26 lipca 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Poczet Lekarzy
medycyna praktyczna dla pacjentów

Parametry wyszukiwania:

Profile lekarzy i opisy placówek medycznych są całkowicie bezpłatne
 Wszyscy  A B C Ć Č D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Y Z Ź Ż

Wyniki wyszukiwania

   Dalej »
Lekarz Dorota Frączek

Internista, Diabetolog

Choroby wewnętrzne, Diabetologia

Dr n. med. Arkadiusz Głowania

Internista, Diabetolog

Choroby wewnętrzne, Diabetologia

dr n. med. Barbara Grankowska

Internista, Diabetolog

Choroby wewnętrzne, Diabetologia

Dr hab. n. med. Mariusz Jasik

Internista, Diabetolog, Farmakolog kliniczny

Choroby wewnętrzne, Diabetologia, Farmakologia kliniczna

Lekarz Agnieszka Krajewska

Internista, Diabetolog

Choroby wewnętrzne, Diabetologia

Lekarz Ewa Krzyczkowska-Bokwa

Internista, Diabetolog

Choroby wewnętrzne, Diabetologia

Lekarz Roman Kuczerowski

Diabetolog, Internista, Endokrynolog

Choroby wewnętrzne, Diabetologia, Endokrynologia

   Dalej »

Poczet Lekarzy zawiera wyłącznie wizytówki stworzone przez lekarzy. Jesteś lekarzem i nie ma Cię w bazie: stwórz wizytówkę!

Przeczytaj też

  • Miś Jerry pomoże dzieciom z cukrzycą typu 1
    Firma Sproutel opracowała interaktywnego misia zabawkę, który uczy dzieci chore na cukrzycę typu 1 oswajać się z przypadłością poprzez zabawę.
    Więcej
    Fot. www.jerrythebear.com
    Dziecko można również przyzwyczaić do wykonywania codziennych czynności związanych z hiperglikemią. Dla dziecka sprawdzanie stężenia glukozy we krwi poprzez nakłucie jest szczególnie nieprzyjemne wtedy, gdy jest samo i brakuje mu kogoś, kto je przez ten proces przeprowadzi. Tym właśnie kierowała się nowo powstała firma Sproutel, tworząc Jerry'ego – misia zabawkę, który cierpi na cukrzycę.

    Wypełniony elektroniką zamiast trocin, pluszak pozwala dzieciom na sprawdzanie stężenia glukozy po ściśnięciu jednego z jego palców. Jeśli stężenie glukozy we krwi misia jest zbyt duże, dziecko, posługując się ekranem dotykowym umieszczonym na brzuchu pluszaka oraz zabawkowym penem, może skorygować hiperglikemię. Misia Jerry’ego można również karmić, przesuwając mu przed pyszczkiem specjalne karty symbolizujące pożywienie. Karmienie niedźwiadka ma – rzecz jasna – wpływ na stężenie glukozy we krwi misia. Insulinę misiowi dostarcza się w dwojaki sposób: poprzez pompę na ekranie lub zastrzyk za pomocą załączonego pena.

    Dzieci, bawiąc się misiem Jerry, uczą się również planowania posiłków, rozpoznawania stanów hipo- i hiperglikemii oraz odpowiednich nań reakcji etc. Pomaga w tym 21 historyjek-zabaw, w które dziecko może grać, ucząc się i przechodząc kolejne etapy wtajemniczenia w chorobę.

    Jeśli tylko zakończy się akcja finansowania społecznościowego na portalu Indiegogo i rozpocznie produkcja, miś Jerry wkroczy na rynek zabawek edukacyjnych we wrześniu 2014 roku. Tymczasem na wspomnianym portalu można wesprzeć inicjatywę, m.in. wpłacając na pierwsze egzemplarze zabawki 300 USD.

    Poniżej zamieszczamy krótki film (w wersj iangielskiej) o misiu Jerry.

  • Dzieci z cukrzycą nie muszą rezygnować z marzeń o sporcie
    Dzieci chore na cukrzycę typu 1 nie muszą rezygnować z marzeń o sporcie, nawet wyczynowym – ocenili eksperci w rozmowie z PAP.
    Więcej

    Dzieci chore na cukrzycę typu 1 nie muszą rezygnować z marzeń o sporcie, nawet wyczynowym – ocenili eksperci w rozmowie z PAP. Umożliwia im to postęp medycyny, w tym np. pompy insulinowe z systemem ciągłego monitorowania glikemii. Specjaliści zwrócili też uwagę, że warunkiem uprawiania sportu przez dziecko z cukrzycą jest posiadanie dużej wiedzy na temat choroby oraz jej kontroli przez rodziców, jak i samych zawodników.

    „Ważne jest, by osoby, które zachorują na cukrzycę typu 1 i muszą być leczone insuliną wiedziały, że to nie musi zmienić ich życia. Jeżeli ktoś miał marzenia o karierze sportowej, to cukrzyca i sam fakt leczenia insuliną tego nie przekreśla” - powiedział dr Andrzej Gawrecki z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii w Poznaniu. Specjalista opiekuje się polską dziecięcą drużyną piłkarską trenującą do Międzynarodowego Turnieju Piłki Nożnej Medtronic Junior Cup Diabetes 2014, który odbędzie się w sierpniu w Arnhem w Holandii.

    Dr Gawrecki zaznaczył, że cukrzyca nie może być barierą w kwalifikowaniu do klubów sportowych, startu w zawodach czy studiowania na akademii wychowania fizycznego. W dzisiejszych czasach jest to możliwe. Dowodem na to są przykłady zawodowych sportowców chorych na cukrzycę, jak wioślarz Michał Jeliński - złoty medalista igrzysk olimpijskich w Pekinie, judoczka Katarzyna Wtorkowska-Łuba.

    „Jednak, aby pacjent z cukrzycą mógł uprawiać sport jego choroba musi być dobrze wyrównana, a zawodnik powinien posiadać dużą wiedzę, np. o dawkowaniu insuliny i ilości spożywanych węglowodanów” - podkreślił lekarz. Jak wyjaśnił, chodzi o uzyskanie możliwie prawidłowego stężenia glukozy we krwi (tzw. glikemii). W cukrzycy typu 1, która rozwija się w efekcie zniszczenia komórek beta trzustki produkujących insulinę, jest ono za wysokie. Dlatego pacjenci muszą podawać sobie insulinę, hormon regulujący metabolizm glukozy i obniżający jej stężenie we krwi.

    Problem polega na tym, że zbyt duża dawka insuliny niedopasowana do ilości spożytego pokarmu i wysiłku fizycznego może doprowadzić do hipoglikemii. „To właśnie hipoglikemii najbardziej obawiają się zawodnicy, rodzice i oczywiście lekarze” - zaznaczył dr Gawrecki.

    „Pacjent i jego rodzice musza być wyedukowani, by mogli jak najlepiej przygotować się do wysiłku fizycznego – np. uwzględnić redukcję dawki insuliny, czy ewentualne spożycie dodatkowych węglowodanów, jeśli wartość glukozy we krwi znacznie się obniży. W tym celu konieczna jest ścisła kontrola glikemii po treningach, również w nocy, ponieważ wtedy także może się pojawić hipoglikemia” - tłumaczył dr Gawrecki. Według niego wymaga to od dzieci i rodziców dobrej współpracy z lekarzem diabetologiem oraz dużej samodyscypliny.

    „Uprawianie sportu przez dzieci z cukrzycą jest jednak bardzo pozytywne, ponieważ pomaga w wyrównaniu cukrzycy i chroni przed przewlekłymi powikłaniami choroby” - podkreślił specjalista.

    „Na początku, kontrolowanie glikemii wydaje się być bardzo trudne, ale szybko można się tego nauczyć, trzeba tylko trzymać samodyscyplinę ” - powiedziała pani Joanna, mama 11-letniego Nikodema, który trenuje w drużynie przygotowującej się na mistrzostwa w Arnhem. Cukrzycę typu 1 zdiagnozowano u niego rok temu. Chłopiec zawsze był bardzo aktywny, uprawiał np. żeglarstwo. „Po diagnozie pojawiła się obawa, czy będzie mógł to dalej robić, ale okazało się, że nie ma żadnych przeciwwskazań” - dodała. Zaznaczyła, że ogromne ułatwienie stanowi tu pompa insulinowa, czyli urządzenie do ciągłego podskórnego podawania insuliny.

    „To, że dzieci chore na cukrzycę mogą uprawiać sport, jest możliwe dzięki postępowi w medycynie. Bardzo nam w tym pomagają nowoczesne technologie, czyli pompy insulinowe, zwłaszcza te, które są wyposażone w system ciągłego monitorowania glikemii. Pozwala to na kontrolę stężenia glukozy co pięć minut, również w godzinach nocnych, co zwiększa bezpieczeństwo pacjenta” - tłumaczył dr Gawrecki. Jego zdaniem, dzięki nowym osiągnięciom medycyny chorzy na cukrzycę typu 1 mogą dziś prowadzić zupełnie normalne życie.

    Potwierdził to również trener drużyny, b. piłkarz Dariusz Dziekanowski. „Trenowanie z dziećmi chorymi na cukrzycę niczym się nie różni od treningów z dziećmi zdrowymi. Te dzieci mają taką samą wydolność, talent i są tak samo zaangażowane. Muszą jedynie bardziej kontrolować poziom cukru przed, w trakcie i po treningu, muszą też wiedzieć, kiedy powinny zejść z boiska, by zmierzyć poziom cukru. Ale to w niczym nie przeszkadza trenerowi” - ocenił.

    Zwrócił uwagę, że młodzi zawodnicy z cukrzycą są często bardziej odpowiedzialni. „A to przekłada się także na boisko - bardziej się słuchają, bardziej wczuwają się w swoją rolę” - podsumował.

    Szacuje się, że cukrzyca typu 1 stanowi do 10 proc. wszystkich przypadków cukrzycy. Na świecie cierpi na nią ok. 5 mln osób, w Polsce ok. 200-300 tys.

  • Diabetolodzy: Dlaczego rząd nie chce refundować leków inkretynowych?
    Polska jest jedynym krajem UE, w którym chorzy nie mogą liczyć na refundację leków inkretynowych – alarmują diabetolodzy.
    Więcej

    Polska jest jedynym krajem UE, w którym chorzy nie mogą liczyć na refundację leków inkretynowych – alarmują diabetolodzy.

    Preparaty te po raz kolejny nie dostały się na listę leków refundowanych. Prof. Jacek Sieradzki z Collegium Medicum UJ, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego podkreśla, że leczenie powikłań wynikających z nieprawidłowo leczonej cukrzycy jest osiem razy droższe niż koszt refundacji leków, które powikłaniom tym mogą zapobiec.

    W jego ocenie, brak refundacji leków inkretynowych świadczy nie tylko o złej woli urzędników Ministerstwa Zdrowia, ale także o niezrozumieniu podstawowej kwestii, jaką jest skuteczne leczenie choroby, które zapobiega powikłaniom i tym samym przynosi oszczędności dla budżetu.

    - O sprawę leków inkretynowych pytaliśmy podczas niedawnego spotkania pt. „Dialog dla zdrowia”. I co ? I nic! Nie przedstawiono nam żadnego konstruktywnego stanowiska w tej sprawie - mówi Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich.

  • Miniaturowy glukometr iHealth Align
    Na amerykańskim rynku właśnie ukazał się jeden z najmniejszych gadżetów medycznych na świecie, który po podłączeniu do gniazda słuchawkowego zamienia smartfon w glukometr.
    Więcej

    Na amerykańskim rynku właśnie ukazał się jeden z najmniejszych gadżetów medycznych na świecie, który po podłączeniu do gniazda słuchawkowego zamienia smartfon w glukometr. iHealth Align współpracuje z tabletami i smartfonami działającymi pod kontrolą systemów Android (wersja 4.3 i nowsza) oraz iOS (wydanie 4.3 i nowsze).

    Aparatowi towarzyszy bezpłatna aplikacja iHealth Gluco-Smart, która gromadzi wyniki pomiarów glikemii i informacje o dawkach wstrzykniętej insuliny. Program ma również możliwość zapisywania danych „w chmurze”, skąd może je pobrać opiekun, lekarz lub osoba mająca dostęp do tych informacji.

    W sklepie internetowym producenta urządzenie kosztuje niespełna 17 dolarów, a zestaw 50 pasków to wydatek kolejnych 12,5 USD. Niestety, w Europie urządzenia jeszcze kupić nie można – najprawdopodobniej nie uzyskało jeszcze wymaganych dokumentów pozwalających na sprzedaż gadżetu na terenie UE.