26 stycznia 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Gastrolog Łódź

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

   Dalej »
prof. dr hab. n. med Leokadia Bąk-Romaniszyn

Gastrolog, Pediatra

Gastroenterologia, Pediatria

Lekarz Waldemar Jałocha

Chirurg ogólny, Gastrolog

Chirurgia ogólna, Gastroenterologia

Lekarz Hanna Kołodziejek-Wrona

Internista, Gastrolog

Choroby wewnętrzne, Gastroenterologia

Lekarz Krzysztof Kujawski

Internista, Gastrolog

Choroby wewnętrzne, Gastroenterologia

Dr n. med. Marek Pazurek

Internista, Gastrolog

Choroby wewnętrzne, Gastroenterologia

   Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Jaka ilość spożycia mięsa z włośnicą prowadzi do zarażenia człowieka?
    Mam pytanie dotyczące spożycia mięsa z włośniem. Mianowicie, czy każde spożycie dawki takiego mięsa prowadzi do zarażenia włośniem?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam pytanie dotyczące spożycia mięsa z włośniem. Mianowicie, czy każde spożycie dawki takiego mięsa prowadzi do zarażenia włośniem? Czy każda taka konsumpcyjna ekspozycja jest gwarantem infekcji? Tak przynajmniej jest to prezentowane w mediach. Z góry dziękuję za odpowiedź, Adrian

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Pana Pytanie uważam za bardzo trafne. Media zwykle nadmiernie upraszczają przekazywane informacje, co rodzi niepotrzebne obawy i rozbudza społeczne lęki. Jeżeli chodzi o zaraźliwość włośnicy, to dawka zarażająca nie została dokładnie określona; szacujemy, że spożyć trzeba przynajmniej od 100 do 300 żywych larw, by wystąpiły objawy włośnicy. Według innego źródła dawka zakażająca wynosi ≥10 larw/1 g mięśni. Ponieważ objawy są generalnie uzależnione od liczby larw spożytych w mięsie, przy mniejszej dawce przebieg włośnicy jest bardzo łagodny lub zupełnie bezobjawowy. Z tego powodu, jak szacują amerykańskie władze sanitarne, miliony Amerykanów są narażone na włośnicę i przebywają ją w sposób bezobjawowy (szacuje się, że ok. 0,01% mięsa w handlu jest zarażone), natomiast zgłaszane są jedynie pojedyncze, najcięższe przypadki.

    Co wiadomo o włośnicy? Źródłem zarażenia jest surowe lub niedogotowane/ niedopieczone mięso zwierząt mięsożernych i wszystkożernych, zwykle wieprzowina. Najbardziej niebezpieczne jest mięso dzikich zwierząt zarażone w najwyższym odsetku. Otorbione larwy mogą przetrwać w mięsie do 30 lat. Właściwa obróbka termiczna mięsa skutecznie chroni przed zarażeniem. Proszę zwrócić uwagę na dane w tabeli. Pierwsze objawy włośnicy pojawiają się po 2-7 dniach po spożyciu niewłaściwie przygotowanego pokarmu. Generalnie im szybciej występują objawy, tym cięższy przebieg choroby.

    Tabela. Czas potrzebny do zabicia włośni w wieprzowinie w zależności od temperatury wewnątrz mięsa (na podstawie USDA, opracowanie własne)
    Temperatura wewnętrzna mięsa
    (°C)
    Minimalny czas potrzebny do zabicia larw (minuty)
    491260
    50,0570
    51,1270
    52,2120
    53,460
    54,530
    55,615
    56,76
    57,83
    58,92
    60,01
    61,11
    62,2natychmiast
    SZCZEGÓŁY: United States Department of Agriculture §318.10 Prescribed treatment of pork and products containing pork to destroy trichinae.

  • Jest szansa na wygranie z WZW C
    W Polsce na WZW C choruje ok. 230 tys. osób. Nadzieją na walkę z chorobą są terapie z grupy ABT, skuteczne w genotypie 1B, czyli tym najczęściej występującym w naszej populacji.
    Więcej

    W Polsce na WZW C choruje ok. 230 tys. osób. Po 25 latach od wykrycia wirusa HCV naukowcy potrafią wyleczyć wywoływane przez niego wirusowe zapalenie wątroby typu C. Nowe leki mają niemal stuprocentową skuteczność, nie mają skutków ubocznych i działają znacznie szybciej niż dotychczas stosowane kombinacje leków. Nadzieją na walkę z chorobą są terapie z grupy ABT, skuteczne w genotypie 1B, czyli tym najczęściej występującym w naszej populacji.

    – Są trzy elementy, które pomogłyby zlikwidować problem HCV w Polsce. Po pierwsze, musimy zahamować generowanie nowych zakażeń. Po drugie, musimy w odpowiednim momencie zdiagnozować pacjentów, jeżeli nie wyjdziemy z systemowym badaniem przesiewowym, to pacjenci przyjdą do nas za późno. Po trzecie, musimy oczywiście udostępnić leki, a dysponujemy takimi o bardzo wysokiej skuteczności, nawet 90-100 proc. Dzięki temu jesteśmy w stanie wyleczyć populację osób zakażonych i pozbyć się wirusa HCV – mówi prof. dr hab. n. med. Waldemar Halota, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Collegium Medicum im. L. Rydygiera w Bydgoszczy.

    Podstawowym celem leczenia zapalenia wątroby jest uzyskanie trwałego zahamowania namnażania się wirusa, a w konsekwencji remisja choroby. Jeszcze do niedawna skuteczność większości terapii lekowych, bardzo obciążających dla organizmu pacjenta, oceniana była między 50 a 70 proc. trwałych wyleczeń. W ostatnich latach naukowcy opracowali wiele nowych terapii, których skuteczność sięga nawet 100 proc. Są to leki określane jako DAA (direct acting antivirals), które hamują aktywność proteazy czy polimerazy HCV. Leki te są jednak bardzo drogie, w związku z czym nie w każdym kraju są dopuszczone do użytkowania.

    – Powoduje to perturbacje natury społecznej, ekonomicznej, prawnej i etycznej. Scenariusz minimum jest taki, że leki te będą dostępne dla niewielkiej liczby pacjentów w ramach tzw. programu lekowego, którego kryteria włączenia i wykluczenia będą bardzo wąskie i tylko nieliczni terapię uzyskają. Scenariusz maksimum to program, który zakłada, że leczymy wszystkich potrzebujących, być może byłby to narodowy program. Wtedy oczywiście musimy zadbać o to, żeby wykryć jak najwięcej osób, które mają wiremię, które mają tego wirusa we krwi, a potem zaoferować im skuteczne leczenie – mówi dr Krzysztof Łanda, prezes zarządu Fundacji Watch Health Care.

    W zależności od tego, ilu pacjentów byłoby leczonych, zmieniałaby się cena efektywna tych nowoczesnych leków. Im większa liczba pacjentów, tym niższa cena leku wynegocjowana z Komisją Ekonomiczną i ministrem zdrowia. Zdaniem ekspertów skuteczne wyleczenie wszystkich osób zarażonych wirusem daje teoretyczną możliwość zmniejszenia rezerwuaru tego wirusa w społeczeństwie, czyli ograniczenie liczby osób chorych i zakażonych, które są potencjalnym źródłem zakażenia dla kolejnych ludzi. Nowe kombinacje leków są bardzo dobrze tolerowane przez chorych i do 12 tygodni skracają czas trwania kuracji. Dotychczasowe sposoby leczenia wywoływały bardzo często objawy grypopodobne, złe samopoczucie i depresję.

    – Jest to inwestycja. Bo dzisiaj osób leczonych byłoby dużo, ale jeżeli je wyleczymy, to bardzo szybko możemy ograniczyć liczbę chorych, a dzięki temu w ciągu kilku lat zmniejszyć nakłady na leczenie – mówi dr Krzysztof Łanda.

    Dotąd nie opracowano szczepionki przeciwko WZW C. Dla większości chorych jedynym ratunkiem jest przeszczep wątroby. W Polsce wykonuje się jednak zaledwie 30 transplantacji tego organu rocznie.

  • Konsekwencje zaprzestania wymiany protez w drogach żółciowych
    Od dziecka chorowałam na autoimmunologiczne zapalenie wątroby (choroba była/jest w stanie remisji). W wieku 19 lat wykryto u mnie krytyczne zwężenie dróg żółciowych. Z początku miałam założone dreny przezskórne w lewym i prawym płacie wątroby.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Od dziecka chorowałam na autoimmunologiczne zapalenie wątroby (choroba była/jest w stanie remisji). W wieku 19 lat wykryto u mnie krytyczne zwężenie dróg żółciowych. Z początku miałam założone dreny przezskórne w lewym i prawym płacie wątroby. Z czasem udało się założyć protezy w drogach żółciowych, które są wymieniane co 2-3 miesiące i będą wymieniane aż do czasu przeszczepu wątroby. Chciałabym wiedzieć, czy da się jakoś uniknąć przeszczepu? Albo co by było, gdybym przestała wymieniać protezy lub całkowicie przestała to leczyć?

    Odpowiedziała

    lek. med. Magdalena Przybylska-Feluś
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii i Hepatologii
    Szpital Uniwersytecki w Krakowie

    Autoimmunologiczne zapalenie wątroby jest przewlekłą chorobą miąższu wątroby, która bez leczenia prowadzi do trwałego uszkodzenia wątroby czego efektem jest marskość wątroby.

    Choroba ta może mieć bardzo różny przebieg - od skąpoobjawowej po bardzo burzliwe objawy. Leczenie polega na stosowaniu leków immunosupresyjnych. Dokładny opis tego schorzenia można znaleźć na stronach portalu.

    Na podstawie powyższego opisu można wnioskować, że mamy do czynienia nie tylko z „czystym” autoimmunologicznym zapaleniem wątroby, ale także z cholestazą, czyli problemem z odpływem żółci.

    Odnosząc się do Pani pytań, trudno jest się wypowiedzieć czy uda się uniknąć przeszczepienia. Jeżeli została Pani zakwalifikowana do tej procedury to istnieją ku temu wskazania. Kilka zdań na temat historii choroby, bez aktualnych wyników badań oraz przede wszystkim bez możliwości badania podmiotowego i przedmiotowego niestety nie upoważnia do wydawania opinii w tak poważnej materii.

    Wskazania do przeszczepienia (za podręcznikiem pod redakcją prof. Szczeklika) obejmują niewyrównaną marskość wątroby określaną B lub C w skali Childa i Pugha), cholestatyczne choroby wątroby (czyli choroby z zastojem żółci: pierwotna marskość żółciowa, pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych), ostrą niewydolność wątroby, pierwotnego raka wątroby.

    Zaniechanie wymiany protezy może prowadzić do narastającej niedrożności dróg żółciowych i tym samym do pogłębienia uszkodzenia miąższu wątroby oraz zwiększonego ryzyka zapalenia dróg żółciowych (np. bakteryjnego), które może mieć burzliwy i bardzo poważny przebieg.

    Proszę pochopnie nie rezygnować z leczenia, gdyż w tym wypadku jest to bardzo niebezpieczne, być może z balansowaniem na granicy życia i śmierci.

    Piśmiennictwo:

    Szczeklik A. (red.): Choroby wewnętrzne t. I. Medycyna Praktyczna, Kraków 2007.
  • Lewatywa - wskazania, przeciwwskazania, metody wykonania
    Chciałbym zasięgnąć kilku porad dotyczących wykonania lewatywy płytkiej w warunkach domowych za pomocą gruszki medycznej z kanką. Jakiej cieczy najlepiej użyć w tym przypadku?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Witam, nazywam się Paweł, mam 20 lat. Chciałbym zasięgnąć kilku porad dotyczących wykonania lewatywy płytkiej w warunkach domowych za pomocą gruszki medycznej z kanką. Jakiej cieczy najlepiej użyć w tym przypadku? Czy wystarczy sama woda, a jeśli tak, to czy powinna być przegotowana. Druga kwestia, to jaka powinna być temperatura cieczy. Słyszałem, że powinna mieścić się w granicach 36-40°C lub według innych źródeł poniżej 40°C. Czy można temperaturę ocenić samodzielnie, mniej więcej „na oko”, czy wymaga to dokładnego pomiaru z użyciem termometru?

    Odpowiedziała

    lek. med. Magdalena Przybylska-Feluś
    Oddział Kliniczny Kliniki Gastroenterologii UJ CM
    Szpital Uniwersytecki w Krakowie

    Lewatywa, zwana inaczej wlewem doodbytniczym, hegarem lub enemą, jest procedurą medyczną mającą na celu usunięcie stolca z jelita grubego. Lewatywa ma zastosowanie doraźne w zaparciach, przygotowaniu do niektórych badań diagnostycznych (np. endoskopii dolnego odcinka przewodu pokarmowego), może być wykonywana przed porodem (nie jest obligatoryjną procedurą).

    Z lekarskiego punktu widzenia taka procedura powinna być wykonywana po konsultacji lekarskiej. Samodzielne wykonywanie takiego zabiegu w ramach samoleczenia może spowodować opóźnienie diagnostyki niektórych, w tym poważnych, stanów.

    Dodatkowo nieumiejętne posługiwanie się zarówno gotowymi preparatami z końcówkami dozującymi, jak i zestawami do samodzielnego wykonania lewatywy może być szkodliwe (np. wiąże się z uszkodzeniem odbytu, odbytnicy, okolicy krocza itd.).

    Lewatywy wykonuje się z użyciem na przykład wody, soli fizjologicznej, które powinny być w temperaturze ciała. Na rynku dostępne są gotowe preparaty do wykonywania wlewek doodbytniczych i ich zastosowanie zostało omówione w ulotkach tych leków.