28 maja 2015 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Parametry wyszukiwania:

 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

« Wstecz      Dalej »
Lekarz Henryk Grymuza

Lekarz rodzinny, Specjalista medycyny pracy

Medycyna pracy, Medycyna rodzinna

Lekarz Monika Iwaszko

Lekarz rodzinny, Psychiatra

Medycyna rodzinna, Psychiatria

Lekarz Wojciech Iwaszko

Specjalista medycyny paliatywnej, Lekarz rodzinny

Medycyna paliatywna, Medycyna rodzinna

Lekarz Wojciech Jaroszewski

Specjalista medycyny paliatywnej, Lekarz rodzinny

Medycyna paliatywna, Medycyna rodzinna

« Wstecz      Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Rabarbar
    Rabarbar jest dobrym źródłem błonnika pokarmowego, ponadto charakteryzuje się bardzo niewielką kalorycznością. Dostarcza potasu, magnezu, żelaza, fosforu, witaminy C oraz kwasu foliowego.
    Więcej

    Rabarbar, inaczej zwany rzewieniem to warzywo, które należy do rodziny rdestowatych. Rośnie dziko w górach południowo-wschodniej Azji, w Chinach i we wschodniej części Tybetu. Pod koniec XVI wieku sprowadzono go na Wyspy Brytyjskie a w XIX wieku dotarł do Polski. Do częściej uprawianych odmian należą: rabarbar dłoniasty, rabarbar kędzierzawy, rabarbar lekarski i rabarbar ogrodowy oraz gatunki mieszane.

    Rabarbar wykorzystywany jest w kuchni z uwagi na swoje walory smakowe. Ogonki liściowe mają cierpki, kwaskowaty, smak a ich barwa może być zielona, różowa lub czerwona. To właśnie rabarbar o czerwonym kolorze jest najbardziej słodki. Doskonale komponuje się z owocami takimi jak truskawki czy maliny, np. w konfiturach.

    Rabarbar jest dobrym źródłem błonnika pokarmowego i zawiera go 3,2 g w 100g części jadalnych. Ponadto charakteryzuje się bardzo niewielką kalorycznością - 9 kcal w 100 g produktu. Rabarbar dostarcza także potasu, magnezu, żelaza, fosforu, witaminy C oraz kwasu foliowego.

    Nie należy zapominać także o leczniczych właściwościach rabarbaru. Zaleca się go kobietom w okresie przekwitania oraz kobietom z niedoborem estrogenów, gdyż roślina ta wykazuje właściwości estrogenowe. Za tę właściwość odpowiada pochodna stilbenu (rapontycyna), stymulująca reakcje podobne do tych, które powstają w organizmie na skutek działania żeńskich hormonów płciowych - estrogenów.

    Rabarbar ma również działanie przeciwnowotworowe. Zawiera bowiem jeden z polifenoli - rapontygeninę. Badania wskazują, że rapontygenina hamuje namnażanie się komórek nowotworowych, obserwowane głównie w przypadku raka piersi oraz prostaty. Rapontygenina wykazuje również działanie antyalergiczne, antyoksydacyjne oraz wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego.

    Rabarbar, przyjmowany w małych ilościach, ma działanie zapierające, leczące nieżyt przewodu pokarmowego oraz poprawiające trawienie, pobudzające apetyt i działają żółciopędnie. Z kolei jego duże ilości działają przeczyszczająco. Za tę pierwszą właściwość odpowiadają garbniki a za drugą antrachinony.

    Należy jednak pamiętać, że rabarbar zawiera dużo kwasu szczawiowego, co może skutkować wytworzeniem kryształów szczawianów w nerkach. W związku z tym umiar w jego spożywaniu powinny zachować osoby z chorobami nerek. Kwas szczawiowy zaliczany jest do substancji antyodżywczych a przy dużym jego spożyciu w organizmie może dojść do niedoborów wapnia, żelaza i magnezu.

    Podczas stosowania leczniczych preparatów z rabarbaru (uzyskiwanych z korzenia rabarbaru) należy przestrzegać zalecanych dawek. Przedawkowanie może powodować nadmierne przekrwienie narządów miednicy, które może być niebezpieczne dla kobiet w ciąży oraz dla osób cierpiących na hemoroidy.

    Orientalny chutney z rabarbaru


    Składniki:

    • 1 kg łodyg rabarbaru
    • 50g świeżego imbiru
    • 200 ml czerwonego octu winnego
    • 300 g słodkich jabłek
    • 1 łyżeczki goździków
    • 2-3 łyżeczki cynamonu w proszku
    • 1 łyżeczki chili w proszku
    • 200 g cukru brązowego
    • 4 czerwone cebule
    • 1 łyżeczki soli

    Sposób przygotowania:

    • Cebule posiekać w drobną kostkę i podsmażyć na oliwie w rondlu z grubym dnem. Dodać starty imbir, ocet winny, pokrojone jabłka bez skóry, goździki i pozostałe przyprawy.
    • Dusić pod przykryciem przez 15 minut.
    • Następnie dodać pokrojony w kostkę rabarbar i gotować bez przykrycia do uzyskania pożądanej konsystencji - 10-20 minut.
    • Przenieść chutney do słoików i zawekować.

    Piśmiennictwo:

    Fitoterapia dolegliwości okresu przekwitania Henryk Różański
    Chun YJ, Ryu SY, Jeong TC, Kim MY. Mechanism-based inhibition of human Cytochrome P450 1A1 by rhapontigenin. Drug Met Disp, 29:389-393, 2000.
    Guengerich FP, Chun Y, Kim D, Gilliam EMJ, Shimada T. Cytochrome P450 1B1: A target for inhibition in anticarcinogenesis strategies. Mut Res, 182:523-524, 2003.
    Przepis zaczerpniety z magazynobsesje.pl

  • Okiem pacjenta na celiakię
    Osoby z celiakią w szpitalach dostają kawę inkę na śniadanie. To standard. Albo gulasz z kaszą jęczmienną czy zwykłe wędliny. W 90 proc. dieta bezglutenowa w szpitalach i sanatoriach jest nieprzestrzegana – mówi Marta Krzyżanowska-Sołtysiak z Polskiego Stowarzyszenia Osób Chorych na Celiakię i na Diecie Bezglutenowej.
    Więcej

    Osoby z celiakią w szpitalach dostają kawę inkę na śniadanie. To standard. Albo gulasz z kaszą jęczmienną czy zwykłe wędliny. W 90 proc. dieta bezglutenowa w szpitalach i sanatoriach jest nieprzestrzegana – mówi Marta Krzyżanowska-Sołtysiak z Polskiego Stowarzyszenia Osób Chorych na Celiakię i na Diecie Bezglutenowej.

    Marta Krzyżanowska-Sołtysiak. Fot. JD.

    Jerzy Dziekoński: Jaka jest – według informacji Stowarzyszenia – skala problemu celiakii?

    Marta Krzyżanowska-Sołtysiak: Uważa się, że problem celiakii dotyczy 1-2% polskiej populacji. Jest to prosty rachunek – mamy niemal 400-tysięczna grupę chorych Polaków. I większość z nich nie ma świadomości, że w ogóle choruje.

    Jaki zatem odsetek ma postawioną diagnozę?

    10 procent, może 20 procent. Czasami jedynym objawem celiakii jest ból głowy. Stąd ogromne problemy diagnostyczne. Dla naszego stowarzyszenia uświadamianie społeczeństwa, a także pracowników ochrony zdrowia i decydentów stanowi ogromne pole do działania. Objawy, które pacjent odczuwa, a także wyniki badań laboratoryjnych mogą być nieswoiste. Trzeba trafić do lekarza, który będzie w stanie niejednoznaczne wyniki właściwie zinterpretować i odpowiednio pokierować pacjenta.

    Czy stowarzyszenie ma zatem grupę wybranych specjalistów, których można polecić osobom z podejrzeniem celiakii?

    Tak. W każdym oddziale naszego stowarzyszenia znamy lekarzy, którzy wyspecjalizowali się właśnie w celiakii i mogą pacjentów właściwie pokierować, co jest niezbędne dla rozwoju dziecka czy właściwego funkcjonowania dorosłego człowieka. W razie wątpliwości i pytań zapraszamy do oddziałów i punktów konsultacyjnych.

    Czy kobiety w ciąży chore na celiakię muszą w jakiś sposób modyfikować dietę?

    Generalnie dieta kobiety w ciąży zawsze powinna być inna. W celiakii nie ma to aż tak wielkiego znaczenia. Przede wszystkim musi to być dieta ściśle bezglutenowa, żeby nie doprowadzić do zaniku kosmków i pośrednio gorszego odżywiania dziecka. Jeśli normalnie ktoś nie przestrzega ściśle diety, to w ciąży nie może sobie już na to pozwolić. Warto też suplementować żelazo, wapń i witaminy B. Dieta bezglutenowa w tradycyjnej postaci, oparta na produktach ze sklepu, nie jest dietą zdrową. Są to produkty wysoko przetworzone i bardzo często zawierają w swoim składzie całą tablicę Mendelejewa.

    Czy można je zastąpić?

    Możemy jeść jak najwięcej produktów z przekreślonym kłosem, ale naturalnie bezglutenowych – grykę, amarantusa, dużo ryb i mięsa, dużo warzyw i owoców. Mówiąc najprościej, nie bazować na gotowych produktach, ciastkach, przekąskach, chlebach, tylko samemu jak najwięcej gotować i piec, żeby uniknąć niedoborów.

    Czy warto zapisać się do stowarzyszenia?

    Jasne. Członkowie otrzymują od nas specjalny przewodnik oraz co roku egzemplarz gazety, która na co dzień nie jest dostępna. Nasz przewodnik trafia również do lekarzy i szpitalnych dietetyków, żeby dotrzeć do jak największej grupy osób opiekujących się chorymi. Zależy nam na tym, żeby trafiały do nich zweryfikowane informacje. Natomiast w gazecie, o której wspomniałam, można znaleźć artykuły specjalistów światowej sławy i dzięki temu dajemy dostęp do informacji, jakich w internecie znaleźć się nie da. Oprócz tego członkowie stowarzyszenia mają pierwszeństwo we wszystkich warsztatach kulinarnych organizowanych w całym kraju.

    Można zatem mówić o pewnej integrującej się społeczności.

    W stowarzyszeniu obecnie jest ok. 3 tys. osób. Biorąc pod uwagę skalę problemu, to wciąż mało. W przyszłości chcielibyśmy lobbować w Sejmie, żeby wprowadzić recepty na żywność bezglutenową. We Włoszech każdy chory na celiakię dostaje recepty o wartości od 400 do 600 zł na żywność bezglutenową. W Polsce chorzy wciąż muszą radzić sobie sami. By pomóc osobom na diecie bezglutenowej i by nasz głos był bardziej słyszalny, co roku organizujemy Międzynarodowy Dzień Celiakii. Co dwa lata jest on połączony z targami bezglutenowymi Gluten Free Expo. Wtedy odwiedza nas tysiące ludzi, spragnionych wykładów, konsultacji, nowinek producentów. Targi odbyły się właśnie w miniony weekend, 22 i 23 maja.

    A żywność bezglutenowa jest bardzo droga.

    Kilogram mąki bezglutenowej kosztuje 15 zł.

    Kupując nawet mąkę gryczaną czy kukurydzianą trzeba mieć świadomość, że może ona być zanieczyszczona glutenem.

    To bardzo duży problem. Norma to 20 ppm, czyli 20 mg glutenu na kilogram mąki to jeszcze produkt bezglutenowy. Zdarza się, że mąki ryżowe, gryczane, kukurydziane, które badamy, mają po 400 ppm i ani jednej informacji na opakowaniu o zanieczyszczeniu glutenem.

    Czy były już podejmowane ze strony stowarzyszenia jakieś próby wpływania na władzę, aby uzyskać recepty na żywność bezglutenową czy zasiłki pielęgnacyjne dla rodziców dzieci dotkniętych celiakią?

    Byliśmy u Rzecznika Praw Pacjenta w sprawie żywienia osób na diecie bezglutenowej w szpitalach. To, co serwowane jest chorym, można określić jednym słowem: katastrofa. Osoby z celiakią w szpitalach dostają na śniadanie kawę inkę. To standard. Albo gulasz z kaszą jęczmienną, czy zwykłe wędliny. W 90 proc. dieta bezglutenowa w szpitalach i sanatoriach jest nieprzestrzegana.

    Z czego to wynika?

    Z niewiedzy. Jako stowarzyszenie często interweniujemy. Jeżeli ktoś do nas zgłasza, że w szpitalu nie dostał odpowiedniej diety, to dzwonimy, wyjaśniamy i wysyłamy poradniki.

    A jak to się ma do finansowania posiłków?

    Stawka w szpitalu jest taka sama dla wszystkich – średnio to pewnie 3,50 zł na chorego. Pieniądze nie są tutaj jednak największym problemem, bo można kupić bezpieczne dla osób na diecie bezglutenowej produkty taniej. Problemem jest brak odpowiedniej edukacji. Powoli staramy się to zmieniać.

    Rozmawiał Jerzy Dziekoński

  • Pomidor
    Pomidor znany jest przede wszystkim jako źródło likopenu, ale zawiera także inne substancje o charakterze antyoksydacyjnym, takie jak: witaminę C, witaminę E, fenole, flawonoidy i antocyjany.
    Więcej

    Pomidor jest szeroko rozpowszechnionym warzywem zarówno w Polsce, jak i na świecie. Pochodzi z Ameryki. Początkowo uznawany był za roślinę trującą i służył wyłącznie jako ozdoba. Pomidora, podobnie jak paprykę słodką i bakłażana, zalicza się do rodziny psiankowatych. W Polsce amatorsko uprawia się także pomidory drobnoowocowe.

    Pomidor znany jest przede wszystkim jako źródło likopenu, ale zawiera także inne substancje o charakterze antyoksydacyjnym, takie jak: witaminę C, witaminę E, fenole, flawonoidy i antocyjany.

    Flawonoidy w zależności od budowy dzieli się na: flawony, flawonole, flawanole, izoflawony i antocyjany. Obecność ich w pomidorze jest wręcz konieczna, gdyż nasilają antyoksydacyjne właściwości pozostałych składników pomidora. Jedną z ważnych substancji zaliczanych do flawonoli jest kwercetyna. Jest to związek, który znajduje się także w czerwonym winie i uznany jest za substancję odpowiedzialną za tzw. francuski paradoks. Polega on na tym, że Francuzi, mimo diety obfitującej w tłuste sery i alkohol, stosunkowo rzadko zapadają na choroby sercowo-naczyniowe. Wiąże się to właśnie z dużym spożyciem wina, które zawiera kwercetynę. Po pogłębieniu badań nad tym składnikiem okazało się, że kwercetyna wykazuje działanie przeciwzapalne, zapobiega chorobom sercowo-naczyniowym oraz zmniejsza stężenie niekorzystnej frakcji lipoprotein LDL.

    Pomidor obfituje także w α-, ß-, γ-, δ-tokoferole i tokotrienole – powszechnie związki te nazywa się witaminą E. Podstawową funkcją witaminy E jest zabezpieczenie przed niekorzystnym utlenianiem kwasów tłuszczowych, a w szczególności tych najbardziej na nie podatnych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

    Kolejny istotny składnik pomidora to dwie grupy karotenoidów: karoteny, do których zalicza się ß-karoten, a także ksantofile, których ważnym przedstawicielem jest likopen. To właśnie likopen w dużej mierze decyduje o zdrowotnych właściwościach pomidora i jest odpowiedzialny za jego czerwoną barwę.

    Ponadto likopen znajduje się w ludzkiej skórze i ma zdolność do absorbowania promieniowania, a także usuwania wolnych rodników powstałych pod wpływem promieniowania UV. W związku z tym, podobnie jak ß-karoten, chroni skórę przed oparzeniami i określa się go nawet jako fotoochraniacz. Korzystny jego wpływ przejawia się w redukcji rumienia powstałego na skutek działania promieni słonecznych.

    Likopen działa także ochronnie w chorobach sercowo-naczyniowych, gdyż poza efektem antyoksydacyjnym wpływa także na metabolizm cholesterolu.

    Kolejnym prozdrowotnym działaniem likopenu jest profilaktyka nowotworów prostaty, sutka i płuc. Korzystny wpływ diety opartej na pomidorach zaobserwowano w przeglądzie 72 badań epidemiologicznych. Aż w 35 badaniach zaobserwowano, że im więcej likopenu w diecie lub większe stężenie likopenu we krwi, tym mniejsze ryzyko nowotworów. Nie ma jednak zgodności, czy jest to bezpośredni wpływ likopenu, czy może współdziałanie wszystkich korzystnych składników zawartych w pomidorze.

    Mimo to, pomidory należy jeść i to w jak największych ilościach. Świeże pomidory są dobrym źródłem likopenu, aczkolwiek przetwory z pomidorów, takie jak sosy, pasty, soki, czy nawet keczup, ze względu na zagęszczenie tego składnika, dostarczają go jeszcze więcej. Należy także pamiętać, że karotenoidy są lepiej wchłanialne z posiłkiem zawierającym niewielkie ilości tłuszczu. Dlatego przetworzone pomidory, będą poprawiały biodostępność likopenu w porównaniu z surowym owocem.

    W celu odnowy witaminy E oraz karotenoidów, niezbędna jest obecność witaminy C w układzie antyoksydacyjnym. Pomidor zawiera aż 23 mg witaminy C w 100 g. Patrząc więc na pomidora, można mieć wrażenie, że ma się do czynienia z produktem idealnym, w którym znajdują się wszystkie niezbędne składniki konieczne do zabezpieczenia organizmu przed działaniem wolnych rodników oraz chroniące przed wieloma chorobami, w których u podstaw ich rozwoju leży stres oksydacyjny.

    Pomidorowa bitwa

    Okazuje się, że pomidory poza walorami zdrowotnymi mogą służyć także dobrej zabawie. Co roku, w ostatnią środę sierpnia, w Hiszpanii w miejscowości Buñol odbywa się wielka bitwa na pomidory. Tradycja tego święta sięga 1945 roku, kiedy to młodzież zgromadzona na rynku głównym Buñol podczas parady gigantes y cabezudos (parada wielkich figur przedstawiających postacie z historii i mitologii) zaczęła się kłócić i obrzucać pomidorami znajdującymi się na pobliskim straganie. Władze miasta, początkowo niechętne Tomatinie, od 1980 roku dostarczają pomidorów do przeprowadzenia bitwy. Dzisiaj La Tomatina uznana jest za święto o międzynarodowym walorze turystycznym, które co roku gromadzi około 30 tys. osób.


    Piśmiennictwo

    Pinela J., Barros L., Carvalho A.M. i wsp.: Nutritional composition and antioxidant activity of four tomato (Lycopersicon esculentum L.) farmer’ varieties in Northeastern Portugal homegardens. Food Chem. Toxicol. 2012; 50: 829–834.
    Wiktorowska-Owczarek A.: Przeciwutleniające właściwości pomidora (Lycopersicum esculentum L.).
    Postępy Fitoterapii 2013; 3: 195–199.
    Giovanucci E.: Tomatoes, tomato-based products, lycopene, and cancer: review of the epidemiologic literature. J. Natl. Cancer Inst. 1999; 91: 317–331.
    Prelekcja Wszechnicy Żywieniowej w SGGW, „Ciekawostki o warzywach korzeniowych, dyniowatych i psiankowatych” (dr inż. Ewelina Hallmann, prof. dr hab. Ewa Rembiałkowska, Zakład Żywności Ekologicznej Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW)
  • Kalarepa
    Choć nie jest to najpopularniejsze warzywo w Polsce, kalarepa ma duże wartości odżywcze. Część którą jemy to przerośnięta i zgrubiała łodyga, będąca dobrym źródłem witamin z grupy B (B1, B2, B6), witaminy C, ß-karotenu oraz witaminy K.
    Więcej

    Kalarepa to dwuletnia roślina należąca do rodziny kapustowatych, do których zaliczamy również brokuły, jarmuż, kalafior, brukselkę, kapustę chińską, kapustę głowiastą białą i czerwoną, kapustę pekińską oraz kapustę włoską. Kalarepa znana jest wyłącznie z uprawy i nie można jej znaleźć na stanowiskach naturalnych.

    Pierwsze opisy kalarepy pochodzą z XVI wieku, aczkolwiek znana była już w starożytnym Rzymie pod nazwą caulorapa. Pierwsze uprawy kalarepy pojawiły się w Europie Zachodniej pod koniec XVIII wieku, natomiast do Polski kalarepa dotarła dopiero w wieku XIX.

    Choć nie jest to najpopularniejsze warzywo w Polsce, kalarepa ma duże wartości odżywcze, a zarazem smakowe. Część którą jemy to przerośnięta i zgrubiała łodyga, będąca dobrym źródłem witamin z grupy B (B1, B2, B6), witaminy C, ß-karotenu oraz witaminy K.

    Witaminy z grupy B są niezbędne w wielu procesach biochemicznych, m.in. do przemian węglowodanów. Są także składowymi licznych koenzymów, a np. witamina B6 bierze udział w tworzeniu hormonów, takich jak serotonina i adrenalina. Niedobór witamin grupy B może przejawiać się problemami skórnymi oraz zmniejszoną odpornością na stres. Witaminę C i ß-karoten uznaje się za witaminy antyoksydacyjne, zabezpieczające przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników.

    W kalarepie znajduje się także wiele mikro- i makroelementów, m.in. takich jak: sód, potas, wapń, magnez, żelazo, cynk, miedź, mangan.

    Zawartość wybranych mikro- i makroelementów w kalarepie (Kunachowicz, 2007)
    Mikro- i makroelementy Ilość w mg/100 g produktu
    sód 10
    potas 416
    wapń 57
    magnez 21
    żelazo 0,9
    cynk 0,86
    miedź 0,07
    mangan 0,45

    Dodatkowo, w kalarepie znajduje się luteina niezbędna do prawidłowego funkcjonowania narządu wzroku. Ponadto wszystkie warzywa kapustowate zawierają glukozynolany, które działają ochronnie przed uszkodzeniem struktury DNA, z czym wiąże się bezpośrednio działanie prewencyjne w chorobach nowotworowych. Kolejną grupą związków charakterystyczną dla kapustowatych są flawonoidy, które wykazują działanie antyoksydacyjne, przez co zapobiegają chorobom sercowo-naczyniowym oraz mają właściwości bakteriostatyczne i grzybobójcze.

    Zawartość błonnika pokarmowego sprawia, że warzywo to usprawnia perystaltykę jelit. Co ważne, kalarepa zaliczana jest do grupy warzyw nieuczulających, dlatego z powodzeniem można ją włączyć do jadłospisu dzieci od 6. miesiąca życia.

    Kalarepę szczególnie zaleca się osobom chorującym na cukrzycę oraz osobom będącym na diecie redukcyjnej z uwagi na niski indeks glikemiczny i jednocześnie małą kaloryczność – 29 kcal w 100 g produktu.

    Mimo to należy pamiętać, że najbogatszą w witaminy i sole mineralne częścią rośliny są jednak młode liście, które pod względem wartości odżywczych znacznie przewyższają samą zgrubiałą łodygę.

    Liście kalarepy są także dobrym źródłem chlorofilu. Chlorofil to zielony pigment absorbujący światło słoneczne i przekształcający je w energię. Dzieje się to wszystko w wyniku fotosyntezy. Chlorofil ma budowę zbliżoną do barwnika krwi – hemoglobiny, dlatego często nazywa się go „żywą krwią” roślin.

    Lecznicze działanie chlorofilu to, m.in.:

    • działanie detoksykacyjne, pomaga oczyścić wątrobę
    • poprawia obraz krwi
    • reguluje perystaltykę jelit
    • hamuje stany zapalne i przyspiesza gojenie ran.

    Kalarepę najlepiej jeść w formie surówek z dodatkiem niewielkiej ilości oleju roślinnego tłoczonego na zimno. Doskonale się sprawdza nadziewana farszem mięsnym lub jako dodatek do zup i kremów.

    Krem z kalarepy

    Składniki:

    • 6 niewielkich kalarepek
    • 4 ziemniaki średniej wielkości
    • 1 średnia cebula
    • 2 ząbki czosnku
    • 1 łyżka oleju kokosowego, masła klarowanego lub oliwy z oliwek
    • przyprawy, użyć wg uznania te, które się najbardziej lubi, np. oregano, majeranek, zioła prowansalskie
    • sól i pieprz do smaku
    • orzechy włoskie uprzednio posiekane i uprażone na patelni bez dodatku tłuszczu

    Sposób przygotowania:

    Kalarepę i ziemniaki należy obrać, a następnie pokroić w kostkę.
    W rondelku, na oleju kokosowym (lub maśle klarowanym lub oliwie z oliwek) podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek. Należy uważać, aby czosnek się nie spalił, gdyż będzie gorzki.
    Po podsmażeniu cebuli i czosnku do rondelka wrzucić kalarepkę i ziemniaki, przyprawy, sól i pieprz, a następnie chwilę wszystko smażyć.
    Po około 5 minutach wszystko podlać wodą (poziom wody około 2 cm wyższy niż poziom warzyw) i gotować, aż warzywa będą miękkie. Następnie wszystko miksujemy na gładką masę, przelewamy do salaterek i posypujemy uprażonymi orzechami włoskimi.

..