24 października 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Chirurg szczękowy Białystok

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

dr n. med., lekarz dentysta Ewa Hubert

Chirurg stomatologiczny, Chirurg szczękowy

Chirurgia stomatologiczna, Chirurgia szczękowo-twarzowa

dr n. med. Janusz Szarmach

Chirurg stomatologiczny, Chirurg szczękowy

Chirurgia stomatologiczna, Chirurgia szczękowo-twarzowa

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Jednak nie będzie ograniczeń w leczeniu zaćmy
    Minister zdrowia wycofał się z pomysłu płacenia za usuwanie zaćmy tylko u pacjentów z bardzo zaawansowaną chorobą.
    Więcej

    Minister zdrowia wycofał się z pomysłu płacenia za usuwanie zaćmy tylko u pacjentów z bardzo zaawansowaną chorobą – informuje "Gazeta Wyborcza".

    Pod koniec sierpnia minister zdrowia ogłosił projekt nowelizacji koszyka świadczeń gwarantowanych. Według nowego kryterium na refundowaną operację usunięcia zaćmy mogliby liczyć tylko chorzy z ostrością widzenia na poziomie 40% lub gorszą.

    Okuliści skrytykowali pomysł i minister ustąpił. "Kwalifikacja do zabiegu usunięcia zaćmy odbywać się będzie zgodnie ze standardami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego" – poinformował Krzysztof Bąk, rzecznik ministerstwa.

    Do rozporządzenia koszykowego resort wpisał ostrość na poziomie 80%. W projekcie rozporządzenia zapisano także, że każda kolejna zmiana będzie wprowadzana tylko w porozumieniu z Polskim Towarzystwem Okulistycznym – donosi "GW".

  • Jednak nie będzie ograniczeń w leczeniu zaćmy
    Minister zdrowia wycofał się z pomysłu płacenia za usuwanie zaćmy tylko u pacjentów z bardzo zaawansowaną chorobą.
    Więcej

    Minister zdrowia wycofał się z pomysłu płacenia za usuwanie zaćmy tylko u pacjentów z bardzo zaawansowaną chorobą – informuje "Gazeta Wyborcza".

    Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta

    Pod koniec sierpnia minister zdrowia ogłosił projekt nowelizacji koszyka świadczeń gwarantowanych. Według nowego kryterium na refundowaną operację usunięcia zaćmy mogliby liczyć tylko chorzy z ostrością widzenia na poziomie 40% lub gorszą.

    Okuliści skrytykowali pomysł i minister ustąpił. "Kwalifikacja do zabiegu usunięcia zaćmy odbywać się będzie zgodnie ze standardami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego" – poinformował Krzysztof Bąk, rzecznik ministerstwa.

    Do rozporządzenia koszykowego resort wpisał ostrość na poziomie 80%. W projekcie rozporządzenia zapisano także, że każda kolejna zmiana będzie wprowadzana tylko w porozumieniu z Polskim Towarzystwem Okulistycznym – donosi "GW".

  • Zaćma - obniżka wyceny powoduje obniżenie jakości zabiegu
    Obniżona w 2014 r. wycena procedury usunięcia zaćmy w wielu przypadkach powoduje obniżenie jakości zabiegu - mówi Małgorzata Pacholec, dyrektor Polskiego Związku Niewidomych.
    Więcej

    Obniżona w 2014 r. wycena procedury usunięcia zaćmy w wielu przypadkach powoduje obniżenie jakości zabiegu. Dotyczy to głównie wykorzystywanych materiałów, w szczególności soczewek wewnątrzgałkowych - mówi Małgorzata Pacholec, dyrektor Polskiego Związku Niewidomych.

    - Już teraz, dla wielu ośrodków cena stanowi podstawowe kryterium wyboru soczewek. Dalsze obniżanie wyceny doprowadziłoby do sytuacji, że polscy pacjenci mieliby wszczepiane soczewki najniższej jakości – dodaje.

    I tłumaczy, że oficjalna interpretacja przepisów nie pozwala pacjentom na dopłacanie do soczewek bardziej zaawansowanych technologicznie w ramach NFZ. To oznacza, że albo zgodzą się na finansowane przez Fundusz soczewki o gorszym standardzie, albo zapłacą za cały zabieg z własnej kieszeni.

  • Polski pacjent ma prawo do leczenia okulistycznego na najwyższym poziomie
    Nie wolno niszczyć w okulistyce tego, co dobrze działa. Należy zagwarantować pacjentom te same prawa, jakie uzyskują lecząc się za granicą – uważa Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.
    Więcej

    Nie wolno niszczyć w okulistyce tego, co dobrze działa. Należy zagwarantować pacjentom te same prawa, jakie uzyskują lecząc się za granicą.

    Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta

    Okulistyka jest tą z dziedzin medycyny, gdzie w ostatnim dziesięcioleciu odnotowaliśmy trudny do przecenienia postęp wiedzy, umiejętności i technologii. Operacje z wykorzystaniem laserów femtosekundowych, soczewek optymalizujących jakość widzenia, a także postęp w leczeniu zwyrodnienia plamki żółtej i mikrochirurgia siatkówki – lista zaawansowanych terapii dostępnych dla polskich pacjentów nie różni się od tego, co oferują zagraniczne, wiodące ośrodki okulistyczne, a niejednokrotnie tę ofertę przekracza.

    Ta sytuacja nie jest dziełem przypadku. To wynik przemyślanych decyzji w obszarze zdrowia publicznego, w których kierowano się docenieniem roli wzroku w życiu obywateli, jego znaczenia w realizacji strategii włączenia społecznego i trwałego wzrostu gospodarczego poprzez przedłużoną aktywność zawodową i społeczną. Przed laty dostrzeżono także osobisty dramat, jaki powoduje utrata widzenia, wobec której państwo nie może pozostać obojętne. Dziś ten niezaprzeczalny sukces współczesnej Polski próbuje się zniweczyć podejmując debatę o zawyżonej wycenie w okulistyce, o niskiej dostępności leczenia, o potrzebach innych działów medycyny.

    To oczywiste, że państwo potrzebuje więcej środków na zaspokojenie ogółu potrzeb zdrowotnych obywateli. Ale powinno ich szukać nie tam, gdzie dany sektor ochrony zdrowia stanął na wysokości zadania, tylko w tych obszarach, gdzie występuje marnotrawstwo, brak umiejętności wykorzystania potencjału, czy oczywistych rozwiązań.

    Przypomnijmy, że wycena operacji okulistycznych i tak uległa w tym roku znaczącej obniżce, która już teraz zagraża trwałości osiągniętych rezultatów. Naiwna myśl, że dalsza jej redukcja spowoduje wzrost liczby osób korzystających z opieki, jest w istocie rzeczy nadzwyczaj groźna dla pacjenta.

    Jako Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej musimy przypomnieć, że medycyna, czy tego chcemy, czy nie, rządzi się prawami ekonomii. Jeśli znacząco obniża się wycenę poniżej progu kosztowego, musi to powodować gwałtowny i niekontrolowany spadek jakości i bezpieczeństwa pacjenta. Na to nie może być zgody.

    Państwo polskie, niestety, nie pierwszy raz nie stroni od hipokryzji. Ministerstwo Zdrowia stanowczo odmawia dyskusji o współpłaceniu, w tle czego pobrzmiewają argumenty o równości i sprawiedliwości społecznej. Godzi się jednocześnie w majestacie sejmowych trybun, aby takie współpłacenie było dopuszczalne tuż za granicami kraju. Dzięki mechanizmowi refundacji leczenia do wysokości cen w Polsce pacjent, leczący się w Czechach czy na Słowacji, może dopłacić relatywnie niewielką kwotę, aby istotnie podnieść standard leczenia. Takie samo działanie w kraju, u polskiego świadczeniodawcy, generującego polski produkt narodowy i płacącego polskie podatki, jest już niedopuszczalne. Taki pacjent musi ponieść pełną odpłatność, aby skorzystać z podwyższonej jakości, do której ma konstytucyjne prawo.

    Pracodawcy RP nie godzą się, aby przedwyborczy populizm łamał elementarne prawa pacjenta i dobro polskich przedsiębiorców. Polski pacjent ma mieć takie samo prawo do współpłacenia za leczenie w Polsce, jakie uzyskał w przypadku leczenia za granicą. Ma to znaczenie tak dla okulistyki, jak i dla całego sektora, gdyż cywilizuje relacje pacjenta z lekarzem i świadczeniodawcą udostępniając mu terapie, na które nie było go dotąd stać, nie naruszając przy tym ograniczonego budżetu NFZ.