28 sierpnia 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Chirurg szczękowy Gdańsk

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Czy zez może być spowodowany przerostem mięśni żwaczy?
    Od jakiegoś pół roku gorzej widziałam i zaczęłam odczuwać ucisk na prawe oko. Po niedługim czasie zaczęło zezować. Byłam u okulisty, który powiedział mi, że ze strony oka jest wszystko dobrze i zalecił wizytę u neurologa. Mam też bruksizm, co stwierdził mój dentysta. Czy zez, który pojawił się u mnie, a mam 23 lata, może być spowodowany przerostem mięśni żwaczy
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam pytanie odnośnie do zeza. Od jakiegoś pół roku gorzej widziałam i zaczęłam odczuwać ucisk na prawe oko. Po niedługim czasie zaczęło zezować. Byłam u okulisty, który powiedział mi, że ze strony oka jest wszystko dobrze i zalecił wizytę u neurologa. Miałam próbę miasteniczną, która wyszła negatywnie, a teraz czekam na agnotomografię. Mam też bruksizm, co stwierdził mój dentysta. Czekam na wizytę u ortodonty, właśnie konsekwencją tego są silnie przerośnięte mięśnie. Czy zez, który pojawił się u mnie, a mam 23 lata, może być spowodowany przerostem mięśni żwaczy (mięśni skroniowych, mięśni szczęki), zaznaczam, że jest to naprawdę spory przerost, bo czuję całą obolałą twarz i ostro napięte mięśnie twarzy, a także jest to bardzo widoczne.

    Odpowiedziała

    dr n. med. Beata Kaczmarek
    Instytut Leczenia Zeza w Krakowie

    Bruksizm może powodować różnego rodzaju napięciowe bóle głowy, niekiedy lokalizujące się w okolicy oka. Nie ma jednak powodu, aby sądzić, że może istnieć bezpośredni związek między bruksizmem a zezem. Wystąpienie zeza u dorosłej osoby nie jest jednak typowym objawem i może mieć tło neurologiczne. Dlatego też okulista postąpił racjonalnie, prosząc o konsultację neurologiczną.

    Może być jednak też tak, że skłonność do zeza miała Pani wcześniej, a problemy z bruksizmem spowodowały tylko dekompensację i ujawnienie się zeza. Trudno wyrokować bez dokładnego wywiadu i badania, ale sugerowałabym doprowadzenie do końca konsultacji neurologicznej oraz konsultację u doświadczonego strabologa, czyli okulisty specjalizującego się w leczeniu zeza.

  • GIF wycofał z obrotu serię kropli do oczu
    Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał z obrotu na terenie całego kraju krople do oczu Berberil (tetryzolin) w butelce 10 ml, nr serii 013, data ważności 2/2016, podmiot odpowiedzialny - Dr. Gerhard Mann Chem.-Pharm. Fabrik GmbH, Niemcy.
    Więcej

    Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał z obrotu na terenie całego kraju krople do oczu Berberil (tetryzolin) w butelce 10 ml, nr serii 013, data ważności 2/2016, podmiot odpowiedzialny - Dr. Gerhard Mann Chem.-Pharm. Fabrik GmbH, Niemcy. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.

    Do GIF wpłynęła decyzja włąsna podmiotu odpowiedzialnego o wycofaniu z obrotu tej serii leku. Decyzja została podjęta prewencyjnie w nawiązaniu do informacji przesłanej w komunikacie Rapid Alert, dotyczącej braku zgodności z wymaganiami Dobrej Praktyki Wytwarzania (GMP) w miejscu wytwarzania substancji czynnej tego leku.

  • Będzie lek na neurotroficzne zapalenie rogówki?
    „Obecnie nie istnieje skuteczny schemat leczenia neurotroficznego zapalenia rogówki. Prowadzone aktualnie, również w Polsce, badanie kliniczne jest szansą dla pacjentów na skuteczną terapię” – ocenia prof. Edward Wylęgała, kierownik Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.
    Więcej

    „Obecnie nie istnieje skuteczny schemat leczenia neurotroficznego zapalenia rogówki. Prowadzone aktualnie, również w Polsce, badanie kliniczne jest szansą dla pacjentów na skuteczną terapię” – ocenia prof. Edward Wylęgała, kierownik Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

    Jest to jeden z dwóch ośrodków, który rekrutuje pacjentów do badania o akronimie REPARO. Drugim jest Katedra i Klinika Okulistyki II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, kierowana przez prof. Jerzego Szaflika.

    W badaniu testowane są krople zawierające tzw. rekombinowany ludzki nerwowy czynnik wzrostu – rhNGF. Jest to odpowiednik naturalnie występującego w organizmie NGF, który został odkryty w latach 50. XX w. przez włoską badaczkę Ritę Levi Montalcini. W 1986 r. Montalcini otrzymała za to Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny.

    Jak przypomniał prof. Wylęgała, neurotroficzne zapalenie rogówki jest chorobą spowodowaną zmniejszeniem lub zanikiem unerwienia rogówki - najlepiej unerwionej tkanki w ludzkim organizmie (400 razy bardziej od skóry). Nowa terapia działa zatem bezpośrednio na przyczynę schorzenia.

    Według prof. Stefano Bonini z Uniwersytetu Rzymskiego, który koordynuje badanie REPARO, neurotroficzne zapalenie rogówki jest chorobą niejednorodną, gdyż może rozwinąć się jako konsekwencja wielu problemów zdrowotnych.

    Już badania przeprowadzone w latach 90. XX wieku przez zespół prof. Bonini w grupie ponad 100 pacjentów wskazywały, że NGF może pomóc w leczeniu neurotroficznego zapalenia rogówki, jak również innych chorób oczu.

    „Jednak stosowaliśmy wówczas mysią wersję NGF, która nie mogłaby stać się lekiem” – podkreślił prof. Bonini. Z tej przyczyny naukowcy z jednej z włoskich firm biotechnologicznych opracowali metodę produkcji rhNGF przez zmodyfikowane genetycznie bakterie.

    W I fazie badania REPARO udział wzięło 18 pacjentów (kobiet i mężczyzn) z umiarkowaną lub ciężką postacią schorzenia. Byli to chorzy, którym nie pomogły dostępne obecnie metody terapii. Przez osiem tygodni podawano im bądź krople z rhNGF – w dawce 10 mikrogramów na mililitr (mcg/ml) lub 20 mcg/ml, bądź placebo.

    „Wyniki tej fazy badania są bardzo obiecujące” – ocenił prof. Bonini. Zaznaczył, że u większości pacjentów, którzy otrzymywali lek odnotowano całkowite zagojenie rogówki oraz poprawę jej wrażliwości (czyli powrót unerwienia). Dzięki terapii pacjenci odzyskiwali ostrość widzenia.

    Prof. Dart przytoczył przykład pacjentki, u której lek zastosowano poza badaniem, dzięki czemu uratowano jej jedyne sprawne jeszcze oko. „Obecnie nie stosuje ona żadnego leczenia, jej zdolność widzenia uległa poprawie i mogła wrócić do normalnego życia” – podkreślił specjalista.

    Według prof. Wylęgały ważne jest również to, że lek jest dobrze tolerowany przez powierzchnię leczonego oka.

    Obecnie trwa II faza badania REPARO. Jest prowadzona w 39 ośrodkach okulistycznych w dziewięciu krajach Europy, w tym w Polsce. Pacjenci, którzy wezmą udział w badaniu będą otrzymywać bądź jedną z dwóch dawek leku, bądź placebo. Ani chorzy, ani prowadzący badanie nie będą wiedzieli, co otrzymuje dana osoba. Bezpieczeństwo i skuteczność terapii mają być monitorowane od 48 do 56 tygodni.

    Co ważne, jeśli po paru tygodniach stan rogówki pacjenta nie będzie się poprawiał, naukowcy sprawdzą, co jest mu podawane i jeśli będzie to placebo, chory zostanie przestawiony na lek.

    „Mam nadzieję że jest to terapia, która u wielu pacjentów nie dopuści do wystąpienia zmętnienia rogówki, a w konsekwencji do utraty widzenia” – podkreślił prof. Wylęgała.

    Obecnie skuteczność leku jest również testowana m.in. u pacjentów z zespołem suchego oka oraz u osób ze zwyrodnieniem barwnikowym siatkówki (retinitis pigmentosa), genetycznie uwarunkowanym schorzeniem prowadzącym nieuchronnie do ślepoty.

  • "Okuliści dla Afryki" - zebrano ok. 3 tys. par okularów
    Ok. 3 tys. par używanych okularów dla Afrykańczyków z wadami wzroku zebrano dotąd w ramach akcji "Okuliści dla Afryki" - poinformowała w czwartek jedna z organizatorek. Trafiły one m.in. do Kamerunu, Botswany, Ghany i Namibii.
    Więcej

    Ok. 3 tys. par używanych okularów dla Afrykańczyków z wadami wzroku zebrano dotąd w ramach akcji "Okuliści dla Afryki" - poinformowała w czwartek jedna z organizatorek. Trafiły one m.in. do Kamerunu, Botswany, Ghany i Namibii.

    Pomysłodawczyni inicjatywy, okulistka dr Iwona Filipecka z Bielska-Białej powiedziała, że okulary są dystrybuowane m.in. przez pracujących w tych krajach polskich misjonarzy.

    "W niektórych krajach Afryki są takie miejsca, gdzie jest problem z dostępem do okulisty, a wiele osób po 40. roku życia traci pracę z powodu problemów ze wzrokiem. Pomyśleliśmy, że w Polsce jest tyle używanych, niepotrzebnych okularów, że można by im jakoś pomóc" - wyjaśniła ideę akcji Filipecka.

    Zbierane na bieżąco okulary korekcyjne wysyłane są misjonarzom wraz ze wskazówkami. "Do każdej paczki z okularami korekcyjnymi dołączamy instrukcję zawierającą wskazówki, jak dobrać okulary do czytania. Z naszych informacji wynika, że dzięki tej akcji wiele osób wraca do pracy" - tłumaczy Filipecka.

    W ubiegłym roku otwarto w Kamerunie w miejscowości Abong-Mbang polski gabinet okulistyczny. Powstał w przychodni, którą od 12 lat prowadzi siostra Nazariusza ze Zgromadzenia Duszy Chrystusowej. "Gabinet odwiedziliśmy już trzy razy. Leczymy wtedy trudniejsze przypadki, ale kiedy nas nie ma, siostra Nazariusza radzi sobie sama. Przypadki wymagające konsultacji omawiamy z nią przez internet. Często znając objawy można poradzić siostrze, co powinna zrobić" - powiedziała Filipecka.

    Dotąd w kameruńskim gabinecie przebadano ok. kilkaset dorosłych i dzieci, a w trakcie całej akcji kilka tysięcy pacjentów. W przypadku najmłodszych, po zbadaniu ich w gabinecie, okulary są przygotowywane w Polsce i odsyłane do Afryki.

  • Soczewki cyfrowe Zeissa
    Zeiss opracował soczewki okularowe przeznaczone dla osób cierpiących na zespół widzenia komputerowego i zmniejszające uczucie zmęczenia spowodowane korzystaniem z tabletów i smartfonów.
    Więcej
    Fot. www.zeiss.com
    Generacja Y – pokolenie, którego narodziny przypadły na lata 80. i 90. – szczególnie upodobała sobie gadżety elektroniczne w postaci tabletów i smartfonów. Niestety, korzystanie z tych urządzeń wymaga wyjątkowej cechy wzroku, którego ludzkie oko po prostu nie ma. Choroba, która dotyka coraz szerszej grupy osób spędzających dużo czasu przed ekranami komputerów, tabletów czy telefonów komórkowych została zdefiniowana przez Amerykańską Akademię Okulistyki jako zespół widzenia komputerowego (Computer Vision Syndrome – CVS) potocznie zwany cyfrowym zmęczeniem oka (Digital Eye Strain). Przypadłość polega na zmęczeniu oczu za sprawą ciągłego przenoszenia wzroku z ekranu na obiekty znajdujące się daleko, co m.in. powoduje problemy z ostrym widzeniem oraz bóle głowy i karku. W świetle badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych na objawy te cierpi 70% Amerykanów pomiędzy 18. a 54. rokiem życia. Przy czym u osób młodszych występuje znacznie częściej.

    Zeiss opracował więc soczewki okularowe, których zadaniem jest zmniejszenie zmęczenia oczu wynikłego z przenoszenia wzroku z bliży na dal. Nowe soczewki cyfrowe Zeissa zaprojektowano zarówno dla „okularników”, jak i osób nienoszących okularów. Soczewki charakteryzują się tym, że ich dolna połowa powiększa obiekty znajdujące się blisko, widzenie dali pozostaje niezakłócone, natomiast strefa przejściowa została zmniejszona tak, aby wzrok nie męcząc się, mógł szybko przenieść się z bliży na dal.