29 listopada 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Chirurg onkolog Poznań

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

   Dalej »
dr n. med. Jacek Brzeziński

Chirurg onkolog, Chirurg ogólny

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna

Lekarz Józef Dudko

Chirurg ogólny, Chirurg onkolog

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna

Lekarz Krystyna Janusz

Chirurg ogólny, Chirurg onkolog

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna

Lekarz Robert Kobylarek

Chirurg ogólny, Chirurg onkolog, Onkolog

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna, Onkologia kliniczna

Lekarz Michał Kubaszewski

Chirurg ogólny, Chirurg onkolog

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna

Dr n. med. Witold Kycler

Chirurg ogólny, Chirurg onkolog, Gastrolog

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna, Gastroenterologia

Lekarz Jacek Mróz

Chirurg ogólny, Chirurg onkolog

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna

dr n. med. Hanna Perz

Chirurg ogólny, Chirurg onkolog

Chirurgia ogólna, Chirurgia onkologiczna

   Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Rehabilitacja w onkologii to szeroko rozumiany proces
    Badania ośrodków amerykańskich mówią, że jeżeli pacjent przed rozpoczęciem chemioterapii zostanie przygotowany do wysiłku fizycznego i aktywności fizycznej to wzrośnie jego potencjał, a to może się przełożyć na lepszą tolerancję chemioterapii. Jeśli na przykład będzie wykonywał ćwiczenia oddechowe, czy choćby spacerował, to organizm będzie lepiej dotleniony. Wszystko jest ze sobą połączone - mówi dr Hanna Tchórzewska.
    Więcej

    Badania ośrodków amerykańskich mówią, że jeżeli pacjent przed rozpoczęciem chemioterapii zostanie przygotowany do wysiłku fizycznego i aktywności fizycznej to wzrośnie jego potencjał, a to może się przełożyć na lepszą tolerancję chemioterapii. Jeśli na przykład będzie wykonywał ćwiczenia oddechowe, czy choćby spacerował, to organizm będzie lepiej dotleniony. Wszystko jest ze sobą połączone - mówi dr Hanna Tchórzewska.

    Anna Wierzchowska-Woźniak: Czy każdy chory po leczeniu z powodu nowotworu złośliwego wymaga rehabilitacji?

    Dr Hanna Tchórzewska-Korba, kierownik Zakładu Rehabilitacji Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie: Rehabilitacji jako usprawniania nie każdy, ale z racji rozpoznania nowotworu każdy wymaga konsultacji i ustawienia psychologicznego. Podstawową fizjoterapię ordynuje się od razu, w trakcie pobytu w szpitalu – np. profilaktyka przeciwzakrzepowa, przeciwodleżynowa, wczesna pionizacja czy nauka chodzenia; wszystko w zależności od stanu pacjenta i zaleceń lekarza prowadzącego.

    Na czym ogólnie polega taka rehabilitacja?

    W powszechnym odbiorze rehabilitacja kojarzy się z sytuacją, gdy ktoś złamał nogę i trzeba go usprawnić fizycznie. To, czym rehabilitacja jest w powszechnym myśleniu, specjaliści nazywają fizjoterapią – czyli usprawnianiem fizycznym z użyciem kinezyterapii, czyli leczenia ruchem, fizykoterapii – czyli wykorzystania różnego rodzaju zjawisk fizycznych np. lasero-, magneto-, hydroterapii. Trzecią składową jest masaż, czyli oddziaływanie terapeutyczne na osobę, która zachowuje się biernie.

    Pełny sens słowa „rehabilitacja” to odtworzenie, przywrócenie, ale nie tylko w wymiarze fizycznym, ale i psychicznym. Stąd wielka rola psychoonkologii obecnie. Rehabilitacja to także usprawnienie społeczne. To szeroko rozumiany proces. Jest to związane z tym, że bardzo duża grupa pacjentów po zakończeniu leczenia wraca do życia, które prowadziła przed chorobą. W Polsce w tej chwili żyje 60 tys. kobiet, które były leczone z powodu raka piersi. To jest jak wielkość jednego z miast. Te kobiety wróciły, żyją, są na emeryturach, rentach, ale większość pracuje. Chcą i dobrze wyglądać, i mieć prawo skorzystać z uzdrowiska, i mieć prawo jechać na urlop.

    Kiedy rehabilitacja powinna się rozpocząć?

    Jak najwcześniej. Zaczyna się już w szpitalu. Na etapie diagnostyki pacjent powinien mieć dostęp do psychologa. Najlepiej byłoby, żeby miał możliwość omówić tok usprawniania pooperacyjnego jeszcze przed zabiegiem. To ułatwia w większości przypadków współpracę po operacji.

    Czy trzeba odczekać z rozpoczęciem rehabilitacji po operacji?

    Nie. Już w pierwszej dobie po operacji rozpoczynamy ćwiczenia odpowiednio dostosowane do rodzaju zabiegu i ogólnego stanu fizycznego – zaczynając od ćwiczeń najprostszych, przechodząc do trudniejszych, a później staramy się wypracować w sobie potrzebę kontrolowanego ruchu i nauczyć się zasad codziennego postępowania. Coraz więcej badań prowadzonych w ośrodkach na całym świecie dotyczy wpływu ruchu i aktywności fizycznej w dbałości o zdrowie. W zakresie chorób nowotworowych dotyczy to w szczególności raka piersi, zarówno przed zachorowaniem, jak i w dalszym życiu po chorobie, ale także pacjentów z wysiłkowym nietrzymaniem moczu.

    Czy rehabilitację należy kontynuować w domu (według wskazówek fizjoterapeuty/rehabilitanta)?

    Oczywiście – w tym kierunku idzie edukacja pacjentów, by samodzielnie potrafili sobie pomóc. Każdy powinien wykonać automasaż i podstawowe ćwiczenia usprawniające. W zasadzie każdy – czy to człowiek chory czy zdrowy - powinien ćwiczyć regularnie 4-5 razy w tygodniu, zawsze dostosowując formy aktywności fizycznej do swojej ogólnej kondycji, wieku i wykonywanej pracy.

    Czy chemioterapia i radioterapia wykluczają prowadzenie rehabilitacji w czasie tego leczenia?

    Nie, ale dobrze jest się do nich przygotować: robić regularnie badania krwi, zakupić perukę, porozmawiać z psychookologiem o metodach relaksacji. Leczenie cytostatykami, popularnie zwane „chemią” jest ciężką terapią i powoduje objawy uboczne: wypadanie włosów, nudności, wymioty, osłabienie i zmęczenie. Mogą wystąpić także objawy drętwienia palców dłoni i stóp lub bóle kostne. Podobnie z naświetlaniem – zwłaszcza gdy pojawi się odczyn popromienny. Objawy te nie u wszystkich występują jednakowo. Warto jednak im zapobiegać, a jedną z metod jest dawkowany ruch i relaksacja. Trzeba przy tym pamiętać, żeby być czujnym przez cały czas - może bowiem dojść do takiego momentu, że np. pacjent poddany radioterapii głowy dostanie obrzęku i wtedy absolutnie nie wolno mu będzie ćwiczyć. Jeżeli pacjentowi spada odporność w wyniku chemioterapii i występują zaburzenia w obrazie krwi, to wiadomo, że nie będzie wtedy jeździł na rowerze. Ale badania ośrodków amerykańskich mówią, że jeżeli pacjent przed rozpoczęciem chemioterapii zostanie przygotowany do wysiłku fizycznego i aktywności fizycznej to wzrośnie jego potencjał, a to może się przełożyć na lepszą tolerancję chemioterapii. Jeśli na przykład będzie wykonywał ćwiczenia oddechowe, czy choćby spacerował, to organizm będzie lepiej dotleniony. Wszystko jest ze sobą połączone.

    Czyli tak naprawdę aktywność fizyczna, którą człowiek powinien mieć z natury, powoduje, że organizm jest silniejszy i lepiej radzi sobie z chorobą?

    „Wszystko z umiarem – łącznie z umiarem” – to moje motto, które powtarzam za amerykańskim psychoonkologiem Carlem Simontonem.

    Czy nieregularna rehabilitacja ma sens? Czy robienie dłuższych przerw w spotkaniach z rehabilitantem ma znacznie w aspekcie skuteczności?

    Rehabilitacja to ukierunkowane poprawianie lub przywracanie czegoś uszkodzonego lub wymagającego poprawy. Tak często się zdarza, ale dużą rolę odgrywa sam pacjent, który nauczony musi sam kontynuować swoje usprawnianie. W wielu wypadkach ozdrowieńcy powinni dbać o swoją aktywność fizyczną już nie w ramach rehabilitacji tylko zmiany swojego trybu życia i dbania o jego jakość.

    Czy ćwiczenia i inne działania związane z rehabilitacją nie zwiększają ryzyka, że choroba nowotworowa wróci?

    Odpowiednio dostosowany ruch – nie. Natomiast jeśli chodzi o zabiegi fizykalne i masaż – za każdym razem powinno się to skonsultować z specjalistą. Nawet w zakresie fizykoterapii znajdą się zabiegi, które nie zaszkodzą, a ich efekt może być oczekiwany przez pacjenta.

  • Jak rozpoznaje się nowotwór?
    Podejrzenie nowotworu złośliwego powstaje zwykle na podstawie objawów zgłaszanych przez chorego. W zależności od rodzaju i umiejscowienia nowotworu objawy mogą być bardzo różne.
    Więcej

    Podejrzenie nowotworu złośliwego powstaje zwykle na podstawie objawów zgłaszanych przez chorego. W zależności od rodzaju i umiejscowienia nowotworu objawy mogą być bardzo różne, np. ślady krwi w stolcu, utrata masy ciała, uporczywy kaszel, powiększenie obwodu brzucha, biegunki, zaparcia, wyczuwalny (albo widoczny) guzek w skórze, pod skórą, w piersi, na szyi itd. Większość tych objawów może występować także w przebiegu chorób nienowotworowych, samo występowanie danego objawu nie może być więc podstawą do rozpoznania nowotworu – konieczne jest przeprowadzenie dalszej diagnostyki.

    Jeśli na podstawie zgłaszanych objawów lekarz poweźmie podejrzenie istnienia nowotworu, skieruje chorego na dalsze badania, mające potwierdzić lub wykluczyć wstępne rozpoznanie. Na tym etapie najważniejszym narzędziem są badania obrazowe, takie jak ultrasonografia (USG), prześwietlenie promieniami rentgenowskimi i tomografia komputerowa. W większości przypadków nie ma potrzeby wykonywania najnowocześniejszych badań, takich jak PET czy rezonans magnetyczny (MRI) – ich rola polega raczej na rozstrzyganiu przypadków wątpliwych lub na szczegółowej ocenie choroby w specjalistycznym ośrodku onkologicznym. Trzeba podkreślić, że znaczną większość nowotworów można bardzo dokładnie zobrazować za pomocą klasycznej USG lub tomografii komputerowej, nie ma potrzeby wykonywania drogich i skomplikowanych badań uzupełniających, ponieważ ich wyniki nie wpłyną na plan leczenia.

    W jaki sposób potwierdza się wstępne rozpoznanie nowotworu?

    Jeżeli na podstawie badań obrazowych stwierdza się nieprawidłowość (guz), to prawdopodobieństwo istnienia nowotworu co prawda się zwiększa, ale nadal nie można z całą pewnością rozpoznać choroby nowotworowej. Istnieje szereg chorób nienowotworowych, które mogą imitować nowotwór złośliwy. Ponieważ w leczeniu chorych na nowotwory złośliwe wykorzystuje się metody, w przypadku których ceną za skuteczność jest występowanie poważnych działań niepożądanych i powikłań, przed podjęciem decyzji o zastosowaniu tych metod trzeba uzyskać pewność, że widoczna nieprawidłowość to nowotwór złośliwy. W tym celu pobiera się fragment guza za pomocą biopsji i przeprowadza się badanie histopatologiczne, czyli ocenę mikroskopową. Tylko w niektórych przypadkach dopuszczalne jest rozpoczęcie leczenia guza bez potwierdzenia, że jest to nowotwór złośliwy (np. operacja z powodu guza trzustki).

    Jaka jest rola prześwietlenia rentgenowskiego w podstawowej diagnostyce nowotworów złośliwych?


    Ryc. 1. Obraz przerzutów do obu płuc w RTG klatki piersiowej

    Najstarszym, ale skutecznym i nadal najczęściej stosowanym, badaniem obrazowym jest prześwietlenie promieniami rentgenowskimi (zazwyczaj klatki piersiowej). Na podstawie prześwietlenia klatki piersiowej można stwierdzić obecność guzów w płucach i śródpiersiu (np. raka płuca, nowotworów śródpiersia oraz przerzutów w płucach pochodzących z innych – pozapłucnych – nowotworów). Nie można jednak rozpoczynać leczenia wyłącznie na podstawie uwidocznienia guza płuca na prześwietleniu, nie ma bowiem pewności, że jest to nowotwór złośliwy. Należy najpierw uzyskać materiał do oceny mikroskopowej, czyli przeprowadzić badanie plwociny, biopsję przez ścianę klatki piersiowej lub wykonaną podczas wziernikowania dróg oddechowych (bronchoskopii) albo ocenę popłuczyn z oskrzeli. Jeżeli w płucach stwierdza się wiele guzów, to taki obraz może odpowiadać przerzutom pochodzącym z ogniska nowotworu złośliwego znajdującego się poza płucami. Należy wówczas wykonać inne badania obrazowe, pozwalające na zlokalizowanie guza będącego źródłem przerzutów w innych częściach ciała.

    Za pomocą prześwietlenia można ocenić również szkielet i uwidocznić w ten sposób pierwotne guzy kości (niezłośliwe i złośliwe) oraz przerzuty w kościach pochodzące z innych nowotworów złośliwych. W tym przypadku również sama obecność zmiany guzkowej w kości nie oznacza nowotworu złośliwego. Zmiany w kościach mogą być także wyrazem zaburzeń w innych narządach, np. w przypadku nadczynności przytarczyc (gruczołów regulujących stężenia wapnia w organizmie).

    Prześwietlenie rentgenowskie jamy brzusznej nie jest pomocne w rozpoznawaniu nowotworów złośliwych jamy brzusznej, ale wykorzystuje się je w ocenie niedrożności jelita, która może być spowodowana nowotworem (u starszych osób nowotwór złośliwy jest najczęstszą przyczyną niedrożności).

    Na czym polega mammografia?

    Jednym z najważniejszych badań wykorzystywanych w rozpoznawaniu raka piersi jest mammografia. Polega ona na prześwietleniu gruczołu piersiowego w dwóch projekcjach. Badanie wykonuje się profilaktycznie (u kobiet niezgłaszających żadnych objawów) od 50. roku życia (w przypadku obciążeń genetycznych lub w innych specjalnych okolicznościach od 30. lub 40. roku życia), a także diagnostycznie, czyli u kobiet, u których wyczuwa się guzek wymagający oceny radiologicznej. Mammografię wykonuje się także jako badanie kontrolne po leczeniu raka piersi. W wyjątkowych sytuacjach istnieje potrzeba wykonania mammografii u mężczyzn.

    Na czym polega rola ultrasonografii w diagnostyce nowotworów złośliwych?


    Ryc. 2. Obraz USG raka dróg żółciowych

    Ta popularna metoda badania jest tania i bezpieczna; pozwala na szybkie i skuteczne zobrazowanie wielu narządów wewnętrznych. Do jej wad należą: brak możliwości zobrazowania kości oraz narządów otoczonych przez kości (np. mózgu; badanie mózgu jest możliwe jedynie u dzieci, u których jeszcze nie zarosły ciemiączka). Bardzo utrudnione jest również badanie chronionych przez żebra płuc. Gaz zgromadzony w jelitach utrudnia lub czasem wręcz uniemożliwia skuteczne badanie jamy brzusznej. Wynik badania ultrasonograficznego jest w dużym stopniu uzależniony od jakości aparatu i doświadczenia osoby badającej, a także od położenia ciała, stopnia wypełnienia pęcherza moczowego oraz wielu innych czynników. Ze względu na dynamiczny charakter badania uzyskane obrazy dotyczą tylko stanu „tu i teraz”. Z drugiej strony prostota, bezpieczeństwo (praktycznie nie ma przeciwwskazań do wykonania badania) i łatwość obrazowania większości tkanek miękkich sprawiają, że ultrasonografia jest podstawowym badaniem stosowanym w diagnostyce nowotworów.

    Obecnie w badaniu USG można wykorzystać zaawansowane technologicznie narzędzia w celu dokładnej oceny trudno dostępnych narządów. Specjalne głowice USG połączone z endoskopem umożliwiają na przykład badanie przełyku. Do oceny gruczołu krokowego oraz ściany odbytnicy wykorzystuje się USG przezodbytnicze, natomiast do oceny narządów rodnych u kobiet USG przezpochwowe.

    Jak wykorzystuje się tomografię komputerową w diagnostyce nowotworów?


    Ryc. 3. Rak trzustki - guz głowy trzustki w obrazie TK

    Tomografia komputerowa pozwala na ocenę praktycznie wszystkich części ciała. Po wykonaniu wielu prześwietleń wskazanego obszaru komputer analizuje zgromadzone dane i przedstawia je w postaci przekrojów (zwykle co 5–10 mm). Uzyskany w ten sposób wynik może być oceniany przez licznych lekarzy, a także archiwizowany (w postaci klisz lub danych komputerowych – inaczej niż w przypadku USG). Wadą tomografii komputerowej jest to, że osobę badaną poddaje się działaniu promieniowania, często w dużych dawkach. Jeśli jednak badanie nie jest powtarzane bardzo często, nie zagraża zdrowiu.

    Coraz nowocześniejsze komputery połączone z dokładnymi tomografami (tzw. tomografy wielorzędowe) pozwalają na uzyskiwanie bardzo precyzyjnych obrazów narządów wewnętrznych. Pomoc komputerów umożliwia także wykonanie tzw. kolonoskopii wirtualnej – przedstawienia „wnętrza” jelita oraz oceny jego budowy z możliwością poszukiwania polipów, uchyłków, przewężeń – bez konieczności zakładania endoskopu do światła jelita.

    Co to jest badanie endoskopowe?


    Ryc. 4. Endoskopia górnego odcinka przewodu pokarmowego

    Generalnie badania endoskopowe polegają na wprowadzeniu do ciała urządzenia (przez otwory naturalne lub wytworzone chirurgicznie, np. przez przetokę jelitową lub nacięcie w ścianie klatki piersiowej) wyposażonego w źródło światła i system umożliwiający przekazanie obrazu. Dzięki użyciu światłowodów można uzyskać kolorowe obrazy wnętrza danego narządu/przestrzeni, a giętkość urządzenia pozwala na pokonanie naturalnych zakrętów (np. jelita, oskrzela). W ten sposób za pomocą kolonoskopu (tj. giętkiego endoskopu przystosowanego do badania jelita grubego) wprowadzonego przez odbyt można dokonać oceny wszystkich części jelita grubego aż do jego połączenia z jelitem cienkim (nawet do głębokości 180 cm!). Endoskopy umożliwiają pobranie materiału do badania histopatologicznego, dzięki czemu nie tylko można zobaczyć guz, ale także pobrać jego fragment do badania mikroskopowego (tej drugiej możliwości pozbawiona jest wspomniana wyżej kolonoskopia wirtualna).

    Czasem, gdy konieczna jest ocena jedynie końcowego odcinka jelita grubego (odbytnicy), nie trzeba stosować długiego kolonoskopu – wykorzystuje się wówczas krótki (20–30 cm) rektoskop.

    Bronchoskop (endoskop do badania tchawicy i oskrzeli) działa na tej samej zasadzie, co opisany poprzednio kolonoskop. Inne endoskopy używane do rozpoznawania nowotworów to laryngoskop (do oceny krtani), kolposkop (do oceny pochwy i szyjki macicy), duktoskop (do oceny przewodów mlecznych gruczołu piersiowego) i cystoskop (do oceny pęcherza moczowego).

    Czy istnieją inne badania obrazowe?

    Jak już wspomniano, istnieje wiele innych badań obrazowych. Ich rola w rozpoznawaniu chorób nowotworowych jest jednak nieporównywalnie mniejsza niż badań omówionych powyżej. Takie badania, jak PET czy rezonans magnetyczny, umożliwiają rozwianie części wątpliwości w przypadkach, w których badania mniej zaawansowane nie dają odpowiedzi. Należy również pamiętać, że nie zawsze badanie droższe i nowocześniejsze jest „lepsze”. Wiele zależy od rodzaju choroby i wielu innych czynników. Przykładowo wykonywanie mammografii u kobiet poniżej 40. roku życia jest wskazane jedynie w niektórych przypadkach, ponieważ ze względu na strukturę piersi u młodszych kobiet dużo lepszym badaniem jest prosta ultrasonografia.

    Co to jest scyntygrafia?

    Scyntygrafia to badanie, w którym ocenia się niefizjologiczne gromadzenie w organizmie radioaktywnego izotopu. Za pomocą scyntygrafii rejestruje się radioaktywność w poszczególnych narządach i uzyskuje obraz miejsc o wzmożonej aktywności („gorących”) oraz miejsc braku aktywności („zimnych”).

    Co to jest rezonans magnetyczny?


    Ryc. 5. Guz podwzgórza widoczny w badaniu MR (rezonans magnetyczny)

    W obrazowaniu tą metodą wykorzystuje się występujące w przyrodzie (również w organizmie człowieka) zjawisko jądrowego rezonansu magnetycznego. W badaniu tym można uzyskać obrazy przekrojów ciała do pewnego stopnia porównywalne z obrazami tomografii komputerowej. Należy podkreślić, że nie zawsze obrazy uzyskane za pomocą rezonansu magnetycznego dostarczają lekarzowi więcej informacji niż klasyczna tomografia komputerowa. Procedura badania jest często długotrwała, a chory musi leżeć nieruchomo wewnątrz rejestratora. Dlatego do badania rezonansem magnetycznym nie kwalifikują się osoby cierpiące na klaustrofobię. Bezwzględnym przeciwwskazaniem do przeprowadzenia tego badania są również niektóre rodzaje protez wewnętrznych.

    Co to jest PET?

    Badanie metodą emisyjnej tomografii pozytronowej (PET) to nowoczesna i bardzo dokładna technika obrazowania. Podobnie jak w przypadku scyntygrafii, do uzyskania obrazu konieczne jest podanie specjalnie znakowanego czynnika. Najczęściej w technice PET wykorzystuje się izotop fluoru sprzężony z glukozą (która jest dla większości komórek organizmu ludzkiego podstawową substancją metaboliczną). Po podaniu izotopu uzyskuje się obrazy regionów ciała o zwiększonej aktywności metabolicznej (czyli o większym zużyciu glukozy). Dzięki temu badaniu można zobrazować nawet bardzo małe ogniska nowotworu, ponieważ cechuje się on większym zużyciem glukozy niż prawidłowe tkanki. Trzeba jednak podkreślić, że także niektóre choroby nienowotworowe (np. zapalne) wiążą się z większą aktywnością metaboliczną (a więc ponadprzeciętnym gromadzeniem glukozy), co z kolei może być przyczyną fałszywego podejrzenia nowotworu złośliwego u osób zdrowych. Dlatego PET należy używać z rozwagą i w uzasadnionych przypadkach. Współcześnie używa się PET sprzężonych z TK – tak połączenie obu metod zwiększa przydatność uzyskiwanego wyniku.

    Na czym polega ocena mikroskopowa i jakie rodzaje biopsji stosuje się w diagnostyce nowotworów?


    Ryc. 6. Biopsja przezskórna raka płuca (strzałka wskazuje koniec igły)

    Ostatnim krokiem na drodze do uzyskania rozpoznania nowotworu jest badanie mikroskopowe: komórek z guza (badanie cytologicznego) lub tkanek guza (badania histopatologiczne).

    Badanie pojedynczych komórek (cytologia) ma wiele ograniczeń i nie zawsze pozwala na pełne rozpoznanie. Pomimo to wykonuje się je bardzo często ze względu na łatwość uzyskania materiału, niewielką uciążliwość dla pacjentów i bardzo małe ryzyko wystąpienia powikłań. Biopsja aspiracyjna cienkoigłowa (BAC) polega na wbiciu igły o średnicy 0,6 mm do podejrzanej zmiany i zaaspirowaniu za pomocą strzykawki komórek do badania. Tę biopsję (i inne rodzaje) można wykonywać pod kontrolą ultrasonografii (zwłaszcza gdy guz jest niewielki i trudno wyczuwalny palcami), aby dokładnie trafić końcem igły we właściwe miejsce. Źródłem komórek do badania cytologicznego mogą być również płyn lub wydzielina pobrane z ciała chorego (wyciek z brodawki piersi, płyn z jamy opłucnej [z klatki piersiowej], plwocina, popłuczyny oskrzelowe).

    Jednym z ograniczeń badania cytologicznego jest brak pewności, czy uzyskane komórki właściwe reprezentują komórki decydujące o charakterze guza. Może się bowiem zdarzyć, że uzyskano komórki niezłośliwe pochodzące z niewielkiego obszaru otoczonego przez komórki złośliwe. W przypadku uzyskania ujemnego wyniku badania cytologicznego (czyli takiego, w którym nie stwierdzono nowotworu) należy więc zachować ostrożność. Lekarz otrzymujący ujemny wynik badania cytologicznego nie traktuje go jako dowodu, że na pewno nic się nie dzieje. Oczywiście jeśli wyniki badań obrazowych oraz wyniki badania lekarskiego są uspokajające, to ujemny wynik badania cytologicznego stanowi potwierdzenie, że najprawdopodobniej nie ma podstaw do niepokoju. Jeśli jednak wyniki wszystkich badań nie są zgodne, to brak podejrzanych komórek w biopsji nie może stanowić uzasadnienia dla zakończenia diagnostyki (trzeba powtórzyć biopsję cienkoigłową albo wykonać innych rodzaj biopsji).

    Badania histologiczne to badanie całej tkanki (a nie pojedynczych komórek). Aby je przeprowadzić, najpierw należy pobrać odpowiedni fragment podejrzanej zmiany, wycinając jej fragment (pobranie wycinka, biopsja nacinająca, biopsja wycinkowa) albo usuwając ją w całości (biopsja chirurgiczna, biopsja otwarta, biopsja wycinająca).

    Podobnie jak w przypadku badania cytologicznego, lekarz otrzymujący wynik badania histologicznego, w którym nie stwierdzono nowotworu złośliwego, musi podejść do niego z ostrożnością. Może się bowiem zdarzyć, że fragment tkanki został pobrany akurat z części guza niezawierającej utkania nowotworu złośliwego albo z części objętej martwicą. Czasem zachodzi też konieczność ponownego pobrania materiału, ponieważ do ustalenia pełnego rozpoznania patolog potrzebuje większej ilości tkanki. Chirurg lub lekarz innej specjalności pobierający materiał do badania histologicznego z jednej strony musi pobrać go jak najwięcej, aby zagwarantować możliwość ustalenia precyzyjnego rozpoznania, a z drugiej jest zobowiązany unikać powikłań i niepożądanych następstw (np. krwawienia z dużego guza po pobraniu wycinka).

    Pobranie materiału do badania histologicznego może być bardzo trudne, a czasami wręcz niemożliwe. Dzieje się tak, gdy podejrzana zmiana jest zlokalizowana w trudno dostępnych okolicach ciała. Tylko część guzów w jamie brzusznej można nakłuć pod kontrolą USG. Aby pobrać materiał z pozostałych, trzeba najpierw uwidocznić guz. Można to zrobić operacyjnie, otwierając jamę brzuszną (laparotomia zwiadowcza), lub zakładając do jamy brzusznej laparoskop. Podczas tego rodzaju operacji pobiera się jedynie fragment guza do badania.


    Źródło zdjęć: Szczeklik A. (red.): Choroby wewnętrzne. Medycyna Praktyczna, Kraków 2006
  • Termoablacja ultradźwiękowa - przełomowa metoda leczenia mięśniaków macicy
    Termoablacja ultradźwiękowa, innowacyjna metoda leczenia mięśniaków macicy z użyciem technologii Philips HIFU, jest już dostępna w Polsce. Pierwszym ośrodkiem wykonującym tego typu zabiegi jest Szpital Specjalistyczny PRO-FAMILIA w Rzeszowie.
    Więcej

    Termoablacja ultradźwiękowa, innowacyjna metoda leczenia mięśniaków macicy z użyciem technologii Philips HIFU, jest już dostępna w Polsce. Pierwszym ośrodkiem wykonującym tego typu zabiegi jest Szpital Specjalistyczny PRO-FAMILIA w Rzeszowie.

    Wykorzystanie technologii Philips HIFU (ang. High Intensity Focused Ultrasound) przekłada się na skrócony czas pobytu w szpitalu i niższy wskaźnik powikłań niż w przypadku chirurgicznego usunięcia nowotworu. Zabieg prowadzony jest w trybie ambulatoryjnym – pacjentka wraca do domu jeszcze tego samego dnia.

    – Termoablacja jest metodą bezoperacyjną i całkowicie nieinwazyjną. Cały zabieg polega na skierowaniu wiązki energii ultradźwiękowej na chory obszar wewnątrz ciała pacjentki, nie naruszając tym samym skóry oraz tkanek miękkich. Dodatkowo, cały proces monitorowany jest w czasie rzeczywistym za pomocą map temperatury uzyskiwanych z rezonansu magnetycznego, co zapewnia bezpieczeństwo i precyzję zabiegu – wyjaśnia dr n. med. Tomasz Łoziński, ginekolog i położnik ze Szpitala Specjalistycznego PRO-FAMILIA.

    Metoda ta stosowana jest m.in. w leczeniu mięśniaków macicy, które są najczęstszym rodzajem łagodnych guzów występujących u kobiet. Z najnowszych statystyk wynika, że problem może dotyczyć około 40 proc. kobiet w Polsce, w tym aż połowa z nich jest w wieku rozrodczym.

    Stosowane do tej pory metody, jak leczenie operacyjne, wycięcie mięśniaka lub embolizacja, wymagają hospitalizacji pacjentki, a powrót do zdrowia trwa zazwyczaj kilka tygodni i obarczony jest ryzykiem licznych powikłań.

    – Mięśniaki to poważny problem medyczny. Niestety choroba nierzadko powoduje bezpłodność, a także niemożność donoszenia ciąży, czyli poronienia i przedwczesne porody. Najnowsza metoda jest ogromną szansą przede wszystkim dla kobiet, które do tej pory nie decydowały się na zabieg chirurgiczny z obawy przed utartą szansy na założenie rodziny. Każda operacja przeprowadzona na narządzie rodnym ogranicza szansę posiadania potomstwa. Po operacji usunięcia mięśniaków szansa na posiadanie dziecka maleje do 50-60 proc. – wyjaśnia ekspert.

    Terapia ultradźwiękowa jest nie tylko bezpieczna, ale również bardzo skuteczna. U kobiet, które zostały prawidłowo zakwalifikowane do zabiegu, skuteczność metody sięga aż 90 proc., co objawia się ustąpieniem dolegliwości bólowych, krwawień i obfitych miesiączek. W niespełna sześć miesięcy po zabiegu masa guza zmniejsza się o 70-80 proc.

    Termoablacja mięśniaków macicy nie jest jedynym zabiegiem wykonywanym przy użyciu aparatu Philips MR-HIFU Sonalleve. Metoda wykorzystywana jest również do leczenia bólu w nowotworach kości. Na świecie trwają obiecujące projekty badawcze nad zastosowaniem systemu Philips Sonalleve MR-HIFU także w leczeniu innych schorzeń onkologicznych i neurologicznych oraz celowanym uwalnianiu leku bezpośrednio w chorobowo zmienionej tkance (tzw. Drug Delivery).

    – Philips zaprezentował system Sonalleve MR-HIFU do termoablacji ultradźwiękowej po raz pierwszy w roku 2008. Dziś metoda stosowana jest w blisko 200 ośrodkach medycznych na całym świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Danii oraz Niemczech.

    Szpital Specjalistyczny PRO-FAMILIA w Rzeszowie to pierwsza klinika w Polsce oraz Europie Centralno-Wschodniej korzystająca z takiej aparatury. W planach nowo otwartego Centrum Badawczo-Rozwojowego Szpitala Specjalistycznego PRO-FAMILIA jest także przeprowadzenie badań w kierunku wykorzystania termoablacji ultradźwiękowej w leczeniu guzów piersi. Ze względu na atrakcyjność i skuteczność termoablacji ultradźwiękowej, szybko rośnie zainteresowanie tą metodą.

    Więcej informacji o termoablacji ultradźwiękowej znajduje się na stronie: http://www.medical.philips.com/pl_pl/products/mri/systems/sonalleve

  • Życie ze stomią - rehabilitacja i aktywność fizyczna
    Szeroko pojęta rehabilitacja pooperacyjna po zabiegu wyłonienia stomii obejmuje naukę czynności pielęgnacyjnych i higienicznych. Bardzo istotna jest w tym czasie pomoc psychologiczna, a także powrót do sprawności fizycznej.
    Więcej

    W przypadku pacjentów, u których doszło do wytworzenia stomii, okres rehabilitacyjny można podzielić na przed- i pooperacyjny. W okresie przedoperacyjnym ważne jest przekonanie pacjenta o konieczności wyłonienia stomii i przygotowanie do funkcjonowania po operacji. Im więcej pacjent dowie się przed operacją, tym łatwiejsza będzie współpraca z nim po zabiegu. Do tego może posłużyć pomoc psychoterapeutyczna, ale także wszelkiego rodzaju instrukcje i materiały informacyjne.

    Szeroko pojęta rehabilitacja pooperacyjna obejmuje naukę czynności pielęgnacyjnych i higienicznych związanych z rodzajem wyłonionej przetoki. Bardzo istotna jest w tym czasie pomoc psychologiczna, a także powrót do sprawności fizycznej. Ćwiczenia wykonywane w pierwszym okresie pooperacyjnym mają zapobiegać powikłaniom płucnym oraz zakrzepom żylnym. W celu asekuracji miejsc cięcia chirurgicznego, rehabilitację należy rozpocząć od ćwiczeń oddechowych oraz sposobów efektywnego odkrztuszania.

    We wczesnym okresie pooperacyjnym u osób z wyłonioną stomią nie wprowadza się ćwiczeń wymagających dużego napięcia w obrębie mięśni brzucha. Początkowo zaleca się także chodzenie w lekko pochylonej pozycji. Powrót do pełnego wyprostu, a także rozpoczęcie stopniowego wprowadzania w życie aktywności fizycznej jest możliwe dopiero po ustąpieniu bólu pooperacyjnego.

    Małymi krokami do sukcesu

    Zanim organizm wróci do stanu sprzed zabiegu, będzie potrzebował przede wszystkim systematyczności oraz determinacji. Dobrym sposobem na wprowadzanie w codzienność aktywności fizycznej u stomików są codzienne spacery.

    - Spacery można rozpocząć po operacji i stopniowo zwiększać ich tempo oraz dystans. Szybki spacer jest idealnym rozwiązaniem, aby przekonać się do wysiłku i podjąć chęć wprowadzania w życie aktywności fizycznej. Pomaga podnieść na duchu i wpłynąć korzystnie na poprawę samopoczucia. Jego najprostszą i najbardziej efektywną formą jest nordic walking. Osoby rozpoczynające etap poprawy kondycji, mogą praktykować wchodzenie i schodzenie po schodach. Ten rodzaj aktywności wpłynie na witalność i wytrzymałość organizmu – komentuje Katarzyna Kapturkiewicz, rehabilitantka współpracująca z kampanią „STOMAlife. Odkryj Stomię”.

    Doskonałą formą ćwiczeń nieobciążającą nadmiernie mięśni brzucha jest także jazda na rowerze. Osoby, które w przeszłości uprawiały bardziej zaawansowane dyscypliny sportowe, mogą powrócić do nich w późniejszym okresie pooperacyjnym. Zanim jednak zdecydują się na ich kontynuowanie, powinny się upewnić, czy wybrana forma aktywności jest dla nich bezpieczna oraz wcześniej skonsultować to z lekarzem prowadzącym.

    Korzyści płynące z ruchu

    Korzyści płynące z aktywności fizycznej u stomików są nie do przecenienia. Codzienny ruch ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie jelit oraz odzyskanie ubytków mięśniowych utraconych w wyniku przebytego zabiegu operacyjnego. Każda operacja, szczególnie u osób obciążonych krążeniowo, niesie za sobą ryzyko powstania zakrzepicy żylnej, która może doprowadzić do komplikacji zagrażających życiu. Regularne i rozsądnie wprowadzane ćwiczenia pozwalają zapobiegać tego typu powikłaniom.

    Największą korzyścią płynącą z ruchu w przypadku stomików jest zapobieganie przepuklinie okołostomijnej, która może się pojawić w ciągu kilku miesięcy po operacji. Osłabione w wyniku zabiegu mięśnie brzucha, zła dieta i nadwaga to jedne z wielu czynników, które mogą doprowadzić do tego powikłania. Dlatego tak ważnym elementem profilaktyki przepuklinowej jest zdrowy tryb życia. Ryzyko wystąpienia przepukliny można zmniejszyć używając pasa przeciwprzepuklinowego, ale przede wszystkim stosując odpowiednie ćwiczenia mięśni brzucha.

    Pacjent stomijny powinien skupić się na stopniowej odbudowie tkanki mięśniowej okolicy brzucha po upływie trzech miesięcy od operacji. Osobom, które przed zabiegiem nie były aktywne fizycznie, zaleca się wydłużenie okresu rekonwalescencji. Ostateczny termin rozpoczęcia aktywności jest zależny od zaleceń lekarza prowadzącego. Prawidłowo przygotowany i systematycznie wykonywany zestaw ćwiczeń pozwoli utrzymać prawidłową postawę oraz wzmocnić mięśnie okolicy jamy brzusznej.

    Nieodzownym elementem prowadzenia profilaktyki przeciwprzepuklinowej jest nauka prawidłowego oddychania. Dlatego skutecznym rozwiązaniem po przebytym zabiegu jest popularny pilates, joga czy tai chi.

    Nie należy zapominać, że aktywność fizyczna istotnie wpływa na dobre samopoczucie i ogólny stan zdrowia, dlatego jest szczególnie ważny u osób z wyłonioną stomią.

    ***

    Celem kampanii społecznej „StomaLife. Odkryj stomię” jest walka z wykluczeniem społecznym dotykającym stomików, przełamanie tabu związanego ze stomią oraz edukacja pacjentów i społeczeństwa w zakresie faktów i mitów z nią związanych. Misją inicjatywy jest zbudowanie powszechnej akceptacji dla stomików, tak by mogli powrócić do normalnej aktywności zawodowej i społecznej.

    Organizatorami kampanii są: Polskie Towarzystwo Stomijne Pol-ilko, Fundacja im. dr Macieja Hilgiera oraz Polskie Towarzystwo Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita "J-elita". Partnerem medycznym jest firma SALTS POLSKA Sp. z o.o.

    Kampania została objęta honorowym patronatem Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, Naczelnej Rady Lekarskiej, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Klubu Koloproktologii, Polskiego Stowarzyszenia Pielęgniarek Onkologicznych, Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Stomijnych, Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, Polskiego Towarzystwa Urologicznego, Pomorskiego Stowarzyszenia Stomijnego, Prezydent Warszawy oraz Towarzystwa Chirurgów Polskich.

    Dodatkowych informacji udziela: Aleksandra Adrian
    Procontent Communication
    tel.: 881 337 333
    e-mail: aleksandra.adrian@procontent.com.pl
    ul. Marszałkowska 140/46
    00-061 Warszawa