2 października 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Gastrolog Płock

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Brak lekarzy spełniających wybrane kryteria.

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Od czego zależy intensywność objawów w dyspepsji?
    Od wielu lat mam problemy z dyspepsją. Miesiąc - dwa jest dobrze, potem przez dwa tygodnie bardzo silne nudności, odbijania, brak apetytu, czasem, gdy zjem śniadanie, to odbija mi się tym pokarmem do wieczora.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Od wielu lat mam problemy z dyspepsją. Miesiąc - dwa jest dobrze, potem przez dwa tygodnie bardzo silne nudności, odbijania, brak apetytu, czasem, gdy zjem śniadanie, to odbija mi się tym pokarmem do wieczora. W tym czasie kilka razy miałem gastroskopię z pobraniem wycinków - tylko niewielkie zaczerwienienie błony śluzowej żołądka, w hist-pat: gastritis chronica (+), Hp (-). Nigdy nie stwierdzono Hp ani w wycinkach, ani w teście ureazowym. Doraźnie biorę Nolpazę, ale nie zawsze ona działa. Czy za każdym razem, gdy dolegliwości się nasilą, mam wykonywać gastroskopię?
    Czy intensywność objawów jest tym większa, im bardziej poważna choroba żołądka, czy może być tak, że pomimo silnych dolegliwości nie dzieje się tam nic poważnego? Nie piję alkoholu, kawy, nie palę papierosów, nie przyjmuję leków przeciwzapalnych. Jestem 28-letnim mężczyzną. Czy tak już będzie zawsze?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Anna Mokrowiecka
    specjalista chorób wewnętrznych
    specjalista gastroenterolog
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
    Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

    Intensywność objawów bardzo często nie odzwierciedla „ciężkości choroby” i nie koreluje ze zmianami patologicznymi występującymi w przewodzie pokarmowym. Jest cała grupa chorób, zwanych czynnościowymi, w których nie stwierdzamy żadnych zmian chorobowych, zarówno w górnym, jak i dolnym odcinku przewodu pokarmowego. Do tych chorób należy właśnie dyspepsja czynnościowa, na którą wskazują objawy opisane w pytaniu.

    Nie ma potrzeby powtarzania gastroskopii, jeśli była już przynajmniej raz wykonana i stwierdzono jedynie miernie zaznaczone zmiany.

    Dla pewności można skontrolować podstawowe badania z krwi (morfologia krwi, próby wątrobowe, nerkowe, CRP). Brak niedokrwistości i chudnięcia oraz długi wywiad zgłaszanych dolegliwości i dodatniego wywiadu rodzinnego potwierdza to podejrzenie. Można też wykonać USG jamy brzusznej, aby wykluczyć np. kamicę pęcherzyka żółciowego.

    Poza inhibitorami pompy protonowej, które już były stosowane ze zmienną poprawą, w łagodzeniu objawów przydatne mogą się okazać leki, które stosujemy w zespole jelita nadwrażliwego, m.in. trimebutyna, która działa rozkurczająco, poprawia motorykę jelit, reguluje napięcie dolnego zwieracza przełyku i proces opróżniania żołądka oraz sulpiryd, który działa przeciwwymiotnie i poprawia nastrój. Jednak ten ostatni lek, jak również inne, np. przeciwdepresyjne, leki, proponuję włączyć po konsultacji z psychiatrą.

    Eradykacja zakażenia Helicobacter pylori konieczna jest tylko wtedy, gdy potwierdzono aktywne zakażenie, a tak nie jest w opisanym przypadku.

  • Fusowate wymioty, biegunka i swędzenie skóry - czy te objawy mogą być przyczyną jednej choroby?
    W ciągu dwóch lat zdarzyło mi się raz wymiotować krwią, raz wystąpiły fusowate wymioty. Raz na kilka miesięcy nagle łapie mnie piekący ból brzucha i trwa około godziny.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    W ciągu dwóch lat zdarzyło mi się raz wymiotować krwią, raz wystąpiły fusowate wymioty. Raz na kilka miesięcy nagle łapie mnie piekący ból brzucha i trwa około godziny. Występują luźne stolce. Często w nocy występuje swędzenie skóry. Z czym to może być związane? Czy może być to coś poważnego?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Anna Mokrowiecka
    specjalista chorób wewnętrznych
    specjalista gastroenterolog
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
    Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

    Trudno ustalić konkretne rozpoznanie na podstawie tych informacji, ponieważ opisano wiele objawów, które mogą wskazywać na kilka chorób. Bez przeprowadzenia diagnostyki, w tym badań laboratoryjnych krwi, obrazowych i endoskopowych, nie można stwierdzić, czy opisane objawy są poważne czy nie.

    Mamy tu objawy krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego, pod postacią fusowatych wymiotów. Podstawową metodą rozpoznawania przyczyn krwawienia z przewodu pokarmowego są metody endoskopowe. Należy więc przeprowadzić badanie gastroskopowe, które pomoże wykluczyć wiele chorób, będących najczęściej przyczyną krwawienia (zapalenie nadżerkowe żołądka, wrzody żołądka i dwunastnicy itd.). Za podejrzeniem tych właśnie chorób przemawia także występowanie piekącego bólu brzucha.

    Aby określić, czy gastroskopia musi być wykonana pilnie oraz czy nie trzeba uzupełniać niedoborów czerwonych krwinek, pomoże wykonanie oceny morfologii krwi. Istotne krwawienie z przewodu pokarmowego może bowiem prowadzić do niedokrwistości.

    W pytaniu pacjent zgłasza także występowanie luźnych stolców, ale trudno ocenić, czy towarzyszą one ww. objawom, nie wiadomo, jak często się zdarzają, co je wywołuje. Informacja na temat czynników wywołujących objawy, jak np. błędów dietetycznych czy picia alkoholu pomogłaby wyjaśnić charakter dolegliwości.

    Pozostaje jeszcze kolejny objaw, a mianowicie swędzenie skóry. Może być on zwykłym objawem popularnych chorób skóry (alergicznych, pasożytniczych itd.), które należy diagnozować u dermatologa. Jednak istnieje także świąd skóry spowodowany chorobami wątroby.

    Dlatego też należy zgłosić się do lekarza gastroenterologa, który zweryfikuje wszystkie wyniki badań i ustali konieczność dalszej diagnostyki. Jeżeli potwierdziłoby się „wątrobowe” tło opisanych objawów, należy przeprowadzić diagnostykę zaburzeń krzepnięcia. Zarówno upośledzone krzepnięcie, jak i zmiany w przełyku spowodowane chorobami wątroby, także mogą prowadzić do krwawień z przewodu pokarmowego.

  • Czy ból po lewej stronie pod żebrami zawsze oznacza kłopoty z trzustką?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czy ból po lewej stronie pod żebrami zawsze oznacza kłopoty z trzustką?

    Odpowiedział

    dr med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Nie, nie zawsze. Bóle w lewej okolicy podżebrowej mogą mieć wiele różnorodnych przyczyn, np.: urazy żeber, neuralgie, półpasiec czy zapalenie opłucnej. Bóle podobne do występujących w zapaleniu trzustki mogą wystąpić w przebiegu zapalenia wyrostka robaczkowego, kamicy dróg żółciowych, kamicy nerkowej, tętniaka aorty, a nawet zapalenia płuc.

    By ocenić, która przyczyna jest najbardziej prawdopodobna potrzebne jest więcej informacji klinicznych. Zapalenie trzustki rozpoznaje się na podstawie badań biochemicznych (amylaza, lipaza w surowicy) oraz diagnostyki obrazowej (USG, tomografia komputerowa z kontrastem). Jeżeli podejrzenie zapalenia trzustki jest silne, należy pilnie przeprowadzić stosowną diagnostykę, bo to poważna choroba zagrażająca powikłaniami, w tym zgonem, dlatego zalecam pilny kontakt z lekarzem rodzinnym, który pokieruje dalszą diagnostyką.

  • WZW typu C już niedługo wyleczalne w 100%
    Wirus HCV może powodować raka wątroby i jej śmiertelną niewydolność. Nowe leki, choć na razie zbyt drogie, mogą być przełomem dla ludzi, którzy przeważnie chorują nie z własnej winy – mówili lekarze na konferencji w dniu świadomości o zapaleniach wątroby.
    Więcej

    Wirus HCV może powodować raka wątroby i jej śmiertelną niewydolność. Nowe leki, choć na razie zbyt drogie, mogą być przełomem dla ludzi, którzy przeważnie chorują nie z własnej winy – mówili lekarze na konferencji w dniu świadomości o zapaleniach wątroby.

    Konferencję w Warszawie zorganizowało Polskie Towarzystwo Hepatologiczne z okazji obchodzonego 30 września Światowego Dnia Świadomości o Zapaleniach Wątroby. Wirusowym zapaleniem wątroby typu C zakażone jest 2,8 proc. światowej populacji – 185 milionów ludzi. Jak szacują eksperci, w ciągu 10-20 lat śmiertelność z powodu WZW typu C może się potroić. WZW typu C jest obecnie przyczyną śmierci 350 tys. osób na świecie, w Europie - 86 tysięcy. Ogromne są straty ekonomiczne – zakażone osoby, które mogłyby pracować, nie pracują, pracują mniej wydajnie lub przedwcześnie umierają.

    Jak mówił prof. Waldemar Halota z Collegium Medicum w Bydgoszczy, początkowo zakażenie powodującym zapalenie wątroby typu C wirusem HCV nazywano WZW nie A-nie B. Wirusa HCV wykryto dopiero w roku 1989 i okazało się, że występuje w 6 odmianach różniących się genotypem. Do roku 1992 - zanim powszechnie wprowadzono odpowiednie testy – każde przetoczenie krwi groziło zakażeniem tym wirusem. Do grupy wysokiego ryzyka należą też dawcy i biorcy narządów, osoby hemodializowane, narkomani, osadzeni w zakładach karnych oraz personel medyczny i zakażeni HIV i/lub HBV.

    W Polsce do 84 proc. zakażeń dochodzi w placówkach służby zdrowia, pozostałe przypadki to między innymi zabiegi kosmetyczne, tatuaże i przyjmowanie narkotyków.

    "Nie każdy zakażony zachoruje" – podkreślił prof. Krzysztof Simon z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. U 20-30 proc. dochodzi do naturalnego wyzdrowienia, choć przeciwciała pozostają. Nosicielstwo dotyczy 70 proc. zakażonych , z czego u 20-30 proc. rozwija się marskość wątroby, w 23 proc. przypadków prowadząca do niewydolności wątroby. Gdy do niej dojdzie, jedynym wyjściem może być przeszczep.

    Zakażenie HCV może przez wiele lat nie dawać objawów, toteż momentu zakażenia zwykle nie udaje się ustalić, a zbyt późne rozpoznanie przekreśla szanse udanej farmakoterapii. U osób zakażonych częściej rozwija się rak wątroby. Wirus może też powodować zaburzenia metaboliczne i wpływać na układ nerwowy - na przykład niektórzy chorzy z powodu opóźnionych reakcji mogą nie być zdolni do prowadzenia samochodu.

    O metodach leczenia mówił dr Krzysztof Tomasiewicz (Uniwersytet Medyczny w Lublinie). Stosowany początkowo interferon pobudzał układ immunologiczny, co pozwalało na wyleczenie tylko kilku procent chorych. Dodanie przeciwwirusowej rybawiryny i pegylowanego interferonu znacznie zwiększyło skuteczność. Później pojawiły się inhibitory proteaz telaprewir, boceprewir, symeprewir czy daklataswir.

    To czy, kiedy i jak długo leczyć zależy od wielu czynników, na przykład stanu wątroby pacjenta. Najnowsze leki hamujące namnażanie wirusa stosowane bez interferonu są dobrze tolerowane i dają całkowitą eliminację wirusa u 100 proc. pacjentów. Jednak pojawią się w Polsce dopiero za 2-3 lata. Na razie są zresztą niezwykle kosztowne – wyleczenie jednego pacjenta to koszt rzędu 100 tys. dolarów. Z przyczyn ekonomicznych najnowsze leki stosuje się w przypadkach, gdy zawiodło dotychczasowe leczenie. Lekarze mają jednak nadzieję, że z czasem nowe leki staną się powszechnie dostępne. „To, że obecnie można wyleczyć niemal wszystkich pacjentów jest sytuacją właściwie niespotykaną w przypadku chorób przewlekłych” - podkreślił prof. Robert Flisiak z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

    Jak mówiła Barbara Pepke z Fundacji "Gwiazda nadziei", zakażeni HCV często obawiają się, ze zakażą rodzinę lub że pracodawca dowie się o ich chorobie i stracą pracę. Skutki uboczne dotychczasowych metod leczenia porównała do trwającej przez cały rok grypy. Podkreśliła, że większość zakażonych w żaden sposób nie jest winna sytuacji, w jakiej się znaleźli.