18 kwietnia 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Dermatolog Łomża

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • 52% osób nigdy nie kontrolowało znamion u dermatologa
    Osłona przed słońcem i systematyczne badanie skóry najlepiej chronią przed rakiem skóry, jednak aż 52% osób nigdy nie kontrolowało znamion u dermatologa – wykazał międzynarodowy sondaż Ipsos opublikowany we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie.
    Więcej

    Osłona przed słońcem i systematyczne badanie skóry najlepiej chronią przed rakiem skóry, jednak aż 52% osób nigdy nie kontrolowało znamion u dermatologa – wykazał międzynarodowy sondaż Ipsos opublikowany we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie. W Polsce tylko 13% badanych przyznało, że do lekarza zgłasza się na taką kontrolę co najmniej raz w roku.

    Badania przeprowadzono w 23 krajach na grupie około 20 tys. osób w wieku 15-65 lat. Opublikowano je z okazji rozpoczęcia światowej kampanii profilaktycznej „Zostań Skin Checkerem”, propagującej wczesne wykrywanie nowotworów skóry, w tym wyjątkowo groźnego czerniaka.

    Dermatolog dr Grażyna Kamińska-Winciorek z Ośrodka Wczesnej Diagnostyki i Leczenia Nowotworów w Katowicach powiedziała, że kampanię zapoczątkowano w Australii, gdzie w przeliczeniu na liczbę mieszkańców jest największa zachorowalność na nowotwory skóry. Dzięki jednak wczesnemu wykrywaniu uzyskuje się tam również najlepsze efekty ich leczenia.

    „W Australii od wielu lat propaguje się ochronę przed nadmiernym nasłonecznieniem oraz samobadanie, jak również badanie całej skóry u dermatologa” – podkreśliła specjalistka.

    Z badań Ipsos wynika, że 58% Australijczyków używa kapeluszy ochronnych, najwięcej na świecie. Samobadanie znamion przynajmniej raz w roku, jak zalecają lekarze, wykonuje 48% Australijczyków. Wyprzedzają ich pod tym względem jedynie Grecy (52%), na trzecim miejscu są Austriacy (45%). W Brazylii zaledwie 14% badanych przyznało, że choć raz w roku ogląda swą skórę w poszukiwaniu niepokojących zmian.

    W Europie najbardziej o profilaktykę nowotworów skóry poza Grekami i Austriakami dbają Niemcy i Włosi. 24% Niemców, 23% Austriaków i 20% Włochów przynajmniej raz w roku zgłasza się na badania do dermatologa. 69% Irlandczyków, Portugalczyków oraz Włochów smaruje twarz kremem podczas ekspozycji na słońce. Jednocześnie tak samo postępuje zaledwie 35% Meksykanów.

    Według dr Kamińskiej-Winciorek, w Polsce najbardziej świadome zagrożenia nowotworami skóry są ludzie w średnim wieku, między 35. i 45. rokiem życia. „Te osoby dbają zarówno o siebie i swoje dzieci, jak również o swych starszych rodziców. To bardzo ważne, ponieważ mediana wieku zachorowania na czerniaka to 52 lata” – dodaje.

    Z raportu wynika, że lubimy słońce, 93% Polaków twierdzi, że dodaje nam energii, a 80% uważa, że opalenizna jest sexy. Nie zawsze tylko właściwie chronimy się przed nadmierną ekspozycją na słońce.

    Regularnie przed słońcem zabezpieczane są ręce, nogi i twarz dzieci do 12. roku życia (82%), rzadziej natomiast dorośli Polacy chronią samych siebie. Jedynie częściej niż mieszkańcy innych krajów nosimy okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV i nakrycia głowy. Jako sposób na ochronę przed szkodliwymi promieniami słonecznymi niespełna połowa Polaków wybiera cień, a co piąty Polak zakłada w tym celu ubranie z długimi rękawami.

    Nadal jednak zbyt rzadko konsultujemy się z lekarzem. Z badań Ipsos wynika, że zaledwie połowa ankietowanych Polaków kiedykolwiek konsultowała się z dermatologiem w sprawie znamion. Tylko 13% zgłasza się na taką kontrolę co najmniej raz w roku.

    34% naszych rodaków twierdzi, że co najmniej raz w roku samodzielnie kontroluje własne znamiona. Ale 23% przyznaje, że nigdy jeszcze tego nie robiła. 38% ankietowanych zwróciło uwagę swoim bliskim, że powinni skontrolować swe znamiona.

    Gorzej w wypadamy również w zakresie ochrony przeciwsłonecznej. 84% ankietowanych stosuje kremy z filtrem jedynie od czasu do czasu, zwykle w okresie wakacji, regularnie przez cały rok używa ich zaledwie 16% badanych. Pod tym względem wypadamy na poziomie nieco poniżej średniej – podkreśla raport.

    Dr Kamińska-Winciorek zwraca uwagę, że ważne jest zarówno kontrolowanie znamion i jak i całej skóry, ponieważ większość czerniaków (62%) powstaje w miejscach, w których nie było wcześniej żadnych zmian.

    „Podczas samobadania należy kierować się zasadą ABCDE” - powiedziała specjalistka. „A” (od asymmetry) oznacza, że podejrzana jest zmiana asymetryczna; „B” (borders) wskazuje na poszarpane jej granice; „C” (color) to zmiana różnobarwna, szczególnie czarna, szara, czerwona i mleczna; „D” (diameter) sugeruje zbyt dużą średnicę, powyżej 5 mm; „E” (evolution) to zmiana gwałtownie się powiększająca.

    „Wszystkie te zmiany mogą ujawniać rozwój czerniaka, który zwykle powstaje w ciągu 6-8 miesięcy, to dość dużo czasu, żeby w porę go wykryć” – powiedziała dr Kamińska-Winciorek. Na tym etapie nowotwór ten jest na ogół w pełni uleczalny, trzeba go tylko jak najszybciej usunąć.

    Prezes International Dermoscopy Society Guiseppe Argenziano podkreśla w komentarzu do raportu, że walka z nowotworem skóry rozpoczyna się w domu. „Im więcej osób będzie przyglądać się swojej skórze i skórze swoich bliskich, tym więcej ludzi zgłosi się na konsultację u dermatologa, a dzięki temu wcześniej będziemy mogli wszystko zmienić” – dodaje.

    Kampania „Zostań Skin Checkerem” została objęta patronatem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Więcej o niej informacji na stronie internetowej www.laroche-posay.pl/skinchecker.

  • Czy długotrwałe stosowanie izotretynoiny może powodować problemy z pamięcią?
    Czy długotrwałe stosowanie izotretynoiny może powodować trwałe uszkodzenia pamięci?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czy długotrwałe stosowanie izotretynoiny może powodować trwałe uszkodzenia pamięci?

    Odpowiedziała

    dr med. Grażyna Zwolińska
    Specjalista neurolog

    Izotretynoina jest lekiem stosowanym w ciężkich postaciach trądziku, powinna być przepisywana przez lekarza mającego doświadczenie w stosowaniu tego leku. Lek ten jest przeciwwskazany u kobiet w ciąży, w okresie karmienia piersią oraz u pacjentów z niewydolnością nerek, depresją, zwiększonym stężeniem lipidów we krwi i zwiększonym stężeniem witaminy A (izotretynoina jest pochodną wit. A).

    U pacjentów leczonych izotretynoiną opisywano depresję, zaostrzenie wcześniejszego stanu depresyjnego, lęk, skłonność do agresji, zmiany nastroju, a nawet objawy psychotyczne, rzadko myśli samobójcze, próby samobójcze, samobójstwa. Częste zaburzenia z układu nerwowego to bóle głowy. Bardzo rzadko (<1/10 000) opisywano przypadki łagodnego nadciśnienia wewnątrzczaszkowego, które objawia się bólem głowy, nudnościami, wymiotami, zaburzeniami w widzeniu. U takich pacjentów stwierdza się obrzęk tarcz nerwu wzrokowego i podwyższone ciśnienie płynu mózgowo-rdzeniowego. Konieczne jest wtedy natychmiastowe zaprzestanie leczenia. Nie stwierdzono innych objawów uszkodzenie układu nerwowego.

    Przy przedawkowaniu leku mogą wystąpić objawy hiperwitaminozy A w postaci silnego bólu głowy, nudności, wymiotów, senności, drażliwości i świądu.

  • Postępowanie lecznicze w przypadku nużycy
    Borykam się od dłuższego czasu z pewną chorobą. Lekarze dermatolodzy, u których byłam, stawiali błędne diagnozy, przepisywali niewłaściwe leczenie, nie rozpoznawali nużycy. Badanie laboratoryjne potwierdziło moje przypuszczenia - nużyca skórna i oczna.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Borykam się od dłuższego czasu z pewną chorobą. Lekarze dermatolodzy, u których byłam, stawiali błędne diagnozy, przepisywali niewłaściwe leczenie, nie rozpoznawali nużycy. Badanie laboratoryjne potwierdziło moje przypuszczenia - nużyca skórna i oczna. Wreszcie zastosowano leczenie pod kątem nużycy - ale okazało się nieskuteczne, bo zmiany postępują i pasożyt nadal jest obecny - było to leczenie Metronidazolem krem/żel 1% i Rozexem 0,75%. Bardzo proszę o pomoc/informację - do czego może prowadzić nieleczona lub źle leczona nużyca skórna i oczna? Jakie mogą być skutki nieleczonej lub niewłaściwie leczonej nużycy? Czy można skutecznie wyleczyć nużycę skórną i oczną? Jak długo należy prowadzić leczenie w przypadku zadawnionej nierozpoznanej wieloletniej nużycy? Czy możliwe jest, by dermatolog, tylko oglądając pacjenta, mógł w 100% wykluczyć zakażenie nużycą (bez badania laboratoryjnego)? Czy badanie laboratoryjne, przy istniejącym już zakażeniu nużycą, zawsze wykazuje obecność pasożyta, czy też mogą być wyniki fałszywie ujemne? Czy np. ze względu na cykl rozwojowy pasożyta, badanie może go nie wykazać, mimo że pasożyt jest nadal? Czy trzeba badanie kilkakrotnie powtórzyć w jakichś odstępach czasu, żeby mieć pewność, że wynik jest wiarygodny?

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Jak pewnie Pani już wie, nużyca jest wywoływana przez masywne zarażenie nużeńcami, które są mikroskopijnymi stawonogami (ok. 0,3 mm), dość blisko spokrewnionymi z roztoczami. Pasożyty te zamieszkują gruczoły łojowe oraz mieszki włosowe rzęs i brwi człowieka. Problem w tym, że pasożyt jest bardzo rozpowszechniony na całym świecie i praktycznie wszyscy jesteśmy zarażeni. Dzieje się tak dlatego, że nużeńcami można się bardzo łatwo zarazić, np. przez używanie tych samych przyborów kosmetycznych, ręczników i ubrań. Dochodzi też narażenie związane z korzystaniem z usług kosmetyczek i fryzjerów.

    Chociaż, jak wspomniałem, zarażenia są powszechne, nużeńce stosunkowo rzadko wywołują chorobę, czyli nużycę. Konieczne jest masywne zarażenie i wykluczenie innych, częstszych przyczyn - o nużycy można mówić, gdy nużeńców jest bardzo dużo i nie ma innych przyczyn tłumaczących dolegliwości. Zarażenie może wywołać miejscowy stan zapalny gruczołów łojowych, mieszków włosowych lub zapalenie brzegów powiek (łac. blepharitis). Masywne zarażenia sprzyjają też rozwojowi łojotokowego zapalenia skóry i trądziku różowatego, które jednakże mogą mieć inne przyczyny.

    Z informacji o lekach (Metronidazol i Rozex - zawierają tę samą substancję czynną) była Pani leczona na trądzik różowaty. Podkreślam, że trądzik różowaty może być wywołany przez nużeńce, ale częściej nie ma z nimi związku - patogeneza tego schorzenia nie została w pełni wyjaśniona. Znaczenie mają zaburzenia naczyniowe, predyspozycje genetyczne i czynniki środowiska, np. narażenie na promienie UV czy zimno.

    Leczenie przyczynowe samej nużycy, czyli zabicie pasożytów jest bardzo trudne. Najpewniejsze jest mechaniczne usuwanie - patrz film. Ostrzegam, że w Internecie można kupić mnóstwo nic nie wartych specyfików.

    Podsumowując, nie jest pewne, czy przyczyną Pani objawów są nużeńce. Może cierpieć Pani na trądzik różowaty z innych przyczyn. Diagnostyka nużycy jest dość prosta - albo liczne nużeńce są obecne w mieszkach włosowych albo ich nie ma. Są to stawonogi długości 0,3 mm, które widać pod lupą. Proszę sobie obejrzeć film. Z kolei leczenie przyczynowe nużycy jest bardzo trudne - najlepsze mechaniczne. Proszę zdać się na dermatologa.

    Piśmiennictwo:

    FM Forton Papulopustular rosacea, skin immunity and Demodex: pityriasis folliculorum as a missing link. J Eur Acad Dermatol Venereol. 2012 Jan; 26(1):19-28. doi: 10.1111/j.1468-3083.2011.04310.x.
    Gruszka J., Kuchar E., Szenborn L..: Nużeńce i nużyca - co powinien wiedzieć lekarz rodzinny? Fam. Med. Prim. Care Rev. 2008; 10(3): 835-838
  • Zabiegi pielęgnacyjne w trądziku różowatym
    5 lat temu leczyłam laserem IPL, ciężką postać trądziku. Rezultaty były, jak dla mnie cudowne, byłam wniebowzięta. Od kilku miesięcy zauważyłam, iż chyba twarz zaczyna się rumienić - kosmetyczka powiedziała, że to trądzik różowaty.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    5 lat temu leczyłam laserem IPL, ciężką postać trądziku. Rezultaty były, jak dla mnie cudowne, byłam wniebowzięta. Od kilku miesięcy zauważyłam, iż chyba twarz zaczyna się rumienić - kosmetyczka powiedziała, że to trądzik różowaty. Jakie zabiegi u kosmetyczki mogłabym wykonać w tej sytuacji? Kiedyś miałam mikrodermabrazję i byłam bardzo zadowolona, ale teraz jak się skóra zmieniła, to nie wiem, co byłoby odpowiednie. Myślałam o używaniu dermarollera i stosowaniu kolagenu. Czy to byłoby dobre rozwiązanie?

    Odpowiedziała

    dr med. Jolanta Maciejewska
    specjalista dermatolog wenerolog
    Wojewódzka Przychodnia Dermatologiczna w Bydgoszczy
    Clinica Dermatoestetica w Bydgoszczy

    Odpowiedni dobór zabiegów w trądziku różowatym może Pani wykonać u dermatologa zajmującego się medycyną estetyczną lub kosmetologa. Trądzik różowaty to choroba wymagająca okresowo włączenia leczenia farmakologicznego (miejscowego lub ogólnego) oraz odpowiedniej pielęgnacji. Ponadto można zastosować zabiegi laserowe, które mają głównie na celu zmniejszenie rumienia, zamknięcie rozszerzonych naczyń krwionośnych.

    W trądziku różowatym bardzo ważnym elementem jest odpowiednia pielęgnacja - stosowanie dermokosmetyków do cery ze skłonnością do rozszerzania i pękania naczyń (kremy z wit. C, E, K, z kwasem hialuronowym), odpowiednia ochrona przeciwsłoneczna, stosowanie płynów micelarnych, łagodnych emulsji do mycia.

    Proponuję zgłosić się zarówno do dermatologa i kosmetologa celem ustalenia dalszego postępowanie z Pani cerą.

  • Czy metronidazol może być stosowany również w przypadku kilkudniowych terapii?
    Mam pytanie dotyczące kremu Rozex. Kiedyś dermatolog powiedziała mi, że mogę stosować na pojedyncze krostki przez 2, 3 dni aż znikną. Czy to faktycznie prawda?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam pytanie dotyczące kremu Rozex. Kiedyś dermatolog powiedziała mi, że mogę stosować na pojedyncze krostki przez 2, 3 dni aż znikną. Czy to faktycznie prawda? Czy można przez krótki czas stosować krem Rozex i tylko na wybrane partie twarzy? Czy sobie nie zaszkodzę? Szczerze mówiąc, przez jakiś czas tak robiłam, zgodnie z zaleceniem dermatolog, ale zaczęłam się zastawiać, bo przecież to antybiotyk.

    Odpowiedziała

    dr med. Jolanta Maciejewska
    specjalista dermatolog wenerolog
    Wojewódzka Przychodnia Dermatologiczna w Bydgoszczy
    Clinica Dermatoestetica w Bydgoszczy

    Rozex to metronidazol, który jest pochodną nitroimidazolu o działaniu przeciwbakteryjnym. Według charakterystyki produktu leczniczego metronidazol stosuje się w leczeniu zmian zapalnych o charakterze grudek i krostek w przebiegu trądziku różowatego. Czas leczenia wynosi od 3 do 4 miesięcy. W badaniach klinicznych stosowano metronidazol miejscowo w leczeniu trądziku różowatego przez okres dwóch lat.

    Rozex może być stosowany również w przypadku kilkudniowych terapii, najlepiej oczywiście jest go stosować do ustąpienia zmian skórnych, nie dłużej jednak niż 3-4 miesiące.

    Nie musi się Pani obawiać stosowania tego produktu, ponieważ jest on skutecznym lekiem w walce z trądzikiem różowatym.