20 sierpnia 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Chirurg dziecięcy Zielona Góra

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Ryzyko zachorowania na wirusowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych
    Mój kolega z pracy zachorował na wirusowe zapalenie opon mózgowych, oprócz kontaktu w pracy nasze rodziny się przyjaźnią i często się spotykamy. Mam w domu 3-miesięczną córeczkę, jakie istnieje ryzyko, że się zarazi?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mój kolega z pracy zachorował na wirusowe zapalenie opon mózgowych, oprócz kontaktu w pracy nasze rodziny się przyjaźnią i często się spotykamy. Mam w domu 3-miesięczną córeczkę, jakie istnieje ryzyko, że się zarazi? Słyszałam, że powikłania u niemowląt są straszne - od utraty wzroku i słuchu nawet śmierć. Bardzo się boję i nie wiem, co mogę w tej sytuacji zrobić....?

    Odpowiedział

    dr med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Jak rozumiem, Pani kolega z pracy prawdopodobnie zachorował na zakażenie enterowirusowe, które jest najczęstszą przyczyną wirusowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych w Polsce. Jeżeli tak, to mam dla Pani pocieszające informacje. Zakażenia enterowirusowe przebiegają najczęściej klinicznie pod postacią przeziębień, nieswoistych chorób gorączkowych, czasami z towarzyszącą wysypką (np. choroba bostońska, czy choroba dłoni, stóp i jamy ustnej - patrz fot.), a jedynie w małym odsetku przypadków zajmują ośrodkowy układ nerwowy. Ponadto choroba nie należy do najbardziej zaraźliwych.

    Fot. Fotografia przedstawia wysypkę typową dla zakażeń enterowirusowych - chorobę dłoni, stóp i jamy ustnej (zbiory własne)
    Widoczna jest plamisto-grudkowa wysypka na grzbietach dłoni oraz stopach. W jamie ustnej (gardle) występowały duże wykwity otoczone rąbkiem zaczerwienienia.

    Do zakażenia może dojść poprzez bliski kontakt z zakażoną lub chorą osobą lub materiałem biologicznym zawierającym wirusa (wydzielina z nosogardła, kał). Zakażenie następuje zwykle drogą pokarmową (fekalno-oralną, czyli choroba brudnych rąk), kropelkową lub kontaktową (oralno-oralną). Chory może być zaraźliwy do kilku tygodni. Okres wylęgania choroby wynosi zwykle od kilku do kilkunastu dni.

    Jak się domyślam córeczka nie miała bezpośredniego kontaktu z chorym, jedynie pośredni przez Panią lub kontaktowała się z nim dawniej przed jego zachorowaniem, zatem ryzyko zakażenia jest niskie. Ponadto jeżeli od zachorowania Pani kolegi minęło ponad 2 tygodnie, ryzyko zachorowania córeczki dodatkowo znacznie się zmniejsza. Jeżeli mimo wszystko dojdzie do przeniesienia zakażenia enterowirusowego, powikłania neurologiczne są rzadkie.

    Podsumowując, ryzyko zakażenia Pani dziecka jest w opisanym przypadku bardzo małe. Ponadto nawet gdyby doszło do zakażenia, przebieg kliniczny u niemowląt jest zwykle łagodny lub umiarkowanie ciężki i rzadko dochodzi do rozwoju zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

  • Czy powinnam odroczyć szczepienie, jeśli dziecko miało kontakt z ospą wietrzną?
    Moja córka ma 9 miesięcy i czeka ją opóźniona 3. dawka szczepienia (DTPw, Hib, polio). Niestety nie wiem, czy mogę ją zaszczepić, ponieważ 2 tyg. temu miała kontakt z dziećmi po ospie wietrznej. Ile czasu trzeba poczekać, by ją zaszczepić?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Moja córka ma 9 miesięcy i czeka ją opóźniona 3. dawka szczepienia (DTPw, Hib, polio). Niestety nie wiem, czy mogę ją zaszczepić, ponieważ 2 tyg. temu miała kontakt z dziećmi po ospie wietrznej. Ile czasu trzeba poczekać, by ją zaszczepić?

    Odpowiedział

    dr med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Rozumiem Pani niepokój, niemniej może Pani szczepić córeczkę.

    Po pierwsze szczepienie w okresie wylęgania choroby zakaźnej jest bardzo częstą sytuacją. W okresie wylęgania każdej choroby zakaźnej z definicji nie ma jakichkolwiek objawów klinicznych, zatem nie ma sposobu (poza wywiadem, a większość rodziców nie wie o kontakcie z chorobą), by ten stan wykryć. Dzieci będące w okresie wylęgania chorób zakaźnych, w tym ospy wietrznej, są po prostu uznawane za zdrowe i szczepione. Z wieloletnich obserwacji wiadomo, że nie grozi to żadnymi groźnymi powikłaniami. Na podstawie tych doświadczeń ACIP (Amerykański Komitet Doradczy ds. Szczepień) uznaje kontakt z chorym, jak też okres wylęgania choroby za stany, które nie przeszkadzają w szczepieniach i nie wymagają ich odroczenia (patrz: wytyczne ACIP).

    Po drugie, ospa wietrzna jest chorobą, którą w razie potrzeby możemy skutecznie leczyć przyczynowo za pomocą leków przeciwwirusowych (acyklowir) - w przypadku zachorowania jest możliwość podania dziecku leku, który skróci czas trwania choroby i złagodzi jej przebieg. Proszę zatem niepotrzebnie nie martwić się na zapas. W razie zachorowania dziecka na ospę wietrzną proszę skontaktować się z pediatrą.

    Po trzecie, w każdej chwili dziecko może mieć kontakt z chorobami zakaźnymi, którym można zapobiec za pomocą szczepień ochronnych, np. krztuścem, zatem niepełne szczepienia narażają dziecko na niepotrzebne ryzyko zachorowania.

    Podsumowując, nie ma powodu, by odraczać planowe, ważne dla zdrowia dziecka szczepienia przeciwko tężcowi, błonicy, krztuścowi, Haemophilus influenzae typu b i polio (szczepionki zabite). Gdybyśmy nawet zaszczepili dziecko w okresie wylęgania ospy wietrznej, to nie będzie to miało szkodliwego wpływu, natomiast odraczanie szczepienia naraża dziecko na niepotrzebne ryzyko zachorowania i rozwoju powikłań chorób, którym skutecznie można zapobiec przez szczepienie.

    Piśmiennictwo:

    Atkinson W., Wolfe S., Hamborsky J.: CDC. Epidemiology and prevention of vaccine-preventable diseases. Public Health Foundation, Washington DC 2011.
    Medycyna Praktyczna: Ogólne wytyczne dotyczące szczepień ochronnych - cz. 1. Zalecenia amerykańskiego Komitetu Doradczego ds. Szczepień Ochronnych (ACIP).
    PubMed Health: Chickenpox (Varicella)
    Wikipedia: Chickenpox
  • Do jakiego wieku wcześniaka przysługują bezpłatne dawki szczepionki pneumokokowej?
    Jak postąpić w sytuacji, gdy nie zdąży się podać czwartej bezpłatnej dawki szczepionki pneumokokowej w 12. miesiącu życia wcześniaka. Czy w takiej sytuacji rodzic powinien kupić kolejną dawkę? Jak interpretować ten zapis w wyjaśnieniach kalendarza szczepień? Do jakiego wieku można wykonać bezpłatnie to szczepienie?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jak postąpić w sytuacji, gdy nie zdąży się podać czwartej bezpłatnej dawki szczepionki pneumokokowej w 12. miesiącu życia wcześniaka. Czy w takiej sytuacji rodzic powinien kupić kolejną dawkę? Jak interpretować ten zapis w wyjaśnieniach kalendarza szczepień? Do jakiego wieku można wykonać bezpłatnie to szczepienie?

    Odpowiedziała

    lek. med. Izabela Tarczoń
    specjalista pediatrii, konsultant ds. szczepień ochronnych;
    kierownik Specjalistycznej Poradni Medycznej „Przylądek Zdrowia”

    Zgodnie z obowiązującym Programem Szczepień Ochronnych na rok 2014, obowiązkowe (bezpłatne) szczepienie przeciwko pneumokokom obejmuje dzieci urodzone przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży lub urodzone z masą urodzeniową poniżej 2500 g, które w momencie kwalifikacji do szczepienia i rozpoczęcia schematu szczepień są w wieku od 2. miesiąca życia do ukończenia 12. miesiąca życia.

    W takich przypadkach nieodpłatane są wszystkie dawki wchodzące w skład właściwego schematu, który zależy od rodzaju podawanej szczepionki i wieku w momencie rozpoczęcia szczepienia.

    W opisanej sytuacji, podanie czwartej, uzupełniającej dawki szczepionki przeciwko pneumokokom, powinno odbyć się na takich zasadach, jak uprzednie podanie trzech dawek pierwotnych, czyli nieodpłatnie.

    Piśmiennictwo:

    Częste problemy w praktyce pediatrycznej. Stan wiedzy na rok 2013. Szczepienie przeciwko pneumokokom. Medycyna Praktyczna. Wydanie specjalne 2/2013.
    Załącznik do Komunikatu Głównego Inspektora Sanitarnego z dnia 31 października 2013 r. w sprawie Programu Szczepień Ochronnych na rok 2014. Dziennik Urzędowy Ministra Zdrowia, poz. 43 (31 października 2013 r.).
  • Zakażenie dolnego odcinka dróg moczowych
    Moje pytanie dotyczy tego, czy np. to, że babcia źle umyła moją córkę przed pobraniem próbki, mogło wpłynąć na te wyniki, jeśli tak to, w jakim stopniu.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Moja córka (2 lata), ostatnio bardzo płakała podczas oddawania moczu, wręcz wstrzymywała mocz, bała się, bo tak ją bardzo bolało. Poszłam z nią do lekarza, który zlecił badanie ogólne moczu. Próbkę moczu pobrała od córki babcia. Wyniki są niedobre, m.in. leukocyty 500 µl, białko 1,5 g/l, erytrocyty 150 µl, pH moczu 9,0, azotany - pos., bakterie bardzo liczne. Moje pytanie dotyczy tego, czy np. to, że babcia źle umyła moją córkę przed pobraniem próbki, mogło wpłynąć na te wyniki, jeśli tak to, w jakim stopniu. Bardzo, ale to bardzo proszę o odpowiedź. Załamana mama Lenki

    Odpowiedziała

    dr med. Iwona Ogarek
    Oddział Nefrologii
    Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie
    specjalista nefrolog, specjalista pediatra

    Prawidłowe pobranie próbki moczu do badania ogólnego czy posiewu moczu ma podstawowe znaczenie we właściwej interpretacji wyników.

    W przypadku pani córki obraz kliniczny w połączeniu z badaniem ogólnym moczu dają podstawy do rozpoznania zakażenia układu moczowego. Objawy dyzuryczne (ból przy oddawaniu moczu, częste oddawanie moczu, występowanie parć naglących, popuszczanie moczu w ciągu dnia lub moczenie nocne) są objawami zakażenia dolnego odcinka dróg moczowych (pęcherza moczowego i/lub cewki moczowej). W badaniu ogólnym moczu, w osadzie występuje wówczas leukocyturia (zwiększona liczba krwinek białych), często towarzyszący krwinkomocz (zwiększona liczba krwinek czerwonych) i występujący wtórnie do leukocyturii i/lub krwinkomoczu związany z nimi białkomocz.

    Należy zatem leczyć zakażenie układu moczowego zgodnie z ogólnie obowiązującymi zasadami. Po ustąpieniu objawów choroby należy wykonać kontrolne badanie moczu (przy zachowaniu wszelkich zaleceń prawidłowego pobrania próbki moczu: starannie umyte krocze, środkowy strumień moczu), które nie powinno wykazywać odchyleń od normy. W razie utrzymywania się nieprawidłowości może być wskazana dalsza obserwacja i diagnostyka dróg moczowych.

    Piśmiennictwo:

    Avner E. D., Harmon W.E., Niaudet P., Yoshikawa N.: Pediatric Nephrology, 2009
    Geary D., Schaefer F.: Comprehensive Pediatric Nephrology, 2008
  • Czy należy podawać dziecku preparaty żelaza?
    Z informacji, które znalazłam kasza jaglana ma dużo żelaza. Czy podając ją z mlekiem modyfikowanym 2, można zapewnić tę samą ilość żelaza co w kaszkach smakowych?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Zalecane jest podawanie niemowlęciu kaszek wzbogacanych żelazem. Kaszki te są smakowe i zawierają cukier, dlatego wolałabym ich dziecku nie podawać. Czy można w jakiś inny sposób to dodatkowe żelazo dziecku podać? Np. jakiś preparat z apteki? Dodając go do samodzielnie przygotowanej kaszki z owocami? Z informacji, które znalazłam kasza jaglana ma dużo żelaza. Czy podając ją z mlekiem modyfikowanym 2, można zapewnić tę samą ilość żelaza co w kaszkach smakowych?

    Odpowiedziała

    lek. med. Katarzyna Jamruszkiewicz
    specjalista medycyny rodzinnej
    Poradnia Lekarza POZ
    Szpital Specjalistyczny im. Rydygiera w Krakowie

    Dobrze, że jest Pani świadomą mamą, czyta Pani etykiety produktów dla niemowląt i chce uchronić swoje dziecko przed nadmiarem cukru w diecie. Rzeczywiście gotowe kaszki błyskawiczne są dosładzane i jestem przeciwniczką podawania ich dzieciom. Niemowlę, które przyzwyczai się do słodkiego smaku takiej kaszki, trudno będzie potem przekonać do zjedzenia wartościowego posiłku, np. warzyw. Ponadto gotowe kaszki błyskawiczne mają idealnie gładką konsystencję, dziecko może potem odmawiać posiłków, w których są mniej rozdrobnione składniki. Oczywiście sporadycznie można podać dziecku taką kaszkę, ale nie powinno stać się to regułą.

    Nie wiem w jakim wieku jest Pani dziecko i czy jest karmione naturalnie czy sztucznie. U niemowląt karmionych piersią rezerwy żelaza kończą się zwykle ok. 6. miesiąca życia. Dzienne zapotrzebowanie na żelazo między 6. a 12. miesiącem życia jest duże i wynosi 11 mg na kilogram masy ciała dziecka. Najlepiej, jeśli uda się tę ilość dostarczyć w diecie. Jest to czas, kiedy wprowadzamy posiłki uzupełniające. W tym okresie należy zwrócić szczególną uwagę, aby dziecku stosunkowo szybko podać pokarmy bogate w żelazo - mięso, żółtko. Mleko modyfikowane jest wzbogacane w żelazo i jeśli dziecko pije odpowiednią jego ilość (lub spożywa to mleko z kaszką), nie ma potrzeby podawania preparatów żelaza. U dzieci karmionych piersią, jeśli nie udaje się dostarczyć odpowiednich ilości żelaza w diecie, należy je suplementować. Rutynowo żelazo według aktualnych zaleceń powinny otrzymywać wcześniaki, dzieci z urodzeniową masą ciała poniżej 2500 g, dzieci z ciąż mnogich, niemowlęta z niskimi wartościami hemoglobiny w wieku noworodkowym, dzieci narażone na utratę krwi w okresie okołoporodowym oraz niemowlęta matek, które miały niedokrwistość podczas ciąży. Podawanie preparatów żelaza można rozważyć u dzieci z nawracającymi infekcjami dróg oddechowych i przewodu pokarmowego, w okresach szybkiego wzrostu, w przypadku zaburzeń łaknienia oraz u dzieci z nadwagą i otyłych.

    Kasza jaglana, o którą Pani pyta jest doskonałym wyborem, nie tylko ze względu na zawartość żelaza, ale też bogactwo innych składników. Podana z mlekiem modyfikowanym powinna dostarczyć Pani dziecku odpowiedniej ilości żelaza.

    W razie jakichkolwiek wątpliwości należy doradzić się swojego lekarza pierwszego kontaktu. Można również wykonać proste badanie krwi - morfologię oraz stężenie żelaza, aby mieć pewność, że u Pani dziecka jest jego odpowiedni poziom.