21 września 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Angiolog Wrocław

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

dr n. med. Andrzej Dołyk

Angiolog, Internista, Kardiolog

Angiologia, Choroby wewnętrzne, Kardiologia

Lekarz Marek Mędraś

Angiolog, Internista, Endokrynolog

Angiologia, Choroby wewnętrzne, Endokrynologia

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Terapia hormonem wzrostu - wskazania i przeciwwskazania
    Czy po zakrzepicy żył głębokich podudzia lewego mógłbym brać hormon wzrostu? Chciałbym urosnąć jeszcze kilka centymetrów, czy jest ryzyko nawrotu zakrzepicy, bo jeśli nie, to jakie mogą być skutki uboczne?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Czy po zakrzepicy żył głębokich podudzia lewego mógłbym brać hormon wzrostu? Chciałbym urosnąć jeszcze kilka centymetrów, czy jest ryzyko nawrotu zakrzepicy, bo jeśli nie, to jakie mogą być skutki uboczne?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Ewa Krajewska-Siuda
    endokrynolog, pediatra
    Poradnia Endokrynologiczna
    Centrum Leczenia Chorób Serca i Naczyń Unicardia

    Pytanie jest bardzo nieprecyzyjne, nie podał Pan swojego wieku i wzrostu. Zakładam, że jest Pan osobą, która zakończyła okres intensywnego wzrastania, a nie satysfakcjonuje Pana wzrost ostateczny. Jeżeli przez ostatni rok urósł Pan ≤1 cm, oznacza to, że został osiągnięty wzrost ostateczny i nasady kostne są już zarośnięte. Terapia hormonem wzrostu jest prowadzona do momentu zarośnięcia nasad kostnych i tylko u osób, u których na podstawie diagnostyki endokrynologicznej potwierdzono niedobór hormonu wzrostu. Natomiast u osób dorosłych wskazaniem do terapii nie jest wzrost, ale takie objawy, jak zmniejszenie masy i siły mięśniowej, zwiększenie zawartości tłuszczu (zwłaszcza w tkance podskórnej tułowia i jamie brzusznej), zmniejszenie wielkości i kurczliwości serca oraz zmniejszenie gęstości mineralnej tkanki kostnej. Rozpoznanie musi być potwierdzone wykazaniem zmniejszonego wydzielania hormonu wzrostu w teście stymulacyjnym, a ewentualne leczenie prowadzone jest w ośrodkach specjalistycznych.

    Terapia hormonem wzrostu uważana jest za bezpieczną, wymaga jednak stałego monitorowania według zasad określonych przez Zespół Koordynacyjny ds. Stosowania Hormonu Wzrostu. Stosowanie hormonu wzrostu może się wiązać z wystąpieniem takich rzadkich powikłań, jak:

    • oporność na insulinę, hiperglikemia - dlatego w trakcie leczenia okresowo wykonywane są testy w kierunku nietolerancji glukozy,
    • nasilenie obwodowej konwersji hormonów tarczycy, wynikiem czego może być zmniejszenie stężenia T4 z równoczesnym zwiększeniem stężenia T3 w surowicy - dlatego monitoruje się stężenia hormonów tarczycy,
    • wtórny niedobór hormonu wzrostu spowodowany chorobą nowotworową - należy zwracać uwagę na ewentualne objawy nawrotu nowotworu,
    • dysplazja bliższej nasady kości udowej - z tego względu dzieci kulejące podczas leczenia somatropiną są szczegółowo badane,
    • silne lub nawracające bóle głowy, zaburzenia widzenia, nudności i/lub wymioty - w takich przypadkach podejmowana jest diagnostyka w kierunku łagodnego nadciśnienia śródczaszkowego,
    • przemijające miejscowe odczyny skórne w miejscu wstrzyknięcia preparatu,
    • podanie somatropiny może wywołać powstawanie skierowanych przeciwko niej przeciwciał, ale wykazują one małą zdolność wiązania antygenu, a ich powstawaniu nie towarzyszą żadne zmiany kliniczne.

    Piśmiennictwo:

    Dattani M., Preece M.: Growth hormone deficiency and related disorders: insights into causation, diagnosis, and treatment. Lancet 2004; 363: 1977
    Hilczer M., Lewiński A.: Wskazania do leczenia hormonem wzrostu dzieci i dorosłych. Przegl. Ped. 2004; 34: 170-175
    Krysiak R., Okopień B.: Somatotropinowa niedoczynność przysadki mózgowej w wieku dorosłym. Przegl. Lek. 2007; 64: 9
    Romer T.E., Walczak M., Wiśniewski A. i wsp.: Dzieci z zaburzonym procesem wzrastania, kwalifikowane w Polsce do leczenia hormonem wzrostu. Ped. Prakt. 2001; 9: 41-54
  • Postępowanie przy żylakach kończyn dolnych u ciężarnych
    Moja córka jest w trzeciej ciąży. Czuje się dość dobrze. Na obu nogach pojawiły się znaczne żylaki. Konsultowana przez chirurga naczyniowego - USG żył bez zmian zakrzepowych.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Moja córka jest w trzeciej ciąży. Czuje się dość dobrze. Na obu nogach pojawiły się znaczne żylaki. Konsultowana przez chirurga naczyniowego - USG żył bez zmian zakrzepowych. D-dimery - norma. Chirurg sugeruje włączenie Clexane 40 w okresie okołoporodowym, ale go nie przepisał. Ginekolog również chce go przepisać. Do porodu zostało 6 tygodni. Córka przez cały czas stosuje pończochy przeciwżylakowe. Kto i kiedy powinien włączyć heparynę drobnocząsteczkową i czy jest potrzebna?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Magdalena Celińska-Lowenhoff
    specjalista chorób wewnętrznych i immunologii klinicznej
    Oddział Kliniczny Kliniki Alergii i Immunologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie

    Ciąża to okres, który sprzyja powstawaniu żylaków na kończynach dolnych. Stosowanie kompresjoterapii, czyli pończoch/podkolanówek przeciwżylakowych, jest zalecaną metodą profilaktyki. Zapobiega również żylnej chorobie zakrzepowo-zatorowej, a jak wiadomo ryzyko zakrzepicy w okresie ciąży jest również zwiększone. Ważny jest odpowiedni stopień ucisku. Skoro córka już ma żylaki, powinna nosić pończochy o 2. stopniu ucisku. Pierwszy stopień (czyli tzw. profilaktyczne) może być niewystarczający.

    Zgodnie z zaleceniami, jeżeli nie ma podejrzenia zakrzepicy żył kończyn dolnych i ciężarna nie jest obciążona trombofilią, nie ma potrzeby stosowania profilaktyki heparyną drobnocząsteczkową. Skoro córka jest już w trzeciej ciąży i jak rozumiem poprzednie ciąże nie były powikłane żylną chorobą zakrzepowo-zatorową, to ryzyko trombofilii jest małe, a zatem kompresjoterapia jest wystarczającą metodą profilaktyki, tym bardziej że w USG żył kończyn dolnych nie stwierdzono zakrzepu, a stężenie D-dimerów jest w normie.

  • Badania w kierunku trombofilii u kobiet planujących stosowanie antykoncepcji hormonalnej
    Odebrałam wyniki i tak: „Mutacja w genie czynnika Leiden: homozygota GG. Mutacja w genie protrombiny: homozygota GG. Mutacja w genie reduktazy MTHFR: homozygota TT”. Nastraszono mnie, że te pierwsze dwa wyniki są prawidłowe, ale trzeci nie.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Witam, do celów naukowych wzięłam udział w badaniu w kierunku trombofilii (chodziło o to, czy są predyspozycje do nadkrzepliwości przy stosowaniu tabletek antykoncepcyjnych). Odebrałam wyniki i tak: „Mutacja w genie czynnika Leiden: homozygota GG. Mutacja w genie protrombiny: homozygota GG. Mutacja w genie reduktazy MTHFR: homozygota TT”. Nastraszono mnie, że te pierwsze dwa wyniki są prawidłowe, ale trzeci nie. Powiedziano, że nie mogę stosować środków antykoncepcyjnych ani palić papierosów, a w przyszłości mogą u mnie wystąpić poronienia nawracające. To prawda? Od dłuższego czasu (z przerwami - tzn. biorę 3 opakowania na rok) stosuję Diane-35 ze względu na trądzik (tylko to działa), nigdy nie miałam żadnych skutków ubocznych. W rodzinie nikt nie miał problemów z chorobą zakrzepową, nie występowały też żadne poronienia. Moja mama od lat bierze tabletki (o ile dobrze kojarzę Marvelon czy jakoś tak) ze względu na endometriozę i też jej nigdy nic nie było. Dodatkowo nadmieniam, że nie palę itd. Poza tym regularnie oddaję krew i za każdym razem kobiety w stacji krwiodawstwa się śmieją, że mi wolno krew krzepnie, więc o co chodzi? Jestem szczerze przerażona, bo do tej pory żaden ginekolog nawet nie wspomniał, że mogłabym sobie zrobić takie badania, a tu przy okazji takiej „głupoty” dowiedziałam się takich rzeczy. Czy to oznacza, że lekarz ginekolog już nie przepisze mi tabletek? Jeśli tak, to jaka metoda antykoncepcji wchodzi w grę w moim przypadku (pomijając oczywiście prezerwatywę)? Poza tym chcę za parę lat mieć dzieci ? to prawda, że to ciąże dużego ryzyka? Czy to oznacza tylko, że występuje predyspozycja i nic może się nie wydarzyć? Tak na chłopski rozum - wiem, że mało która kobieta robi takie badania, a przecież tabletki antykoncepcyjne bierze wiele kobiet, więc może niepotrzebnie tak panikuję? Proszę o odpowiedź.

    Odpowiedziała

    dr n. med. Magdalena Celińska-Lowenhoff
    specjalista chorób wewnętrznych i immunologii klinicznej
    Oddział Kliniczny Kliniki Alergii i Immunologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie

    Jak rozumiem chodzi o mutację w genie reduktazy metylenotetrahydrofolianowej (MTHFR) wariant 677TT? Według niektórych autorów ten wariant genetyczny nie jest zaliczany do tzw. trombofilii, czyli zespołów nadkrzepliwości krwi, inni uważają, że może nieznacznie zwiększać ryzyko wystąpienia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, zakrzepicy tętniczej oraz powikłań położniczych. Należy pamiętać, że mutacja tego enzymu prowadzi do zwiększenia stężenia homocysteiny we krwi i dopiero nadmiar tego aminokwasu może powodować powikłania naczyniowe oraz poronienia. Dlatego też w pierwszej kolejności należy oznaczyć sobie stężenie homocysteiny we krwi i jeśli jest zwiększone, włączyć suplementację kwasu foliowego. Przyjmowanie kwasu foliowego jest niezwykle istotne w okresie planowania ciąży i w samej ciąży - zapobiega powstawaniu wad cewy nerwowej u dziecka. Matki z powyższym wariantem genetycznym MTHFR i/lub zwiększonym stężeniem homocysteiny we krwi zazwyczaj muszą przyjmować większe dawki kwasu foliowego niż zalecana u pozostałych kobiet dawka profilaktycza 0,4 mg/dobę.

    Jak Pani słusznie zauważyła, nie robi się badań w kierunku trombofilii u wszystkich kobiet planujących stosowanie antykoncepcji hormonalnej. Samo stosowanie hormonalnej antykoncepcji w dość istotny sposób zwiększa ryzyko rozwoju żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. Ryzyko to wzrasta po 35. roku życia i przy równoczesnym paleniu tytoniu. Jak zrozumiałam, Pani stosuje preparat Diane-35 już od kilku lat i jak dotychczas zakrzepica nie wystąpiła. Zazwyczaj powikłania zakrzepowo-zatorowe występują w pierwszych 6 miesiącach stosowania pigułki antykoncepcyjnej.

    Proponowałabym omówienie problemu z ginekologiem, ale według mnie nie ma istotnego przeciwwskazania do kontynuacji tej terapii. Powinna Pani natomiast zwracać uwagę na wszelkie niepokojące objawy kliniczne, które mogą wskazywać na żylną chorobę zakrzepowo-zatorową, takie jak obrzęk i ból kończyny dolnej, nagła duszność, kaszel i krwioplucie. W takich przypadkach należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza i wykonać odpowiednie badania (USG, stężenie D-dimerów, ewentualnie tomografię komputerową).

  • Obrzęk limfatyczny
    Jaki specjalista zajmuje się zdiagnozowaniem i leczeniem obrzęku limfatycznego?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Jaki specjalista zajmuje się zdiagnozowaniem i leczeniem obrzęku limfatycznego? Chodzi o kończyny dolne 17-letniej dziewczyny.

    Odpowiedziała

    dr n. med. Magdalena Celińska-Lowenhoff
    specjalista chorób wewnętrznych i immunologii klinicznej
    Oddział Kliniczny Kliniki Alergii i Immunologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie

    W przypadku obrzęku limfatycznego kończyn dolnych proponowałabym konsultację specjalisty angiologa, który wykona badanie ultrasonograficzne, ewentualnie zaleci pewne badania laboratoryjne, a przede wszystkim wdroży odpowiednie leczenie.

    W leczeniu stosuje się specjalne techniki drenażu limfatycznego, bandażowania kompresyjnego i gimnastyki odbarczającej. Po zakończeniu początkowego leczenia chory musi stosować kompresjoterapię, czyli pończochy/podkolanówki o stopniowanym ucisku (najczęściej 3. lub 4. stopień ucisku) w ciągu dnia i bandażowanie kończyny w nocy.

  • 62% Polaków narzeka na dolegliwości kończyn dolnych
    Aż 62% Polaków narzeka na uczucie ciężkości i zmęczenia kończyn dolnych nasilające się po długim staniu lub siedzeniu - wynika z najnowszych danych przedstawionych w poniedziałek w Warszawie.
    Więcej

    Aż 62% Polaków narzeka na uczucie ciężkości i zmęczenia kończyn dolnych nasilające się po długim staniu lub siedzeniu - wynika z najnowszych danych przedstawionych w poniedziałek w Warszawie.

    Na spotkaniu z dziennikarzami dr hab. Tomasz Urbanek z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyń Śląskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że przewlekłe choroby żył, w tym żylaki kończyn dolnych, są jednymi z najczęściej występujących schorzeń, ale jednocześnie jest to wyjątkowo niedoceniany problem zdrowotny. "Polacy na ogół niewiele wiedzą o nich, a jeśli już coś się dowiedzą, to raczej z mediów niż od lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej" - dodał.

    Specjalista powołał się na badaniu reprezentatywnej grupy 828 osób w wieku 20-80 lat przeprowadzone na zlecenie Polskiego Towarzystwa Flebologicznego przez firmę IMAS International Instytut Badania Rynku i Opinii Społecznej. Wynika z nich, że 70% kobiet i 54% mężczyzn narzeka na uczucie ciężkości i zmęczenia kończyn dolnych nasilające się po długim staniu lub siedzeniu. 37% badanych odczuwa bóle podudzi, szczególnie w godzinach popołudniowych i wieczornych, a 33% zgłasza obrzęki w okolicy kostek lub obrzęki podudzi.

    "Takie dolegliwości, jak uczucie ciężkości i zmęczenia kończyn, bóle podudzi, a także nocne kurcze podudzi, obrzęki i uczucie tzw. niespokojnych nóg świadczą o występowaniu niewydolności żylnej” – powiedział prof. Krzysztof Ziaja z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyń Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

    O niewydolności żylnej mogą świadczyć również „pajączki żylne”, rozchodzące się promieniście drobne poszerzone żyłki w kolorze czerwonym lub sinofioletowym (na udach, podudziach, stopach, a nawet na twarzy). Z raportu wynika, że pajączki obserwuje na swoich kończynach 36% badanej populacji, przebarwienia troficzne skóry - 16%, a owrzodzenie goleni - 2%.

    Jeszcze bardziej widocznym i dolegliwym objawem są żylaki, czyli poszerzone naczynia żylne występujące najczęściej na nogach, którym mogą towarzyszyć stany zapalne i zakrzepica oraz przebarwienia skóry. Na żylaki narzeka ponad jedna czwarta Polaków; występują one u 32% kobiet i 19% mężczyzn.

    Dr hab. Tomasz Urbanek twierdzi, że ich częstotliwość zwiększa się wraz z wiekiem. Żylaki występują u 44% kobiet i 32% mężczyzn powyżej 60. roku życia, choć zdarzają się również u ludzi młodych, szczególnie u tych z rodzinną skłonnością do niewydolności żylnej. Na genetyczne predyspozycje do tych schorzeń wskazuje 56% ankietowanych.

    Groźnym powikłaniem żylaków jest zakrzepica żylna i stany zapalne układu żylnego. U co czwartego chorego z tą dolegliwością rozwija się również zakrzepica żył głębokich kończyn dolnych. Objawem jeszcze bardziej zaawansowanej postaci niewydolności żylnej jest owrzodzenie żylne goleni. Najczęściej występuje ono w okolicy kostek, ale może obejmować cale podudzie. „Taki chory wymaga jak najszybszej interwencji lekarskiej” – podkreśla Zieja.

    Według specjalistów główne przyczyny niewydolności żylnej to: długotrwałe siedzenie lub stanie, nadwaga i otyłość, a także ciąża, przyjmowanie leków hormonalnych (zarówno antykoncepcyjnych, jak i hormonów steroidowych) oraz gorące kąpiele, nadużywanie alkoholu i dieta powodująca zaparcia (nadmierne spożywanie czekolady i kawy). „Mężczyźni, którzy często ćwiczą podnoszenie ciężarów, również bardziej narażeni są na niewydolność żylną” – dodaje Ziaja.

    Do wyboru jest leczenie farmakologiczne, uciskowe i chirurgiczne. Stosowane są również zabiegi mało inwazyjne, wykonywane przy użyciu lasera lub przez ostrzykiwanie żylaków lekami powodującymi zwłóknienie i wyłączenie uszkodzonego naczynia z układu żylnego (tzw. skleroterapia).

    Z raportu wynika, że Polacy najczęściej leczą swoje dolegliwości przez unoszenie kończyn (57%), stosowanie maści, żeli, kremów lub sprayów (39%) oraz chłodne okłady (17%). Leczenie uciskowe - podkolanówki lub pończochy uciskowe bądź też bandaże elastyczne - stosuje 11% ankietowanych. Niemal co czwarty (23%) zażywa leki, a 18% suplementy diety. Tylko 4% respondentów z dolegliwościami kończyn dolnych poddało się operacji żylaków, a 3% innym zabiegom. Aż 28% mimo występowania dolegliwości, nie leczyło ich dotychczas w żaden sposób.