanizm choroby zakaźnej. To dlatego co jakiś czas wybuchają ogniska odry, ospy wietrznej, krztuśca i itd. – ostrzega specjalista.

    Według prof. Bernatowskiej, szczepienia są najważniejszą polisą na zdrowie każdego z nas, bez względu na wiek i płeć. Są znacznie bezpieczniejsze niż odporność uzyskana po przejściu zakażenia.