28 kwietnia 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Alergolog Toruń

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Lekarz Justyna Kaczmarek

Alergolog, Internista

Alergologia, Choroby wewnętrzne

Lekarz Barbara Nowak

Alergolog, Dermatolog, Specjalista medycyny pracy

Alergologia, Dermatologia i wenerologia, Medycyna pracy

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Alergia dżumą XXI wieku, choruje 15 mln Polaków
    Alergia jest dżumą XXI wieku, w Polsce ponad 15 milionów ludzi cierpi na choroby alergiczne - powiedział alergolog prof. Piotr Kuna. W miastach alergików jest pięć razy więcej niż na wsi. Jak mówi prof. Kuna, w centrach dużych miast prawie 70 proc. dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym ma alergię.
    Więcej

    Alergia jest dżumą XXI wieku, w Polsce ponad 15 milionów ludzi cierpi na choroby alergiczne - powiedział alergolog prof. Piotr Kuna. W miastach alergików jest pięć razy więcej niż na wsi. Jak mówi prof. Kuna, w centrach dużych miast prawie 70 proc. dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym ma alergię.

    "Niestety, epidemia alergii związana jest głównie ze zmiana stylu życia. Przenieśliśmy się do miast, które są wybetonowane, wyasfaltowane. Pyłek, który na wsi pada na rzekę, na staw, na ziemię - znika. Natomiast pyłek, który pada na asfalt czy na beton trwa tam tak długo, dopóki deszcz nie spłucze go do kanalizacji. Okazuje się, że miasta powinny być budowane zupełnie inaczej" - tłumaczy alergolog.

    "Miasto musi mieć rozwiniętą błękitno-zieloną infrastrukturę, tzn. systemy zieleni, ale też i wody. Wilgotność w powietrzu ogranicza liczbę pyłów zawieszonych, a przez to zmniejsza się ilość alergii i astmy - nawet trzykrotnie" - ocenia profesor Maciej Zalewski, ekohydrolog z Uniwersytetu Łódzkiego.

    Trwa Światowy Tydzień Alergii, który w tym roku poświęcony jest chorobom alergicznym dróg nosowych.

  • Wiosenne rozbudzenie alergików
    Można powiedzieć, że chorzy budzą się razem z wiosną: zauważają objawy i postanawiają rozpocząć leczenie. Zapał trwa od 2 tygodni do 3 miesięcy, tyle, ile trwają objawy. Potem o problemie zapominają – mówi dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.
    Więcej

    - Można powiedzieć, że chorzy budzą się razem z wiosną: zauważają objawy i postanawiają rozpocząć leczenie. Zapał do leczenia trwa od dwóch tygodni do trzech miesięcy, tyle, ile trwają objawy. Potem o problemie zapominają – mówi dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

    Trwa Światowy Tydzień Alergii. Z tej okazji Wojskowy Instytut Medyczny oraz Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP zapraszają na darmowe konsultacje. Pacjenci z tej okazji skrzętnie korzystają.

    Światowy Tydzień Alergii organizowany jest z inicjatywy Światowej Organizacji Alergii (World Allergy Organization). W tym roku przypada na okres od 13 do 19 kwietnia. Do obchodów dołączyła się również Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP. Od poniedziałku czterech lekarzy w pomieszczeniach WIM przyjmuje nieodpłatnie, poza kontraktem z NFZ pacjentów. Akcja potrwa do czwartku i zakończy się szkoleniem dla pacjentów.

    - Co roku, kiedy zaczyna się ciepła wiosna i okres dużego stężenia pyłków w powietrzu, co z kolei przekłada się na gwałtowne reakcje alergiczne u pacjentów. Można powiedzieć, że chorzy budzą się razem z wiosną: zauważają objawy i postanawiają rozpocząć leczenie – mówi dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP. – Zapał do leczenia trwa od dwóch tygodni do trzech miesięcy, tyle ile trwają objawy. Potem o problemie zapominają. Przypominają sobie o nim w tym samym okresie następnego roku i szturmują gabinety lekarzy POZ czy też alergologów, prosząc o pomoc.

    - Nic się nie zmieniło, podobnie jest w tym roku. My, alergolodzy jesteśmy przyzwyczajeni do takiego wiosennego pobudzenia pacjentów – dodaje dr Dąbrowiecki. - Już od tygodnia pacjenci szukają pomocy. Załzawieni, zakichani, niektórzy z objawami astmy, zastanawiają się „skąd ten kaszel”. Choroba się rozwija i z roku na rok, bez odpowiedniego leczenia, pogłębia się stan uczulenia organizmu i reakcji tkanek na alergen, który jak co wiosnę wnika do układu oddechowego czy przylepia się do skóry, wywołując objawy alergii skórnej.

    Nie inaczej było podczas pierwszych dni Światowego Tygodnia Alergii. Dostępne gabinety przeżywały prawdziwe oblężenie. W ciągu kilku godzin przyjęto 60 pacjentów.

    Jak czytamy na stronie Federacji, najczęstszą chorobą alergiczną, na którą cierpi od 10 do 40 proc. populacji świata, zwłaszcza dzieci, i której występowanie wciąż rośnie, jest alergiczny nieżyt nosa. WHO szacuje, że problem ten dotyczy ok. 400 mln ludzi na świecie. Kolejne 300 mln na astmę. Dodatkowo alergiczny nieżyt nosa występuje u około 80 proc. chorych na astmę. Współwystępowanie zatem tych dwóch chorób jest alarmujące, a ryzyko zachorowania na astmę wśród pacjentów z alergicznym nieżytem nosa bardzo wysokie.

  • Światowy Tydzień Alergii
    Na całym świecie notuje się niespotykany wcześniej wzrost zapadalności na choroby alergiczne. W Europie w ciągu ostatnich 10 lat zapadalność na alergie pokarmowe zwiększyła się dwukrotnie - informuje Polskie Towarzystwo Alergologiczne z okazji Światowego Tygodnia Alergii.
    Więcej

    Na całym świecie notuje się niespotykany wcześniej wzrost zapadalności na choroby alergiczne. W Europie w ciągu ostatnich 10 lat zapadalność na alergie pokarmowe zwiększyła się dwukrotnie - informuje Polskie Towarzystwo Alergologiczne z okazji Światowego Tygodnia Alergii.

    Światowy Tydzień Alergii zaczyna się w poniedziałek. Przy tej okazji PTA podkreśla, że epidemia chorób alergicznych generuje potężne koszty, zwłaszcza w przypadku późnego i niewłaściwego leczenia, a przede wszystkim, gdy chory z astmą czy alergicznym nieżytem nosa nie jest leczony.

    Na astmę choruje 12-16% Polaków. Pomóc im jest w stanie dopiero wykonanie spirometrii i konsultacja lekarska. Tymczasem - jak informuje PTA - większość z nich nie wie, że cierpi z powodu tej choroby i myli jej objawy z kaszlem, zmęczeniem czy zadyszką.

    PTA zaznacza, że jeszcze bardziej społecznie i ekonomicznie dotkliwa jest epidemia alergicznego nieżytu nosa, gdyż jest chorobą już co czwartego Polaka. Alergiczny nieżyt nosa częściej występuje u dzieci w wieku 6-7 lat i młodzieży niż u młodych dorosłych.

    "Tendencja ta powinna szczególnie niepokoić, ponieważ choroba ta zwiększa 4-8-krotnie ryzyko wystąpienia astmy, a nieleczony alergiczny nieżyt nosa prowadzi do jej rozwoju i częstszych zaostrzeń" - informują eksperci z PTA.

    W Światowym Tygodniu Alergii PTA chce zwrócić uwagę na także na anafilaksję, alergię na pokarmy oraz procedurę immunoterapii.

    W ostatniej dekadzie częstość występowania anafilaksji wzrosła kilkukrotnie, zwłaszcza wśród najmłodszych.

    Jak zauważa PTA, w ostatnich latach we wszystkich rejonach świata notuje się niespotykaną wcześniej tendencję do wzrostu zapadalności także na choroby alergiczne związane z nadwrażliwością na pokarm. W Europie w ciągu ostatnich 10 lat zwiększyła się ona dwukrotnie, a alergeny pokarmowe są najczęstszą przyczyną wstrząsów anafilaktycznych, zwłaszcza u dzieci.

    "Alergia pokarmowa, z punktu widzenia diagnostycznego, stanowi najtrudniejszy problem, przed jakim stoi współczesna alergologia. Powodem trudności jest m.in. brak jednej, uniwersalnej metody badawczej, różnorodność i zmienność siły uczulającej pokarmów, różne drogi ich przenikania, warunki przechowywania żywności czy zjawisko reakcji krzyżowych między różnymi alergenami" - informuje PTA.

    "Współczesna diagnostyka i terapia chorób alergicznych stoi na wysokim poziomie, także w Polsce. Jesteśmy w stanie wcześnie rozpoznać i prawidłowo kontrolować choroby alergiczne tak skutecznie, że chorzy nie odczuwają negatywnych skutków astmy, alergicznego nieżytu nosa, alergii na pokarmy czy innych dolegliwości alergicznych" - podkreśla PTA.

    Towarzystwo zachęca do udziału w telekonferencji ekspertów Światowej Organizacji Alergii, która odbędzie się w poniedziałek o godz. 15. Udział w niej jest bezpłatny pod numerem telefonu 0-0-800-111-4702. Po sesji krótkich prezentacji najwybitniejszych światowych specjalistów-alergologów, będzie także czas na zadawanie pytań. Szczegóły dotyczące telekonferencji można znaleźć pod adresem www.worldallergy.org/worldallergyweek.

  • Badania diagnostyczne w nadwrażliwości pokarmowej
    Słyszałam, że wykrycie alergenu czy nietolerancji pokarmowej można stwierdzić w ciągu 28 dni od daty zjedzenia. A jeśli w ciągu 28 dni nie zjadło się danego produktu, to żadne testy nie wykażą uczulenia ani nietolerancji na ten produkt? Czy to prawda? Czy w różnych okresach badań wychodzi inna nietolerancja innych produktów, czy raz zrobiony test jest na zawsze ważny?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Słyszałam, że wykrycie alergenu czy nietolerancji pokarmowej można stwierdzić w ciągu 28 dni od daty zjedzenia. A jeśli w ciągu 28 dni nie zjadło się danego produktu, to żadne testy nie wykażą uczulenia ani nietolerancji na ten produkt? Czy to prawda? Czy w różnych okresach badań wychodzi inna nietolerancja innych produktów, czy raz zrobiony test jest na zawsze ważny?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Grażyna Durska
    Zakład Medycyny Rodzinnej
    Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie
    Poradnia alergologiczna „Podgórna” w Szczecinie

    Objawy kliniczne nadwrażliwości pokarmowej występują w krótkim czasie od spożycia pokarmu. W przypadku nadwrażliwości immunologicznej najczęściej w czasie od kilku minut do kilku godzin w przypadku nadwrażliwości natychmiastowej do kilku dni w przypadku nadwrażliwości opóźnionej i późnej.

    W nadwrażliwości IgE-zależnej (natychmiastowej) istnieje ryzyko wystąpienia ciężkich reakcji ogólnoustrojowych (reakcji anafilaktycznych), takich jak obrzęk krtani, skurcz oskrzeli, zaburzenia rytmu serca, spadku ciśnienia tętniczego krwi, uogólnionej pokrzywki stanowiących zagrożenie dla zdrowia i życia.

    Reakcje opóźnione i późne mogą być przyczyną wyprysku atopowego, rozwoju stanu zapalnego w przewodzie pokarmowym co może prowadzić do zaburzeń wchłaniania, niedoborów pokarmowych, utraty masy ciała, anemizacji itp.

    Reakcje związane z nadwrażliwością pokarmową nieimmunologiczną najczęściej wywołane są niedoborami lub nieprawidłową funkcją enzymów biorących udział w procesach metabolicznych. Jedna z częstszych nietolerancji pokarmowych wywołana jest dysfunkcją enzymów rozkładających dwucukry. Na przykład w przypadku niedoboru laktazy, enzymu rozkładającego laktozę (cukier mleczny) na 2 cukry proste glukozę i galaktozę, objawy kliniczne w postaci wzdęć, bólów brzucha, gwałtownych wypróżnień stolca o zmienionej konsystencji występują w krótkim czasie po spożyciu pokarmów mlecznych.

    U osób z zaburzonymi procesami rozkładu histaminy (amina zawarta w dużych ilościach w niektórych warzywach i owocach, np. w kiszonej kapuście) mogą wystąpić objawy sugerujące choroby alergiczne (kichanie, swędzenie nosa, oczu, pokrzywka, napadowy kaszel itp.).

    Nadwrażliwość na glutaminian sodu stosowany między innymi w kuchni chińskiej może wywoływać silne bóle głowy i brzucha, biegunki, prowadzić do spadku ciśnienia tętniczego krwi.

    Nadwrażliwość na kwas acetylosalicylowy występujący między innymi w malinach, wiśniach, suszonych owocach może być przyczyną przewlekłej pokrzywki.

    W przypadku nadwrażliwości pokarmowej najlepszym badaniem diagnostycznym jest próba eliminacji pokarmu podejrzewanego o wywoływanie niepożądanych reakcji, a następnie prowokacja pokarmem, w celu zwiększenia wiarygodności wyniku zaleca się wykonanie badania z tzw. podwójnie ślepą próbą. Badania wykonywane są zazwyczaj w warunkach szpitalnych. Pokarm podawany jest w postaci zakodowanych kapsułek. Badany oraz osoba podająca pokarm nie wiedzą co jest w poszczególnych kapsułkach. Po czasie, w którym powinna wystąpić reakcja niepożądana rozkodowuje się badanie (zawartość kapsułek jest znana osobie niebiorącej bezpośredniego udziału w badaniu).

    Obecnie nie ma idealnych metod badawczych stosowanych w diagnostyce nadwrażliwości pokarmowej. Przy podejrzeniu nadwrażliwości IgE-zależnej wykonuje się oznaczenia przeciwciał IgE w surowicy krwi lub w skórze (testy punktowe). Do badań używa się alergenów komercyjnych lub tzw. natywnych (produkty spożywcze dostarczone przez osobę badaną). Swoistość i czułość badania jest jednak niedostateczna (częste występowanie wyników fałszywie dodatnich i fałszywie ujemnych). Wiarygodność tego badania jest znacząco wyższa w odniesieniu do pokarmów, które u badanej osoby w przeszłości wywoływały reakcje anafilaktyczne.

    Nie należy stosować długotrwałych diet eliminujących poszczególne produkty jedynie na podstawie stwierdzenia obecności przeciwciał IgE!!!! Diagnostyka nadwrażliwości opóźnionej jest jeszcze trudniejsza, w ostatnich latach podejmowane są próby wykonywania testów płatkowych z alergenami (APT). Badania te nie są jednakże w pełni zweryfikowane, dlatego, podobnie jak w przypadku dodatnich wyników testów wykrywających przeciwciała IgE, wynik musi być skonfrontowany z występującymi objawami klinicznymi.

    W uczuleniach pokarmowych IgE-zależnych, istotnych klinicznie swoiste przeciwciała IgE wykrywa się (w surowicy krwi lub w testach skórnych) do końca życia. Na wyniki testów nie wpływa czas jaki minął od ostatniego spożycia pokarmu (pamięć immunologiczna).

    Diagnostyka i leczenie nadwrażliwości pokarmowej często są bardzo trudne, wymagają zaangażowania ze strony prowadzącego lekarza, a przede wszystkim pacjenta. W procesie diagnostycznym uczestniczą lekarze różnych specjalizacji, począwszy od lekarza pierwszego kontaktu poprzez alergologa i gastrologa. Wskazany jest udział dietetyka, a w niektórych przypadkach również psychologa i psychiatry.

    Piśmiennictwo:

    Bartuzi Z.: Nowe spojrzenie na alergeny pokarmowe. Alergia. 2011; 2/48: 31-37
    Bobrus-Chociej A., Kaczmarski M.: Tolerancja pokarmowa. Przegląd Pediatryczny. 2010; 40: 63-67
    Kaczmarek J., Kuna P.: Alergia pokarmowa - narastający problem w praktyce lekarskiej. Terapia. Alergologia. 2010; XVIII, 4, z1(237): 16-20.
    Kaczmarski M., Korotkiewicz-Kaczmarska E., Bobrus-Chociej A.: Aspekty epidemiologiczne, kliniczne i społeczne alergii pokarmowej. Przegląd Pediatryczny. 2009; 39: 126-138
    Kaczmarski M. i wsp.: Polskie stanowisko w sprawie alergii pokarmowej u dzieci i młodzieży. Postępy Dermatologii i Alergologii. 2011, supl. 92. Bartuzi Z.: Alergia na pokarmy u dorosłych w praktyce lekarskiej. Postępy dermatologii i alergologii. 2009; 5: 385-387
    Krogulska A., Wąsowska-Królikowska K.: Przydatność prób prowokacyjnych z pokarmami u dzieci z alergia na pokarmy. Alergologia Współczesna. 2007; 1, (19): 4-7
    Kurek M., i wsp.: Testy prowokacyjne w nadwrażliwości i alergii pokarmowej. Przegląd alergologiczny. 2005; 3: 44-50
    Nowak-Węgrzyn A.: Alergia pokarmowa - epidemia XXI wieku? Alergia, 2011; 3/49: 9-11
    Stelmach I., Majak P., Jerzyńska J.: Alergia a nietolerancja pokarmowa. Terapia. Alergologia. 2009; XVII, 3,(222): 121-125
    Szajewska H.: Testy prowokacji w rozpoznawaniu alergii na białka mleka krowiego u dzieci. Przegląd Pediatryczny. 1999; 29, 1: 11-16
  • Alergia na kota u ciężarnej
    Dwa tygodnie temu ktoś podrzucił mi 2-miesięczną kotkę. Przygarnęłam zwierzaka, pojechałam do weterynarza, odrobaczyłam, choć wiedziałam, że zabranie kota, to nie jest najlepszy pomysł, bo jestem lekko uczulona.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Dwa tygodnie temu ktoś podrzucił mi 2-miesięczną kotkę. Przygarnęłam zwierzaka, pojechałam do weterynarza, odrobaczyłam, choć wiedziałam, że zabranie kota, to nie jest najlepszy pomysł, bo jestem lekko uczulona: kicham, katar, zaczerwienione oko, to wszystko do przeżycia. Tydzień później dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a alergia dała znać o sobie - kichanie, katar, zaczerwienione oko (to ostatnie, to w sumie nie wiem, czy to wina kota). Kotki bym nie oddała, bo jest kochana, ale boję się w związku z ciążą, czy taka alergia może zaszkodzić dziecku?

    Odpowiedziała

    dr n. med. Grażyna Durska
    Zakład Medycyny Rodzinnej
    Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie
    Poradnia Alergologiczna „Podgórna” w Szczecinie

    Decyzja należy do Pani, ale w sytuacji występowania objawów choroby alergicznej związanej z uczuleniem na alergeny kota, rozsądniej byłoby oddać zwierzaczka w tzw. dobre ręce. Lepiej rozstać się z ulubieńcem po 2-3 tygodniach niż po dłuższym okresie, kiedy będzie to znacznie trudniejsze zarówno dla Pani, jak i dla kotka.

    Alergeny produkowane są przez gruczoły łojowe i ślinowe kota zlokalizowane w skórze. W trakcie lizania futerka zwierzę przenosi je na naskórek i sierść. Alergeny kota są bardzo małe, mogą być przenoszone nawet na ubraniach. W pomieszczeniach w których przebywał kot mogą utrzymywać się przez wiele lat w tapicerkach, dywanach czy na ścianie.

    Do uczulenia dochodzi w mechanizmie IgE-zależnym, dlatego w diagnostyce stosuje się testy punktowe z alergenami kota lub oznaczenia swoistych przeciwciał IgE w surowicy krwi.

    Najczęstszą manifestacją kliniczną uczulenia są objawy alergicznego nieżytu nosa, alergicznego zapalenia spojówek, pokrzywki. U części uczulonych osób dochodzi do rozwoju astmy.

    Narażenie na alergen jest niebezpieczne dla Pani, a pośrednio także dla dziecka. W przypadku nasilenia objawów alergii będzie Pani musiała przyjmować leki, części z nich nie można stosować w terapii kobiet ciężarnych. Alergiczny nieżyt nosa zwiększa ryzyko wystąpienia astmy. Skurcz oskrzeli, do którego dochodzi w przebiegu choroby jest czynnikiem ryzyka niedotlenienia płodu.

    Obecnie dysponujemy dużym arsenałem leków zmniejszających objawy chorób alergicznych, niektóre z nich mogą być stosowane przez kobiety ciężarne, ale czy nie rozsądniej byłoby unikać kontaktu z alergenem (kotem) i nie narażać siebie i dziecka na ryzyko związane z przebiegiem choroby oraz działania niepożądane leków?

    Badania statystyczne wykazują, że choroba alergiczna jednego z rodziców zwiększa ryzyko alergii u dziecka do około 30-40%, choroby alergicznej u obojga rodziców do ok. 60-80%.

    Prewencja pierwotna, polegająca między innymi na unikaniu kontaktu z alergenem (np. kota) jeszcze przed rozwojem choroby alergicznej zmniejsza ryzyko rozwoju uczulenia u dziecka.

    Piśmiennictwo:

    Gruber Ch.: Rozwój choroby atopowej u niemowląt i dzieci. Medycyna po Dyplomie. Wydanie Specjalne. 2006; 08,06: 7-8.
    Krauze A., Lange M., Kulus M.: Alergia na zwierzęta. Alergoprofil. 2011; 1(7): 16-23.
    Rapiejko P.: Najczęstsze alergeny i ich występowanie. [W:] Fal A.M. (red.): Alergia, choroby alergiczne, astma. Tom 1. Kraków, Medycyna Praktyczna, 2010: 173.
    Rudzki E.: Alergeny. Medycyna Praktyczna, Kraków 2008: 256-259.
    Tworek D., Kuna P.: Nowe leki przeciwhistaminowe - miejsce w terapii chorób alergicznych. Terapia. Alergologia. 2013; 3(285): 49-50, 53-54.
    Wenecka B.: Leki stosowane w ciąży. Terapia. W gabinecie lekarza rodzinnego. 2011; 5 (2): 73-81.