26 stycznia 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Dermatolog Zamość

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Przestawianie kolejek
    Od 1 stycznia wydłużyła się droga do dermatologa i okulisty. Pacjenci ruszyli po skierowania, co zaowocowało większymi, średnio o 20 proc., kolejkami w poradniach POZ. Lekarzom rodzinnym przybyło papierkowej roboty, a w poradniach specjalistycznych – zamieszania.
    Więcej

    Od 1 stycznia wydłużyła się droga do dermatologa i okulisty. Pacjenci ruszyli po skierowania, co zaowocowało większymi, średnio o 20 proc., kolejkami w poradniach POZ. Lekarzom rodzinnym przybyło papierkowej roboty, a w poradniach specjalistycznych – zamieszania.



    - Pacjenci zdążyli się już zorientować, że skierowania są potrzebne. Siłą rzeczy droga do okulisty i dermatologa jest dłuższa. Ale jak zwykle mamy sporo osób niedoinformowanych: w wielu przypadkach, mimo że podejmują kontynuację leczenia, zgłaszają się do rejestracji ze skierowaniami – mówi dr Ewa Warchoł-Sławińska, z-ca dyrektora ds. lecznictwa SP ZOZ w Puławach.

    Nasza rozmówczyni nie tylko zarządza placówką, w skład której wchodzi szpital, przychodnie POZ i poradnie specjalistyczne. Sama również przyjmuje pacjentów.

    - Codziennie jest kilka osób, które przychodzą właśnie po skierowanie. Nie mogę go wydać bez wywiadu, a to zajmuje czas – wyjaśnia dr E. Warchoł-Sławińska. – Trudno też wyjaśnić osobom, które po raz kolejny idą już do lekarza specjalisty, że kontynuacja leczenia podjętego w roku ubiegłym skierowania nie wymaga. Pacjenci i tak proszą o skierowania. Na wszelki wypadek. Lekarze rodzinni mają więcej pracy. W poradniach specjalistycznych jest trochę więcej zamieszania, a zmniejszenie kolejek nie jest widoczne.

    Podobnie postrzega problem lek. Małgorzata Zaława-Dąbrowska, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Lecznictwa Otwartego Warszawa Żoliborz:

    - Jest niewielkie zamieszanie, a pacjenci są nieco zdezorientowani. I nie należy tego wiązać ze zwiększonym popytem na świadczenia dermatologiczne czy okulistyczne. Wynika to z niedoinformowania. Wielu chorych nie wie o tym, że jeśli rozpoczęli leczenie w ubiegłym roku, a wizyta u okulisty czy dermatologa wiąże się kontynuacją leczenia, to skierowań nie potrzebują. Być może ogólne informacje do społeczeństwa przez media docierają, ale szczegóły gdzieś umykają. Pacjenci udają się więc do lekarza POZ po skierowanie, żeby spełnić wymogi, o których właśnie słyszeli, tak na wszelki wypadek. To z kolei wywołuje zwiększony ruch.

    Podobnie jak w przypadku SPZOZ w Puławach, SPZZLO na warszawskim Żoliborzu to ogromna jednostka, która skupia zarówno przychodnie POZ jak i poradnie specjalistyczne. Nie pomogły tutaj nawet takie zabiegi, jak szeroko zakrojona akcja informacyjna.

    - Jako że jesteśmy bardzo dużym zespołem, żeby uniknąć nieporozumień, dużo uwagi poświęciliśmy na solidne doinformowanie lekarzy i pacjentów o wchodzących zmianach dotyczących skierowań – dodaje dyrektor SPZZLO. - Ale jeśli trafiają do nas pacjenci z innych przychodni, ustawiają się w kolejkach po skierowanie.

    Joanna Szeląg prowadzi gabinet medycy rodzinnej w Białymstoku. Jest też w zarządzie Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. O sytuacji w POZ codziennie rozmawia z innymi lekarzami. Kiedy udzielała nam w środę informacji, przyjęła już 30 pacjentów. 8 z nich przyszło po skierowania do dermatologa lub okulisty.

    - Presja ze strony pacjentów na pewno wzrosła. W poszczególnych regionach kraju różnie to wygląda, można jednak powiedzieć, że średnio 20 proc. pacjentów przychodzi tylko po skierowania – mówi Joanna Szeląg. - Mamy w tej chwili środek sezonu przeziębieniowego. Po odczekaniu na swoją kolejkę w poczekalni, pacjenci mogą wyjść z gabinetu nie tylko ze skierowaniem, ale też z sezonową infekcją.

    Zdaniem lekarki skierowania nie mają żadnego uzasadnienia choćby w przypadku chorób wenerycznych czy dobierania parametrów okularów. - Pacjenci podejrzewający u siebie chorobę weneryczną narażani są na dodatkowy stres, bo muszą mówić o swoim problemie dwóm lekarzom. Jeśli chodzi o dobieranie szkieł, wizyta u okulisty powinna odbywać się bez skierowania. Lekarze rodzinni nie mają odpowiedniego sprzętu, więc pacjent trafia do nas zupełnie niepotrzebnie, to zbędny przystanek w drodze po okulary. Minister zdrowia zapewnia, że otrzymaliśmy dodatkowe kompetencje. Ja uważam, że dołożono nam papierologii, a kompetencje mieliśmy już wcześniej. Poza tym, może w poradniach specjalistycznych kolejki są mniejsze, ale u nas na pewno większe. To nie jest likwidacja kolejek, tylko ich przestawianie – podsumowuje J. Szeląg.

    Katarzyna Buczek, kierownik działu organizacji i rozliczeń świadczeń medycznych Samodzielnego Publicznego Wielospecjalistycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Stargardzie Szczecińskim dostrzega jeszcze jeden problem:

    - Większego problemu ze skierowaniami nie ma, choć zdarza się, co słychać przy rejestracjach, że pacjenci odsyłani są do lekarza POZ po skierowanie. Należało się spodziewać, że kiedy wydłuży się droga do lekarza, wrośnie niezadowolenie pacjentów. Zastanawiamy się również nad czysto formalnymi zagadnieniami. Nie mamy pewności, czy NFZ rozliczy nam pacjentów, którzy rozpoczęli leczenie w ubiegłym roku i teraz są przyjmowani do okulisty i dermatologa bez skierowań. Docierają do nas sygnały, że będzie to rozliczane bez problemów. Obawy jednak są, bo nie ma pewności, że Fundusz takich pacjentów będzie „widział”. Wszystko okaże się w lutym – mówi K. Buczek.

  • Jak rozpoznać grzybicę paznokci?
    Podejrzewam u siebie grzybicę paznokci u rąk (przebarwienia, łamliwość, łuszcząca się płytka). Czy zarażam innych poprzez dotyk, np. przywitanie czy też przez przygotowywanie jedzenia?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Podejrzewam u siebie grzybicę paznokci u rąk (przebarwienia, łamliwość, łuszcząca się płytka). Czy zarażam innych poprzez dotyk, np. przywitanie czy też przez przygotowywanie jedzenia (np. lepiłam pierogi)? Pytanie może wydawać się śmieszne, ale dla mnie jest ważne, bo nie chcę zarażać innych. Będę wdzięczna za pilną odpowiedź.

    Odpowiedziały

    dr hab. n. med. Dorota Jenerowicz
    dr n. med. Adriana Polańska
    Katedra i Klinika Dermatologii
    Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

    Rozpoznanie grzybicy paznokci powinno być przeprowadzone na podstawie odpowiedniego badania, w tym hodowlanego, o zleceniu, którego decyduje lekarz. Chociaż zakażenia płytki paznokciowej wywołane grzybami należą do najczęstszych przyczyn odpowiedzialnych za takie jej zmiany, jak kruchość, pogrubienie czy zażółcenie, to jednak warto pamiętać, że istnieją też inne choroby paznokci. Zatem należy udać się na wizytę do dermatologa w celu postawienia ostatecznej diagnozy.

    Jeśli faktycznie obserwowane zmiany płytki paznokciowej są spowodowane zakażeniem grzybiczym, to bez wątpienia jest to choroba zakaźna. Może szerzyć się przez bezpośredni kontakt, w tym nawet podanie ręki i dlatego wymaga leczenia.

  • Choroby włosów
    Łysienie, nadmierny porost włosów, hirsutyzm i trichotillomania.
    Więcej

    Struktura włosów

    Pod względem chemicznym włosy zbudowane są z keratyny, która zawiera 20% bogatego w siarkę aminokwasu zwanego cysteiną.

    Włos składa się z dwóch części - korzenia i łodygi:

    • Korzeń to część włosa zagłębiona w skórze, zbudowana na przekroju z trzech warstw, licząc od wewnątrz: rdzenia, warstwy korowej i osłonki włosa. W dolnej części korzenia włosa znajduje się opuszka, która składa się z macierzy i brodawki włosa. W macierzy włosa występują m. in. melanocyty. Kolor włosów zależy od ilości barwnika wytwarzanego przez melanocyty. Brodawka włosa to grupa komórek tkanki łącznej (głównie fibroblastów), które wnikają do macierzy włosa i są z nią ściśle związaneJej zniszczenie powoduje trwałą utratę włosa.
    • Łodyga to część włosa wystająca ponad powierzchnię skóry. Powstaje w wyniku rogowacenia komórek macierzy włosa. Składa się (od wewnątrz) z rdzenia, kory i osłonki.

    Mieszek włosowy jest zagłębieniem naskórka, w którym znajduje się korzeń włosa, przyczep mięśnia przywłośnego oraz, powyżej, ujście gruczołu łojowego. Mięsień przywłośny odpowiedzialny jest za „jeżenie się” włosów u zwierząt, a u ludzi pełni rolę szczątkową, powodując powstawanie tzw. gęsiej skórki w odpowiedzi na bodźce ze współczulnego układu nerwowego (zimno, stres). Skurcz mięśnia wspomaga również wydzielanie łoju, który z kolei chroni skórę przed działaniem czynników mechanicznych, chemicznych i bakteryjnych.

    Wydzielanie łoju jest duże u noworodków, następnie maleje do 5. roku życia, a w okresie pokwitania znów się nasila. Po 40. roku życia (a zwłaszcza u kobiet około 60. roku życia) wydzielanie łoju znowu się zmniejsza. Czynność gruczołów łojowych zależy od wpływu hormonów Ponadto uważa się, że jeśli łój jest często usuwany z powierzchni skóry, to jego odnowa jest szybsza, a więc łojotok się nasila.

    Mieszki włosowe otoczone są gęstą siecią naczyń krwionośnych oraz nerwów (czuciowych i autonomicznych).

    Wzrost włosa

    Wzrost włosa zależy od wzajemnego oddziaływania brodawki i macierzy włosa. Na rozwój włosa wpływają również czynniki genetyczne i hormonalne (głównie androgeny, które hamują wzrost włosów w obrębie owłosionej skóry głowy u osób genetycznie predysponowanych, a stymulują wzrost włosów okolic płciowych i brody). Czynniki genetyczne są też odpowiedzialne za morfologię włosów, które u rasy czarnej są skręcone, u Azjatów proste i twarde, a u rasy kaukaskiej - faliste.

    Włosy nie rosną w sposób ciągły. Każdy włos przechodzi cykl rozwojowy, na który składają się trzy fazy: wzrostu (anagen), inwolucji (katagen) i spoczynku (telogen). W obrębie owłosionej skóry głowy włosy znajdują się w różnych fazach. Anagen występuje w 80–85% włosów i trwa 3–6 lat; w tej fazie następuje najszybsze dzielenie się komórek macierzy włosa. Katagen (okres przejściowy) trwa od kilku dni do kilku tygodni, obejmując 0,5–1% włosów. W tym czasie opuszka włosa ulega stopniowemu zanikowi oraz rogowaceniu i przesuwa się ku górze. Ostatnia faza to spoczynek, który trwa 2–4 miesięcy i dotyczy 10–20% włosów. Następnie włos wypada, a w jego miejsce pojawia się nowy.

    Średnio w ciągu doby wypada 60–100 włosów. Zależy to nieznacznie od pory roku (więcej włosów traci się jesienią, a mniej zimą). Jeśli włosy są myte codziennie, wówczas ich wypadanie jest równomierne, w przypadku cotygodniowego mycia, pozornie jednorazowo wypada ich więcej. Włosy na głowie rosną z prędkością 0,3 mm na dobę lub 1 cm na miesiąc. Średnia grubość włosa na głowie wynosi około 70 µm, ale stwierdza się znaczne różnice osobnicze.

    Z wiekiem włosy na głowie stają się cieńsze, a w obrębie brwi, nozdrzy i ucha zewnętrznego grubsze; dotyczy to zwłaszcza mężczyzn. Z wiekiem włosy również ciemnieją.

    Łysienie

    Łysienie to przejściowa lub trwała utrata włosów. Może obejmować całą głowę (niekiedy i inne owłosione partie ciała) lub dotyczyć ograniczonej powierzchni. Może być bliznowaciejące lub bez bliznowacenia.

    Przyczyny wypadania włosów

    • czynniki mechaniczne (wycieranie się włosów o poduszkę u noworodków, niewłaściwe uczesanie, np. koński ogon, czy wyrywanie włosów – trichotillomania)
    • czynniki toksyczne (zatrucia talem, arsenem, rtęcią itd.)
    • choroby zakaźne (ostre choroby gorączkowe, kiła wtórna)
    • choroby układowe (toczeń rumieniowaty)
    • leki (cytostatyki, leki immunosupresyjne – cyklofosfamid, metotreksat; leki przeciwtarczycowe – pochodne tiouracylu; środki przeciwkrzepliwe – kumaryna, heparyna)
    • choroby włosów (grzybica)
    • choroby owłosionej skóry głowy (liszaj płaski, twardzina ograniczona, toczeń rumieniowaty krążkowy),
    • zaburzenia gospodarki hormonalnej (androgeny, hormony tarczycy)
    • inne choroby (łuszczyca, atopowe zapalenie skóry).

    Łysienie androgenowe typu męskiego

    Łysienie androgenowe
    Fot. 1. Łysienie androgenowe
    Fot. Medycyna Praktyczna

    Występuje u niemal każdego mężczyzny, zwykle po 40. roku życia. Często w młodszym wieku u mężczyzn tych występował łojotok lub łupież tłusty. Łysienie androgenowi jest z reguły trwałe. Rozpoczyna się od kątów skroniowo-czołowych i szczytu głowy.

    Najważniejszą rolę odgrywają czynniki genetyczne i androgeny. Gen dziedziczony jest autosomalnie dominująco, a prawdopodobieństwo łysienia zwiększa się wraz z liczbą łysiejących krewnych pierwszego i drugiego stopnia. Ryzyko jest jeszcze większe, jeśli łysieniem dotknięta była matka lub siostra.

    Rola hormonów płciowych – androgenów – jest znaczna, gdyż aktywują one regresję wrażliwych genetycznie mieszków włosowych (dihydrotestosteron).

    Im wcześniej zaczyna się łysienie, tym gorsze jest rokowanie – szybciej postępuje i łysina będzie bardziej rozległa.

    Leczenie łysienia androgenowego

    Leczenie łysienia androgenowego u mężczyzn ma charakter ciągły, ponieważ nie da się wyeliminować czynników genetycznych ani działania androgenów. Stosuje się zewnętrznie 2% roztwór minoksydylu, zwykle 2 razy dziennie. Około 50% leczonych po 4–6 miesiącach zgłasza pogrubienie włosów, które utrzymuje się tak długo, jak długo stosowany jest lek. U około 5–10% pacjentów występuje podrażnienie skóry głowy i świąd.

    W leczeniu doustnym stosuje się finasteryd, który zmniejsza stężenie dihydrotestosteronu we krwi o około 7%. U 90% pacjentów dochodzi do zatrzymania łysienia, a u około 50% po kilku miesiącach do przyspieszenia wzrostu włosów. Najlepsze efekty uzyskuje się w ciągu 2 pierwszych lat leczenia, potem nie obserwuje się już dalszej poprawy. Po odstawieniu leku łysienie nawraca. Działaniem ubocznym finasterydu może być osłabienie popędu płciowego lub impotencja. Inna metodą leczenia jest przeszczepienie włosów. Mieszki włosowe pobiera się z okolicy potylicznej, która jest odporna na działanie androgenów. Daje to trwałą poprawę, niestety wymaga częstych, żmudnych procedur chirurgicznych – przeszczepiania małych kępek włosów, jest długotrwałe i kosztowne, a efekt kosmetyczny jest gorszy niż uzyskany dzięki leczeniu minoksydylem lub finasterydem, które powodują naturalny odrost włosów.

    Łysienie androgenowe u kobiet

    Występuje znacznie rzadziej niż u mężczyzn i rozpoczyna się zwykle po 30. roku życia. Prawdopodobnie u 10% kobiet włosy przerzedzają się już przed 30. rokiem życia. Łysienie androgenowe u kobiet przed menopauzą obejmuje wierzchołek głowy (poszerzenie przedziałka). W okresie pomenopauzalnym utrata włosów jest częstsza i zajmuje również okolice skroniowe. Dochodzi do zmniejszenia stężenia estrogenów, a co za tym idzie, przewagi androgenów, które odgrywają dużą rolę w patogenezie łysienia (obok predyspozycji genetycznej).

    U kobiet występuje postać łysienia androgenowego typu męskiego oraz odmiana rozlana, w przebiegu której stężenie androgenów utrzymuje się w normie lub jest nieznacznie zwiększone. Prowokatorami wypadania włosów u kobiet z predyspozycją genetyczną mogą być detergenty zawarte w szamponach oraz lakiery i farby do włosów.

    Do ustalenia rozpoznania wystarczy obraz kliniczny, choć pomocniczo można wykonać trichogram – badanie wyrwanych uprzednio włosów pod mikroskopem i obliczanie odsetka włosów anagenowych, telogenowych i katagenowych. Włosy pobiera się w tym przypadku z pogranicza obszaru łysienia. Takie badanie pozwala w pewnym stopniu przewidzieć tempo wypadania włosów. W obrazie trichologicznym przeważają włosy telogenowe.

    U młodszych kobiet ze znacznym łysieniem lub hirsutyzmem wskazane jest oznaczenie stężenia wolnego testosteronu oraz dihydroepiandrosteronu (DHEA-S) i konsultacja ginekologiczna. Leczenie jest długotrwałe, a właściwie ciągłe i nie zawsze skuteczne. Należy wyeliminować czynniki szkodzące włosom (farby, lakiery).

    Leczenie

    W leczeniu stosuje się 2% roztwór minoksydylu, który często zatrzymuje proces łysienia, niekiedy z odrostem włosów.

    Można także stosować hormonalne środki antykoncepcyjne o działaniu estrogenowym lub antyandrogenowym.

    Łysienie plackowate (alopecia areata)

    Łysienie plackowate
    Fot. 2. Łysienie plackowate
    Fot. Wikimedia Commons

    Są to przejściowe lub trwałe ogniska łysienia dotyczące owłosionej skóry głowy, a niekiedy dołów pachowych, brwi, rzęs, okolic płciowych i włosów meszkowych.

    Występuje u 1–2% populacji i jest związane z odpowiedzią immunologiczną. Często współistnieje z chorobami autoimmunologicznymi (np. zapaleniem tarczycy, bielactwem). Ponadto około 40% chorych cierpi na atopowe zapalenie skóry lub atopię (wówczas rokowanie jest gorsze). U 20–25% choroba występuje rodzinnie. Dotyka również 10% pacjentów z zespołem Downa.

    Niekiedy ogniska wyłysienia mogą pojawiać się po ciężkich przeżyciach psychicznych. Odrost włosów może następować samoistnie po kilku lub kilkunastu miesiącach (u 30% po 6 miesiącach, a u 50% po roku). Jeśli rozlane łysienie wystąpiło przed okresem pokwitania, wówczas prawdopodobieństwo całkowitego wyłysienia na głowie wynosi 50%. W tej grupie całkowity i trwały odrost następuje rzadziej – u10% dzieci i 20% dorosłych.

    Często występują okresy nawrotów choroby. Jeśli nie ma tendencji do odrostu, wówczas mówi się o łysieniu złośliwym (alopecia maligna).

    Objawy

    Typowe objawy to co najmniej jedno wyraźnie odgraniczone ognisko łysienia o owalnym lub okrągłym kształcie. W obrębie ognisk skóra pozostaje niezmieniona, bez włosów, niekiedy lekko zaczerwieniona, choć najczęściej ma kolor kości słoniowej. Włosy na obrzeżach obszaru łysienia mogą być ułamane i grube – są to tzw. włosy wykrzyknikowe. Jeśli łatwo je wyrwać, to proces chorobowy będzie się szerzył.

    Wyróżnia się:

    • łysienie plackowate rozlane, kiedy do utraty włosów dochodzi na dużym obszarze, bez podziału na obszary
    • łysienie wężykowate, które dotyczy obwodu skóry głowy, zwłaszcza okolicy skroniowej oraz karku, i może doprowadzić do pozostawienia jedynie kępki włosów na wierzchołku głowy
    • alopecia totalis (łysienie uogólnione) – wyłysienie całej głowy, także brwi i rzęs
    • alopecia universalis – utrata włosów całego ciała.

    U 20% pacjentów z łysieniem plackowatym współistnieją zmiany w obrębie płytek paznokciowych, najczęściej objaw naparstka – kropkowate wgłębienia paznokcia lub rozwłóknienie i ścieńczenie płytek.

    Rozpoznanie ustala się na podstawie stwierdzenia typowych ognisk wyłysienia, nagłego początku choroby oraz badania trichogramu, w którym ocenia się liczbę włosów dystroficznych i telogenowych. Można także wykonać badania czynności tarczycy. Należy jednak pamiętać, że w przypadku choroby tarczycy przywrócenie jej prawidłowej czynności nie zawsze prowadzi do wyleczenia łysienia plackowatego. W przypadku mnogich ognisk łysienia lub przebiegu gorączkowego choroby z powiększeniem węzłów chłonnych wskazane jest wykonanie badania serologicznego w celu wykluczenia kiły. W przypadku rozlanego łysienia plackowatego czasami trudno ustalić rozpoznanie – wskazana jest wówczas biopsja skóry i badanie histologiczne pobranego wycinka.

    Leczenie

    Leczenie zależy od rozległości choroby. Jeśli występuje w ograniczonym zasięgu, kiedy choroba najczęściej samoistnie ustępuje, można stosować doustnie cynk przez 3–6 miesięcy lub kortykosteroidy w roztworach albo kremie bądź w doogniskowym wstrzyknięciu. W ostrym rzucie choroby można podać krótką serię kortykosteroidów doustnie. Kortykosteroidy można również stosować długotrwale, przez wiele tygodni lub miesięcy, ale po ich odstawieniu włosy zwykle ponownie wypadają. Podobne efekty uzyskuje się po podawaniu cyklosporyny A doustnie. Uważa się jednak, że wady takiego leczenia oraz objawy niepożądane przewyższają możliwe korzyści.

    Często stosowaną metodą jest fotochemioterapia (PUVA-terapia), która polega na naświetlaniu całej skóry promieniowaniem UV w odpowiednich dawkach w połączeniu z doustnym podaniem leku światłouczulającego z grupy psoralenów. Leczenie takie jest zalecane dopiero u osób po 15. roku życia.

    Najlepsze efekty leczenia obserwuje się po terapii miejscowej preparatami, które wywołują miejscowy odczyn uczuleniowy: difencypronem (DCP) i dibutylesterem. Leczenie jest długotrwałe i musi być prowadzone przez lekarzy z dużym doświadczeniem klinicznym, ale w większości przypadków prowadzi do trwałego odrostu włosów.

    Łysienie bliznowaciejące

    Do bliznowacenia dochodzi, gdy zostaje uszkodzony mieszek włosowy. Przyczyną może być nasilony stan zapalny, guzy i urazy. Może występować w przebiegu tocznia rumieniowatego (zobacz: Toczeń rumieniowaty układowy) lub liszaja płaskiego.

    Łysienie w przebiegu tocznia rumieniowatego układowego ma zwykle charakter rozlany, a w przewlekłym ogniskowym toczniu rumieniowatym skórnym występują ogniska o rumieniowym brzegu z bliznowaceniem w centrum i zaczopowaniem ujść mieszków włosowych przez łuski skórne. Rozpoznanie ustala się na podstawie badania histologicznego wycinka zajętej skóry, trichogramu oraz ustalenia choroby podstawowej.

    W leczeniu stosuje się kortykosteroidy miejscowo lub wstrzykiwane doogniskowo. Z leków doustnych dobre efekty dają preparaty przeciwmalaryczne (dapson). Przeszczepianie włosów daje dobre wyniki, ale dopiero po ustąpieniu objawów choroby podstawowej.

    Liszaj płaski zwykle przebiega z zajęciem skóry gładkiej i błon śluzowych, ale u 20% pacjentów jego jedynym objawem jest łysienie bliznowaciejące. Występują ogniska wyłysienia, ale mogą także istnieć grudki przy mieszkach włosowych lub nadmiernie zrogowaciałe (hiperkeratotyczne) „kołnierze” wokół mieszków. Chorzy często skarżą się na świąd.

    Chorobę rozpoznaje się na podstawie objawów i badania histologicznego wycinka skóry. W leczeniu stosuje się kortykosteroidy miejscowo lub w postaci doogniskowych iniekcji. Pseudopelade – tzw. łysienie plackowate rzekome – to liczne małe ogniska łysienia, zwane śladami stóp na śniegu. Rozpoznanie potwierdza się badaniem histologicznym wycinka skóry. Jedynym sposobem leczenia jest przeszczepienie włosów. Łysienie z bliznowaceniem może występować w przebiegu innych chorób: twardziny, sarkoidozy i grzybicy głowy.

    Trichotillomania

    Występuje dość często; 30% pacjentów to dzieci do 10. roku życia, kolejne 30% to nastolatki, a pozostała część to osoby dorosłe. Kobiety chorują 6 razy częściej niż mężczyźni. Jest to choroba wywoływana przez samych pacjentów, którzy mechanicznie pozbywają się włosów przez ich pocieranie, szarpanie i zbyt krótkie obcinanie.

    W przypadku dzieci świadczy o przeżywaniu lęku i stresu, a u osób młodocianych i dorosłych może występować w przebiegu chorób i zaburzeń psychiatrycznych.

    W obrębie okolicy czołowo-ciemieniowej występują nieregularne ogniska o różnej długości włosów, często z widocznymi świeżymi krwawieniami w mieszkach włosowych. U dorosłych częstsze jest wyrywanie innych włosów niż na głowie – łonowych, pachowych, brwi i rzęs. Często współwystępuje bulimia, trichofagia (zjadanie włosów) i bezoary włosowe (kamienie włosowe w przewodzie pokarmowym, zobacz: Bezoary).

    Rozpoznanie ustala się na podstawie wyglądu skóry głowy oraz innych okolic owłosionych oraz badania histologicznego wycinka skóry. Wykonuje się także trichogram.

    W przypadku dzieci leczenie nie sprawia trudności; zwykle choroba sama się ogranicza. Można stosować płyny i szampony przeciwświądowe.

    U dorosłych i nastolatków często wskazana jest porada psychologiczna lub psychiatryczna oraz odpowiednia terapia lekami przeciwdepresyjnymi.

    Nadmierny porost włosów

    Hipertrychoza (nadmierne owłosienie)

    Jest to nadmierny porost włosów całej skóry lub tylko niektórych okolic, spowodowany przekształceniem się włosów meszkowych we włosy dojrzałe. Może być wrodzony lub nabyty i rozpoczynać się we wczesnym dzieciństwie albo w okresie pokwitania. Częściej dotyczy mężczyzn.

    Odmiana nabyta nadmiernego porostu włosów może mieć różne przyczyny:

    • choroby metaboliczne (porfiria – w jej przebiegu występuje nadmierne owłosienie na skroniach i policzkach albo rozlane),
    • nowotwory złośliwe (chłoniaki, guzy przerzutowe płuc i jelita grubego) – w tym przypadku obserwuje się nagły wzrost owłosienia na nosie, małżowinach usznych, policzkach i szyi, a w późniejszym okresie także na tułowiu i kończynach,
    • zaburzenia endokrynologiczne (akromegalia, niedoczynność tarczycy),
    • leki (kortykosteroidy, steroidy anaboliczne, androgeny, cyklosporyna, danazol, diazoksyd, gonadotropiny, hydantoina, penicylamina, interferon alfa, minoksydyl, fenytoina, doustne środki antykoncepcyjne, zydowudyna).

    Z powyższych względów w przypadku nagłego nadmiernego porostu włosów zawsze należy przeprowadzić bardziej wnikliwe badania diagnostyczne.

    Postępowanie w hipertrychozie polega przede wszystkim na ustaleniu przyczyny i jej wyeliminowaniu lub leczeniu. Objawowo można stosować golenie, epilację woskiem, depilację chemiczną, elektrolizę (niszczenie mieszków włosowych stałym prądem elektrycznym doprowadzonym przez cienką igłę), termolizę (zamiast prądu stałego wykorzystywany jest zmienny), usuwanie włosów laserem i fotodestrukcję (energia kierowana jest do melaniny w brodawce włosa, która ulega zniszczeniu) i eflornitynę (stosowana w postaci kremu hamuje wzrost włosa, ale po zaprzestaniu włosy odrastają, jest to bardzo kosztowna terapia hipertrychiozy w obrębie twarzy).

    Hirsutyzm

    Termin ten dotyczy kobiet i dzieci. Jest to nadmierny porost włosów w miejscach charakterystycznych dla męskiego owłosiena, ale występujący u kobiet i dzieci. Spowodowany jest zbyt dużymi stężeniami hormonów (androgenów) lub nadwrażliwością narządów na ich działanie. Powstaje przez stymulację włosów zależnych od androgenów. Owłosienie może się pojawić na twarzy, brzuchu, plecach i klatce piersiowej; może się również nasilić owłosienie w okolicy łonowej i na kończynach. Czasami pojawia się łysienie androgenowe typu męskiego.

    Jeśli hirsutyzm występuje przed okresem pokwitania, to przyczyną może być zespół nadnerczowo-płciowy oraz guzy jajników lub nadnerczy.

    U kobiet dorosłych najczęściej występuje tzw. hirsutyzm idiopatyczny – o nieznanej przyczynie, objawiający się dyskretnie, z prawidłowym stężeniem androgenów. Inną przyczyną mogą być guzy czynnościowe przysadki, jajników, podwzgórza lub nadnerczy, leki (androgeny, pochodne progesteronu, steroidy), ciąża, zespół wielotorbielowatych (policystycznych) jajników U kobiet po menopauzie dochodzi do przewagi androgenów nad estrogenami, co prowadzi do nadmiernego owłosienia na twarzy.

    Aby ocenić stopień owłosienia pacjenta, należy wziąć pod uwagę czynniki genetyczne, rodzinne, etniczne, fototyp skóry (mieszki włosowe osób z ciemną karnacją są bardziej wrażliwe na androgeny), sposób kształtowania się owłosienia w okresie pokwitania i stosowane leki. Należy również poszukiwać ewentualnych cech maskulinizacji u kobiet (czyli różnicowania się organizmu w kierunku męskim: zanik miesiączki, obniżenie głosu, przerost łechtaczki).

    Diagnostyka obejmuje oznaczenia stężenia testosteronu i siarczanu dihydroepiandrosteronu, USG ginekologiczne oraz konsultację ginekologiczną.

    Postępowanie polega przede wszystkim na leczeniu przyczyny hirsutyzmu. Można zastosować również leczenie objawowe – usuwanie owłosienia takimi samymi sposobami, jak w przypadku hipertrychozy.

  • Jak długo mogę zarażać mięczakiem zakaźnym?
    Jakiś czas temu borykałem się z mięczakiem zakaźnym. Choroba ta skupiła się w obrębie moich genitaliów (penisa, moszny i wzgórka łonowego).
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jakiś czas temu borykałem się z mięczakiem zakaźnym. Choroba ta skupiła się w obrębie moich genitaliów (penisa, moszny i wzgórka łonowego). Nie była ona intensywna i nie rozprzestrzeniła się na inne obszary ciała. Od około 3 tygodni nie zauważyłem żadnych nowych krostek. Czy po takim okresie mogę bezpiecznie uprawiać seks, nie narażając partnerki na zarażenie się?

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Mięczak zakaźny zgodnie ze swoją nazwą jest chorobą zakaźną, dokuczliwą, ale niegroźną dla zdrowia i życia, która wywołuje zakażenie wirusem z rodziny Poxviridae (MCV-1, MCV-2, MCV-3, MCV-4). Choroba przenosi się przez bezpośredni kontakt, w tym kontakty seksualne oraz przez przedmioty skażone przez kontakt ze zmianami, np. ręczniki czy bieliznę. Często następuje samozakażenie. Mięczak zakaźny jest zaraźliwy do czasu ustąpienia wszystkich zmian. Nie chodzi o to czy występują nowe, tylko czy ustąpiły stare.

    Chorują głównie dzieci do 10. roku życia oraz właśnie młodzież aktywna seksualnie, do której jak rozumiem Pan się zalicza. Do czynników ryzyka należą: obniżona odporność i atopowe zapalenie skóry. Leczenie mięczaka ma charakter miejscowy i tylko objawowy. Polega na mechanicznym usuwaniu treści guzków, łyżeczkowaniu, wypalaniu laserem lub krioterapii (wymrażaniu). Miejscowo stosuje się również nalewkę jodową, nadtlenek benzoilu, czasem przyżeganie azotanem srebra, środki złuszczające, np. kwas salicylowy, roztwór lub krem podofiliny. Co pocieszające, mięczak zakaźny najczęściej po pewnym czasie ustępuje samoistnie.

    Co mogę Panu poradzić? Stosowanie prezerwatyw, mycie rąk po kontakcie ze zmianami oraz osłonięcie zmian, np. opatrunkiem czy odzieżą znacznie zmniejsza ryzyko zakażenia, choć go nie wyklucza. Decyzja należy do Państwa. Proponuję, by jak najszybciej udał się pan do dermatologa, który pokieruje odpowiednim leczeniem.

    Ryc. 1. Wykwity mięczaka zakaźnego. Zwraca uwagę obecność białawej treści, która jest zaraźliwa (zbiory własne)

    Ryc. 2. Przykładowe osłonięcie zmian wodoodpornym opatrunkiem (źródło CDC)

  • Diagnostyka świądu skóry
    Od połowy lipca do połowy października mam napady swędzenia skóry, najczęściej występujące po wyjściu z kąpieli. Kąpiel muszę brać bardzo gorącą, wtedy objawy są małe, ale jak wykąpię się w letniej wodzie to dostaję szału.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam na imię Krzysztof. Od kilkunastu lat mam następujący problem. W okresie od połowy lipca do połowy października mam napady swędzenia skóry, najczęściej występujące po wyjściu z kąpieli. Kąpiel muszę brać bardzo gorącą, wtedy objawy są małe, ale jak wykąpię się w letniej wodzie to dostaję szału. Swędzą mnie piszczele, brzuch i ręce. Pracuję fizycznie i czasami swędzenie dopada mnie podczas pracy w czasie upałów. Czasem budzę się w nocy i też mnie swędzi skóra. Wszystkie te napady trwają jakieś 15-20 min. Mam 37 lat i to trwa już bardzo długo, bo jak sobie przypominam w wojsku też już coś takiego przechodziłem. Proszę o jakąś poradę.

    Odpowiedziała

    dr med. Jolanta Maciejewska
    specjalista dermatolog wenerolog
    Wojewódzka Przychodnia Dermatologiczna w Bydgoszczy
    Clinica Dermatoestetica w Bydgoszczy

    Oprócz świerzbu (gdzie głównym objawem jest świąd nocny), należy ocenić stan kliniczny skóry oraz przeprowadzić szczegółowy wywiad dotyczący chorób czy przyjmowanych leków. Istotna jest szczegółowa diagnostyka.

    Niekiedy świąd skóry związany może być z suchością skóry, wówczas stosowanie emolientów (dermokosmetyków kupowanych w aptece) przynosi istotną ulgę.

    Przyczyn świądu uogólnionego skóry jest bardzo wiele. Zaleca się wykonanie badań, takich jak: morfologia, OB, kreatynina, mocznik, Alat, Aspat, bilirubinę, parametrów funkcji tarczycy oraz np. kał na obecność pasożytów.

    Proponowałabym zgłosić się do dermatologa, który na pewno Panu pomoże.