22 lipca 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Gastrolog Łódź

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

   Dalej »
prof. dr hab. n. med Leokadia Bąk-Romaniszyn

Gastrolog, Pediatra

Gastroenterologia, Pediatria

Lekarz Waldemar Jałocha

Chirurg ogólny, Gastrolog

Chirurgia ogólna, Gastroenterologia

Lekarz Hanna Kołodziejek-Wrona

Internista, Gastrolog

Choroby wewnętrzne, Gastroenterologia

Lekarz Krzysztof Kujawski

Internista, Gastrolog

Choroby wewnętrzne, Gastroenterologia

Dr n. med. Marek Pazurek

Internista, Gastrolog

Choroby wewnętrzne, Gastroenterologia

   Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Choroby i leki sprzyjające zaparciom
    Od kilku miesięcy mam problemy z wypróżnianiem. Jest to stałe zatwardzenie i zaparcia. Nie pamiętam, kiedy ostatnio oddałam normalny stolec. Nie zauważyłam krwi.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Będę bardzo wdzięczna, jeśli zechcą państwo odpowiedzieć na moje pytanie. Z góry pragnę powiedzieć, że niedługo wybieram się na konsultację do lekarza rodzinnego. Jednakże chciałabym do tego czasu poznać państwa opinię. Nie kryję, że trochę się niepokoję. Otóż od jakiegoś czasu dokuczają mi pewne dolegliwości - od kilku miesięcy mam problemy z wypróżnianiem. Jest to stałe zatwardzenie i zaparcia. Nie pamiętam, kiedy ostatnio oddałam normalny stolec. Nie zauważyłam krwi. Kilka razy jedynie występował śluz. Dodatkowo miewam takie bulgotanie w dole brzucha. Często czuję się wzdęta i pełna, nawet jeśli zjem niewiele i lekko. Ostatnio czuję też coś w rodzaju rozpierania po lewej stronie w dole żeber. Nie jest to bolesne, ale powoduje dyskomfort. Trochę jakbym miała w tym miejscu napompowany balonik, który napiera na żebra. W tym miesiącu ponadto nie dostałam miesiączki (wykluczam ciążę). Dziś wyczułam także powiększone migdałki/ węzły chłonne, przy czym nie czuję bólu. Chciałabym poznać państwa opinię. Czego mogę się spodziewać?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Anna Mokrowiecka
    specjalista chorób wewnętrznych
    specjalista gastroenterolog
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
    Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

    Przyczyn zaparć jest bardzo wiele. Mimo że najczęściej zaparcie ma tło psychosomatyczne, jak w zespole jelita drażliwego, to jeśli wywiad jest stosunkowo krótki należy wykluczyć inne przyczyny. Zaparcia mogą być spowodowane stosowaniem różnego rodzaju leków - m.in. znieczulających i przeciwbólowych, przeciwdepresyjnych, przeciwdrgawkowych, a także preparatów żelaza, wapnia, glinu, przeciwnadciśnieniowych (beta-blokery, sartany, diuretyki, blokery kanału wapniowego) i doustnych środków antykoncepcyjnych. Dlatego, jeśli w ostatnim okresie rozpoczęto albo zmieniono jakąś terapię - należy wykluczyć tę przyczynę. Należy sprawdzić, czy zaparciom towarzyszą inne objawy, tzw. objawy alarmowe - oprócz krwawień z dolnego odcinka przewodu pokarmowego są to m.in. niedokrwistość, chudnięcie, dodatni wywiad rodzinny w kierunku chorób nowotworowych.

    Jeśli występują jakiekolwiek objawy alarmowe albo zmiana rytmu wypróżnień pojawia się u osoby po 45. rż. - wskazana jest kolonoskopia.

    Zaparciom sprzyjają, często występujące, uchyłki jelita grubego i żylaki odbytu (hemoroidy). W opisanym przypadku bóle po lewej stronie brzucha mogą być właśnie związane z występowaniem choroby uchyłkowej, a kolonoskopia umożliwi zróżnicowanie tego powszechnego i raczej niegroźnego schorzenia z poważniejszymi chorobami jelita grubego. Zaparcia wreszcie mogą także występować w różnych chorobach, nie tylko przewodu pokarmowego, np. układu nerwowego (np. cukrzycowa neuropatia, choroby naczyniowe mózgu, choroba Parkinsona), endokrynologicznych (np. niedoczynność tarczycy, przysadki, nadczynność przytarczyc), metabolicznych (w mocznicy), tkanki łącznej (np. twardzinie układowej), a także w depresji.

    Warto zgłosić się do lekarza, który na podstawie wywiadu określi przyczynę zaparć, albo w razie wątpliwości zleci dodatkowe badania.

  • Hiperkalcemia a przewlekłe zapalenie trzustki
    Mój mąż (30 l.) ma stwierdzoną mutację N34S w genie SPINK1. W związku z tym w styczniu zeszłego roku przebył ostre zapalenie trzustki, spowodowane zatkaniem przewodu trzustki przez kamienie wielkości 15 mm i 18 mm oraz liczne dużo mniejsze.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mój mąż (30 l.) ma stwierdzoną mutację N34S w genie SPINK1. W związku z tym w styczniu zeszłego roku przebył ostre zapalenie trzustki, spowodowane zatkaniem przewodu trzustki przez kamienie wielkości 15 mm i 18 mm oraz liczne dużo mniejsze. Po uspokojeniu zapalenia po 8 miesiącach leczenia, 1 zabiegu ESWL i 5 zabiegach endoskopowych, protezowaniu kamienie zostały usunięte. Niestety oprócz podłoża genetycznego nie wiemy o chorobie nic.
    Dieta niskotłuszczowa towarzyszy mu od początku leczenia, bóle nie występują, a mimo to po 6 miesiącach od ostatniego zabiegu na USG stwierdzono kolejne kamienie 5-8 mm. Wcześniej lekarze wspominali, że jest to spowodowane mutacją i hiperkalcemią, która sprawia, że kamienie się odnawiają. Nie spodziewaliśmy się jednak, że nastąpi to tak szybko.
    Lekarz, który wykonywał kontrolne USG zalecił wykonanie MRI, ale rozwiał jednak nadzieje, że dojdzie do kolejnego zabiegu, ponieważ jeśli nie ma objawów, taki zabieg odkłada się w czasie jak najdłużej i z reguły wykonuje się go raz w roku. Proszę o informację co można w tym przypadku robić profilaktycznie? Wiadomo, że genów nie da się zmienić, w związku z tym mam mnóstwo pytań, które lekarze zbywają, a mianowicie: jak dużo i jak długo można przeprowadzać takie zabiegi usuwania złogów? Jak będzie to z czasem wpływać na sam narząd? Czy hiperkalcemię można w tej sytuacji leczyć? Czy dieta uboga w wapń może coś zmienić? Czy suplementacja enzymów w postaci Lipancrea może pomóc na dłuższą metę? Czy jest jakiś inny sposób na spowolnienie tworzenia się kolejnych kamieni? Czy same kamienie, nie powodując zapaleń trzustki prowadzą do powstania nowotworu w późniejszym czasie? Jakie są prognozy w przypadku takiej „kamicy” trzustkowej o podłożu genetycznym? Czy są jakieś perspektywy leczenia, jakieś postępy w badaniach na ten temat? Gdzie w Polsce można szukać specjalistów w tej dziedzinie? Czy nasze córki powinny zostać przebadane pod kątem dziedziczenia mutacji?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Anna Mokrowiecka
    specjalista chorób wewnętrznych
    specjalista gastroenterolog
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
    Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

    Mutacja N34S w genie SPINK1 predysponuje do wystąpienia przewlekłego zapalenia trzustki (PZT), choć najprawdopodobniej musi zadziałać jeszcze jakiś czynnik, żeby choroba powstała. Mutacja ta występuje w idiopatycznym i alkoholowym PZT. W opisie wymieniono występowanie bardzo dużych, jak na trzustkę, złogów. Jeśli są to kamienie w drogach trzustkowych, możemy mieć do czynienia z tzw. zaporowym PZT. Jednak takie kamienie występują głównie w przewodach żółciowych - mogą wtedy spowodować ostre zapalenie trzustki, ale nie są przyczyną przewlekłego zapalenia narządu. Dlatego nadal pozostaje pytanie, co spowodowało PZT - należy dokładnie zbadać wspomnianą w pytaniu hiperkalcemię. Można i trzeba ją leczyć, w zależności od jej przyczyny. Należy wykluczyć choroby przytarczyc i nerek oraz inne, które mogłyby spowodować hiperkalcemię.

    Kamienie zarówno z dróg żółciowych, jak i trzustkowych usuwa się. Zabiegi powtarza się w zależności od występujących dolegliwości i odnawiania się kamieni. Trudno mi wypowiadać się szczegółowo, bo jak wspomniałam wcześniej, nie mam pewności w których dokładnie przewodach znajdują się złogi.

    W profilaktyce nawrotów i postępu PZT stosuje się oczywiście enzymy trzustkowe, koniecznie abstynencję i zakaz palenia tytoniu.

    Dieta nie musi być niskokaloryczna i nie trzeba ograniczać spożycia tłuszczów, jeśli nie występują objawy niewydolności zewnątrzwydzielniczej (chudnięcie, stolce tłuszczowe).

    Cały czas odkrywane są nowe mutacje w patogenezie PZT. Różne jest ich znaczenie w progresji choroby i predysponowaniu do raka trzustki. Stwierdzona w tym przypadku nie jest bardzo istotna, nie ma dużego znaczenia w dziedziczeniu raka trzustki. Nie ma ustalonych wytycznych postępowania u chorych z tą mutacją - ani co do zapobiegania progresji choroby ani postępowania u krewnych. Według aktualnych danych nie ma konieczności badań genetycznych u członków rodziny, chyba że występują jakieś dolegliwości. Jest wiele ośrodków, które zajmują się PZT, a wśród nich także Klinika Chorób Przewodu Pokarmowego UM w Łodzi.

  • Ciężki przebieg infekcji wirusowej z objawami gastrycznymi
    28 lutego złapał mnie straszny ból pod prawym żebrem, pieczenie i kolka. Trwało to kilka dni, nie mogłam jeść, miałam nudności - podejrzenie kamicy żółciowej. Wyniki USG były w normie, bez złogów w nerkach czy pęcherzyku, więc zaczęto podejrzewać problem z żołądkiem.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    28 lutego złapał mnie straszny ból pod prawym żebrem, pieczenie i kolka. Trwało to kilka dni, nie mogłam jeść, miałam nudności - podejrzenie kamicy żółciowej. Wyniki USG były w normie, bez złogów w nerkach czy pęcherzyku, więc zaczęto podejrzewać problem z żołądkiem. 3 marca wykonałam gastroskopię - przełyk i wpust niezmienione, w żołądku jezioro treści ślinowej, śluzówka części atralnej rozpulchniona, oddźwiernik szeroko ziejący, w inwersji dno i okolica powpustowa niezmienione, opuszka i część pozaouszkowa bez zmian patologicznych, test ureazowy na HP negatywny. Zalecono Nolpazę 40 mg rano i 40 mg przed kolacją. Utrzymywałam dietę - krupnik, rosół, bez przypraw, twaróg, wędlina drobiowa, chleb pszenny. Nudności i ból ustąpiły może na 3 dni i znowu powróciły. Lekarz rodzinny wymienił mi lek na Ortanol - 20 mg rano i wieczorem. Niestety po kilku dniach poprawy ból powrócił po prawej stronie podżebrza, ale także pojawił się pod lewym żebrem i niżej po lewej stronie. Mdłości cały czas dolegają. Nie mam zgagi, przez te tygodnie ze dwa razy stolec był luźny.
    Teraz doszedł kaszel - bolało mnie gardło, a w domu były dzieci przeziębione. Schudłam 6 kg i czuję się słaba, czasem szumi mi w uszach, nie mam ochoty jeść. Czy ten test na HP mógł być mylnie negatywny? Przed samą gastroskopią nie brałam Nolpazy, brałam dzień wcześniej rano. Wizyta u gastrologa skończyła się stwierdzeniem, że za długo na wirus, za krótko na inne diagnozy. Więc nie wiem co mam zrobić, bo zaczynam się martwić coraz bardziej tą niewiadomą dolegliwością.

    Odpowiedziała

    dr n. med. Anna Mokrowiecka
    specjalista chorób wewnętrznych
    specjalista gastroenterolog
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
    Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

    Rzeczywiście opisywane dolegliwości mogły początkowo wskazywać na atak kamicy żółciowej. Istnieje nadal prawdopodobieństwo, że USG jamy brzusznej mogło nie wykazać złogów w pęcherzyku żółciowym; mogły się one także przemieścić do dróg żółciowych i przewodu pokarmowego i ulec wydaleniu.

    Opis badania gastroskopowego nie wskazuje na żadne poważniejsze choroby górnego odcinka przewodu pokarmowego. Oczywiście test na obecność zakażenia Helicobacter pylori może być fałszywie negatywny, ale nie zmienia to faktu, że nie było istotnych wskazań do leczenia tego zakażenia. Poza tym fałszywie negatywny test ureazowy jest spowodowany najczęściej długotrwałym leczeniem inhibitorami pomy protonowej. Dla pewności można sprawdzić obecność przeciwciał przeciwko H. pylori we krwi (jeżeli ostatnio nie było eradykacji, czyli leczenia antybiotykami).

    Trudno powiedzieć, co jest przyczyną opisywanych dolegliwości. Zawsze istnieje możliwość infekcji wirusowej i ciężkiego przechodzenia tego zakażenia, włącznie z objawami gastrycznymi. Tę diagnozę mogą potwierdzać obecne objawy infekcji gardła. Towarzyszyć jej może chudnięcie jako skutek braku apetytu. Infekcja wirusowa zwykle mija i nie wymaga leczenia przyczynowego, jednak powinno się zwrócić uwagę na możliwe powikłania. Można poszerzyć diagnostykę o wykonanie podstawowych badań laboratoryjnych, jak morfologia krwi, wskaźniki wątrobowe, trzustkowe, badanie ogólne moczu.

    Dodatkowego wyjaśnienia wymaga szum w uszach - przyczyny laryngologiczne często powodują nudności i wymioty. W opisanym przypadku mogą być jednym z objawów infekcji, jednak jeśli będą utrzymywały się dłużej, należy skonsultować się z lekarzem.

  • Ból podbrzusza
    Od miesiąca boli mnie podbrzusze po wyjściu z toalety, po około dwóch godzinach. Czuję cały czas dyskomfort i uczucie jakbym coś tam się znajdowało. Piecze mnie również odbyt. Czopki nie pomagają. Dziwne jest to, że gdy znowu czuję potrzebę skorzystania z toalety, ten ból mija dosłownie, gdy kał jest już w końcowym odcinku jelita. Czy to może być coś poważnego?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Od miesiąca boli mnie podbrzusze po wyjściu z toalety, po około dwóch godzinach. Czuję cały czas dyskomfort i uczucie jakbym coś tam się znajdowało. Piecze mnie również odbyt. Czopki nie pomagają. Dziwne jest to, że gdy znowu czuję potrzebę skorzystania z toalety, ten ból mija dosłownie, gdy kał jest już w końcowym odcinku jelita. Czy to może być coś poważnego? Badanie USG niczego nie wykazało.

    Odpowiedziała

    dr n. med. Anna Mokrowiecka
    specjalista chorób wewnętrznych
    specjalista gastroenterolog
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
    Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

    Chorób dolnego odcinka przewodu pokarmowego jest wiele i na podstawie załączonego opisu trudno postawić diagnozę. USG jamy brzusznej w takich przypadkach jest mniej przydatne. Wskazane byłoby badanie per rectum (palcem przez odbyt), zwłaszcza że występuje także pieczenie odbytu. Być może jest to jedna z chorób tej okolicy (guzki krwawnicze, szczelina odbytu itp.). Jeżeli czopki nie pomagają, można skonsultować się z lekarzem proktologiem, który zbada tę okolicę i ewentualnie wypowie się na temat konieczności przeprowadzenia dalszych badań, m.in. kolonoskopii.

    Podczas kolonoskopii oceniane jest całe jelito grube, a jest ona wskazana zwłaszcza gdy występują jakieś objawy alarmowe, jak krwawienia z odbytu, niedokrwistość, chudnięcie, zaburzenia rytmu wypróżnień i dodatni wywiad rodzinny w kierunku chorób nowotworowych. Zalecana jest zwłaszcza u osób po 50. rż., nawet jeśli nie mają żadnych dolegliwości - jako profilaktyka raka jelita grubego.

    W opisanym przypadku, jeżeli występuje poprawa po wypróżnieniu, może wskazywać to na tło czynnościowe opisywanych objawów, czyli np. zespół jelita nadwrażliwego. Wtedy zaleca się leki wpływające na perystaltykę jelit i środki rozkurczowe. Choroba nie ma żadnych powikłań i nie wymaga dalszej diagnostyki. Ale żeby postawić takie rozpoznanie, należy się udać do lekarza, który na podstawie dokładnego wywiadu i dostępnych wyników badań może zadecydować o konieczności dalszego leczenia i/lub badania.

  • Jak potwierdzić aktywne zakażenie Helicobacter pylori?
    Uprzejmie proszę o wskazówki dotyczące dalszego postępowania przy wyniku badania Helicobacter pylori.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Uprzejmie proszę o wskazówki dotyczące dalszego postępowania przy wyniku badania Helicobacter pylori IgG: 1,04 U/ml (testem firmy Siemens, metodą immunochemiczną na aparacie Immulite), opisanym jako „wynik niejednoznaczny”. Dodam, że ponad 30 lat temu chorowałem na wrzody dwunastnicy (z krwawieniem), a w ubiegłym roku stwierdzono u mnie (gastroskopia) rankę refluksową przełyku. Mam 69 lat.

    Odpowiedziała

    dr n. med. Anna Mokrowiecka
    specjalista chorób wewnętrznych
    specjalista gastroenterolog
    Oddział Kliniczny Gastroenterologii Ogólnej i Onkologicznej
    Uniwersytecki Szpital Kliniczny UM w Łodzi

    Rzeczywiście wynik testu można uznać za niejednoznaczny (przy wartościach poniżej 0,9 - wynik ujemny, wynik dodatni zaś: powyżej 1,1). W takim przypadku można sprawdzić obecność zakażenia innymi metodami. Najprościej powtórzyć badanie przeciwciał we krwi, ale dokładniejszymi testami, np. zawierającymi wynik poziomu przeciwciał IgA. Badanie przeciwciał w klasie zarówno IgG, jak i IgA zwiększa wartość diagnostyczną testu.

    Aktywne zakażenie może potwierdzić dodatni wynik testu ureazowego lub wycinka pobranego podczas gastroskopii, ale są to metody tzw. inwazyjne, wymagające przeprowadzenia badania gastroskopowego. Na podstawie opisu tego przypadku można sądzić, że nie ma takiej konieczności, ponieważ badanie było wykonane w ubiegłym roku i poza cechami choroby refluksowej, nie było innych patologii. Wśród metod nieinwazyjnych pozostają: test oddechowy lub test na antygen bakterii w kale. Są to testy bardzo czułe i swoiste, a więc przydatne w diagnostyce, jednak są one mało dostępne.

    Pozostaje jeszcze wątpliwość, co do konieczności potwierdzania tego zakażenia. Istotne byłoby to tylko wtedy, gdyby planowano leczenie. Teoretycznie jest tu wywiad w kierunku choroby wrzodowej, co stanowi wskazanie do przeprowadzenia eradykacji. Jednak była ona rozpoznana bardzo dawno temu i nie wiemy czy przez ostatnie 30 lat były jakiekolwiek jej oznaki. Dlatego też konieczność przeprowadzenia leczenia zależy m.in. od dolegliwości pacjenta - tych które skłoniły go do wykonania tego oznaczenia. Należy pamiętać, że nie każde zakażenie Helicobacter pylori trzeba leczyć, zwłaszcza gdy nie ma żadnych dolegliwości.