29 maja 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

Lekarz Ewa Przybyła-Ożóg

Pediatra, Psychiatra dziecięcy

Pediatria, Psychiatria dzieci i młodzieży

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Matki karmiące: najedzone, ale czy odżywione?
    Kobietom karmiącym piersią brakuje odpowiedniego wsparcia w zakresie poradnictwa żywieniowego, w ich diecie istnieje wiele nieprawidłowości, a aż 70% badanych matek ma za małe stężenie witaminy D3 w organizmie! Świadczą o tym wyniki badania „Ocena sposobu żywienia i stanu odżywienia matek karmiących piersią dzieci w wieku powyżej 2 miesięcy”.
    Więcej

    Fot. iStock

    Kobietom karmiącym piersią brakuje odpowiedniego wsparcia w zakresie poradnictwa żywieniowego, w ich diecie istnieje wiele nieprawidłowości, a aż 70% badanych matek ma za małe stężenie witaminy D3 w organizmie! Świadczą o tym wyniki badania „Ocena sposobu żywienia i stanu odżywienia matek karmiących piersią dzieci w wieku powyżej 2 miesięcy”.

    Kobiety karmiące nie są świadome faktu, że ich dieta powinna być dopasowana pod względem wartości energetycznej oraz odżywczej tak, by spełniać ich potrzeby żywieniowe w tym szczególnym okresie. Należy pamiętać, że dzienne zapotrzebowanie energetyczne u kobiet karmiących rośnie o około 500 kalorii, wzrasta też zapotrzebowanie organizmu na niektóre mikroskładniki. Niestety, według raportu z badania przeprowadzonego przez dr inż. Danutę Gajewską oraz prof. Barbarę Królak-Olejnik we współpracy z Fundacją NUTRICIA, średnia wartość kaloryczna diet matek karmiących była niska i nie przekraczała 1800 kalorii. Zaobserwowano także bardzo duże różnice w wartości energetycznej ocenianych jadłospisów, od niespełna 600 do ponad 4000 kalorii dziennie. Wartość energetyczna diety 75% ankietowanych kobiet nie przekraczała 2000 kcal. Jedynie 13% matek spożywało dietę o prawidłowej kaloryczności.

    - Kobiety często, zamiast prawidłowych zaleceń, otrzymują lub same narzucają sobie rygorystyczne diety, eliminując z jadłospisu różnorodne produkty spożywcze. Stosowanie ograniczeń żywieniowych jest powszechne, mimo że według ekspertów nie ma potrzeby profilaktycznego wykluczania z diety wszystkich matek karmiących mleka, orzechów, owoców cytrusowych czy glutenu – mówi dr inż. Danuta Gajewska, współautor badania. Matki nie zdają sobie sprawy, że eliminując ze swojej diety niektóre produkty, doprowadzają do niedoborów składników odżywczych i witamin w swoim organizmie. Testy laboratoryjne na podstawie wyników badania krwi wykazały u ponad 70% kobiet karmiących, biorących udział w badaniu, stężenie witaminy D3 poniżej norm.

    - Należy podkreślić wyjątkowy charakter tego badania. Wyniki wskazują na konieczność prowadzenia szerokiej edukacji w zakresie prawidłowego żywienia, skierowanej do kobiet w czasie ciąży i podczas karmienia piersią, ale przede wszystkim do personelu medycznego, który powinien stanowić wsparcie dla matek także w zakresie żywienia. Raport, podobnie jak wyniki innych prowadzonych przez nas badań, jednoznacznie wskazuje na ogromną potrzebę stałego wspierania karmienia piersią, także poprzez poprawę stanu odżywienia matek karmiących – powiedziała Marta Szulc, kierownik Fundacji NUTRICIA, inicjatora programu edukacyjnego „1000 pierwszych dni dla zdrowia”.

    Informacje na temat karmienia piersią, dostępne w Internecie, dotyczą przede wszystkim potrzeb niemowlęcia oraz techniki karmienia. Sposób odżywiania matki ma bowiem tylko niewielki wpływ na jakość mleka – w naturalny sposób najpierw zaspokajane są potrzeby dziecka, a dopiero później mamy. Dzięki temu niemowlę wraz z mlekiem otrzymuje wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Ogólne samopoczucie kobiety, jej stan zdrowia i odżywienia, poziom stresu to jednak czynniki, które mają bardzo istotny wpływ na efektywność i komfort procesu laktacji.

    Przyczyną szeregu nieprawidłowości, występujących przy komponowaniu jadłospisu karmiącej matki, może być zatem brak profesjonalnej wiedzy. Z raportu wynika, że ponad 70% matek uczestniczących w badaniu, jako główne źródło wiedzy na temat zasad żywienia w czasie ciąży i laktacji wskazało Internet, tylko niewiele ponad połowa szuka informacji na temat właściwej diety u położnej lub w książkach. Jedynie 4% ankietowanych kobiet wskazało dietetyka jako źródło wiedzy na temat zasad żywienia w ciąży i w czasie laktacji.

    Karmienie piersią jest najlepszym sposobem żywienia niemowląt, a mleko mamy to najbardziej specjalistyczne pożywienie, dostosowane do wyjątkowych potrzeb dziecka, odmiennych niż potrzeby dorosłego organizmu. Karmienie naturalne sprzyja także właściwemu programowaniu metabolizmu noworodka, prawidłowe żywienie w ciągu 1000 pierwszych dni życia dziecka ma kluczowe znaczenie dla jego zdrowia w przyszłości. Już w 2013 roku, na łamach „Standardów Medycznych”, opublikowano wnioski grupy ekspertów, którzy stwierdzili, że ujednolicenie zaleceń żywieniowych dla matek może być pomocne nie tylko w zachowaniu prawidłowego przebiegu laktacji i zdrowia kobiet karmiących piersią. Może ono także sprzyjać promocji karmienia piersią, a prawidłowe odżywianie w okresie laktacji może przyczynić się do tego, aby karmienie piersią było satysfakcjonującym doświadczeniem, nie naruszającym dobrostanu fizycznego ani psychicznego kobiety. Między innymi dlatego na edukacyjnej platformie www.1000dni.pl mamy mogą korzystać z bezpłatnych materiałów edukacyjnych na temat karmienia piersią oraz sposobu odżywiania w tym szczególnym okresie, przygotowanych we współpracy z ekspertami.

    Badanie „Ocena sposobu żywienia i stanu odżywienia matek karmiących piersią dzieci w wieku powyżej 2 miesięcy” zostało przeprowadzone na grupie 250 matek. Jego celem była ocena sposobu żywienia i zwyczajów żywieniowych, ocena wartości odżywczej diety matek oraz ocena stanu odżywienia matek na podstawie wskaźników antropometrycznych i wybranych wskaźników badań z krwi.

  • Przez jaki okres od rozpoczęcia leczenia owsicy należy pozostawić dziecko w domu?
    U mojego synka lekarz podejrzewa owsiki. Dostałam Vermox dla całej rodziny, którego pierwszą dawkę podałam w poniedziałek. Czy synek może chodzić do szkoły?
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    U mojego synka lekarz podejrzewa owsiki. Dostałam Vermox dla całej rodziny, którego pierwszą dawkę podałam w poniedziałek. Lekarz nie mówił nic o pobycie dziecka w domu. Czy synek może chodzić do szkoły, a jeśli nie, przez jaki okres powinien zostać w domu?

    Odpowiedział

    dr hab. med. Ernest Kuchar
    Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
    Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

    Owsica jest częstym problemem dzieci przedszkolnych i szkolnych, natomiast w trakcie leczenia owsicy dziecko może uczęszczać do szkoły. Do zarażeń dochodzi głównie w domu, ponadto właściwe leczenie owsicy jest bardzo skuteczne - wystarcza już pojedyncza dawka leku przeciwpasożytniczego.

    Jak oszacowano ryzyko zarażenia w szkole wynosi poniżej 10%, w porównaniu z przekraczającym 75% ryzykiem zakażenia od domowników. Przestrzeganie higieny, czyli mycie rąk przed jedzeniem, korzystanie wyłącznie z własnej pościeli itp. przerywa rozprzestrzenianie się owsików i powinno być uzupełnieniem leczenia farmakologicznego. Ponieważ do zarażenia najczęściej dochodzi od innych domowników, zwykle leczy się całą rodzinę.

    Ryc. Cykl życiowy owsika (źródło Wikipedia).

  • Czy odstawić dziecko od piersi z powodu jego AZS?
    Mam problem z 4-miesięcznym synkiem, ponieważ po 3. miesiącu pojawiła się u dziecka na twarzy swędząca wysypka, na policzkach, natomiast na ciele występują obszary suche, takie charakterystyczne dla AZS. Dziecko jest cały czas karmione piersią, jednak zauważyłam, że po wypiciu przeze mnie mleka i zjedzeniu jajek objawy się nasilają.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    Mam problem z 4-miesięcznym synkiem, ponieważ po 3. miesiącu pojawiła się u dziecka na twarzy swędząca wysypka, na policzkach, natomiast na ciele występują obszary suche, takie charakterystyczne dla AZS. Dziecko jest cały czas karmione piersią, jednak zauważyłam, że po wypiciu przeze mnie mleka i zjedzeniu jajek objawy się nasilają. Dziecko wybudza swędząca skóra, przy tym jest niespokojne. Ograniczyłam w diecie ww. produkty i skonsultowałam się najpierw z pediatrą, która zalecała dietę eliminacyjną, natomiast po wizycie u alergologa lekarka przepisała Nutramigen 1 i zalecała całkowite odstawienie dziecka od piersi. Ja jednak po przeanalizowaniu za i przeciw wybrałam karmienie piersią, dziecko bardzo dobrze przybiera na wadze, poza tym dobrze się rozwija, jedynym defektem jest ta, wydaje mi się ,nietolerancja pokarmów przeze mnie spożywanych. Chciałabym poznać Państwa stanowisko w tej sprawie oraz mam pytanie, w jaki sposób zacząć wprowadzać inne produkty do diety dziecka przy takiej nadwrażliwości, a także czy są jakieś sprawdzone sposoby pielęgnacji takiej skóry. Moje dziecko po preparatach na bazie parafiny jest jeszcze bardziej przesuszone, a skóra bardziej swędzi, w tym momencie stosuję do mycia Cetaphil restoraderm emulsję, natomiast po kąpieli smaruję ciało Emolium emulsją do ciała, na twarz nakładam Eemolium krem trójaktywny, nie ma rewelacji, ale też już tak mocno się nie drapie i skóra wygląda lepiej. Nurtuje mnie jednak jeszcze jedna rzecz, odnośnie do mojej diety, czy eliminując nabiał nie dojdzie do odwapnienia organizmu, czy stosować suplementację wapniem, a jeżeli tak, to jakim. Zdaję sobie sprawę z tego, że wapń z tabletek na ograniczoną wchłanialność. Zaczęłam z powrotem wprowadzać sery, przede wszystkim żółte, ze względu na dużą zawartość wapnia, jednak w małych ilościach, nie wiem czy robię dobrze.

    Odpowiedziała

    dr med. Magdalena Nehring-Gugulska
    Międzynarodowy Konsultant Laktacyjny

    Muszę Panią naprawdę bardzo pochwalić za zachowanie zimnej krwi i nie uleganie promocji mleka modyfikowanego - rzekomego panaceum na każde schorzenie dziecka. Światowe i polskie autorytety w dziedzinie medycyny i żywienia dzieci nie rekomendują odstawiania dziecka od piersi z powodu AZS. Wręcz przeciwnie. Utrzymanie karmienia naturalnego jest cenne, ze względu na dodatkowe, nie tylko żywieniowe korzyści - pokarm zawiera liczne czynniki wzrostu dla nabłonka jelit, zawiera przeciwciała sekrecyjne klasy A chroniące przed wnikaniem przez przewód pokarmowy czynników chorobotwórczych i szkodliwych, zawiera wiele innych substancji pozwalających na utrzymanie właściwej flory jelitowej itp. Chroni dziecko przed wieloma chorobami wieku dziecięcego i dorosłego, zapewnia prawidłowe szlaki metaboliczne i in. Więcej w artykule Dlaczego warto karmić piersią?

    AZS należy leczyć zgodnie z aktualną wiedzą. Podstawą leczenia jest pielęgnacja skóry poprzez stosowanie emolientów, 3-6 razy dziennie, w dużych ilościach (150-200 g/tydz.). Krótka, chłodna kąpiel, bez detergentów, a 3-5 minut po niej nakładanie emolientu. Również w okresach, gdy nie ma zmian na skórze. Często takie postępowanie wystarcza. Czasem lekarz musi zalecić na zmienione miejsca preparaty leczące stan zapalny, zawierające glikokortykosterydy lub inhibitory kalcyneuryny (pimekrolimus, takrolimus). Bywa, że lekarze stosują leki przeciwhistaminowe w lekkich i średnio nasilonych postaciach AZS. Wykonanie badań dodatkowych (m.in. miano swoistych przeciwciał IgE) mogących wskazać na przyczynę jest jak najbardziej zgodne ze sztuką.

    Dietę dziecka z AZS rozszerza się normalnie, zgodnie z zasadami ogólnie przyjętymi dla dzieci zdrowych. Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci zaleca karmić takie dzieci wyłącznie mlekiem matki do 6. miesiąca i dopiero wtedy rozszerzać dietę. Więc z rozszerzaniem nie należy się spieszyć, ale też nie warto nadmiernie go opóźniać. Jednak logika nakazuje podejrzane o alergizację pokarmy wprowadzać jak najpóźniej, w niewielkich ilościach i pod kontrolą. Jeśli reakcje bywały bardzo dramatyczne, taką prowokację należy wykonać w warunkach szpitalnych.

    Jeśli chodzi o związki z dietą matki karmiącej - coraz częściej i głośniej zastanawiają się naukowcy, co mianowicie miałoby uczulać dziecko, skoro w mleku matki nie ma białek mleka krowiego, a już na pewno nie ma beta-laktoglobuliny, białka uczulającego najczęściej. Białka w mleku ludzkim tworzone są na nowo w pęcherzykach mlecznych z aminokwasów pobieranych z krwi matki. Niewielki procent (do 10) dociera bezpośrednio z krwi matki, ale są to albuminy, immunoglobuliny, insulina. Niemniej jednak obserwuje się u 0,5% dzieci kliniczny związek między spożywaniem przez matkę nabiału a objawami alergii na białka mleka krowiego u dzieci. W celach diagnostycznych stosuje się dietę beznabiałową i bezjajeczną u matki przez 2-4 tygodnie. Jeśli nie ma poprawy, matka wraca do normalnego odżywiania. Jeśli jest wyraźna poprawa należy utrzymać dietę eliminacyjną, uzupełniając wapno w ilości 1000 mg/dobę. Jak słusznie Pani zauważyła nabiał jest głównym źródłem wapnia, a kobieta karmiąca szczególnie go potrzebuje do uzupełniania swoich zasobów. Co pewien czas można robić próby wprowadzania produktów nabiałowych, zaczyna się od serów zawierających samą kazeinę (bez serwatki).

    Piśmiennictwo:

    Agostoni C., Braegger C., Desci T. i wsp.: Breast-feeding: a commentary by the ESPGHAN Committee on Nutrition. J. Pediatr. Gastroenterol. Nutr., 2009; 49: 112-125. Po polsku.
    Eidelman A.L., Schanler R.J. i wsp.: AAP, Section on Breastfeeding. Breastfeeding and the use of human milk. Pediatrics, 2012; 129 (3): e827-841. Epub 2012 Feb 27. Po polsku.
    Fiocchi A., Brozek J., Schunemann H.J., Bahna S.L., von Berg A., Beyer K. i wsp.: World Allergy Organization (WAO) Diagnosis and Rationale for Action against Cow's Milk Allergy (DRACMA) Guidelines. WAO Journal 2010; 3: 57-61
    Hale T.W., Hartman P.E.: Textbook of Human Lactation. Hale Publishing; Amarillo, Texas 2007
    Szajewska H., Borszewska-Kornacka M.K., Gajewska D., Weker H., Socha P., Helwich E., Horvath A., Chybicka A., Książyk J., Rybak A., Czerwionka-Szaflarska M., Mojska H., Stolarczyk A., Dobrzańska A.: Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Standardy Med. Pediatria, 2014 ; 3: 321-338
  • Popołudniowy niepokój u niemowląt
    3 marca urodziłam córeczkę, którą karmię piersią. W dzień i w nocy je i śpi dobrze, ale wieczory potrafią być straszne. Mała potrafi wisieć na piersi od 18 do 21 lub nawet dłużej. Wtedy ssie jedną pierś, zaczyna płakać i ssie drugą i tak na zmianę.
    Więcej

    Pytanie nadesłane do redakcji

    3 marca urodziłam córeczkę, którą karmię piersią. Moja córka najpierw przez ok. 10 min ssie jedną pierś, potem zmieniam jej pieluchę i ssie drugą pierś. O dłuższym ssaniu jednej lub po przewinięciu i podaniu tej samej piersi nie ma mowy, ponieważ jest straszny krzyk i płacz. W dzień i w nocy je i śpi dobrze, ale wieczory potrafią być straszne. Mała potrafi wisieć na piersi od 18 do 21 lub nawet dłużej. Wtedy ssie jedną pierś, zaczyna płakać i ssie drugą i tak na zmianę. Po prostu jak wyssie to co lepsze i musi poczekać, to jest płacz i krzyk. W końcu mam wrażenie, że obydwie piersi są puste. Podaję jej jedną lub drugą pierś, raz pociągnie i tak, jakby nic nie leciało i jest płacz. Proszę o pomoc, co mogę poradzić. Ponieważ położna, która przychodzi do domu poleciła ściągać mleko w dzień i podawać wieczorem, jak ma takie napady, ale ja się boję, że jeżeli spróbuje pić z butelki, to będzie jej zbyt łatwo i w ogóle piersi nie zechce.

    Odpowiedziała

    dr med. Magdalena Nehring-Gugulska
    Międzynarodowy Konsultant Laktacyjny

    Intuicja jest najlepszym doradcą w naturalnym procesie, jakim jest karmienie piersią! Dobrze Pani odczytuje potrzeby dziecka, podając jedną pierś, czekając aż dziecko opróżni ją w miarę „do końca”, czyli do tego momentu, kiedy nie słychać regularnego połykania mleka, a następnie, oferując drugą pierś na tak długo, jak dziecko zechce. Dziecko w drugim miesiącu może ssać już bardzo sprawnie, połykać nawet 0,25 ml mleka podczas jednego zassania, ok. 20 ml/minutę, więc w 10 minut aktywnego pobierania pokarmu może uzyskać naprawdę sporo. Rekordziści podczas jednego karmienia uzyskują do 200 ml! Należy pamiętać, aby nie przerywać ssania zbyt szybko, bo pod koniec jest w mleku najwięcej tłuszczu, który daje dziecku zastrzyk energii i poczucie nasycenia.

    Kłopoty wieczorne przeżywa wiele matek karmiących. Po pierwsze dziecko jest zmęczone wieloma bodźcami docierającymi doń przez cały, aktywny dzień. Po drugie po południu poziom prolaktyny jest najniższy i gruczoł piersiowy produkuje najmniejszą ilość mleka. Dzieci popołudniami są płaczliwe, rozdrażnione, mamy myśląc, że są głodne przystawiają do piersi, a ponieważ pokarmu jest mniej, dziecko chce ssać „na okrągło”. Trzeba też brać pod uwagę, że czasem dolegliwości ze strony układu trawiennego dzieci mają, jedząc zbyt dużo, a nie, jak myślą matki, jedząc za mało.

    Niepokój niemowlęcia to taki nieodgadniony świat... Proponowałabym spojrzeć na sprawę trochę szerzej, nie tylko przez pryzmat domniemanego „głodu”. Może ponosić malucha, pobujać w hamaczku, pospacerować w wózku lub chuście, ukoić smoczkiem do krótkiej drzemki...

    Pomysł położnej, aby zbierać mleko rano i podawać popołudniu, jest dobry. Warto spróbować, może akurat to będzie ten patent, który u pani przyniesie oczekiwany efekt. Podawaniem butelki ze smoczkiem, dużemu, dobrze ssącemu niemowlęciu nie należy w ogóle się przejmować. Sposób ssania ma już wyćwiczony i zmienić go byłoby trudno!

    Piśmiennictwo:

    Hale T.W., Hartman P.E. (red.): Textbook of Human Lactation. Hale Publishing; Amarillo, Texas 2007
    Nehring-Gugulska M.: Warto karmić piersią. Warszawa 2011. www.doktormagda.med.pl
    Nehring-Gugulska M., Żukowska-Rubik M., Pietkiewicz A.: Karmienie piersią w teorii i praktyce. Kraków Medycyna Praktyczna, Kraków 2012
  • Czy ruchowe gry wideo sprzyjają zmniejszeniu masy ciała u dzieci i młodzieży?
    Czy zalecając granie w ruchowe gry wideo można zmniejszyć masę ciała lub zapobiec jej wzrostowi u dzieci i młodzieży z nadwagą i otyłością? W jaki sposób można poprawić skuteczność takiej interwencji?
    Więcej

    Opracował: dr n. med. Piotr Sawiec, Redaktor naczelny serwisu „Pediatria”

    Powszechnie wiadomo że aktywność fizyczna sprzyja zmniejszeniu masy ciała u otyłych osób. Przyjmuje się również, że częstemu występowanie otyłości u dzieci i młodzieży sprzyja rozpowszechnienie gier wideo (dzieci zmniejszają swoją aktywność fizyczną oraz spożywają więcej kalorii w trakcie grania). Bochner i wsp. podjęli próbę ustalenia, czy ruchowe gry wideo (gry wymagające aktywności fizycznej) wiążą się ze zmniejszeniem masy ciała. Przeprowadzili oni metaanalizę badań randomizacją opublikowanych w języku angielskim porównujących masę ciała przed zastosowaniem i po zastosowaniu ruchowych gier wideo i w grupie bez interwencji. Analizę przeprowadzono po 10–12 tygodniach stosowania interwencji.

    Wyniki: identyfikowano 7 badań obejmujących łącznie 588 osób. W metaanalizie nie wykazano różnic w masie ciała przed i po interwencji pomiędzy grupą stosującą ruchowe gry wideo i grupą kontrolną (SMD -0,08; 95% CI od -0,25 do 0,08; p=0,31). Wszystkie badania wiązały się z różnymi problemami metodologicznymi (tylko w 4 badaniach podano, że interwencją objęto dzieci z nadwagą i otyłością; wykorzystywano różne gry, interwencję prowadzono w różnych warunkach, wydawano różne zalecenia dotyczące stosowania samej interwencji [np. zalecany czas lub rodzaj aktywności]).

    Wnioski: Co prawda ruchowe gry wideo zwiększają wydatek kaloryczny, jednak nie przyczyniają się istotnie do zmniejszenia masy ciała u dzieci i młodzieży. Wg autorów tego i innych badań, dzieci i młodzież kompensują korzystne skutki interwencji spożywając większą liczbę kalorii lub ograniczając inną aktywność ruchową. Proponując wdrożenie ruchowych gier wideo należy podkreślać, że mają one zastąpić inne aktywności spoczynkowe (np. gry wideo, oglądanie telewizji), a nie normalną aktywność ruchową.

..